Ehhh... Jednocześnie j⁎⁎ać lata 90 bo bieda w ch... wszędzie patologia, brak pracy i perspektyw. Dobrze, że w 2004 weszliśmy do UE, już pierwszego miesiąca wyjechałem.
Bo już gorzej wtedy być nie mogło. Długo tam nie byłem, w przeciwieństwie do prawdziwych patriotów wróciłem po 3 latach.
Ale lata 90 to #nostalgia strasznie. Nie było nic, poza książkami, muzyką i kolegami.
Powiem tak. Chciałbym znów przeżyć lata 90, ale mieć taki status finansowy jak teraz.
@Djnx TO jest jeden z utworów, których w młodości nie doceniłem. Wydawały mi się wtedy zbyt komercyjne. Bo byłem "ciężkim raperem" xD. Dzisiaj całkowicie inaczej na takie kawałki patrzę. I ten jest jednym z moich ulubionych z tamtego okresu (° ͜ʖ °)
Specjalnie nie używam tagu polityka bo nie chcę mieszać muzyki z tym
Ale jak patrzę na konfederację i innych pseudo patriotów którzy mówią o moralności to przypomina mi się ten kawałek. Zespół że Szczecina, polecam zapoznać się że starszymi kasetami
Posiedzeń zebrań kurtuazyjnych wizyt i politycznych sporów
Zamknijcie im mordy wykastrujcie cenzurą włóżcie w twarz obietnice bez
Pokrycia dajcie im broń w postaci podwyżek których wartość spada bo wzrasta inflacja
Zamknijcie im mordy tresurą jak w cyrku tak aby bali się srać ze strachu
Tam na arenie przed ludźmi tak aby bali się srać ze strachu
Zamknijcie im ryje telewizją i zasiłkiem niech jedzą chleb piją piwo wino
Wódkę oglądają mecze kłócą się na stadionach która drużyna jest lepsza
Niech boją się samych siebie czują oddech religii i wojska
Niech plotkują śmieją się obgadują zdradzają i pieprzą swoje żony
Tylko po to abyście mieli spokój z pomocą ich pokory bezmyślności
I głupoty mogli wejść do NATO zdobyć zaufanie banków
Tylko ci co płacą nad wami maja władzę rżną was w d⁎⁎ę obciągajcie im k⁎⁎⁎sy
Głosujecie za Chinami gdy w Tybecie płonie wolność
Sprzedajecie czołgi koncesje na broń tylko ci co płacą nad wami maja władzę
Ksiądz generał prokurator nauczyciel za plecami prezydenta liczą pieniądze
Powiewają flagi zbliża się państwowe święto Msza dla generała defilada dla papieża
Pokazowe procesy dla studentów naukowe stopnie od prezydenta
Lee Osfald dlaczego nie urodziłeś się w Polsce dwadzieścia lat później
Zamknijcie im mordy nie ma innej możliwości
Podwyżki zasiłek dużo wolnych dni od pracy święta państwowe
I święta religijne sto kanałów w telewizji i setki rozgłośni
Dużo jedzenia i alkoholu w sklepach niech ćwiczą pamięć powtarzaniem reklam
Zamknijcie im mordy przegłosujcie kilka uchwał w obronie zdrowia moralności konstytucji
Odbierzcie im argument pracą związki zawodowe Niech rzygają śmieją się przesiadują w pubach
Niech chleją alkohol maja satysfakcje z życia a młodzi odkrywają nową drogę narkotyki
Zamknijcie im mózgi dla mądrych więcej książek niech każda mąci w głowach
Stawia nowe pytania pozostawia bez realnych odpowiedzi szarpie sumienia energią wrażliwością
Zamknijcie im mordy niech się wieszają Zapłodnione dziewczyny zmuszajcie do porodów
Całe życie to za mało by się mogły mścić na dzieciach za podłość sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów brak uczucia i miłości Zamknijcie im macice wymierzajcie kary niech rzucają się pod pociąg wyskakują z okien
Tym co usuwają grajcie na sumieniach niech nigdy nie podnoszą ręki na boską władzę
Dużo seriali dostęp do zachodnich stacji niech szukają ulubionych zespołów i idoli
Zwiążcie im ręce tak aby nie widzieli sznura ale aby na karku czuli oddech władzy
Pieniądze modlitwa ekologia disco polo
Obiecajcie więcej niż możecie obiecać i tak nie spamiętają
A omamią ich słowa i tak was wybiorą i wybiorą was znowu
Mądrze mówcie mrużcie oczy przed kamerą wyglądajcie schludnie
Poprawiajcie krawaty cytujcie filozofów ale mówcie proste słowa
Obiecajcie wiele ale róbcie smutne miny golcie się rano nie palcie papierosów
Prześladujcie zło i nie skrywajcie uczuć
Mówcie o młodości o biedzie i o matce wtrącajcie strofy narodowych poetów
Pokazujcie się na meczach wspominajcie o żonie
Piłsudskim honorze kardynale i papieżu
Stosujcie dietę życia byście młodo wyglądali tak aby w wyborach znowu na was głosowano
Czy nie ma przeciwnika który wygra walkę z wami
Bo gdy jedni maja głos i zaciśnięte pięści wy macie maszyny
Co zatykają głos i ludzi w mundurach którzy aresztują pięści
Zamknijcie im mordy niech się uspokoją niech idą do wojska albo do
Złodziejskiej pracy do policji do mafii albo biorą ślub i każdy niech się martwi o pensję
Niech czytają gazety żony gniją w kuchni faceci niech się ślinią gdy widzą modelki
Wyrwijcie im języki lecz pozwólcie czasem mówić zwiążcie im ręce
Lecz pozwólcie czasem działać niech marnują energię zdrowie wyobraźnię
Nie zabierajcie wódki papierosów narkotyków tym
Zwyciężycie w następnych wyborach a oni będą wam wdzięczni do końca życia
Pieniądze narkotyki wódka dopływ tlenu infiltracja środowisk
Jak niedziela wieczur i humor popsuty #pdk to zapraszam do obejrzenia dobrej komedii sensacyjnej: to ja zlodziej.
Mimo,ze film zostal wydany w roku 2000 zaliczam go do #lata90,poniewaz zdjecia krecono jeszcze w roku 1999.
Od czego zaczac? Fabula filmu toczy sie wokol losow Piotrka,zdolnego elektromechanika i pasjonata motoryzacji,ktory za wszelka cene chce wyrwac sie z biedy i patologii rodzinnego domu.
Niestety, wyborow ktorych dokonuje bohater nie zawsze zasluguja na pochwale,a konsekwencje ponosiny czy tego chcemy czy nie.
Co tu duzo mowic: czuc roznice w realizacji filmu,zdjeciach i grze aktorskiej- zachod pelna geba! I to w tym pozytywnym sensie( w koncu wspoltworca tego dziela byl canal+). Kazda postac jest autentyczna i dobrze zagrana( irytujacy moze byc Olbrychski,ale on gral tutaj glownie siebie,wiec moze tak.mialo byc).
Na duzy plus dialogi- nie sa wymuszone,zarty smiesza,a ukazana patologia przygnebia,bo rozumiemy,ze czesto jest to sytuacja bez wyjscia i ona( ta patologia) nas ze soba zabierze na dno...
Mimo,ze film bywa miejscami naiwny,a watki sie mieszaja( ale taki urok owczesnego kina) to jednak jest to dobre dzielo. Po seansie po glowie nie chodza mysli typu "co ja robie ze swoim i tak marnym i zjebanym zyciem",a raczej chec obejrzenia drugi raz...
Kojarzycie Marka Kondrata? To taki mily,starszy pan z reklam banku ing.
A wiedzieliscie,ze byl kiedys aktorem i rezyserem?
Tak,pewnie wiedzieliscie,bo na #hejto 99% uzytkownikow to boomerstwo,wiec znaja Marka doskonale.
A lubicie tak jak ja porzadna kinematografie? Ja nie lubie,dlatego dzisiaj bede wspominal kolejne"arcydzielo" polskiego kina lat 90.- film pod tytulem prawo ojca.
Fabula nie jest wyszukana( co plus): Główny bohater,kiedys wybitny rajdowiec,aktualnie kierowca ciezarowki,samotnie wychowuje dorastajaca corke.
Starzejaca sie nastolatka postanawia wyjsc na dyskoteke wraz ze swoim chlopakiem... Powiedziec,ze wydarzyla sie tragedia to nic nie powiedziec- dziewczyna zostaje brutalnie zgwalcona przez bande lokalnych rzezimieszkow,a jej chlopak okazal sie totalna ciapa i w ogole jej nie pomogl w zachowaniu czci i godnosci...
Zajmujaca sie sprawa prokuratura i policja oczywiscie nie jest w stanie odpowiednio pomoc( bo jest oczywiscie nieudolna i skorumpowana),wiec glowny bohater musi na wlasna reke wymierzyc sprawiedliwosc...
No i mamy to co lubimy najbardziej- strzelaniny,poscigi,bojki,tortury,twarde,meskie dialogi...
Tylko niestety wszystko jest zle zrealizowane,monotonne,postacie sa plytkie i jednowymiarowe( tutaj prym wiedzie postac grana przez Lukasz Nowickiego-niby bandzior,a tak naprawde nijaka mameja,gorsza od narzeczonego poszkodowanej). O pracy kamery i jakosci polskiej szkoly dzwiekowej( ekstremalne glosne efekty,cichutkie dialogi) nawet nie wspominam,bo to jest must have kazdej szanujacej sie produkcji.
Film konczy sie happy endem,bo oczywistym jest fascynacja owczesna kinematografia zza wielkiej wody...
Co tu duzo mowic,poprzednio recenzowane filmy jak mlode wilki czy slodko-gorzki,chociaz troche staraly sie udawac powazne kino,tutaj mamy tani film sensacyjny,ktory jest na poziomie polskiego kina klasy b.
