Siemanko Kasie i Tomki, wczoraj mnie natchnęło o czym by dziś napisać. Dziś będzie o pewnych mieszkańcach powiatu krakowskiego. Będzie to pewien ciekawy człowiek, raczej jego przodek (do końca jeszcze nie wiemy kto to, raczej przodek neandertalczyka, a że mamy od 2 do 4 procent ich genów to i nasz ) Dlaczego mieszkaniec powiatu krakowskiego? Bo tam w jaskini "Tunel Wielki" znaleziono jego szczątki, narzędzia, oraz współmieszkańców w postaci fauny.
Kim był nasz przodek:
"Homo heidelbergensis , wymarły gatunek archaicznego człowieka (rodzaj Homo ) znany ze skamieniałości sprzed 600 000 do 200 000 lat temu w Afryce , Europie i prawdopodobnie Azji . Nazwa pojawiła się po raz pierwszy w druku w 1908 roku, aby pomieścić starożytną ludzką szczękę odkrytą w 1907 roku w pobliżu miasta Mauer , 16 km na południowy wschód od Heidelbergu w Niemczech . Wśród skamieniałości znalezionych szczęki z Heidelbergu należały do kilku wymarłych ssaków , które żyły około 500 000 lat temu" Tyle o nim mówi Brytannica.com
I tu ciekawa rzecz. Jaskinia ma pewien rodzaj zagłębienia dzięki czemu starsze pokłady nie zostały wymyte podczas zlodowaceń (około 20 tys. lat temu)
Skąd wiemy że to tak stare znaleziska?
Przede wszystkim po badaniu kości zwierząt, znaleziono tam między innymi:
-Stepowego niedźwiedzia brunatnego
-Lwa stepowego
-Likaona euroazjatyckiego
Jakie stare zapytajcie Zwierzaki te występowały właśnie okół pół miliona lat temu. Więc i nasz przodek też się kręcił w tej okolicy w tamtym czasie.
Do tego był to cieplejszy okres środkowego pleistocenu. (Było kapkę zimniej niż dziś, tak średnio o 5 stopni Celsjusza)
Czy wytwarzał narzędzia?
Tak są znaleziska. Pięściakow (duże narzędzia krzemienne o sercowatym czy owalnym kształcie, o dopasowanej do dłoni podstawie)
Czy znał ogień ???
Tak są ślady przepalonego odlupka (co może sugerować użycie ognia)
Czy chodzili na golasa?
Nie, podejrzewa się że, nosili jakie futra, skóry pochodzenia zwierzęcego oczywiście)
Więc tak to było całkiem niedawno pod Krakowem XD (bez obrazy sam w połowie jestem krakusem )
Poniżej wstawiłem grafiki oraz filmik.
Po koliei, przodek, miś (to ten największy miś w grafice), narzędzie, likaon, lew (kiciuś tamtych czasów taki dwumetrowy )
Pod Operą Krakowską, znajduje się zbiornik na wodę, w którym wg miejskiej legendy, kiedyś mieszkał tam człowiek bez twarzy. Na podstawie tego miejsca powstał „Upiór w operze”. Ta słynna opera mieszcząca się przy ul. Lubić, faktycznie znajduje się nad gigantyczną serią podziemnych zbiorników.
Ciekawostka: obecnie strażacy wykorzystują tę przestrzeń do ćwiczenia pływania w ciemności.
Na kilka dni przed tym faktem zrobiłem sobie wycieczkę nad jej brzeg, w środku dla porównania - zdjęcie pokazujące jej wygląd kilka miesięcy później (autor: Krzysztof Popławski)
Poniżej cała historia.
Sztoła płynie, a raczej płynęła na pograniczu Małopolski i Śląska. W okolicy jednak rozpoczęto wydobycie piasku, a także złóż cynku i ołowiu.
Ale żeby najpierw móc wydobywać złoża, najpierw trzeba osuszyć cały okoliczny teren.
(Podobnie zresztą jak np. przy wydobyciu węgla brunatnego - choćby w Turowie. Polska kopalnia wpływa na obniżenie się wód gruntowych po czeskiej stronie. Stąd ten cały spór)
W strefie oddziaływania kopalni, wody podziemne ulegają obniżeniu, a rzeki na powierzchni - wysuszeniu. Taka strefa ma kształt leja - w jego centrum znajduje się kopalnia, która ściąga wody do swoich wyrobisk.
Następnie woda jest przepompowana i zrzucana z powrotem na powierzchnię do koryta rzek.
Dość osobliwa sytuacja. Najpierw rzeka wysycha z powodu kopalni, a potem płynie z powrotem, tylko dzięki wodom dostarczanym z kopalni.
Przykładowo rzeka Baba, która de facto jest w 100% zasilana wodami kopalnianymi z kopalni Pomorzany w Olkuszu, stąd unikatowa czystość wód.
Tak czysta, że mimo iż zgodnie z prawem, klasyfikuje się ją jako ściek, trafia do wodociągów w Sosnowcu.
No, ale wszystko ma swój czas i kiedyś się kończy.
Złoża wyczerpały się do tego stopnia, że ostatnia z kopalń, Pomorzany, zaprzestała ich eksploatacji. Zaprzestano również odwadniania i przepompowania wody z górotworu z rejonu zlikwidowanych kopalń. Po co osuszać teren, skoro już się niczego nie wydobywa?
