#koszykowka

18
431

Zaloguj się aby komentować

#plk #koszykowka


#nba #sport


Czesć, wrzucam z 2-dniowym opóźnieniem (część informacji nieaktualna, ale nie będę ich teraz aktualizował za bardzo) podsumowanie polskich graczy poza granicami Polski.


Przeklejam jak leci z facebooka.


Wracam po 5 tygodniach z cyklem „Polacy poza PLK”, żeby zobaczyć co tam słychać u tych popularnych i u tych mniej znanych


---------------------


Wydarzeniem ostatnich tygodni w tematach około tego cyklu jest oczywiście objęcie przez trenera Igora Milicicia posady w Besiktasie Stambuł, aktualnie zamykającym ligową tabelę w Turcji. Nawiasem mówiąc to piąty trener z polskim paszportem, który po roku 2000 (wcześniej nie wiem) jest pierwszym coachem w zawodowych ligach w Europie poza PLK. Niedawno mieliśmy „nagle urlopowanego” Wojtka Kamińskiego w Bundeslidze i Roberta Skibniewskiego w Czechach, który w Ołomucku zrobił tragiczny bilans i bodajże nowego roku nie dotrwał. Kiedyś był też Chudeusz na Słowacji i Karol w Londynie – im udało się dłużej niż sezon nawet, ale to by było na tyle z podbojów Europy za pomocą polskiej myśli szkoleniowej.


Wracając do Besiktasu i Milicicia – jeszcze przez chwilę będzie to zespół w przebudowie. Oficjalnie Milicić prowadził go w 3 meczach, wszystkie 3 przegrał, a szczególnie dotkliwa była porażka z Buyukcekmece, która pozwoliła rywalom odskoczyć na 2 punkty w tabeli. Aktualnie Besiktas ma bilans 3-12, Manisa (jeszcze póki co Michała Michalaka) 4-11, a bezpieczna strefa to właśnie 2 punkty straty Besiktasu. Statsy zaawansowane mówią że w tych 3 meczach (chociaż to niewielka próbka), Milicić poprawił obronę – 108 traconych punktów na 100 posiadań, to bardzo dobry wskaźnik, a Besiktas po tych 3 meczach nie jest już przedostatnią, a 11. obroną ligi. Gorzej że nadal są ciężkostrawni w ataku, szczególnie w kwestii organizacji gry (ponad 17% posiadań kończonych stratami, najwięcej w lidze). Mimo tego że tu i ówdzie słychać że nie jest to tak bogaty klub jak się uważa (osobną kwestią jest jego zarządzanie i swego czasu notoryczne wyroki BAT i bany transferowe), na ratunek ruszają Michał Sokołowski (ex-Treviso), król Besiktasu Isaiah Whitehead (ex-Ludwigsburg) i euroligowiec z ASVEL Parker Jackson-Cartwright. Zobaczymy. Nie zdziwi mnie jeśli się uda wydostać z bagna, ale nie będę też zaskoczony jak Besiktas w tym sezonie będzie miał jeszcze trzeciego trenera. Scenariusza że Igor prowadzi ten klub w 2. lidze to nawet nie ma co rozważać. Potrzebowałby ochrony 24h/dobę.


POWAŻNE LIGI:


Jeremy Sochan (F, 206/20) – San Antonio (NBA) – wpis miesiąc temu był akurat po krótkiej kontuzji, po kilku mniej udanych meczach do końca grudnia notował serię siedmiu w których zdobywał prawie 15 punktów na mecz. Styczeń jest nieco bledszy, ale nie ma na co narzekać (śr. 8.8pkt., 5zb., 2.3as. na mecz w tym miesiącu). Przed świętami Sochan ustanowił punktowy rekordu kariery i sezonu (23pkt.), kilkukrotnie wyrównywał rekord 9 zbiórek, ustanowił rekord 6 asyst, dwukrotnie wyrównywał rekord 2 bloków i trzykrotnie rekord 2 trójek. Ciekawe ile z nich przetrwa kolejny miesiąc San Antonio zgodnie z przewidywaniami seryjnie przegrywa. Z bilansem 14-31 (31.1%) są już na przedostatnim miejscu na Zachodzie, ale w wyścigu po Wenbanyamę nadal bardziej liczą się Rockets, Pistons i Hornets.


Mateusz Ponitka (G/F, 198/30) – Panathinaikos (Grecja/Euroliga) – w ostatnim miesiącu zagrał 4 ligowe mecze – wszystkie wygrane, tylko z Peristeri po dreszczowcu i 7 meczów euroligowych (tylko 1 wygrana). W lidze nie był przesadnie eksploatowany, ale z Apollonem pobił swój rekord sezonu w lidze greckiej (15pkt.), z Promitheasem miał linijkę 9-7-7 czyli relatywnie blisko triple-double. W Eurolidze miał jeden wyjątkowo udany mecz – mimo porażki z Feberbahce. Półtora tygodnia temu rzucił 14 punktów i miał 12 zbiórek, w tym 10 po atakowanej stronie parkietu. Baza serwisu Proballers nie pokazuje żadnego innego zawodnika Panathinaikosu ostatnich 20 sezonów, który w jakimkolwiek meczu jakichkolwiek rozgrywek miałby więcej niż 9 zbiórek w ataku. Wczoraj zagrał tez niezłe zawody, skończył z 13 punktami w przegranym meczu w Bolonii. Co do wyników drużyny – zgodnie z przewidywaniami w Grecji z bilansem 10-2 są wiceliderami i oglądają plecy Olympiakosu, w Eurolidze przed ostatnim zwycięstwem z Maccabi mieli nawet najgorszy bilans. Aktualny to 7-13 – pozwala wyprzedzić kilka zespołów, ale do ósemki daleko.


Aleksander Balcerowski (C, 217/23) – Gran Canaria (Hiszpania/EuroCup)


AJ Slaughter (G, 191/36) – Gran Canaria (Hiszpania/EuroCup)


Ostatni miesiąc był średnio udany dla zespołu z Kanarów, w grudniu przegrali z Murcią, w styczniu z Betisem i łatwo z Realem, w ciągu ostatnich 5 tygodni wygrali tylko 2 z 5 meczów w ACB i z bilansem 9-7 mają niewielki zapas nad grupą pościgową (w której jest m.in. Valencia) zespołów chcących wskoczyć do ósemki. Na razie Gran Canaria obrobiła się na tyle, że zagra w Pucharze Króla, w formule i na zasadach kwalifikacji takich jak w PLK. W EuroCup Kanary nie przegrały od końcówki listopada i są samotnym liderem tabeli (bilans 9-2).