Niedawno podejmowaliśmy tutaj temat giełd kąkuterowych z lat dziewięćdziesiątych no i mi się przypomniało jak w Top Secret redaktorzy pisali o perypetiach giełdowych związanych z wprowadzeniem ustawy antypirackiej. Znalazłem ten fragmencik numeru 25 czasopisma, z czerwca 1994 roku. Ciekawa lekturka. #nostalgia #topsecret #grykomputerowe #czasopisma #lata90
@Rimfire - jak mi gość sprzedający gry jakoś tak w 93 powiedział, że niedługo jedna gra będzie kosztowała co cała składanka lub więcej to nie mogłem uwierzyć
Nie wiem co w sobie ma dzisiejsza sobota,ale wzielo mnie ostro na wspominki filmow z lat 90.
Kojarzycie moze taka produkcje Pasikowskiego pod tytulem slodko-gorzki?
Film opowiada historie chlopaka,ktory za wszelka cene chce poznac przyczyne samobojstwa kolegi z klasy- ofiara byla szykanowana i ponizana przez grono nauczycielskie i uczniow szkoly. Wszyscy przeszli z tym do porzadku dziennego,nikt sie tym nie przejmuje,nie ma wyrzutow sumienia,procz glownego bohatera- nastolatka bystrego,dojrzalszegoemocjonalnie i przede wszystkim,jak sie wydaje, wrażliwego.
Co do samej gry aktorskiej i rozwiniecie fabuly powiem tak- kolejny obraz gdzie mamy wszystkie negatywne cechy kina lat 90. w pigulce- na sile wulgarny,na sile szokujacy,skrajnie przerysowany, do tego przeintelektualizowane i dretwe dialogi. Gra aktorska to jest polaczenie dnia z noca-o ile starzy aktorzy graja więcej niz poprawnie i nie ma w tej grze wiekszych wad,tak mlodzi sa skrajnym przeciwienstwem-sztuczni,tylko momentami z przeblyskami ciekawego aktorstwa.
Film wydaje sie byc mialki i "kontrowersyjny",ale duza zaleta jest jego zakonczenie- jak sie okazuje ludzie sa tylko ludzmi i nic nie jest takie proste i jednoznaczne w naszym zachowaniu i postepowaniu...
Obejrzalem ten film i powiem szczerze,ze film strasznie sie zestarzal- beznadziejne odwzrowanie mlodziezy z amerykańskich filmow( beznadziejna kalka,calkowicie nie pasujaca do realiow naszego kraju lat 90.),siermiezne dialogi(chociaz monolog Jakimowicza swietny),taki przepych i bogactwo na sile( do tego strasznie kiczowaty),postac amerykanki calkowicie do luftu( dlaczego oni mowia do niej po polsku,a ona po angielsku? wtf).
Mlode wilki,mimo ze zle nakrecone,chaotyczne fabularnie i generalnie nawet jak na lata 90.( gdzie na sile chciano filmy amerykanizowac) film zly, to jest kolejny obraz,ktory pokazywal kto byl prawdziwa mafia czy tam gangsterka w tym kraju- to nie byli chlopcy co szmugluja kradzione auta z Niemiec czy podobne rzezimieszki,ale dawni sbecy i ludzie powiazani z dawna wladza,ktorzy teraz maja decydujacy glos w instytucjach silowych czy finansowych- to od nich sa zalezne wszelkie "przekrety".
Ale mimo wszystko ten film dla mlodych ludzi dorastajacych w siermieznych latach 90. mogl byc taka odskocznia od otaczajacej chujowizny i choc na chwile mozna bylo o tym zapomniec ogladajac mlodych,pieknych i zyjacych na bogato.
Film byl ogromnym sukcesem,ktorego nikt sie spodziewal( cala robote zrobił Jakimowicz,ktorego niepotrzebnie usmiercono),wiec nakrecono prequel,ktory byl jeszcze wiekszym gniotem...
Pisałam przed chwilą o Franklinie, ale przy okazji przypomniala mi się jeszcze jedna bajka francuskiej chyba produkcji- Wyspa niedźwiedzi. Nie pamiętam już o co tam chodziło, ale głównym bohaterem był biały niedźwiedź w masce i królik który seplenil. Podróżowali balonem - gdzie i po co? Nie pamiętam ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ . Za to doskonale pamiętam, że to była niepokojąca bajka i nie czułam się dobrze, jak ją puszczali w telewizji, ale była też jedną z nielicznych wówczas. Co ciekawe pamiętam nawet piosenkę z czołówki:
na wyspie tej królika z misiem możesz spotkać. Wyspa niedźwiedzi to nie plotka.
Uwierzyć chciej -tysiące przygód ciebie spotka
Tę wyspę pokochasz... Czy jakoś tak.
Swoją drogą ciekawe, że możemy nie pamiętać treści jakiegoś tworu kultury, ale pamietamy wrażenia, jakie na nas wywarł, pomimo upływu lat...