Hej
Czy zna ktoś jakieś dobre darmowe apki czy materiały, dzięki którym mógłbym poprawić angielski? W sensie taki angielski już na wyższym poziomie.
Pozdrawiam.

Hej
Czy zna ktoś jakieś dobre darmowe apki czy materiały, dzięki którym mógłbym poprawić angielski? W sensie taki angielski już na wyższym poziomie.
Pozdrawiam.

Zaloguj się aby komentować
Znalazłem bardzo ciekawy filmik na temat roli lingwistów w armii USA.
Przedstawiony jest cały proces, od zaciągnięcia się do wojska do brania udziału
w operacjach wojskowych poza granicami USA.
Zaloguj się aby komentować
Są tu może osoby, które chciałyby się nauczyć rosyjskiego? Możliwe, że zrobię zajęcia od zera na DC.
Zaloguj się aby komentować
Duolingo poinformowało, że od listopada wszyscy użytkownicy przechodzą na ścieżki.
Ja odkąd uczę się hiszpańskiego (1,5 miesiąca) mam na telefonie ścieżki, a na komputerze starą wersję więc dla mnie zmiana raczej na plus bo wszystko będzie ze sobą lepiej współgrać ale wiem, że wielu użytkowników za ścieżkami nie przepada.
A jakie jest wasze zdanie? Ktoś z Was na hejto używa w ogóle duolingo do nauki?

@MG78 Don't get me started...
Mam Duolingo, a ten nowy system to totalny koszmar i skok na kasę.
Wymagane "serca" do lekcji powtórkowych, lekcje powtórkowe nie dobijają "serc". Jeśli masz cały kurs zrobiony, masz konieczność scrollowania przez pół godziny pomiędzy końcowymi lekcjami a początkiem. Dodatkowo "ujednoliciłi" mi progres w ostatnim rozdziale kursu czeskiego. Ostatni rozdział miałem zrobiony na 4/5 (przedostatni poziom przed "złotym"), wszytko mi się zamieniło na 5/5 i teraz mogę tylko robić lekcje niebieskie po 100 punktów za próbę, mimo, że nie przerobiłem do końca wielu lekcji.
Upierdliwe jest też to, że jeśli mam potrzebę wzmocnić jakiś dział, nie sposób tego znaleźć.
Jedynym problemem, jaki update rozwiązał było to, że czasem potrafiłem spędzić godzinę na Duolingo, robiąc powtórki na zmianę z nowymi lekcjami. A teraz jedynie minutę dziennie na lekcję powtórkowe, żeby nie stracić streaku, i tyle. Liczę, że debil który ten update wymyślił pójdzie po rozum do głowy i przynajmniej część problemów odkręci. Kontynuuję streak, żeby go nie stracić (mam ponad 3 lata), ale nadzieja coraz bardziej gaśnie, i pewnie za jakiś czas po prostu usunę konto.
Kiedyś miałem płatne konto, i pewnie część problemów by ponowne kupienie wariantu płatnego rozwiązała, ale patrząc na to, że co chwilę robią jakieś totalne rewolucje, nie mam zamiaru im płacić - szczególnie, że ten update był jednym wielkim kopem w d⁎⁎ę dla starych userów.
...cóż, jak dla mnie ten update jest tylko dowodem, że wszystko co dobre kiedyś się kończy.
[edit]: Ciekawostka - znalazło się ponad 3k ludzi, którzy używali Duolingo, i jednocześnie wierzą, że petycje internetowe coś mogą dać: https://www.change.org/p/reverse-newest-duolingo-update
Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ten kanał dzięki koledze, który jest na początku drogi z nauką j. angielskiego. Uznałem, że warto się nim podzielić bo autor w sposób przystępny i "łopatologiczny" tłumaczy zasady budowy zdań i zasady używania czasów.
Dla kogoś kto zaczyna naukę na pewno jest to spora...
Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Is Ukrainian a language or a dialect? That depends on whom you ask and how the war ends", Joshua Holzer, https://theconversation.com/is-ukrainian-a-language-or-a-dialect-that-depends-on-whom-you-ask-and-how-the-war-ends-180849, na licencji Creative Commons
Photo by Yura Khomitskyi on Unsplash
_____________________________
Od początku wojny na Ukrainie liczba osób uczących się języka ukraińskiego na Duolingo, stronie internetowej i aplikacji mobilnej do nauki języków obcych, wzrosła o ponad 500%.
Większość z tych, którzy uczą się ukraińskiego, prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że istnieje...
Nowy post na moim blogu - o sposobach rozwoju języka, którym władamy już płynnie i o tym, dlaczego wróciłam do codziennej nauki angielskiego.
Internet pełen jest porad dotyczących efektywnej nauki języków obcych, ale większość z tych rad skierowanych jest do tych, którzy startują z zerowego lub relatywnie niskiego poziomu. A co z językami, których uczyliśmy się przez wiele lat - i w których osiągnęliśmy poziom B2-C1? Mam wrażenie, że sporo metod dla początkujących nie działa wtedy już tak dobrze. Jeżeli masz więc podobny problem - oraz jeśli masz swoje swoje metody, którymi chciałabyś się podzielić, serdecznie zapraszam do odwiedzenia mojego bloga

Zaloguj się aby komentować
swoją drogą to piwo ma związek z historią żeglarstwa, może jakiś wpis o nim zrobię...
@Admiral A ja wolę to, bo nie piję olkoholu. :< Możesz napisać, czemu to nazywa się "ale", a nie "beer". :0
@soyjakposter wpisów o piwie raczej nie będę robił, ale w każdym razie ale to jest rodzaj piwa, pale ale to podgatunek, a india pale ale to jeszcze bardziej szczegółowy rodzaj
Zaloguj się aby komentować
@NinomaeInanis Testowałeś może?
@lubieplackijohn niestety nie, ale przejrzalem i jest naprawde pelno informacji. Testowalem za to duolingo i kompletnie nie polecam, nie ma zadnego wprowadzenia i srednio wiesz czego sie w ogole uczysz
@NinomaeInanis Miałem podobnie. Duolingo bardziej jako ćwiczenie utrwalające, a nie program do nauki języka.
Do japońskiego miałem kilka podejść, ostatnio całkiem sporo udało mi się nauczyć korzystając z podręczników audio Pimsleura. Polecam!
Zaloguj się aby komentować
Słuchałam sobie do kolacji tipów dotyczących nauki języka od dwójki YouTubowych poliglotów (https://www.youtube.com/watch?v=rGZqWAkebEc) i pomyślałam sobie, że spróbuję jedną z ich porad (którą już znałam, ale jeszcze średnio idzie mi z niej korzystanie) przekuć w praktykę.
Coś, co polecają i autorzy filmu, i autor książki "Atomowe nawyki" i pewnie jeszcze z pięćdziesięciu innych autorów książek i blogów o produktywności to skupienie się na procesie, a nie na celach. Jeżeli zamiast ciśnięcia na poziom np. A2 skupimy się na samym procesie codziennej nauki, to do A2 dojdziemy w pewien sposób "mimowolnie". Tak, jakbyśmy zamiast celu oszczędzenia jakiejś konkretnej kwoty skupiali się na naszych codziennych nawykach i pomyśleli dwa razy za każdym razem zanim wydamy kasę na głupotę. Albo gdybyśmy chcieli schudnąć i zamiast konkretnej docelowej wagi przenieśli uwagę na to, żeby każdy nasz posiłek był zdrowy i odpowiednich rozmiarów.
No to pomyślałam sobie, że zrobię sobie challenge i skupię się na celach "czasowych" - tak, żeby osiągnąć 10, 20, 30, 40 i 50 godzin nauki języka. Po każdych przerobionych 10 godzinach będę mogła jakoś się nagrodzić, np. kupić sobie kubełek lodów (a słodyczy "sklepowych" na codzień nie jem) albo książkę. Po wybiciu 50 godzin strzelę sobie jakąś większą nagrodę
Co myślicie? Pracujecie nad czymś w podobny sposób? Do śledzenia czasu spędzonego na projektach używam Toggl i ich wtyczki do Chroma.

@snufkin jest to pośrednie odwołanie się do metodologii Kaizen - bardzo polecam. Coś fantastycznego i ewoluowało od metodologii zarządzania przedsiębiorstwem, głównie produkcją, do filozofii rozwoju osobistego
Moim zdaniem najlepszym sposobem jest całkowite odcięcie się od innych języków i używanie jedynie tego którego się uczy. W niedługim czasie zaczyna się w nim myśleć, początkowo niezdarnie lecz potem już szybko idzie. A2 w dwa trzy miesiące... jedyny problem to mieć taką możliwość
@Expect_No_Mercy teoretycznie taką możliwość mam, bo mieszkam z chłopakiem-Węgrem, ale obawiam się, że przez to odcięlibyśmy sobie zupełnie możliwość rozmawiania na ciekawe tematy przez większość czasu... może jak wskoczę na A2 z pomocą nauczycielki to tak zrobię
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować