Właśnie odebrałem
#chwalesie #retrogaming

Właśnie odebrałem
#chwalesie #retrogaming

@Bestia4wadowic https://insignia.live/connect jak kiedyś Cię najdzie ochota to przetestuj i daj znać jak śmiga ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Hej,
Czy jest jakaś lepsza alternatywa dla Anbernic jeśli chodzi o handhelda zbudowanego na bazie emulatora retro? Szukam czegoś w miarę solidnie zbudowanego, wygodnego z dobrym wyświetlaczem, na czym gra się komfortowo, ale jednocześnie nie jest absolutną chińszczyzną. Jeśli chodzi o gry, to celuję w NES'a, SNES'a, PS1, ale jakby gry z PS2 chodziły to było by miodzio. Jeśli chodzi o budżet, to nie mam ustalonego i mogę wziąć pod uwagę coś do 2k nawet.
#gry #retrogaming #konsole
Zaloguj się aby komentować
@PdG_PL To jest ten silnik: https://theforceengine.github.io/ Tutaj znajdziesz całe info i download
Zaloguj się aby komentować
Cześć i czołem, kluski z rosołem. Jako że poprzedni wpis z #wygrzebanezcovercd został ciepło przyjęty to idziemy za ciosem, w godzinach które pozwolą na dodanie obrazków w innym miejscu niż komentarze. No i potestujemy jak sprawdza się forma artykułu.
Dziś kontynuujemy #retro klimaty strategiczne ale tym razem bierzemy na tapet grę RTS osadzoną w nieco rzadziej spotykanym okresie starożytnych Chin, z małym twistem ponieważ gra nie jest oparta o fakty historyczne, a bardziej o fabularyzowaną historię tego okresu (i jedne z pierwszych historical fiction)w formie książkowej - Opowieści o Trzech Królestwach (Romance of Three Kingdoms |...
Jak w tytule , dzisiaj omówimy granie na w610i w gry napisane w javie, które nadal wychodzą pod te telefony O.o
Oczywiście żeby tak fajnie nie było musiałem przełożyć moją kartę bo stary telefon bez włożonej karty sim nie odpali systemu.
Na szczęście miałem taką większą plastikową otoczkę bo nowe telefonu używają mniejszego rozmiaru kart... Oraz wcześniej celować igła w dziurkę aby trafić w sprężynkę, która mi wysunie kartę z obecnego telefonu.
Oczywiście były dwie metody aby temu zaradzić: zmodować OS albo kupić taką atrapę sim i włożyć w gnizado pod bateria. Obeszło się bez tych kiwek.
Teraz kiedy już wszystko chodzi, a telefon...
Zaloguj się aby komentować
@Quassar wołaj! sam mialem SE K800i ktorego zawiesilem jakims zlosliwym oprogramowaniem i nie chcial mi sie juz pozniej włączyć. Pozostawał format całego telefonu, ale szkoda mi było tracić zawartości. Miałem tam tyle fajnych gierek, ze hoho. Pamietam jak bardzo bylem zawiedzionygdy weszly telefony dotykowe i razem z tą erą skonczyly sie ciekawe pomysly na fajne, wieloplaszczyznowe gry. Wszystko stalo soe jakies takie... jakby dla dzieci - proste ikonki, jednopalcowa obsługa, uproszczone mechaniki - troche teskni mi sie za tymi wszystkimi tytulami.
Zaloguj się aby komentować
@radek-piotr-krasny na fona jest za⁎⁎⁎⁎sta
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.nooleus.android.spaceagency
ale do prostych nie należy
Zaloguj się aby komentować
Shardlands to klimatyczna przygodowa gra akcji 3D z zapierającymi dech w piersiach grafikami, piękną ścieżką dźwiękową i płynną rozgrywką. Dawn gubi się w opustoszałym obcym świecie próbując znaleźć drogę powrotną do domu. Musi aktywować starożytną maszynę z kluczami które są rozrzucone po zepsutym świecie pełnym zagadek, potworów i niebezpiecznych urządzeń.
Gra wiekowa więc niedostępna już w Google Play.
W razie problemów ze znalezieniem prawilnej wersji służę pomocą.
Zaloguj się aby komentować
Uczono nas że musimy przetrwać. Musimy dotrzeć do końca, uratować księżniczkę i zostać bohaterem. Wszystko dobrze i super, ale z czasem robi się to już nudne. Kto powiedział że tak musi być?
Pan Karoshi to przepracowany japoński pracoholik, który jest zmęczony wszystkim i widzi tylko jeden cel w swoim życiu: powstrzymać to wszystko. Twoim zadaniem jest pomóc mu popełnić harakiri, rozwiązując łamigłówki i znajdując zabawne sposoby na śmierć.
Niestety gra jest wiekowa i dlatego nie znajdziemy jej już w Google Play. Ale kto szuka ten znajdzie.
Zaloguj się aby komentować
Hello, fellow degenerates!
Dziś szybki rzut okiem na stosunkowo ciekawą produkcję dość niszowego ale pewnie rozpoznawalnego przez szanowanych gentlemanów i badaczy studia C's Ware, jeżeli ktoś kojarzy takie tytuły jak EVE Burst Error czy ADAM: The Double Factor to tu mamy piękne japońskie wydanie swoistego prototypu mechaniczno-narracyjnego, który został potem rozwinięty wyżej wspomnianej dylogii EVE/ADAM [@morrak byś się podzielił, nawet nie masz na czym ich odpalić!]
Patrząc na to zwykłe wydanie konsolowe aż trudno uwierzyć jak nisko upadliśmy i jak wiele straciliśmy gdy wielcy wydawcy zaczęli przekładać koszty produkcji nad walory estetyczne … minął złoty wiek wydań fizycznych z kolorowymi instrukcjami, broszurami, pięknymi nadrukami na płytach - ba nawet kartami przybliżającymi lore bohaterów .... do pełni szczęścia zabrakło mini-CD, które często gościło w japońskich wydaniach …. na szczęście jest to wersja na Saturna, przez co dane nam jest słuchać tracków audio bezpośrednio z płyt na dowolnym sprzęcie audio-CD bez specjalnego oprogramowania [i co SONY? można? można!]
Sama gra posiada “Yellow Label” - co za tym idzie znajdziemy tam sporo nieprzyzwoitych treści, jednak w stosunku do pierwotnych wydań na japońskie komputery osobiste jest w znacznym stopniu ugrzeczniona - skutkuje to brakiem wielu scen i pewnymi lukami przyczynowo-skutkowymi w fabule, ale dzięki wycięciu wyjątkowo gorszących scen nie tracimy do reszty szacunku i sympatii do niektórych bohaterów tej gry.
Czy gra jest dobra … hmm była na tyle popularna w Japonii, że została w zrozumiałym języku wydana na PC. O ile historia miejscami trzyma się kupy [tl;dr - odseparowana wyspa pełna naukowców prowadzących tajne badania dla wojska, dociekliwy pracownik placówki, dziewczyna z amnezją, którą coś łączy z badaniami na wyspie i ciekawski dziennikarz - co może pójść nie tak?] to grywalność jest mocno osadzona w latach 90-tych, kiedy japońskie gry tego gatunku były bardzo specyficzną mieszanką VN oraz gry przygodowej i granie w te wynalazki wymagało trochę zaparcia.
intro z Saturna
gra została wydana praktycznie na wszystko od FM Towns, PS2 a nawet Vitę i Switcha





