Współzałożyciel zespołu Queen, perkusista i czasami wokalista. Autor piosenki I'm in love with my car, o którą walczył jak lew, by była na albumie A night at the Opera, co mu się oczywiście udało. Sam utwór cieszył się taką popularnością, że otrzymał tantiemy niemal takie, jak Freddie za Bohemian Rhapsody.
Stworzył też Invisible Man oraz Radio Ga Ga.
Miłośnik dobrych aut, alkoholu i kobiet. Studiował biologię, ale zakończył studia licencjatem.
Roger Taylor
Zdjęcie pochodzi z teledysku do kawałka I want to break free, gdzie Taylor prezentował się wyjątkowo korzystnie jako niewiasta.
Z czasów młodości właśnie Radio GaGa chyba mi najbardziej zapadło w pamięci. Invisible man też pamiętam, a Bohemian Raspody, usłyszałem dopiero podczas premiery filmu.
Kurde no i co ja mogę dać, jak to tak, tylko jeden zespół i jeszcze tylko jeden album ehh..
No cóż, ja pozostanę przy mojej nostalgicznej nucie dzieciństwa, muzyce której słuchałem od kołyski, dzięki której poznałem odtwarzanie winyli wieczorową porą z ojcem, i która do dziś umacnia naszą relację ojciec-syn, bo na wspólne koncerty jeździmy od 20 lat niemal co roku, a czasem i dwa
Dość prywaty - przejdźmy do muzyki!
Moja propozycja to:
KULT z albumem "Posłuchaj To Do Ciebie" (w oryginalnej wersji winylowej, wydanej 'na zapisy' przez Klub Płytowy Razem btw. chyba najcenniejszy winyl w naszej kolekcji ;P)
Genre: Rock
Style: Alternative Rock, New Wave
Year: 1987
Niestety nie ma linku do oryginalnych nagrań, jest tylko zmasterowane późniejsze wydawnictwo SP RECORDS, na którym w porównaniu do pierwowzoru znalazło się aż 7 utworów więcej.
Oryginalnie płyta wydana jeszcze w czasach cenzury co zawsze jest dla mnie znakiem większej kreatywności i bardziej dwuznacznych tekstów (dlatego linkuję od 7.)
Trudno tu pisać o ulubionych numerach, kiedy wszystkie takie są, ale Wczoraj umarł mój wróg, Hej czy nie wiecie, Post czy Kult zdecydowanie ukształtowały moją podświadomość młodego człowieka, słuchałem tego zanim nauczyłem się mówić
Teksty i muzyka zdecydowanie skłaniające do refleksji, enjoy:
Czesc wszystkim, to moja pierwsza propozycja do #kacikmelomana . Ponieważ #rock uważam za gatunek zbyt szeroki jak na jedną nazwę, a w swoim rdzeniu dość rozmymłany, proponuję Wam dzisiaj album-petardę prosto w gardło. Pierwszy album studyjny kanadyjskiego zespolu pod nazwą Billy Talent, otwierający serię 3 self-titled (jak to sie mowi po polsku) albumow. Album ktory z pomoca swoich pazurów sam wdrapal sie na listy przebojow. Muzyka świeża (w 2003) i oryginalna (do dzisiaj). Muzycznie najblizej moim zdaniem jest im do skrzyżowania RATM i AFI ale nadal jest to kawał drogi stamtąd. Utwory nie biorą jeńców niczym PMC Wagner. Są energetyczne jak Pikachu w 4. formie. Dynamiczne jak dynamo w Wigry 3. Kanadyjskie zespoly zdecydowanie potrafią w rock. Polecam.
@FriendGatherArena ta płyta była bardzo udana. Swego czasu sporej tzw. fanbazy się w Polsce dorobili. Jak grali przed Bad Religion w Parku Sowińskiego w Warszawie to małolaty szalały jak na jakimś boysbandzie
Jest to powracający gatunek więc obowiązuje jedna nowa zasada o której poniżej
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min.
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne
swoje propozycje wrzucamy do 27.07 (niedziela) do północy z tagiem #kacikmelomana
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 01.08
Nowa zasada. Nie wolno podawać propozycji użytych w poprzedniej edycji o tej tematyce. Link do pełnej listytutaj.
w razie potrzeby dodatkowego czasu na odsłuch/głosowanie proszę o kontakt
Wołam uczestników poprzednich edycji @Yes_Man @Villdeo @totengott @bishop @xepo @ErwinoRommelo @HerrJacuch @HerrJacuch @radidadi @roadie @WatluszPierwszy @LondoMollari @Onestone @Felonious_Gru @Zielczan @ZohanTSW @jurusko oraz @zuchtomek @starebabyjebacpradem @tomwolf
@maly_ludek_lego to prawda. Muzyka skończyła się na Let it Be Beatlesów. Nikt już tak nie gra country jak Cash a punk umarł. Ta młodzież teraz to syfu słucha
W ramach mojej pokoncertowej obsesji na punkcie Black Sabbath przesłuchuję sobie ich mniej znane albumy.
Na pierwszy ogień poszło Technical Ecstasy . Siódmy album, przedostatni nagrany w oryginalnym składzie.
Jest ciekawie. Zdecydowanie bardziej rockowo, niż metalowo, szczególnie za sprawą obecności klawiszy nagranych przez Jezza Woodroffe'a. Zaskoczył mnie wokal Billa Warda na It's Alright. Bardzo delikatny, czysty, bardziej w stylu Queen czy Beatelsów, niż starszego Black Sabbath.
Niemniej w całej płycie czuć ducha Sabbath. Słychać że na basie jest Butler, a riffy pisze Iommi. Gdyby nie wokal Ozzy'ego (chociaż też grzeczniejszy niż zwykle) powiedziałbym że to jakiś współczesny zespół grający oldschoolowego rocka. I piszę to jako komplement.
@onpanopticon wrzucił Queens Of The Stone Age.- "No One Knows" z płyty "Songs For The Deaf", gdzie bębnił Dave Grohl, bo wrzuciłem Foo Fighters w mojej #500wolfika
A ja wrzucam zatem najlepszą (według mnie oczywiście!) płytę na której bębnił Dave Grohl, czyli (taka mała muzyczno-hejtowa incepcja