Co do naszych: Balcerowski raz przekroczył 10 punktów w meczu ligowym w ostatnim miesiącu (12pkt., 5/5 z gry z Murcią), w EuroCup robi to regularnie (m.in. 12 punktów w meczu we Wrocławiu, czy ostatnio 11 z Promitheasem). Olek gra tak jak przez cały sezon, trochę więcej w pucharach niż w lidze, ale na obu frontach są to minuty w przedziale 10-20. Slaughter ostatnio narzekał na drobny uraz, nie przyjechał z zespołem na pucharowy mecz ze Śląskiem, w pozostałych dwóch w EuroCup w omawianym okresie grał bardzo krótko, rzucał po 8-9 punktów. W lidze wciąż jest nieregularny, ale w styczniu miał już 14 punktów z Betisem czy 13 z Fuenlabradą. Średnie z sezonu to 10.2 w lidze (40% za 3) i 11.7 w EuroCup (39% za 3) – wydaje się że w tak wyrównanej drużynie, bez jednego czy dwóch liderów, takie mecze w kratkę jak ostatnio są naturalną rzeczą.


Adam Waczyński (G/F, 199/34) – Manresa (Hiszpania/Liga Mistrzów FIBA) – pod koniec grudnia rzutem na taśmę, dzięki zwycięstwu na VEF, ale też zwycięstwu Limoges w Portugalii Manresa uniknęła fazy play-in i zagra w „hiszpańskiej grupie” w BCL. Za rywali będą mieć Bilbao, Teneryfę i na dokładkę turecką Darussafakę. W decydującym meczu z Łotyszami, Waczyński miał 10 punktów. W lidze nadal nie jest kolorowo – przegrali 4 z ostatnich 5 meczów w ciągu poprzedniego miesiąca, w sumie w grudniu i styczniu mają bilans 1-6, a w całym sezonie 3-13, najgorszy razem z Fuenlabradą i Betisem. Niedawno zwolnili też rezerwowego skrzydłowego Tysona Pereza, więc przebudowa składu nadal w toku. Waczyński w ostatnich meczach już nie imponował tak trójkami jak zaraz po dołączeniu do zespołu. Co prawda pod koniec grudnia w jedynym ostatnio wygranym meczu z Gironą rzucił 21 punktów i miał 3/4 z dystansu, ale już w trzech kolejnych trafiał zza łuku 2/11. W sezonie ma 23/40 (57.5%) i śr. 11.6pkt/mecz – to druga średnia w zespole wśród graczy którzy są tu od początku sezonu i czwarta licząc zawodników którzy zdążyli zagrać po 4-5 meczów.


Marcel Ponitka (G, 194/26) – Zaragoza (Hiszpania) – w Zaragozie nie chcą już Marcela (wcześniej wymienili pół składu), więc jego agent jest aktywny na rynku. Chyba mało prawdopodobne że trafi do PLK (cena) i trzeba jeszcze chwilę poczekać żeby przekonać się gdzie. W ostatnim meczu Zaragozy, która walczy o utrzymanie (bilans 4-12 w sezonie i 1-4 w ostatnim miesiącu) przeciwko Teneryfie Ponitka już nie grał, w poprzednich czterech rzucił w sumie 7 punktów i miał 1/14 z gry. Aktualne i pewnie finalne w Zaragozie średnie to niecałe 5 punktów na mecz, 44% za 2, tylko 18% za 3 (4/22), 2 zbiórki, niecałe 2 asysty, pół przechwytu. Nieimponująco.


Michał Michalak (G/F, 196/30) – Manisa (Turcja) – telenowela, mają drugiego trenera i bodajże dziewiątego obcokrajowca w zespole (Cecil Williams), pożegnali (albo mają pożegnać) Wayne’a Seldena, no i pojawiły się też plotki o pożegnaniu Michalaka, dementowane potem przez polskie i tureckie źródła Faktem jest że w ostatnim meczu z Galatasaray (niespodziewanie wygranym) Michalak został odesłany na trybuny, a piątkę obcokrajowców stanowili Tarrant, Cruz, Anosike, Williams i Bruinsma. Nie ma co też owijać w bawełnę że Michał był/jest jakąś wielką wartością dodaną tego zespołu – śr. niecałe 9 punktów w sezonie, 22% za 3 i jeden przebłysk w ostatnim miesiącu – 21 punktów i po 5 zbiórek i asyst przeciwko Bursasporowi. Potem w trzech kolejnych meczach miał 13, 2 i 7 punktów i trafiał w sumie 1/11 za 3. Zmiana pracodawcy jest pewnie kwestią czasu. Zespół z bilansem 4-11 walczy o wydostanie się ze strefy spadkowej tureckiej BSL (punkt straty).


Tomasz Gielo (PF, 205/30) – Merkezefendi (Turcja) – o ile dobrze liczę to mijają już ok. 2 miesięce od złamania ręki przez Tomka, a więc jakoś niedługo powinien wracać do treningów. Zastępca Gielo – Martin Peterka na dwumiesięcznym kontrakcie spisuje się całkiem przyzwoicie, ale raczej nie wygryzie polskiego zawodnika ze składu, bardzo dobrze też gra zespół który w zeszłym sezonie uratował się przed spadkiem. W ciągu ostatniego miesiąca wygrali 3 z 5 meczów, w sezonie mają bilans 7-8 i są to miejsca na granicy play-offs na ten moment.


Michał Sokołowski (F, 196/31) – Treviso (Włochy) -> Besiktas (Turcja) – w końcu powiodła się kolejna próba wydostania Sokoła z przeciętnego włoskiego zespołu, w którym wg wielu „utknął”. Szczerze mówiąc zdziwiłem się że to aż tak zaufany człowiek Milicicia i że sprowadzi go do Stambułu przy pierwszej nadarzającej się okazji. Sokołowski kończy przygodę z Włochami ze średnią 10pkt., 3.6zb. i 2.7as. na mecz, przy słabej skuteczności 36% za 2 i 28% za 3. W zeszłym sezonie i wyniki zespołu były lepsze i skuteczność, chociaż średnie sezonowe całkiem podobne. W ostatnim meczu Sokołowski zdobył 15 punktów, ale grudzień generalnie nie był dla niego udany – w trzech meczach z rzędu nie przekraczał 8 oczek. Treviso z bilansem 5-10 pozostaje jednym z kandydatów do spadku (choć dolna połówka Serie A jest bardzo płaska), a do zespołu dołączył wczoraj podkoszowy Octavio Ellis zaczynający ten sezon w Chinach (raczej nie jest to 1 do 1 następca Sokoła).


David Logan (G, 185/41) – Scafati (Włochy) – pod koniec grudnia skończył 40 lat, a kilka dni przed urodzinami i kilka po urodzinach rzucał po 21 punktów w dwóch meczach z rzędu, w jednej z najbardziej wymagających lig w Europie. Miał też 18 punktów przeciwko Tortonie i 13 przeciwko Trieste, które było jego najgorszym punktowym wynikiem od koniec listopada. Logan punktował bardzo stabilnie, ale ze skutecznością już bywało różnie, np. 6/11 za trzy przeciwko Napoli (to jeden z tych meczów z 21pkt.) i 0/7 za 3 przeciwko Trieste. W ostatnim meczu z Pesaro Logan pauzował (uraz mięśniowy) a porażkę zespołu z Kampanii niektóre włoskie portale kwitowały „no Logan, no party”. Beniaminek Serie A ma 2 porażki z rzędu, ale wcześniej notował serie zwycięstw i z bilansem 6-9 jest zawieszony pomiędzy ósemką i strefą spadkową. Jak pisałem przy okazji Treviso – tabela jest tak płaska, że te dwie grupy zespołów dzielą 2 punkty (7-8 vs. 5-10).