Zaloguj się aby komentować
A pomarudzę sobie na coś co już od dłuższego czasu mnie wkurza i męczy. Podobnie jak @Morrak jestem #consolepleb i czerpię radość z poszukiwań i ogólnie rozumianego zbieractwa dobrych i/lub co ciekawszych tytułów wydanych na przeróżne konsolowe systemy, tylko ostatnimi czasami zakupy na platformach na literkę a oraz o przypominają spacery po polu minowym w Korei Północnej gdy Ty masz mapę rozmieszczenia ładunków ale z Berlina Wschodniego i to z lat 60-tych … już nie wystarczy zapytać czy gra jest kompletna - o nie, nie, nie - to by było za proste - w zalewie „nie mam jak sprawdzić”, „wydanie europejskie”, „opakowanie zastępcze”, „zdjęcie poglądowe” itp, itd trzeba pytać o wszystko - a jak się o tego zaniedba to boom, jak w załączonym zdjęciu - niby wszystko ok tylko ze wstydem zakryłem kciukiem niemiecką kategoryzacje wiekową - bo po rozpakowaniu się okazało ze to niemiecka wersja była …. W ładnym stanie (wbrew pozorom w obiegu nie ma dużo steelbookow z X360 zachowanych w dobrym stanie) , kompletna ale jakby nie patrzeć DE, więc gdy już upoluję wersje prawilną tą bez żalu i straty puszczę ją na ebay.de …. Ale niesmak zostanie. Człowiek jest wierny wsadzie „The spice must flow” i stara się żeby jak najwiecej gotówki lądowało bezpośrednio u swoich, nie w sieciówkach, korporacjach czy u pośredników, a tu cwaniaczki z mojego kraju zdecydowanie za często robią lub próbują robić mnie w wała - co ciekawe nie przypominam sobie takich akcji kiedy robiłem zakupy na ebay czy amazon …. Więc ja się grzecznie pytam - co tu jest k⁎⁎wa nie tak że ludzie to chuje?

Zaloguj się aby komentować
@Morrak wrzucam w końcu obiecaną yellow labelkę, cobyś nie zrzędził - w moim rankingu konsol Sega Saturn ma specjalne miejsce i chyba do żadnej innej platformy nie żywię tyle sympatii co do tego niedojebanego konstrukcyjnie konkurenta PSX, o którym nikt normalny już nie pamięta. Najlepsze tytuły na tą platformę nie opuściły nigdy Japonii, a szkoda, gdyż taki Sakura Wars, Shinnig Force III [w EU wydano tylko 1 scenariusz z 3] czy Wachenröder mogłyby trochę opóźnić nieuniknione.
Zamieszczone poniżej foty gry Doukoku Soshite obrazowo pokazują jak daleko odeszliśmy od ideału wśród wydań gry konsolowej - podwójne jewel case, w środku CD z grą, mini OST, mini artbook, kolorowa instrukcja, karty z waifus, a dla ortodoksyjnych purystów dodatkowo spine card - a to nawet nie jest kolekcjonerka, tylko zwykłe wydanie gry ... za kolecjonerkę można uznać od biedy Doukoku Soshite Final Edition gdzie doszło jeszcze trochę bonusów i makulatury - może jeszcze kiedyś się trafi.
Czym jest sama gra ... jest to mutant "zachodnich" przygodówek [popularność PC z windowsem pod koniec lat 90-tych przyczyniła się zwiększonego zainteresowania grami "zachodnimi", w tym grami przygodowych wśród Japończyków, dochodziło wtedy również do zapożyczania niektórych rozwiązań, trendów czy gatunków i przeszczepiania ich na twory japońskich developerów] z mocno japońska VN-ką .... od razu muszę zaznaczyć, że z punktu widzenia historii gier twór ten jest może i jest istotny jednak dla gracza połączenie te jest mocno ciężkostrawne. Część przygodowa jest za prosta, a powiązania zagadek z fabułą tak rozmyte i nielogiczne, że waifu nam giną, a "bad end" jest prosty do osiągnięcia. Co smuci, bo bazując na skryptach i fanowskich tłumaczeniach gry fabuła wydaje się klimatycznie, krwawa i odpowiednio zagmatwana by trzymała nas w napięciu do samego końca.
zdjęcia z artbooka dobierane tendencyjnie
gra doczekała się reedycji na PS Vita i PS4, niestety bez wersji multilanguage
Zaloguj się aby komentować
Jako że wpis z Faraonem został ciepło przyjęty i widzę, że jest tu jakaś grupa fanów citybuilderów Impressions Games, to postanowiłam napisać parę słów o najnowszym modzie / upgradzie / konwersji Caesara III. Gra ta już 30. września będzie mieć swoje 23. urodziny, więc dość oczywistym jest, że raczej nie będzie oferować wielu opcji widzianych w dzisiejszych tytułach (nawet 2D) - powstała, gdy królowały monitory 4:3 i rozdzielczości takie, jak 800x600.
Augustus - bo to o nim tu mowa, jest forkiem modu Julius mającym na celu nie tylko modernizację silnika gry, ale i wprowadzenie zmian w rozgrywce znanych nam z innych, nowszych gier stworzonych przez Impressions. Wszystkie te nowe opcje można włączać i wyłączać zależnie od upodobań.
Augustusa znajdziecie na GitHubie: https://github.com/Keriew/augustus
A oto najważniejsze, ale nie wszystkie ulepszenia, jakie twórcy dodali do gry:
blokady drogowe (roadblocks)
specjalne zlecenia rynkowe (market special orders)
globalna pula siły roboczej (global labour pool)
częściowe przechowywanie w magazynach (partial warehouse storage)
zwiększone limity w grze (increased game limits)
kontrola zoomu (zoom controls)
poprawki graficzne i większa lista obsługiwanych rozdzielczości
opcjonalne wsparcie dla plików MP3 w wysokiej jakości udostępnionych przez Sierrę (do pobrania tu: https://github.com/bvschaik/julius/wiki/MP3-Support )
i wiele innych
Save z Augustusa NIE są kompatybilne z niezmodyfikowaną wersją ani Juliusem. Save z Caesara III można otworzyć w Augustusie.
Modyfikacja do uruchomienia wymaga posiadania pełnej wersji Caesara III. Grę można kupić za śmieszne pieniądze na GOG.com
Jest też do niego polska instrukcja: https://github.com/Keriew/augustus/raw/master/res/translated_manuals/augustus_manual_polish_3.0.pdf
No to miłego zarywania weekendu - nie bawcie się Nerona i nie spalcie Rzymu

Zaloguj się aby komentować
Faraon i Kleopatra - jedna z moich ulubionych gier. Pamiętam jeszcze, ile się nad tym człowiek nawisiał po premierze...
Wprawdzie są modernizujące mody do Caesara, a Zeus i Emperor mają rozwiązane wiele mechanicznych bolączek obecnych w Faraonie, to do tej odsłony citybuilderów mam największy sentyment. No bo w której innej grze można było sobie zbudować piramidy?
Sporo lat minęło i według mnie gra się wcale nie zestarzała (zwłaszcza wersja z GOG z modem podbijającym rozdzielczość - można grać nawet w 3440x1440 czy 4K).

Zaloguj się aby komentować
Trochę okołogrowej nostalgii. Thank You For Playing - bardzo syty dokument o czasopismach komputerowych z czasów gdy trawa była zieleńsza, a słoneczko świeciło jaśniej.
teaser:
https://www.youtube.com/watch?v=t_JzEWLEAAg
trailer:
https://www.youtube.com/watch?v=ty5UdGxtBRA
trailer #2:
film właściwy:
https://www.youtube.com/watch?v=8Z93N4mqD8Y
edycja specjalna [dodatkowe materiały]:
Zaloguj się aby komentować
Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn!
Dziś wrzucę coś fajnego, a przynajmniej fajnego z mojego punktu widzenia. Proza H.P Lovecrafta znana jest i lubiana, na bazie tej prozy powstało trochę mniej lub bardziej udanych adaptacji filmowych, komiksów, gier karcianych, planszowych, RPG i gier komputerowych przeróżnych gatunków. Wrzucałem już zachętę do zapoznania się z grą Cthulhu Save the World, teraz chciałbym polecić coś co bardziej opierającego się na prozie mistrza.
"Shadow of the Comet" oraz "Prisoner of Ice" to luźno ze sobą połączone gry przygodowe, wydane na początku lat 90-tych mocno osadzone w mitologi Cthulhu, opierające się na dziełach "The Dunwich Horror"/"The Shadow Over Innsmouth" w przypadku tej pierwszej oraz "At the "Mountains of Madness" w przypadku drugiej gry.
Jak przystało na gry mocno już oldschoolowe wymagają hmm odpowiedniego podejścia od współczesnych graczy - jednak Ci którzy nie odbiją się od oprawy i antycznych mechanik otrzymają wyjątkowo kanoniczny i klimatyczny produkt.
Obydwie gry dostępne w serwisie GOG
https://www.gog.com/game/call_of_cthulhu_shadow_of_the_comet
Zaloguj się aby komentować
Wspieram to - HISTORIA AMIGI PIKSEL PO PIKSELU
dla miłośników staroci i papieru wrzucam syto zatankowany projekt z wpieram to - w linku szczegółowe info, a od siebie, osoby lubiącej takie gadgety dodam tylko, że warto, za 60 mieszków [chociaż wersja z komiksem jest IMO najlepszą opcją] dostajemy wysokokaloryczną porcje nostalgii

Zaloguj się aby komentować

dla miłośników staroci i papieru wrzucam syto zatankowany projekt z wpieram to - w linku szczegółowe info, a od siebie, osoby lubiącej takie gadgety dodam tylko, że warto, za 60 mieszków [chociaż wersja z komiksem jest IMO najlepszą opcją] dostajemy wysokokaloryczną porcje nostalgii