@roadie jeśli jeszcze chcesz dodać swoją propozycję (coś wspominałeś) to jak dzisiaj wrzucisz to zostaw komentarz z linkiem do twojej propozycji tutaj w komentarzu.
Debiut zbudowany z wieloletniego szlifowania warsztatu producenta znanego też jako Nicolás Jaar. Płodny i nieszablonowy amerykanin chilijskiego pochodzenia angażuje się również w inne projekty, ale ten jest stricte housowy, więc...
Hej melomanowe świry, tym razem proponuję album, z którego mam polubione aż 4 utwory na spoti co już powinno być wystarczającą rekomendacją.
Tiga jest pewnie znany części z was ze starusieńkiego "Sunglasses at night".
Kanadyjski DJ i producent dość długo kazał czekać na wspomniany album ale oj było warto.
Płyta jest bardzo klimatyczna, każdy utwór pięknie się buduje, brzmienie jest doskonałe i nie ma tu miejsca na monotonię, której dość ciężko uniknąć w tym przedziale BPM.
Poniżej imo najlepszy kawałek z płyty, przy którym gęsioskórkometr pokazuje ponad 9000:
Tematem Siedemnastej Edycji #kacikmelomana będzie #muzykaklasyczna . Jeśli ktoś chce mnieć pewność, ze zostanie zawołany może zostawić komentarz pod tym wpisem. Podczas rozpoczęcia tej edycji będziesz miał/a pewność, że cię zawołam.
@LeniwaPanda Nie dziwi mnie wybór Jean Michel Jara, choć kompletnie się z nim nie zgadzam. Uważam, że Jean Michel, jest mega "przereklamowany" jeśli idzie o muzykę elektroniczną w ogóle. Do takiego Klausa Schulze, albo Tangerine Dream nie ma w ogóle podejścia. No ale wstrzelił się z tymi "laserami" i patetyczną melodią rodem z jakiegoś sci-fun porno filmu z lat 80...
William Basinski na ostatnim miejscu... Matko, sami znawcy jego mać! ;)))
W kolejnej edycji głosowania w kąciku melomana, proponuję płytę "Homework" francuzów z Daft Punk (mam nadzieję, że trafiłem z gatunkiem, bo na houseie się nie znam! ) wydana w 1997 roku z miejsca stając się klasykiem tanecznej muzyki.
Underground. I to chyba gruby. Był taki okres czasu, że muzyka progressive była na topie w podziemiu jak i w moich słuchawkach. No Nonsense. Kompilacja o mrocznym, gęstym i lekko brudnym (tak jak rzecze okładka) wydźwięku ze stajni Zero Tolerance. Każdy utwór na tym krążku to sztos moim zdaniem. Proponuję do #kacikmelomana CD numer 2 ze względu na to, że to miks i to dość hipnotyzujący. Jakby komuś propozycja się spodobała to na CD 1 są kawałki wydane na moment wyjścia kompilacji lecz nie zmiksowane.
Witam wszystkich i rozpoczynam Szesnastą Edycję #kacikmelomana o tematyce
-------------------------------- #muzykaelektroniczna powyżej 110BPM (a dokładnie #house #deephouse #techhouse ) -----------------------
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min.
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne
swoje propozycje wrzucamy do 24.08 (niedziela) do północy z tagiem #kacikmelomana
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 29.08
w razie potrzeby dodatkowego czasu na odsłuch/głosowanie proszę o kontakt
-------------------------
wołam uczestników ostatnich edycji @radidadi @Yes_Man @totengott @zuchtomek @tomwolf @ErwinoRommelo @jurusko @pszemek @bscoop @Felonious_Gru @NooT
Witam wszystkich i rozpoczynam głosowanie na najlepszą propozycję pietnastej edycji #kacikmelomana
----------------------------------------
Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi według nas trzema propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej) oceniając je w skali 3-1.
Głosowanie trwa do poniedziałku do 12 lub do oddania głosów przez wszystkich uczestników.
Głos oddają tylko osoby które zgłosiły swoje propozycje w #kacikmelomana
Przypominam, że nie możemy głosować na własne propozycje
----------------------------------------
Mark Shreeve - Assassin
Télépopmusik - Genetic World
2814 - Birth of a New Day
Etnobotanika - Kosmobotanika
Secede - Tryshasla
Electronic Division - Electronic Division
Mike Oldfield - Tubular Bells
Jean Michel Jarre - Oxygene
William Basinski - The Disintegration Loop
Wołam uczestników @bscoop @pszemek @jurusko @Yes_Man @totengott @NooT @Felonious_Gru @tomwolf
Album wrzucam tutaj (po raz drugi zresztą) głównie ze względu na otwierający go utwór, który jest mocno rozbudowanym coverem tematu przewodniego z "Ataku Na Posterunek 13", kultowego thrillera Johna Carpentera z roku 1976. Autor, Mark Shreeve był brytyjskim muzykiem sesyjnym i klawiszowcem tworzacym w stylu szkoły berlińskiej (tym samym w którym tworzy grupa Tangerine Dream). Do produkcji albumu wykorzystano instrumenty: Roland Juno 60, Yamaha CS30, Sequential Circuits Pro-one i Roland TR-808.
Ciężka kategoria żeby coś wybrać, chociażby ze względu na płynne granice między gatunkami. Google twierdzi, że to elektronika / downtempo / trip-hop / pop
Bardzo przyjemna i łagodnie płynąca muzyka, z pięknym wokalem pani Angeli McCluskey
Album: 新しい日の誕生, czyli po naszemu Birth of a New Day
Rok wydania: 2015
Ambient, dreampunk
Cisza wielkiego miasta nocą. Ten album to dosyć nowatorskie rozwinięcie muzyki tła. Świetnie by się nadawał jako soundtrack na kolejną odsłonę Ghost in the shell.
Tematem szesnastej edycji #kacikmelomana będzie muzyka #house #deephouse #techhouse
Jeżeli nie jesteś stałym bywalcem ale chciałbyś/chciałabyś uczestniczyć w tej edycji to możesz zostawić komentarz w ten sposób zawołam twoją osobę przy rozpoczęciu tej edycji.
Na zespół trafiłem niedawno. Dokładnie trzy tygodnie temu. Katuję codziennie, strasznie mnie wessała ta płyta. Winyl zamówiony i się robi, pozostaje nieskompresowany WAV dorzucony gratis do vinyla ¯\_(ツ)_/¯
Etnobotanika to duet z Rudy Śląskiej, łączący muzykę spokojną elektroniczną z samplami z kronik filmowych i starych filmów. Całość robi niesamowite wrażenie i przenosi słuchacza w kosmos. Album nie jest łatwy i nie każdemu przypadnie do gustu.
Kiedyś już pisałem o tym albumie ale nie chce mi się tego szukać. Jest to jeden z albumów który uważam za ponadczasowy. Od poznania go jakieś 15 lat temu do dzisiaj wciąż jest dla mnie interesujący. Sam Secede zniknął ze sceny choć po mixie dla blogu A STRANGELY ISOLATED PLACE niektórzy czekają na jego powrót. Sama Tryshasla jest słodka lecz nie mdła. Wszystko skąpane w jakiejś lekko mistycznej,psychodelicznej, może nawet niepokojącej otoczce. Życzę przyjemnego zanurzania się w tej muzyce.