Mathieu Wojciechowski (F, 200/31) – Limoges (Francja/Liga Mistrzów) – zyskał ostatnio w rotacji, a w 3 ostatnich meczach (w tym w dwóch z Ludwigsburgiem w Lidze Mistrzów) przeniesiono go nawet do pierwszej piątki. Szczególnie seria z Niemcami w BCL była bardzo udana dla Mathieu, nie dość że wygrali play-in 2-1 i zagrają w 2. fazie grupowej (z AEK, Malagą i Galatasaray), to Wojciechowski w tej serii notował prawie 9pkt./mecz, a w decydującym starciu wygranym przez Limoges (96-94) miał 15 punktów, 4/5 z gry i 7/7 z linii rzutów wolnych. W meczach nr 2 i 3 dokładał też po 5zb., a w meczu wyjazdowym też 3 asysty. W lidze regułą dla Mathieu jest kilka punktów, ostatnio najczęściej w okolicach 5. Limoges wciąż trzymają się dzielnie, chociaż w ostatnich 5 tygodniach mają ujemny bilans 2-3. W sezonie z bilansem 9-9 są na granicy czołowej ósemki, ale kandydatów do PO (którzy dodatkowo się wzmacniają) jest wielu. Wzmacnia się też Limoges, niestety na pozycję Mathieu – wczoraj ogłoszono że nowym ich graczem zostanie Malcolm Miller, były gracz NBA.


Dominik Olejniczak (C, 213/27) – Gravelines (Francja) – skoro wydarzeniem poprzedniego miesiąca było zaproszenie Olejniczaka na mecz gwiazd ligi francuskiej, to odnotowuję że pod koniec grudnia Dominik zdobył w nim 8 punktów i miał 5 zbiórek. Wydarzeniem tego miesiąca były 23 punkty w meczu z Le Portel (8/10 z gry, 7/7 z linii rzutów wolnych, 5zb.). Pod względem punktów był to jego najlepszy mecz nie tylko we Francji, ale też w karierze (max. 19 rzucał dla Trefla i w NCAA). W pozostałych meczach tradycyjnie Olejniczak nie był jakąś wyróżniającą się postacią w ataku, choć w przegranym z Paryżem meczu w zaledwie 13 minut uzbierał 10 punktów i miał perfekcyjne 5/5 z gry. W tabeli to samo co miesiąc temu – bilans 7-10, taka sama odległość od ósemki i od strefy spadkowej i tak jak miesiąc temu pisałem, wygląda na to że nie grozi im ani jedno, ani drugie. W ostatnich meczach wygrywają i przegrywają na zmianę.


David Brembly (G/F, 197/30) – Dijon (Francja/Liga Mistrzów) – bardzo podobnie jak Wojciechowski w Limoges – też dostaje ostatnio więcej gry, wrócił do bycia starterem, wygrali przedwczoraj 2-1 rundę play-in Ligi Mistrzów z Grekami i zagrają w izraelsko-francuskiej grupie w 2. fazie (z Hapoelem Holon, Hapoelem Jerozolima i Strasbourgiem). W trzech meczach z Peristeri Brembly zdobywał 4, 5 i 10 punktów w decydującym starciu (tu miał 4/4 z gry, w tym 2/2 za 3). Na lokalnym podrówku nadal można mówić że są rewelacją, albo przynajmniej że mają wyniki ponad stan, chociaż ostatnio wygrywali w kratkę, na przemian z porażkami. Bilans 11-6 daje w tym momencie 4 miejsce – za i przed innymi rewelacjami: Cholet i Bourg.


Gregory Tchernev-Rowland (C, 207/22) – Leeuwarden (Holandia/Liga Beneluksu BNXT) – cały czas bez debiutu „dorosłej” drużynie, która nawiasem mówiąc dobrze sobie radzi w holenderskiej części ligi Beneluksu (3 miejsce, bilans 10-5). Wiem że Gregory gra w drużynie Arisu Leeuwarden U22, na trzecim poziomie w Holandii. Tylko nie wiem jak sobie radzi


Kuba Wojciechowski (C, 214/33) – Dinamo (Rumunia) – pod koniec grudnia miał 2 słabsze mecze (2 i 6 punktów), w styczniu już wszystko wróciło do normy – 16, 19 i 15, w tym ostatnim przeciwko Timisoarze miał też 8zb., 4as., 2 bloki. Stołeczny zespół nie wygrywał już wszystkiego, tak jak po dołączeniu Wojciechowskiego, na przełomie roku mieli nawet serię 3 porażek. W tabeli mają bilans 8-6, co na ten moment oznacza walkę o drugie miejsce w swojej konferencji. Oradea z bilansem 13-1 z pewnością ją wygra.


---------------------


MNIEJ POWAŻNE LIGI:


Adam Łapeta (C, 217/36) – Taoyuan (liga T1 na Tajwanie) – o ciekawostkach dotyczących Tajwanu, ale również o zasadach panujących w lidze choćby w kwestii przepisów dotyczących listy zawodników kontuzjowanych (i zastępstw za nich) przeczytacie w niedawnym artykule Wojczyna w Przeglądzie - polecam. A ja odnotowuję że Łapeta w ostatnich 5 tygodniach od poprzedniego wpisu zaliczył debiut w lidze T1, zagrał w sumie 5 meczów (wszystkie przegrane), najlepszym był ten ostatni (21pkt., 17zb., 5 bloki). W żadnym z tych 5 występów Łapeta nie zszedł poniżej 12 zbiórek. Średnia punktowa to nieco ponad 9, średnia zbiórek 13.8 – najwyższa w lidze. Zresztą drugą i trzecią mają koledzy Łapety z drużyny – Howard i Davis. Taoyuan przegrali już 10 spotkań z rzędu, z bilansem 1-11 mocno odstają od choćby przedostatniego (z 6) zespołu. W ostatnich 2-3 tygodniach Łapeta znowu został odstawiony z powodu limitów obcokrajowców, a furorę robi za to pozyskany już po rozpoczęciu sezonu weteran Michael Efevberha (miał już 2 mecze powyżej 40 punktów i ma średnią ponad 28).


Damian Krużyński (G/F, 198/20) – Ilirija (Słowenia/rozgrywki regionalne Alpe Adria Cup) – sporo ostatnio minut dla młodzieżowego reprezentanta Polski. W meczu z Lasko wyrównał rekord sezonu i kariery i miał 15 punktów, w pozostałych było już słabiej. Średnio w lidze Damian rzuca ok. 5pkt., a średnia minut to już 14 – duży progres w porównaniu do zeszłego sezonu, gdzie grał epizody. W międzyczasie, w połowie grudnia Ilirija mimo pokonania zespołu GGMT Wiedeń nie awansowała do ćwierćfinały Alpe Adria Cup, przeważył bezpośredni bilans (0-2) z Chorwatami. Zespół ostatnio zaczął wygrywać (3 zwycięstwa z rzędu) i z bilansem 5-9 podskoczył na 8 miejsce w tabeli, wciąż jednak daleko stąd do top5, by grać w górnej połówce w kolejnej fazie. Przy okazji – do zespołu trafił ostatnio pierwszy Amerykanin (i drugi po Krużyńskim zawodnik nie z Bałkanów), ale Kane Williams – rookie po NCAA na razie zagrał aż 2 minuty


Dardan Berisha (G, 190/35) – Prishtina (Kosowo/kw. FIBA Europe Cup/regionalna liga północnoeuropejska ENBL) – miewa przebłyski, ale są to już tylko pojedyncze mecze, tak jak 28pkt. i 6/10 za 3 w meczu z Zastalem w ENBL. W lidze, w ostatnim miesiącu zagrał 3 razy, miał 9, 4 i 15 punktów (czyli poniżej średniej ok. 15 punktów w sezonie) i śr. prawie 6 asyst w tym okresie. Zespół z Prisztiny w lidze wygrał 4 z ostatnich 5 meczów i przy dołku Peji nadal jest drugi w tabeli, ale nowy lider z Ylli ma tylko punkt przewagi. W ENBL w ostatnim miesiącu na zielonogórskim miniturnieju raz wygrali i raz przegrali (ze Startem) i wydaje się że na 2 mecze do końca, z bilansem 1-3 mają bardzo niewielkie szanse na awans do ćwierćfinałów.


Michał Białkowski (C, 202/28) – Monferrato (2. liga Włoch) – mecz we wczesnej fazie sezonu w Pucharze Włoch pozostaje jedynym w którym wystąpił w tym sezonie. Zespół z bilansem 5-11 ma szanse na play-offs, ale awansuje tam 8 z 13 zespołów tej grupy, więc łatwo.


Nikodem Czoska (F, 203/21) – Ancona (3. liga Włoch) – dostawał dość mało gry ostatnio, ok. 10 minut, w trzech meczach z rzędu trafiał po jednym rzucie (śr. niecałych 4pkt w sezonie), a zespół z bilansem 8-7 jest w środku tabeli swojej grupy.


Yakoub Charef (SF, 196/23) – Academie Fribourg (2. liga Szwajcarii) – zniknął po 2 meczach na początku sezonu. Nie gra i trudno dokopać się czemu.


Witold Czerenkiewicz (G, 190/18) – Pelhrimov (2. liga Czech) – w meczach seniorów w ostatnim miesiącu rzucał 10, 8 i 8 punktów, grał też więcej minut niż chociażby w listopadzie i na początku grudnia. Młodzieżowa akademia w której grał w zeszłym sezonie Jakub Coulibaly, nadal przegrywa wszystko jak leci - wczoraj po raz 11 z rzędu. Z bilansem 2-14 zamykają tabelę swojej grupy i już na pewno zagrają w drugiej fazie w grupie walczącej o utrzymanie.


Szymon Nowicki (F, 201/18) – Real 2 (4. liga Hiszpanii) – tydzień temu zagrał najlepszy mecz w sezonie (16pkt., 7/9 z gry), na ogół gra po ok. 20-25min i zdobywa po kilka punktów. Rezerwy Realu nie przegrały jeszcze w lidze EBA, liderują w swojej grupie z bilansem 12-0.


Maciej Kenig (G, 181/16) – Valencia 2 (4. liga Hiszpanii)


Szymon Borowski (C, 200/17) – Valencia 2 (4. liga Hiszpanii)


Kenig od początku grudnia jest poza składem (zagrał 7 meczów, śr. 1.3pkt.), Borowski gra regularnie po kilkanaście minut, rzuca po kilka punktów (najczęściej 2-5). Rezerwy Valencii mają bilans 6-8 i są w środku tabeli swojej grupy.


---------------------


PRZYSZŁOŚĆ NIEZNANA:


Francis Han (PG, 185/36) – ostatnio w Guaynabo (Portoryko) – liga portorykańska to liga letnia, startuje na wiosnę, Han w tym roku chyba nie wybiera się do Europy.


Piotr Pandura (SF, 197/28) – ostatnio w Hague (liga Beneluksu BNXT/Holandia) – bez klubu po tym jak jego zespół nie dostał licencji w lidze BNXT.


---------------------


W NCAA pełną parą trwa sezon regularny i gry konferencyjne wpływające na bilans zespołów decydujący o miejscach w tabeli (i rozstawieniach w konferencyjnych turniejach).


Igor Milicić Jr (G/F, 208/21) – Charlotte (konferencja Conference USA) – miał ostatnio trochę słabszych spotkań, w których rzucał mało, albo mało celnie (np. 5pkt. i 2/8 z gry). Miał też jeden wystrzał (16pkt., 7zb., 2 as. do tego 3 przechwyty) przeciwko uniwerkowi Texas-San Antonio. W sezonie jest już trzecim strzelcem drużyny (wcześniej był pierwszym lub drugim), a Charlotte ostatnio sporo przegrywa – 4 z 5 ostatnich meczów. W meczach konferencyjnych 49ers są w środku tabeli konferencji C-USA z bilansem 3-5 (w całym sezonie mają 12-7). Dodać jeszcze należy, że na statystyki Micicicia należy patrzeć mając w głowie to, że Charlotte to jedna z 20 (na 363) najmniej tracących punkty ekip w NCAA. Ich obrona nie jest jakaś wyjątkowa (ale dobra), natomiast grają bardzo powolnie, stąd mała liczba posiadań, która wpływa też na wskaźniki indywidualne.


Szymon Zapała (C, 211/22) – Utah St. (konferencja Mountain West Conference) – w połowie grudnia, kiedy grano jeszcze mecze pozakonferencyjne, przeciwko drużynie spoza 1. Dywizji NCAA Zapała dostał 14 minut (bez punktów, za to 3 zbiórki i 2 bloki). Potem już epizody po 1-3 minuty. W 4 kolejnych meczach zdobył w sumie 3 punkty, w całym sezonie 5 punktów. Zespół w konferencji ma bilans 4-2 i niedużą stratę do lidera, w sezonie 15-4.


Kacper Kłaczek (F, 204/21) – St. Joseph’s (konferencja Atlantic 10) – w drugiej połowie grudnia i w styczniu kontynuował dobrą serię, ustanowił choćby swój rekord kariery – miał 21pkt. (7/8 z gry i 6zb.) przeciwko Central Connecticut (ze słabej konferencji NEC, w której gra Egner), potem w miarę regularnie przekraczał barierę 10 punktów, chociaż ostatnio zdarzył mu się mecz za zero (0/4 z gry) w 33min na parkiecie Średnie w sezonie ma na tym samym poziomie co miesiąc temu, ok. 9pkt., 5zb., 2as. St. Joseph’s w grach z zespołami ze swojej konferencji raczej zawodzą, z bilansem 2-4 są w dolnej połówce, w sezonie też są na minusie, bo wygrali 8 z 18 meczów.


Anthony Wrzeszcz (G, 190/19) – Sam Houston St. (konferencja Western Athletic Conference) – dwa tygodnie temu w meczu z Tarleton St. (z tej samej konferencji WAC) ustanowił rekord kariery, rzucając 19 punktów z ławki w 15min (miał 3/3 za 2 i 3/3 za 3). Parę dni wcześniej w meczu z zespołem spoza NCAA miał 11 punktów, w innych meczach na ogół 0 lub 2 jeśli już pojawiał się na parkiecie. Generalnie wystąpił w 13 meczach, śr. po ok. 9 minut i 3.5 punktu. Jest dość daleko w rotacji zespołu (raczej 10-11), a w NCAA często się ją dodatkowo zawęża, więc nie gra we wszystkich meczach. Co do tabeli – 4-3 w grach konferencyjnych – wydawało się że zespół stać na więcej i będzie bliżej czołówki. Na razie są w środku tabeli, a w całym sezonie, licząc też mecze poza konferencją mają bilans 14-5.


Silas Sunday (C, 213/19) – Iona (konferencja Metro Atlantic Athletic Conference) – jego wkład w wyniki jest raczej epizodyczny, dostaje czasem 2-8 minut w meczu, czasem nic. Rzucał w ostatnim miesiącu 0 lub 2 punkty (w sumie 6 w 6 meczach), a jego zespół z bilansem 5-2 (12-6 w całym sezonie) jest tuż za liderem konferencji MAAC – uniwersytetem Siena.


Max Egner (F, 198/19) – St. Francis (NY) (konferencja Northeast Conference) – tak jak pisałem kiedyś w oddzielnym tekście o naszych graczach w NCAA, pozostawał bez gry będąc zawieszonym przez zespół do połowy grudnia. W debiucie w tym sezonie (to kolejny mecz przeciwko drużynie spoza 1. Dywizji NCAA) miał double-double na poziomie 10pkt., 12zb., dołożył też 4as. Potem na przełomie roku dostał jeszcze 2 krótkie występy (2 i 1pkt.), a od 5 stycznia jest poza grą.


Następne podsumowanie jakoś w połowie lutego.


Stay tuned

@kefir @Suchowolates @bojowonastawionaowca @cronox @kkk1337 @dev @gumiorek


jeśli ktoś OPRÓCZ ZAWOŁANYCH powyżej, chciałby żebym wołał go do zapowiedzi PLK, meczów pucharowych i reprezentacji, to tu niech zostawi pioruna, postaram się wołać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@marsellus Witam tego całkiem śnieżnego dnia! Mam nadzieję, że będzie on lepszy niż poprzedni! (✿❦ ͜ʖ ❦)

Zaloguj się aby komentować

W tym sezonie wszyscy będą się ekscytować pobiciem rekordu punktów zdobytych przez LeBrona, jednakże w tym rankingu jest inny, bardziej imponujący rekord.


Od 1974, czyli od 49 lat, rekordzistą w liczbie punktów zdobytych w NBA przez rozgrywającego jest Oscar Robertson. Zdobył ich 26710 i od tego czasu nie znalazł się ani jeden PG, któremu udało się poprawić ten wynik.


Do tej pory najbliższy temu wynikowi był Allen Iverson, jednakże jego licznik zatrzymał się na 24368 punktach. W tym sezonie Iversona może wyprzedzić Westbrook, który ma obecnie 23990 punktów. Poza tym w pierwszej setce mamy jeszcze CP3 (21276 punktów), Curry'ego (20972 punkty) i Lillarda (18473 punkty).


Czy Waszym zdaniem któryś z czterech wymienionych (Westbrook, Paul, Curry, Lillard) pobije rekord Robertsona? Czy też będziemy czekać na obecnych młodych guardów, którzy zbliżą się do tego wyniku?


#nba #nbastats #koszykowka

d6bc6aec-e8f5-4374-a9a2-fce3cc1a8335

@piotr-zbies Westbrook może I jest już w fazie schyłkowej kariery, ale jeszcze z te 2-3 sezony będzie grał ze średnią kilkunastu PPG, także wydaje mi się, że to nieuniknione

@piotr-zbies

Kurde ciężka sprawa...

Russ, nawet jak będzie w najsłabszym zespole, to powinien kręcić przyzwoite linijki, więc jak zdrowie mu pozwoli to może go minie o włos.

Tylko co się stanie, jak już wjazdów nie będzie mógł wykonywać?

Nie nauczy już się chłop dobrze rzucać niestety.


Dame w zależności od zdrowia, to pewnie będzie grał jeszcze wiele lat i skończy karierę w Portland, więc myślę, że na 99,9% da radę.

Za kilkanaście lat się przekonamy:D


CP3 na bank nie, jest już za stary, gdyby kierował swoją karierą lepiej, to pewnie by pobił już rekord.


Przyprawa jakby grał jeszcze z 5 lat, to go pewnie minie.


Co by nie patrzeć, może nie jest to tak kosmiczny rekord jak KABa i uważam, że tylko jeżeli wprowadzą rzuty za 4pkt to ktoś w przyszłości pobije LBJ, ale jest to także fascynujący rekord o którym nie wiedziałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Skakałem po kanałach - trafiłem na powtórkę meczu polskiej ligi w koszykówce. Dolne rejony tabeli zespołów, kwarta 2, 4 minuty do końca, wynik 27-20. Czuć dysonans, jeśli się ktoś przyzwyczaił do NBA i Euroligi. Jakby się oglądało amatorskie rozgrywki (co w sumie chyba dalekie od prawdy nie będzie )


#koszykowka

@spannung Nie oglądam koszykówki, ale ja cię rozumiem

Tak czują się osoby, co po meczu La Ligi, Premier League czy Bundesligi przełączają się na mecz Ekstraklasy XD

@Test_Testowy ale proszę mnie nie szkalować, jestem stałym bywalcem na pierwszoligowych boiskach + kibicuję Schalke, więc od kilku lat jestem odporny na takie granie!

Zaloguj się aby komentować

Wrzuca ktoś rozpiski meczowe lub jest tag na to? Mmm_mmm miał tu przejść ale coś go nie widać, oprócz @fxd który tylko piłkę wrzuca (co doceniam) #sport #pilkanozna #mecz #koszykowka

Zaloguj się aby komentować

Przez przypadek trafiłem na filmik przy którym złapały mnie straszne feelsy


https://www.youtube.com/shorts/a3R_sAgbPW8


Filmik przedstawia Grega Odena, byłego koszykarza NBA, który został zaczepiony najprawdopodobniej przez jakąś ekipę pranksterów. Na filmie widać jak po zakończeniu rozmowy jego uśmiech momentalnie zamienia się w smutek.


Greg był świetnie zapowiadającym się koszykarzem, który z draftu do NBA został wybrany jako pierwszy wyprzedzając m.in. późniejszego trzykrotnego mistrza olimpijskiego i dwukrotnego mistrza NBA. Niestety jego kariera była wielokrotnie przerywana przez liczne i przewlekłe kontuzje kolan, czasami nawet na dwa sezony. Ostatecznie kluby NBA przestały być nim zainteresowane i zakończył swoją karierę sportową.


Dawno nie widziałem tak szczerego smutku jak na tym filmie. To jest twarz człowieka, który ma poczucie zmarnowanego życia i niewykorzystanego potencjału. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić jakie to musi być uczucie i jak okropna musi być świadomość, że nie będzie drugiej szansy.


#koszykowka #ciekawostki #sport #feels

8b957878-1c67-46bb-927b-61814a280205

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Fani jak zawsze nie zawodza Po co glosowac na tych to co naprawde zasluguja skoro mozna turlac te same nazwiska od lat..


#nba #koszykowka

10e54427-7af5-41f1-a5cb-fa20dae49275

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#plk #koszykowka


Czemu od niedzieli do czwartku czas tak szybko ucieka?


Kolejka nr 17 przed nami, pierwsza którą zapowiadam tutaj, poprzednie lata robiłem to wiadomo gdzie. Układ kolejki standardowy, 8 meczów od czwartku do niedzieli, 4 w TV, po jednym na jeden dzień, reszta płatne w pakiecie miesięcznym emocje.tv.


Ponieważ to pierwsza zapowiedź tutaj, a mamy półmetek sezonu, to pokuszę się najpierw o moje subiektywne odczucia co do układu tabeli:


  • 14 zwycięstw: Śląsk – mimo dwóch ostatnich porażek i kolosalnych problemów zdrowotnych, wciąż jest oderwany od peletonu

  • 10-12 zwycięstw: Stal, Trefl, King, Legia – drużyny mające przewagę i punktową i jakości nad kolejnymi, na ten moment walczące o miejsca 2-5, ale oczywiście przy nawet niedługiej serii porażek jeszcze łatwo wypadające z piątki

  • 8-9 zwycięstw: Spójnia, Anwil, Czarni, MKS, Zastal – drużyny grające w kratkę i potrzebujące serii zwycięstw by dołączyć do grupy wyżej, póki co to walka o pozostałe 3 play-offowe spoty, a kandydatów jest tu pięciu, choć Zastalu bym chyba tak serio nie liczył

  • 3-6 zwycięstw: Arka, GTK, Start, Sokół, Astoria, Toruń – różne bilanse mają te drużyny (od 6-10 do 3-12 jest 2.5 zwycięstwa różnicy), ale to zespoły grające słabo i na razie bezpieczny przed spadkiem nikt z tych drużyn nie jest, choć niektóre (GTK, Start) mają IMO bardzo niewielkie szanse by włączyć się realnie w walkę o 1LM.


No to do zapowiedzi:


Mecze telewizyjne:


Zastal (8-8) – King (10-6) – na ostatniej konfie po meczu z Anwilem trener Zastalu Oliver Vidin mówił że “nie grają za pieniądze, ale mają zajebisto-atmosfere”, i na razie tak to wygląda. Obawiam się jednak że długo bez pieniędzy się nie da utrzymać poziomu choćby w kratkę jak do tej pory. W Kingu pewnie nie rozpaczają po pierwszej porażce od miesiące w ostatniej kolejce z Treflem i są tu faworytem. Inna rzecz że to przedostatni mecz Kinga przed serią 5 bardzo trudnych spotkań, które mogą ustawić ten zespół albo bliżej top4, albo na miejscach 5-8.


Start (5-10) – GTK Gliwice (6-10) – to mecz zespołów z bilansami na walkę o utrzymanie, ale z funduszami i poniekąd nazwiskami na walkę o play-offs. Mecz za 4 punkty, bo ten kto przegra, będzie jeszcze dalej ósemki i jeszcze bliżej (albo tak samo blisko) spadku. Start ostatnio wygrywał z nie aż takimi ogórkami z Litwy w ENBL, pokonał też w Bydgoszczy Astorię i wydaje się być faworytem. W Gliwicach lubią jednak mecze z zespołami które miewają problemy w ataku, a w drugiej kolejce sezonu wygrali z Lublinem u siebie 63-49


Śląsk (14-2) – Legia (10-6) – hit kolejki, rewanż za finały 2022, rewanż za mecz 2 kolejki kiedy Śląsk w 4q odjechał Legii. Śląsk z dobrej strony pokazał się w Podgoricy w EuroCup, ale trudno oprzeć się wrażeniu że jest w dołku. Nie przepycha meczów do przepchania jak na początku sezonu (porażki w Łańcucie i Stargardzie), widać spadek jakości i przede wszystkim co raz większą walkę z urazami. Legia pożegnała Raya McCalluma, jego następca Kyle Vinales chyba jeszcze nie doleci, więc w pewnym sensie też jest osłabiona. Stawiałbym więc na Śląsk, ale nie wykluczałbym niespodzianki.


Stal (12-4) – Czarni (8-8) – Czarni od momentu zmian są 5-2 – to świetny wynik ale poza Treflem w wyraźnym dołku, wszystko to byli rywale z dolnych rejonów tabeli. Stal jest wystarczająco zdrowa (raczej brak problemów z kontuzjami) i wystarczająco rozpędzona (6 zwycięstw z rzędu licząc PLK i ENBL) żeby ten mecz wygrać. Może nie pięknie i może nie łatwo, a może pięknie i łatwo. Powtórki Czarnych z Sopotu się nie spodziewam.


Mecze nietelewizyjne:


Anwil (8-8) – Sokół (5-11) – ostatnie dzwonek dla Anwilu, porażki z Treflem czy Stalą i pierwszą od dawna wpadkę Arką można było jeszcze tłumaczyć, porażka w ZG włączyła alarm, choć wszyscy czekają jeszcze na powrót Kamila Łączyńskiego żeby zobaczyć o co chodzi z tą drużyną. Sokół gra lepiej niż wskazuje na to bilans, ostatnio na zmianę wygrywał i przegrywał mecze i obstawiam że tanio skóry nie sprzeda.


MKS Dąbrowa G. (8-8) – Trefl (11-5) – MKS w formie i już po zmianach w składzie może walczyć o play-offs, więc to dość ciekawe starcie z aktualnie 3 siłą PLK, która po 2 porażkach na początku miesiąca nadal poszukuje formy – minimalne zwycięstwo z Toruniem i mecz o pietruszkę w ENBL z Wolves jej nie na razie dowodzą.


Astoria (4-12) – Spójnia (9-7) – Spójnia wygrała 3 mecze z rzędu po raz pierwszy w sezonie i tym kolejnym może na dobre wbić się do szerokiej czołówki, tym bardziej że Astoria znowu gra słabiej nawet od Torunia. Ale czy to nie byłoby za dużo szczęścia dla Stargardzian?


Arka (6-10) – Toruń (3-12) – Pierniki są w trakcie 7-meczowej serii wyjazdowej (ten mecz będzie trzecim takim), a po niej zostanie im już tylko 9 gier, z czego znowu dużo na wyjeździe. Gdzieś trzeba wygrywać, a następny rywal nie z górnej połówki to dopiero wyjazd do Łańcuta w połowie lutego. Arka od początku listopada ma bilans 2-9, i tylko dzięki dobremu początkowi nie jest jeszcze bezpośrednio zagrożona spadkiem. Ten kto przegra ten mecz powinien być podwójnie zawiedziony.

490d3964-1b9c-4417-befc-cb1bffb502e4

@kefir @Suchowolates @bojowonastawionaowca


jeśli ktoś OPRÓCZ ZAWOŁANYCH powyżej, chciałby żebym wołał go do zapowiedzi PLK, meczów pucharowych i reprezentacji, to tu niech zostawi pioruna, postaram się wołać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To jeszcze przeklejka zapowiedzi pucharowego meczu Śląska.


DAJCIE ZNAĆ KOGO WOŁAĆ następnym razem


#plk #koszykowka


Jedenasta kolejka EuroCup to wyjazd Ślaska do stolicy Czarnogóry na mecz z Buducnostią. Początek trochę mniej typowo jak na EuroCup, bo o 18:30, transmisja od 18:20 na Polsat Sport Extra.


Śląsk w EuroCup poszukuje drugiego zwycięstwa (bilans 1-9), ale po dwóch porażkach w PLK (14-2), a trzech z rzędu na obu frontach, dodatkowo znów w niepełnym składzie (Ramljak, Parachouski, Nizioł, oczywiście Karolak) – o optymizm ciężko. Buducnost w EuroCup walczy o rozstawienie w pierwszej rundzie play-offs, czyli jest na miejscach 4-6 z bilansem 6-4. W Lidze Adriatyckiej mają piąty najlepszy bilans (9-6). Pierwszy mecz we Wrocławiu, w połowie października, zakończył się pamiętnym -40 (58-98).


O rywalu: liga Czarnogóry sama w sobie jest wyjątkowo słaba, Buducnost dopiero w ostatnich latach ma tam chociaż jednego wymagającego rywala (Mornar Bar), dołącza więc do gry w dalszych fazach. Od sezonu 2006-07 kiedy liga została powołana (oderwana od Serbii), Buducnost wygrała 14 na 15 tytułów, przegrywając w sezonie 2017-18 właśnie z Mornar. Skład finałów jest taki sam od 2015-16, a ostatnią serię w 2022 stołeczny klub wygrywał 3-2. Buducnost wcześniej wygrywała też trzykrotnie ligę Serbii i Czarnogóry, a to duży wyczyn, było to w latach 1999, 2000 i 2001. W Lidze Adriatyckiej z początkowymi niewielkimi (jednosezonowymi) przerwami grają od jej powołania, czyli od sezonu 2001-02. Mniej więcej od sezonu 2010-11 nieustannie kręcą się obok top4 – mieli w tym czasie 6 półfinałów, 2 wicemistrzostwa i mistrzostwo 2018. Ostatni sezon to 3 miejsce w sezonie zasadniczym, pokonanie FMP Belgrad w ćwierćfinale i porażka 1-2 z Partizanem w półfinale. W pucharach w ostatnich latach grają nieprzerwanie i jest to jedna z ekip wierna Eurolidze – tzn. w Eurolidze grali raz, w sezonie po mistrzostwie (2018-19) kiedy zajęli przedostatnie miejsce (bilans 6-24), ale oprócz tego od dekady grają zawsze w EuroCup, a nie rozgrywkach FIBA. W EuroCup dochodzili do ćwierćfinałów (2012, 2013, 2018, 2021), a ostatnio odpadli z Andorrą w 1/8.


W składzie:


4 graczy zza oceanu, w tym trzech USA i Kanadyjczyk. Kanadyjczykiem jest Trae Bell-Haynes ( G, 188/28), który przywędrował tu ze środka tabeli ligi hiszpańskiej, a wcześniej miał świetny sezon w Niemczech (śr. prawie 17pkt. w górnej połówce), od poprzedniego sezonu jest też co raz ważniejszą postacią kadry Kanady, ale wiadomo że tam w środku sezonu nie grają ludzie z NBA. Wśród trójki amerykańskiej mamy takich graczy: Erick Green ( G, 190/33), który do końca grudnia grał w Hapoelu Holon (19 i 23pkt. przeciwko Legii w BCL), a wcześniej był graczem NBA (2014-2016, 52 mecze w Denver i Utah, rekordy 17pkt., 7as.), czy Olympiakosu, Valencii i Fenerbahce w Eurolidze, Cameron Reynolds ( SF, 201/28) – mocne CV, w poprzednim sezonie w Trento, ma też 24 mecze w NBA (2018-2021, Minnesota, San Antonio, Houston, rekordy 19pkt., 6zb. z debiutanckiego sezonu), JJ O’Brien ( F, 200/31) – podobnie jak Green jest tu od początku stycznia, sezon zaczynał w Nanterre. On ostatnie 3 sezony spędził we Francji, oprócz w Nanterre też w Monaco (mistrz EuroCup 2021), i podobnie jak koledzy zaliczył NBA – 2 mecze bez punktów w Utah w sezonie 2015-16. Green i O’Brien zastąpili przed 3 tygodniami Phila Bootha (G, 190/28) i Aarona White’a (PF, 206/31). Obaj grali słabo, Booth jest już w Petkim, a White w Darussaface w Turcji.


Na dokładkę podkoszowy Francuz (z gwinejskimi korzeniami) – Alpha Kaba ( C, 208/26), przyszedł tu latem z Turcji, z Gaziantepu, w 2019 był mistrzem Francji w ASVEL, gdzie tak jak i w Nanterre grał na poziomie EuroCup. Jako młodzieżowiec reprezentował Francję (U18 i U20), ale w dorosłości gra w reprezentacji Gwinei.


Czarnogórców jest mało, ale przynajmniej dwóch: Igor Drobnjak ( PG, 188/23) i Peter Popovic ( G, 195/27) to ważna postacie. Drobnjak gra całą niedługą karierę w Podgoricy, ale do rotacji wszedł dopiero w poprzednim sezonie, za to jako młodzian zdążył pojechać na Mundial 2019 i w większej już roli (śr. 19min i 8pkt.) na zeszłoroczny Eurobasket. Bardzo podobna jest historia Popovicia – też nie grał poważnie nigdzie indziej niż w Buducnosti, też był na Mundialu 2019 i wrześniowym Eurobaskecie (gorsze statsy, ale z grubsza ważna dość postać na obwodzie), a różnią się tym że Popovic pamięta mistrzostwo ABA sprzed 5 lat i Euroligę, bo jest nieco starszy. Aleksa Ilic ( PF, 203/27) gra już zdecydowanie mniej, choć to również aktualny reprezentant Czarnogóry (w małej roli na ostatnim Eurobaskecie). Poza 2 sezonami w Serbii całą karierę spędził w Buducnosti. Weteran Suad Sehovic ( G/F, 197/36), który jest w zespole od 11 sezonów i gra już zupełnie niewiele, a międzynarodowo, podobnie jak brat Sead reprezentował Czarnogórę (Eurobasket 2013, 2017, mundial 2019), o ile pamiętam ma bośniackie pochodzenie.


Szeroko reprezentowana jest mniejszość bośniacka. Najważniejszym z trójki Bośniaków wydaje się młody center Kenan Kamenjas ( C, 207/23) – jest tu wypożyczony z serbskiego Derby (znanego też jako Studentski Centar). Od nastoletniości jest reprezentantem Bośni, był również na ostatnim Eurobaskecie, choć nie może go zaliczyć do bardzo udanych imprez. Oprócz tego są tu bośniaccy rezerwowi skrzydłowi. Edin Atic ( G/F, 201/26) – wiele lat wiązali z nim przyszłość w AEK Ateny (w małej roli był mistrzem Ligi Mistrzów 2018), potem grał w bośniackiej Igokei (też Liga Mistrzów) i teraz drugi sezon w Podgoricy, jest też aktualnym kadrowiczem Bośni – grał dużo na ostatnim Eurobaskecie. Z kolei Aleksandar Lazic ( F, 203/27) przyszedł przed tym sezonem z lokalnego rywala Mornar, też był na ostatnim Eurobaskecie, a przed Mornarem grał na dość wysokim poziomie w słoweńskiej Olimpiji (również w pucharach).


Kontuzjowany ostatnio był Marko Jagodic-Kuridza ( PF, 205/36) i jego występ stoi pod znakiem zapytania. To Serb urodzony w Chorwacji i jeden z niewielu graczy, którzy grali tu w poprzednim sezonie. Wiele lat spędził w chorwackiej Cibonie, potem tułał się pomiędzy Czechami, Belgią, Słowenią, a najwyżej w karierze był całkiem niedawno – z Crveną Zvezda z Eurolidze w całkiem niemałej roli. W podobnej był też na ostatnim Eurobaskecie z Serbią, gdzie debiutował 2 lata temu w kwalifikacjach w wieku 33 lat Mega przydatny, choć mniej widoczny w ofensywie gracz.


Trenerem zespołu od tego sezonu jest Vlada Jovanovic , który ostatnie 2 lata spędził w Mega Belgrad (był pół roku trenerem Balcerowskiego), wcześniej był w Chinach, a jeszcze wcześniej na zmianę był asystentem i pierwszym coachem dużych klubów – Lokomitivu Kuban i Partizana (mistrz ABA 2011). Trenował również serbskie młodzieżówki – jako trener był mistrzem Europy U18 w 2009 i 2017.


W statsach: w lidze wyróżnia się duet Bell-Haynes (śr. 13pkt. i 5as.) i Reynolds (śr. 12pkt.), ale kolejnych 7 graczy ma średnie w zakresie 7-10 punktów na mecz. Kaba dodaje 5 zbiórek. W EuroCup w jedynym dotąd meczu Green rzucał 22 punkty Hamburgowi, a wśród zawodników grających w zespole od początku sezonu, najlepsi są Kaba (śr. 13pkt., 11zb. – zdecydowanie najlepszy zbierający rozgrywek), Reynolds (11pkt.) i Bell-Haynes (10pkt., 5as.).


O szansach bardziej optymistycznie z punktu widzenia Śląska myślałem przed pierwszym meczem, a skończyło się jak się skończyło. Przed tym, może posłużę się predykcją bukmacherów – 12-15% na Śląsk. Tak niskie oceny szans Śląsk miał w tym sezonie tylko w pierwszej kolejce w meczu z Gran Canarią i w grudniowym meczu w Tel Avivie. Słusznie?

885d15f2-cbb0-4003-b17e-83f34bacdbc9

@cult_of_luna to weź mnie jeszcze dopisz, miało być suchoklates, jak pierwsze konto na wykopie lata temu, ale w emocjach missclickłem wiesz ja to ten, co zawsze plusuje, a rzadko się udziela, (edit-od teraz piorunuje, nie plusuje) pozdro

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@SenegalMamWSercu Jeremiasz moze zbyt bardzo stara sie byc jak Rodman ale powoli jest coraz bardziej rozpoznawalny w lidze. Nie tylko z wygladu ale tez z gry. Mial do tej pory pare dobrych meczow, efektownych akcji no i tutaj pokazal, ze nie bedzie odpuszczac chocby mial to byc Morris czy ktos inny. Dobrze, ze Spurs o nic nie walcza to chociaz moze grac sporo minut.

@marsellus Prawda, ale z tym że stara się być za bardzo jak Rodman? No nie wiem. Kiedy ostatni raz ktoś aż tak bardzo przypominał Ci Rodmana? Bo mi chyba po drodze tylko Rodman . Fajnie, że w końcu ktoś nie chce być kolejnym LeBronem czy kurą, a w końcu ktoś chce być tak dobrym defensorem jak Rodman. Ja się jaram, a jednak sceptycznie nastawiony jestem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór hejto.


Kto mnie zna, to mnie zna, a kto mnie nie zna, a chciałby poczytać o koszykówce to mnie pozna.


Mam nadzieję że się polubimy


#nba #nbastats #koszykowka #plk #sport

889ffbef-fc2e-4c83-874d-51f04a272ebe

@cult_of_luna wlasnie zwrocilem uwage, ze zarowno Twoj wpis ze statsami jak i moj z topka nie znajduje sie pod tagiem #nba mimo, ze tag jest dodany we wpisach. Tip na przyszlosc zeby sie upewnic, ze tag odpowiednio zadziala we wpisie.

@cult_of_luna rozumiem cię w pełni, samemu też śledziłem nie tylko twoje statsy, ale też cultowe. Też jestem zdania, że design to kwestia przyzwyczajenia i drobnych poprawek i tyle. Dla mnie to już jest jednak przegięcie jak się traktuje tam użytkowników. Mam konto z 7 lat i do tej pory nie było niemal żadnego update'u usprawniającego serwis do wczoraj i jak już wlecieli to mają totalnie wywalone na wszystkie oddolne inicjatywy mireczkow jak liczniki w stylu bookmetera, amw czy wiele innych. Do tego kwestia orlenu, cenzura gwiazdek, to już za dużo i na pewno będę tam wchodził mniej, może z czasem odpuszczę całkowicie.

@cult_of_luna Na starych śmieciach pisałem, że jeśli nie znajdziesz mojego plusa pod codziennymi #nbastats to przestałem już oddychać; jednak wykop przetestował moją determinację i cierpliwość do granic. Byłbym przeszczęśliwy, kiedy mógłbym tutaj czytać te pigułki. No i tak jak Pan @vunshi będę tęsknił za #cutlowe.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować