Znamy już półfinalistki piłkarskiego turnieju olimpijskiego.
Hiszpanki, rzutem na taśmę (przegrywały już 0:2; wyrównującego gola strzelił dopiero 90'+7; ale za to znacznie lepiej poradziły sobie z wykonywaniem karnych, a w bramce miały Zorro ) podążają śladem panów.
Myślałem, że podobny kurs obiorą również gospodynie IO, ale nie wykorzystały karnego w pierwszej połowie, a pod koniec drugiej Brazolki objęły prowadzenie. Niebardzo wiem, co się działo w końcówce, ale sędzina doliczyła aż 16 minut (ale mecz zakończył się dopiero dokładnie po 18:47 min.), więc wyglądało to jakby próbowano je na siłę przepchnąć dalej.
@smierdakow pewnie ze da, ale z odpowiednim nastawieniem ;) przerażajace jest jednak to ze to niby najlepsze przedsticielki, wiec ciekawe jak wyglądają mecze ligowe xD
Zakończyły się pierwsze mecze ćwierćfinałów LM, o dziwo wszystkie wynikiem 1:0. Nie oznacza to jednak podobnej sytuacji wszystkich drużyn przed rewanżem.
Bayern pokonał u siebie Arsenal. Drużyna z Monachium trzymała dyscyplinę, dawała rywalkom grać, a później wyprowadzała kontry. Mogło się skończyć wyższym zwycięstwem. Jedyną bramkę zdobyła Lea Schüller po główce – słabym ustawieniem pomogła trochę bramkarka Arsenalu. Rewanż na Emirates. Jeżeli gdzieś miałyby się odwrócić losy dwumeczu, to spodziewam się tego najbardziej po tej parze.
Barcelona wygrała na Stadio Olimpico z Romą. Tego meczu nie oglądałem i zakładałem wyższe zwycięstwo FCB. Niemniej zaliczka jest i spotkanie w Katalonii to będzie bardzo trudna przeprawa, jeśli Roma chce podjąć walkę.
W trudnej sytuacji znalazł się na własne życzenie Lyon. Widziałem tylko drugą połowę i niestety, obrończynie tytułu nie dojechały na mecz przed własną publicznością. Niedokładne podania i zwłoka, czy może raczej niezdecydowanie w rozegraniu, nie pozwoliły nabrać rytmu, a z drugiej strony zawodniczki Chelsea zagrały z niesamowitym polotem. Wyprowadzały kontry na jeden kontakt, tam udawało się prawie wszystko – oprócz zdobycia kolejnych bramek, które mogły zamknąć dwumecz. Zwycięską, najładniejszą w tej kolejce bramkę, zdobyła jeszcze w pierwszej połowie Norweżka Guro Reiten (https://youtu.be/TDfKbqaEhFY?t=78 ). Jeżeli OL się nie otrząśnie, to nie mają co myśleć o awansie.
Na Parc des Princes odbyło się ostatnie w kolejności spotkanie tego tygodnia, PSG podejmowało Wolfsburg. Nie był to ładny mecz (strzały celne 2:1 dla drużyny z Paryża). Choć PSG nie występowało w roli faworyta, Karchaoui podejmowała próby w ataku, jednak bez skutku. Wolfsburg z kolei nie był w stanie swobodnie rozegrać akcji środkiem pola – sporo strat przy wyprowadzaniu przez obrończynie, z piłką dobra, ale mniej wykorzystywana Lena Oberdorf. Ewa Pajor, która zagrała prawie cały mecz, niestety zmagała się z nerwowością w grze. Miejmy nadzieję, że własny stadion w rewanżu pomoże!
No i tak do około 55. minuty formacje obronne obu ekip kontrolowały spotkanie, a później nastąpił zwrot akcji: najpierw VAR odwrócił decyzję o rzucie karnym dla PSG, a chwilę później arbiter obejrzała powtórkę sytuacji z rzutu rożnego pod drugą bramką, gdzie de Almeida ręką sparowała główkę pomocniczki Wolfsburga (nie z premedytacją, ale jednak poszerzając ten nieszczęsny obrys ciała). De Almeida obejrzała drugą żółtą kartkę, rzut karny został przyznany, a niskim strzałem gola zdobyła Dominique Janssen. Wolfsburg jednak nie kwapił się zbytnio, by wykorzystać grę w przewadze. Zatem przed rewanżem u siebie tylko minimalna zaliczka.
Ewa Pajor z kolejnym oficjalnym występem i kolejną bramką.
Wróciły rozgrywki Frauen Bundesligi i w tej kolejce Wolfsburg podejmował na wyjeździe drużynę Freiburga.
Pajor otworzyła wynik już w czwartej minucie, kiedy na raty pokonała bramkarkę rywalek. Później dołożyła też asystę.
Mecz był mocno jednostronny – do przerwy 0:3 i długo trzeba było czekać na bramkę zamykającą spotkanie. Choć VfL Wolfsburg nie uchronił się od problemów w obronie, to gospodyniom zabrakło jakości w ataku, a na bramce dobrze spisywała się Merle Frohms.
Najładniejsza bramka spotkania była jednak autorstwa Alex Popp. Po chaotycznej wymianie pod bramką Freiburga (było m.in. przypadkowe, ale jednak zagranie ręką Jonsdottir) Popp dostała kozłującą piłkę górą i czystym uderzeniem posłała ją obok bramkarki rywalek. To była dopiero 8. minuta meczu.
Ewa Pajor z kolejną bramką w Lidze Mistrzyń (piąte trafienie w czterech kolejkach). Wprawdzie piłka prawdopodobnie wyszła na aut bramkowy przed dograniem, ale wykończenie znakomite. Wolfsburg prowadzi u siebie 2:1. Właśnie rozpoczęła się druga połowa, zapraszam: https://www.youtube.com/watch?v=i6Dl080ytro
AS Roma-VfL Wolfsburg (Ewa Pajor w pierwszym składzie, po kontuzji wraca do kadry meczowej Kasia Kiedrzynek). Roma zaczęła mecz od gola, i co ciekawe -- nie murują bramki. No kto by pomyślał, że to legalne?
Kolejna w tym sezonie bramka Ewy Pajor, tym razem w meczu Pucharu Niemiec przeciwko 1. FC Nürnberg. Przyjezdne wygrały bardzo pewnie, 0:6, a w meczu Pajor również asystowała. Niżej link do highlightów.
Na stadionie w Norymberdze zjawiło się ponad 17 tysięcy kibiców, co jest znakomitym wynikiem, biorąc też pod uwagę mało zachęcającą pogodę.
Ewa Pajor, 4:0 (druga bramka polskiej napastniczki). Wolfsburg wygrywa u siebie z Duisburgiem na stadionie AOK i umacnia się na pozycji lidera FrauenBundesligi.
Mi się podoba. Co mnie obchodzi główny nurt informacyjny, kiedy mam to wszędzie? Szczególnie Lewego wyskakującego z lodówki mam dość A chętnie pośledzę karierę jakiejś polskiej piłkarki w zagranicznej lidze
Terminarz meczów fazy grupowej Ligi Mistrzyń z perspektywy Arsenalu. Ciężka przeprawa, która jeżeli się powiedzie, i tak najpewniej zaprowadzi na Barcelonę albo Wolfsburg.
Niestety nie mogę dodać swojej społeczności odnośnie piłki nożnej kobiet, którą się interesuje .
Dziś odbyło się losowanie do ligi mistrzów #pilkakobiet w którym to będzie brało udział 16 najlepszych drużyn z całej Europy.
Szczególnie silnie wyglada grupa A i C. Nie jestem pewny, którą grupę mogę nazwać grupą śmierci. Chyba najłatwiejszą drogę w fazie grupowej będzie miał zeszłoroczny półfinalista VfL Wolfsburg (któremu kibicuje).
Co ciekawe mecze będą za darmo dostępne do oglądania na platformie YouTube. Zapraszam do wspólnego oglądania.
Pewnie większość z Was oglądała wczorajszy mecz naszych narodowych czempionów. W tym samym czasie, polskie piłkarki w meczu towarzyskim pokonały Czeszki 5:0. Oczywiście, żeńska piłka nożna nie jest tak popularna, ale nie zmienia to faktu, że dziewczyny radzą sobie naprawdę dobrze