A skoro teren nie jest osuszany, to i żadna woda nie jest już zrzucana do koryta rzeki.
Można sobie zadać pytanie - no to w czym problem? Woda nie będzie przepompowana, więc zakończy się też drenaż całej okolicy?
Tak, tylko że zalanie kopalni wodami podziemnymi, wypełnienie na powrót całego leja wodą i powrót do stanu pierwotnego,
będzie odbywał się latami. A ryby czy bobry nie będą czekać na powrót wody w rzece.
Może ktoś z Was był, widział w ostatnich miesiącach Sztołę i Babę - jak wygląda bieżąca sytuacja?
15/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior #bzdeciorphoto
@bzdecior Ohh, teraz rozumiem skąd tak wiele protestów przeciwko wyłączeniu pomp w starych kopalniach. Gdzieś ktoś nawet wrzucił mapkę terenów śląska w temacie. Jak się mają zapadliska do pompownia/nie pompowania wody? Kiedy poziom wód gruntowych wróci do stan sprzed wydobycia?
Wiosna za pasem, lato niebawem... ech, czekam na moment, kiedy spakuję walizkę, wrzucę rower do auta i w drogę Tymczasem wrzucam widoczki z ubiegłego roku
@Zielczan Trzeba się wstrzelić Mnie się udało i widoki miałem jak widać A wcześniej zaliczyłem całe Velo wokół Jeziora Czorsztyńskiego To był fajny dzień
Aktualizacja prac budowlanych na jednej z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych w województwie małopolskim - Moście Bałamuckiego. Przeprawa umożliwi przejazd nad rzeką Prądnik. Zakończenie robót planowane jest na koniec bieżącego roku.
Pomiędzy wzniesieniami Bezkitu Wyspowego, a Pogórza Bzdurzyckiego, niedaleko Banialukowa i Paparuchowic, znajduje się potężny zbiornik retencyjny znany jako Jezioro Świętej Bajdy. Zalesione zbocza wzniesień przeglądających się w tafli jeziora sprawiają, że widoki na długo zapadają w pamięć.
Ziemia zapadła się kilkanaście metrów od nowo wybudowanej obwodnicy Bolesławia w powiecie olkuskim w Małopolsce. Jak informuje wójt gminy Krzysztof Dudziński, dziura ma ok. ośmiu metrów średnicy i jest głęboka na pięć metrów.
W związku z wykryciem zapadliska, urząd gminy poinformował, że obwodnica Bolesławia została czasowo wyłączona z ruchu. Krzysztof Dudziński zlecił przeprowadzenie specjalistycznych badań. Jeśli pogoda będzie sprzyjać ZGH "Bolesław" wykona je w środę.
Zapadlisko w Bolesławiu, jak te w Trzebini
Gmina Olkusz ostrzegała kilka dni temu o możliwości pojawienia się zapadlisk, podobnych do tych w Trzebini. Okolice Olkusza i gmina Bolesław to tereny, na których działała kopalnia rud cynkowo-ołowiowych "Olkusz Pomorzany". Wydobycie zakończyło się w 2020 roku.
W 2023 roku w Trzebini ziemia zapadła się już kilka razy. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce na początku lutego. Zapadlisko pojawiło się przy ulicy Grunwaldzkiej na terenie boiska UKS Górnik Siersza, około 200 metrów od zabudowań.
@PanGargamel Robi się głośno, bo 3 metry od nowej drogi zapadlisko i ze 100m od najbliższego domu, a to ile ich powstało po zamknięciu kopalni w 2020 na terenach leśnych w miare blisko i dalej od domów było dość cicho. Inne ujęcie na zdjęciu.
Po c⁎⁎j takie zarzutki? To nie kino tylko teatr, nie w Krakowie tylko gdzieś w Pensylwanii, a w Krakowie nie ma ulicy se Brunhildy. Debilizm do kwadratu. Możecie wyszukać obrazem.
Serwus. Skończyłem studia w 2011 roku ale nie udało mi się znaleźć pracy w zawodze, nie czułem się również na siłach otwierania własnej działalności. Z czegoś trzeba było się utrzymać i w końcu zacząć żyć jak człowiek, a nie jak student - biedak z długami więc zacząłem pracować w różnych kołchozach jako pracownik fizyczny. W marcu minie mi 6 lat od kiedy zatrudniłem się w jednym z nich. Może pieniądze są niezłe jak na miasto powiatowe (okolice średniej krajowej) ale mniejsza o nie - mam dość już pracy na zmiany w 4 brygadówce, po 12h. Często boli mnie głowa i czuję się zmęczony. Chciałbym pójść na siłownie ale wiem, że będę potem cierpiał w pracy - będzie mi się chciało spać no i wiecznie stan zapalny spowodowany mikropęknięciami włókien mięśniowych.
Myślę o powrocie do Fizjoterapii. Wiem, że po 12 latach musiałbym pisać petycje do KIF i 4 miesiące odrabiać za free staż/praktykę.
Czy warto wracać? Jeszcze rok-dwa temu na jakiejś grupie na FB padło pytanie, czy warto studiować Fizjo i przytłaczająca większość osób pisała, że NIE WARTO. Jakie są wasze spostrzeżenia?