@Cybulion Ja mam kaca "spamerskiego" następnego dnia Nie lubię się narzucać, ale czasem to robię xD I nie chodzi tylko o Hejto, ale bardziej o znajomych
Zaznaczę, że dorastałem w latach '90, czyli epoka MTV, i uwielbiałem oglądać videoclipy. Szczególnie te ze storytelingiem. Mnóstwo tego było. Pamiętacie November Rain, Living on the Edge, Crazy, I'd Do Everything for Love (Michael Bay!), Smack My Bitch Up, czy chociażby Sabotage? Potem się to wszystko skończyło, wkroczył pop i już tylko dupery tańczyły w różnych sceneriach i konfiguracjach (zieeew).
Ostatnio trafiłem przypadkiem (ta, jasne ) na taką gwiazdeczkę, Sabrine Carpenter, i jej teledysk "Manchild". Jest zrobiony w formie trailera do jakiegoś filmu drogi. Nie to, żebym promował pop, ale co tam się wyrabia Ale bym to oglądał...
Ma jeszcze ze dwa-trzy inne ciekawe (w tym jeden fajny z Jenna Ortega), ale ten miażdży IMO.
@Cinkciarz to jest kierowane do pokolenia twitchowych baseniar mi się wydaje. Szukanie granicy kiedy coś jest jeszcze dopuszczalne ale intencje są dość jasne. Podobnie z K-Popem. Masz te śliczne gwiazdeczki tańczące na scenie ubrane wyzywająco no ale jednak osłaniająco. Tańczące w taki sposób, że choreografia pasowałaby raczej do występu striptizerki czy burleski tego typu niż do zespołu popowego ale to nie moja broszka.
@Rimfire dokładnie tak samo czuję, ale w tym konkretnym przypadku właśnie widzę wyjątek. Oczywiście panna przyciąga oko, bo wiadomo co się najlepiej sprzedaje, ale zdjęcia do tego klipu, ilość scenerii, sytuacji, humor. Tam jest scena z orką, rekinem i słoniem, no i z owcami też
@Cinkciarz zabawne pojazdy. Faktycznie dałem się nabrać że to z lat 90 i pomyślałem "pewnie drogi był ten teledysk", ale teraz... Pewnie wszystkie w AI porobione.
za każdym razem z tym utworem wracam pamięcią do początku lat 90, bo wtedy dostałem na urodziny kasetę z ich największym hitem, ale jednak ten numer jest najlepszy
@skorpion łatwo szło ogarnąć kasety z tego typu niezależną elektroniką na początku lat 90 w Polsce? Sam jestem fanem tych klimatów, ale z racji rocznika w moje gusta powinny bardziej trafiać produkcje z lat 2000.
@TyGrySSek Nie przepadałem za nim. "We Will Rock You" reszta dla mnie była taka sobie. A ogólnie to nie lubię pedałów co nie wpływa na moją ocenę. Ale musiałem wspomnieć.
Tutaj z reguły piszę jakieś długie smęty o tym jak byłem fanem danego zespołu, i jak go często lubię słuchać. Tutaj tak nie będzie - nigdy nie słuchałem tego zespołu, generalnie fanem popu nie jestem, ale... kiedyś, przypadkiem natrafiłem na jeden kawałek na Hejto. Przesłuchałem, i coś mi zaświtało - tj. przypomniała mi się jedna z melodii z radia, z czasów kiedy byłem gówniarzem. Odsłuchałem następnego kawałka... i bum, kolejne wspomnienie czegoś, co leciało onegdaj w radiu. Potem kolejna, i kolejna, aż dotarło do mnie, że w sumie jak na tamte czasy, to był naprawdę solidny zespół, i mieli całe mnóstwo hiciorów. Taki typowy pop, ale dobrze zrobiony. Wrzucam, bo może komuś też to obudzi jakieś wspomnienia.
@LondoMollari piszesz solidny pop jak na tamte czasy... Kluczem do tej tajemnicy jest Denniz Pop, producent który stoi za Ace of Base. To jest pierwszy międzynarodowy produkt z wytwórni tegoż człowieka - Cherion. Potem do Sztokholmu przyjeżdżali Backstreet Boys, N Sync i Britney Spears - zanim byli sławni. To w Cherion wyprodukowano ich pierwsze płyty. Uczniem Denniza jest Max Martin, ktory jest absolutnie niedościgniona maszynką hitów. Pisał dla tylu gwiazd że aż trudno w to uwierzyć że za ich sukcesem stoi jeden człowiek. To nowoczesne brzmienie to jest szkoła Cheriona ze Sztokholmu i Ace of Base nie jest wyjątkiem tylko pierwszym w 30-letniej serii