#japonia
Zaloguj się aby komentować
16 marca mieliśmy bardzo silne trzęsienie ziemi w Japonii, epicentrum było niedaleko tego sprzed 11 lat. Siła to M7.4 i 6+ w japońskiej skali.
Efekt to 3 osoby nie żyją, z czego jedna osoba miała zawał serca.
211 osób lekko rannych i 30 w szpitalu, głównie osoby starsze które pospadały ze schodów czy się wywróciły.
Wykolejony shinkansen oraz uszkodzona trakcja. Naprawy mają potrwać do przyszłego tygodnia. Tutaj nagranie ze środka.
https://www.youtube.com/watch?v=VbRGPXaKuE8
Ponad 2,5 miliona domów było bez prądu i wody. Wczoraj już prawie wszyscy mają prąd i około 150 tysięcy domów nie ma dalej wody. Naprawa ma się skończyć do niedzieli.
Uszkodzonych zostało setki domów, kilkadziesiąt tych starych się zawaliło.
Tutaj program TV pokazujący zniszczenia i nagrania z samego trzęsienia.
@Nebthtet Oho następna 40 latka typowa mirabelka z wykopu kreująca wizerunek w sieci starej, zgorznialej grazyny i buldupuje o moje heheszkowe teksty w internecie. Wiadomo ze masz mniej jak 16 lat @pimenista bo wiesz stary ze kazda laska z wykopu kreuje sie na 40 latke ktora juz tyle przeszla a jednoczesnie 24/7 przesiaduje w internecie a gdy tylko pojawia sie egzaminy gimnazjalne czy matura to te same laski znikaja na ten moment z internetow XD k⁎⁎wa to mnie rozpierdala jak mozna tak zawyzac swoj wiek zamiast cieszyc sie mlodoscia
Zaloguj się aby komentować
#5 Szpitalne jedzenie
Tym razem jedzenie ze szpitala. Tam dostawałem bardzo dobre jedzenie, smaczne i dopasowane do mojej diety. Niestety spędziłem w Japońskich szpitalach dość dużo czasu, więc miałem okazję poznać służbę zdrowia od wewnątrz. Zdecydowanie pielęgniarki wygrywają
Ale wracając do jedzenia. Przeważnie jest dostarczane 3 razy dziennie ale czasem wiadomo, ze względu na zabieg można przegapić posiłek. Ja tak miałem, że dopiero kolację dostałem. Na szczęście pielęgniarka dodała mi drugą porcję w tajemnicy
W zależności od szpitala można dostawać domowej roboty jedzenie aż po wykwintne dania jak z dobrej restauracji. Oczywiście wszystko zależy jaki pakiet sobie zakupimy w szpitalu oraz na jakim dziale leżymy.
Ku mojemu zaskoczeniu zawsze zjadałem wszystko, nawet obrzydliwe natto mi smakowało. Nigdy nie narzekałem na nic.
Na zdjęciach są dania z całego dnia.





Zaloguj się aby komentować
#4 Grilowanie w restauracji.
To chyba moje ulubione jedzenie, kiedy samemu można sobie grilować w restauracji.
Przeważnie można kupić rozmaite zestawy składające się z różnych typów mięs.
Warzywa przeważnie są jako dostawka.
Czasami ceny są kosmiczne gdy chcemy spróbować mięsa najlepszego gatunku.
Ja polecam koreański grill Toraji w Shinjuku.
Wszystko odbywa się bez dymu, bo jest wyciąg tuż nad ogniem, dostajemy fartuszek aby się nie pobrudzić i zaczynamy.
Polecam wymieniać kratki co jakiś czas, bo szybko tłuszcz się osadza i dobre mięsa tracą smak.




Zaloguj się aby komentować
Hej, właśnie pojawił się kolejny odcinek naszego podcastu numer 37 pod tytułem "Gorzkie żale przybywajcie cz.1"
W tym odcinku będziemy narzekać. Przejdziemy przez całe nasze doświadczenie w Japonii i opowiemy o tym co nas najbardziej wkurza w Kraju Przekwitłej Wiśni.
Zapraszamy do słuchania!
https://www.podomatic.com/podcasts/jakotako/episodes/2022-02-26T06_25_28-08_00
Strona www: http://podcast.tokyo/
Strona na FB https://www.facebook.com/podcastjakotako/
Można nas słuchać za pomocą:
Spotify: https://open.spotify.com/show/40SO5Tlp2qroelqOkD6RyL
Pocket casts: https://pca.st/iX4f
Overcast: https://overcast.fm/itunes1372650164/jako-tako-o-japonii-i-nie-tylko
iTunes: https://itunes.apple.com/us/podcast/jako-tako-o-japonii-i-nie-tylko/id1372650164
Google Podcast: https://podcasts.google.com/feed/aHR0cHM6Ly9qYWtvdGFrby5wb2RvbWF0aWMuY29tL3JzczIueG1s
czy na każdym agregatorze podcastów.
Zaloguj się aby komentować
#3 Tym razem moje ulubione kaiten sushi. Czy takie, gdzie gotowe sushi jeździ na taśmie na około i zdejmuje się to co kto lubi. Normalny fast food.
Oczywiście pasjonaci to nie biorą nigdy z taśmy tylko zamawiają bezpośrednio u szefów. Często chwilę krążące sushi jest już suche i po pewnym czasie obsługa zdejmuje. Niektóre sieci przykrywają plastikowymi pokrywkami aby tak szybko nie wyschło. Takie tanie kaiten sushi, dla turystów np w centrum Shibiya to przeważnie bardzo kiepskie jest. Tam cena od 80 jenów za talerzyk (ok 2 zł 80 gr).
Ja uwielbiam i serdecznie polecam Choshi maru - tam zawsze mają dobre rzeczy.
Ostatnio też już można zamówić używając tabletu przy stoliku, po zdjęciach i nawet mają angielskie menu.
Zamówienia specjalne przyjeżdżają shinkansenem i zatrzymują się przy naszym stoliku.
Ja nigdy nie mam dość dobrego tsuna czy maguro.
Każdy kolor talerzyka to inna cena, przeważnie na ścianie wiszą jako menu.





Zaloguj się aby komentować
Hej, tym razem obiad z dobrej restauracji z okazji 5 urodzin córki szwagra w związku ze świętem 3-5-7 latków.
Jest to specjalny posiłek tak zwany "dziękczynny" lub "uroczysty". Restauracja wymaga wcześniejszej rezerwacji. Ponieważ wszystkie rodziny obchodzą w tym samym terminie, jest duży problem z dobrymi restauracjami. Tam kalendarze są wypełnione na 2-3 lata na przód.
Restauracja wynajmuje specjalne pomieszczenie z tatami, przeważnie od 6 do 20 osób.
Na zestawy też są limity, nie może być mniej niż 5 dla dorosłych i co najmniej 1 dla dziecka.
W zależności od restauracji, są w ofercie przeważnie 3 lub 4 zestawy.
Różnią się ilością dań oraz czy alkohol jest wliczony tak zwany "nomihodai" czyli pijemy bez limitów z wybranego menu.
Ceny za jeden zestaw są od 3.500 jenów (120 zł) do 15.000 jenów (520 zł). Oczywiście są i takie restauracje, gdzie w zasadzie górna granica może być i 60.000 jenów (2.082 zł) czy więcej.
Zestaw na zdjęciu był około 7.000 jenów (240 zł).
Przeważnie danie jest podzielone na 2 części. Najpierw podawane są ryby na ciepło i zimno później coś na ciepło.
Mamy tutaj (patrząc od lewej, górnej strony do prawej, dolnej)
-
Marynowana ryba w galaretce.
-
Gotowane warzywa.
-
Tempura krewetka, bakłażan, papryka i sól.
-
Na zimno kluski (cienki udon) do zalania gorącą wodą później.
-
Wędzona ryba z marynowanymi nie pamiętam czymś, chyba jakieś warzywa.
-
Gotowana krewetka z sosem (przepyszna), gotowana małża, marynowana ryba.
-
Marynowany ogórek, ośmiornica, galaretka z wodorostów, marynowana ryba w jajkowej otoczce.
-
Główne danie - sashimi z honmaguro, dai i innej ryby, wodorosty i warzywa na tarkowanej galarepie
-
Marynowane ogórki, galarepa i coś jeszcze żółtego jak galarepa.
-
Wędzone mięso w sosie.
-
Do smaku - umeshu do toastu.
-
Chawan Mushi - gotowane na parze jajko z kawałkami kurczaka, krewetką i warzywami - na ciepło - moje ulubione.
Oczywiście ryż na ciepło bez ograniczeń.
Dodatkowo specjalne sake dla pijących, piwa, wina itp - wliczone w cenę, też bez ograniczeń.
Tą dużą butelkę to mieliśmy ze sobą
Generalnie jest limit czasu 2 godziny.





Zaloguj się aby komentować
W wielu restauracjach tak na prawdę samemu się gotuje. Czy to jest grilowanie, czy smażenie albo jeszcze coś innego. Ja szczerze mówiąc bardzo lubię takie restauracje, bo wiadomo, że wszystko świeże i ciepłe oraz co jest w środku.
Czasem wymagana jest pomoc obsługi ale nie ma z tym problemu, zawsze ktoś wytłumaczy.
Tym razem moje ulubione
#2 Okonomiyaki - czyli "tak jak lubisz", czasem nazywane "japońską pizza" ale to mylne określenie.
Cena to za jeden zestaw około 1500 jenów (ok 51 zł)
specjalnie dla @tymszafa są zdjęcia dodatkowe, jak to jest zrobione oraz co jest w środku
Zamawia się najpierw z menu co się chce - jest kilka rodzajów, głównie chodzi o dodatki jak ser, mięso i jego rodzaj, różne warzywa itp.
Wszystko przychodzi surowe, przygotowane, pocięte. Na stole a raczej w stole, bo to jego integralna część, jest gorąca patelnia, podgrzewana na gazie.
Dostajemy pierwszą, podstawową mieszankę oraz masło na lodzie. Tutaj mamy pokrojoną kapustę - to główny składnik. jajko, szczypior, imbir marynowany, jest coś jeszcze ale zapomniałem jak się nazywa.
Drugi zestaw z menu - wybrałem wołowinę i ser oraz jajko.
Żona wybrała mochi, ser i jeszcze takie suszone warzywa, ale też zapomniałem jak się nazywają
Rozpuszczamy masło na płycie, miksujemy zestaw podstawowy i wrzucamy.
Gdy się podpiecze to ja dobijam jajko na górę i posypuję serem.
Potem kładę wołowinę i czekam aż się podpiecze i ser rozpuści.
Przerzutka na drugą stronę aby mięso się podpiekło.
Na koniec znowu powrót na drugą stronę aby lekko dopiec jajko i ser.
Wykładamy potem na talerz, polewamy sosem "bulldog" oraz majonezem - w kratkę.
Niektórzy lubią posypać "heblowaną rybą" czyli cienko ściętym, suszonym i wędzonym tuńczykiem czyli Katsuobushi.
Polecam do tego piwko i następny zestaw





Zaloguj się aby komentować
Hej, więc zaczynam serię, gdzie będę wrzucał zdjęcia jedzenia
Czyli to co udało mi się zjeść przy różnych okazjach, w hotelu, na wyjeździe służbowym, w czasie wesela, w zwykłej restauracji, w czasie uroczystości rodzinnej, na pogrzebie, w domu, różne benta które jadłem na obiad, itp. Dodatkowo wrzucę jeszcze jakieś dodatki jeśli były czy to ciasta czy inne słodkości.
Nie pytajcie o przepisy bo ja tego nie gotowałem, jedynie jadłem. Ceny czasem miałem zapisane, więc będę dodawał dla porównania.
Dużo będzie pochodzić z Okinawy, bo tam spędziłem sporo czasu delektując się rozmaitościami i robiąc im zdjęcia.
Będzie też kilka z dość drogich restauracji oraz ze zwykłych, najtańszych "japońskich fastfoodów" czy barów.
#1 Kurczak w słodkim sosie, sałata, smażone kiełki sojowe, chrupiąca cebula i smażone jajko.
Pewnie to danie ma jakąś nazwę ale zapomniałem
Cena 980 jenów (ok 23 zł)

Zaloguj się aby komentować
Hej, kilka osób się mnie pytało co ja jem na co dzień. Wiele osób przed przyjazdem do Japonii obawia się, że nie da rady na samych warzywach i surowej rybie oraz ryżu.
Oczywiście jest mięsa pod dostatkiem w rozmaitej konfiguracji.
Ale ja nie o tym - czy bylibyście zainteresowani abym wrzucił np 50 czy 100 przykładowych posiłków, dań itp - takie zwykłe rzeczy co jem codziennie ?
100 bo była niedawno 100 rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Japonią i Polską. Co Wy na to?
Zaloguj się aby komentować
Hej właśnie pojawił się najnowszy i ostatni w tym roku odcinek naszego podcastu,
numer 36 Rozmowy przy bento - news cz. 5
W tym odcinku najnowsze wiadomości z Japonii, opowiemy jak się ma koronawirus, o maseczkach w magazynie, o karach śmierci, podpaleniu, locie w kosmos, samobójstwie piosenkarki, prawach wyborczych obcokrajowców, świętach w firmie.
Podcast nagrany kilka dni przed świętami.
Zapraszamy do słuchania!
https://www.podomatic.com/podcasts/jakotako/episodes/2021-12-25T07_20_44-08_00
Strona www: http://podcast.tokyo/
Strona na FB https://www.facebook.com/podcastjakotako/
Można nas słuchać za pomocą:
Spotify: https://open.spotify.com/show/40SO5Tlp2qroelqOkD6RyL
Pocket casts: https://pca.st/iX4f
Overcast: https://overcast.fm/itunes1372650164/jako-tako-o-japonii-i-nie-tylko
iTunes: https://itunes.apple.com/us/podcast/jako-tako-o-japonii-i-nie-tylko/id1372650164
Google Podcast: https://podcasts.google.com/feed/aHR0cHM6Ly9qYWtvdGFrby5wb2RvbWF0aWMuY29tL3JzczIueG1s
czy na każdym agregatorze podcastów.

Zaloguj się aby komentować
Coś dla @AMA-Japan oraz świątecznych łasuchów. Moja mama też zawsze robi piernik z powidłami na święta i jest to DOBRE i d⁎⁎a mi rośnie, bo się objadam >:)
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio Covid przystopował w Japonii. Mamy dziennie poniżej 200 zachorowań, w wielu prefekturach jest 0. W Tokio spadło poniżej 50 i się trzyma.
Wczoraj zmarło 5 osób, 76 jest w ciężkim stanie.
Niby życie do normy wraca ale już mówią o 3 szczepiące, zaczynają od osób 65+.

Zaloguj się aby komentować
@Ama-Japan, @Nebthtet - pełna synchronizacja poczmistrzów!
Bardzo dziękuje za niespodziewane bonusy!
(A teraz ruszam ogarniać mamual tego wynalazku
P.S. Kot w kadrze dla atencji



Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj mam dzień dziecka, bo listonosz przyniósł mi prezent od @Ama-Japan (jeszcze raz ogromnie dziękuję
W środku dodatkowa miła niespodzianka, bo oprócz zegarka były jeszcze słodkości i zielona herbata (za konsumpcję zabieram się zaraz :))
Jak widać moje włochate szczęście też było aktywnie zainteresowane zawartością i pchało pysio do koperty przy otwieraniu



Zaloguj się aby komentować
Wczoraj i dziś jest Halloween w Japonii. Więc cała masa ludzi w przebraniach idzie do Shibuya i tam chodzi po ulicach bez większego celu. Ponieważ korona i jednak jeszcze jakieś ograniczenia pozostały to trochę bary i kluby są nienabite na maxa.
Rok temu nie było prawie nikogo, w tym roku jakby pandemi nie było.
Na zdjęciu koleś dostał mandat ale ptakiem jeszcze na odchodne dotknął policjanta

Zaloguj się aby komentować
Japonia ponownie uruchomi 30 reaktorów jądrowych wyłączonych po Fukushimie
Japończycy postawili sobie za cel redukcję emisji gazów cieplarnianych o 46 proc. do roku 2030. By było to możliwe, Japonia uruchomi 30 reaktorów jądrowych wyłączonych po awarii w Fukushimie.
Tak przynajmniej zapowiedział niedawno Akira Amari, sekretarz generalny rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej. Od czasu tsunami, które uszkodziło elektrownię jądrową w Fukushimie (marzec 2011) w Japonii pracowało tylko dziewięć reaktorów.
Więcej na ten temat: https://smoglab.pl/japonia-30-reaktorow-jadrowych/
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj wieczorem o 22:41 mieliśmy dość silne trzęsienie ziemi niedaleko Tokio. Zatrzęsła się prawie cała środkowa i środkowo-północna Japonia. Epicentrum było w Chiba. Trzęsienie miało siłę M6.1 w japońskiej skali shindo 5+.
Doszło do jednego pożaru, wykoleił się jeden pociąg. 19 osób odniosło lekkie obrażenia. Kilkadziesiąt budynków zostało lekko uszkodzonych, odpadł tynk czy części ścian, popękały szyby. W wielu sklepach pospadały produkty z szafek lub się one wywróciły. Do dziś rano bez prądu było ponad 120.000 domów. Przerwanych zostało kilka dopływów wody. Rurociągi są obecnie naprawiane. W centrum Tokio, głównie w dzielnicy/mieście Adachi oraz Ginza nie ma wody lub leci "brudna". Woda też wybiła z kanalizacji i zalała wiele ulic. Wszystkie pociągi były awaryjnie zatrzymane. Do dziś rana trwało sprawdzanie trakcji. Najdłużej była zamknięta stacja Shinagawa - jedna z najważniejszych stacji przesiadkowych. Tam nie było prądu przez godzinę i tysiące osób utknęły. Dziś rano otworzono stację. Obecnie są wielkie opóźnienia pociągów, korki na autostradach, przepełnione autobusy.


@Nebthtet tak. Bardzo szybko bo nie ma "przetargów publicznych" na naprawę drogi. Generalnie jest loteria co roku, firmy dostają numerki i priorytety i jak coś trzeba zrobić to po prostu to robią.
Tym razem sprawdzili całą trakcję elektryczną w Tokio - kilka tysięcy kilometrów w niecałe 9 godzin.
Najsilniejsze to w 11 marca 2011. Byłem wtedy w Jokohamie, tam to było chyba 5+ czy 6-.
I to nie było jedno, tylko przez kilka miesięcy non stop. Dostałem choroby morskiej od tego.
Tutaj jest fajnie to zobrazowane - wygląda jak bombardowanie
https://www.youtube.com/watch?v=3r-JVx8yMpw
Opowiadaliśmy też w naszym podcascie o tym.
https://jakotako.podomatic.net/#/podomatic_page/1/podcast/9987673
Dlaczego nie używają skali Richtera? Bo to bardzo nieprecyzyjna skala i nie pokazuje faktycznej siły trzęsienia, tylko ile energii zostało uwolnionej.
Skala shindo pokazuje jak bardzo trzęsła się ziemia i jaki wpływ miała na budynki itp.
https://en.wikipedia.org/wiki/Japan_Meteorological_Agency_seismic_intensity_scale
Zaloguj się aby komentować
Znowu historia się powtórzyła. Przytoczę poprzednią:
Ależ mnie wkurza i do szewskiej pasji doprowadza ignorancja językowa Japończyków. Akcja miała miejsce tydzień temu. Czekam na przesyłkę, która jest zarejestrowana, wysłana kurierem, są naklejki z adresem, nazwą firmy, moim imieniem i nazwiskiem oraz numerem pokoju na kopercie. Sprawdzam na stronie stan przesyłki, doręczona. Hmm ja jej nie mam. No nic poszedłem sprawdzić może kurier zostawił na recepcji. Nie ma. Ok może jest w skrzynce odbiorczej ale raczej nie, bo przecież ktoś musiałby potwierdzić odbiór. Też nie ma. Ok, może ktoś odebrał w biurze i jeszcze mi nie przekazał.. Przeszedłem się po biurze, nikt nic nie wie, nie ma. Ok, telefon do firmy kurierskiej, no faktycznie przesyłka doręczona godzinę temu pod adres docelowy. Więc pytam się kto ją odebrał, słyszę w odpowiedzi, że jakiś Satago-san. Hmm nikt taki nie pracuje w mojej firmie. Po 15 min dostaję faksem wydruk z podpisem. A tam Santiago, napisane w romaji czyli zwykłymi literami a nie po japońsku. O ho, jakiś obcokrajowiec odebrał i się podpisał. Tylko, że w budynku jest kilkadziesiąt firm, setki obcokrajowców i szukaj wiatru w polu. Pytam się o numer do kuriera i dzwonię. Ten mówi, że przecież dostarczył i nie ma problemu, więc proszę go by osobiście do mnie przyjechał w celu wyjaśnienia sprawy. Po godzinie jest kurier. Typowy Japończyk, ok 40-50 lat. Pytam się co zrobił z przesyłką, ale po jego twarzy już widzę, że coś jest nie tak. Chyba zrozumiał, że zrobił błąd. Przeprosił mnie i powiedział, że za 15 min przyniesie mi paczkę. Nie ma go z godzinę. Dzwonię na infolinię, chyba ta sama osoba ze mną rozmawia, wie o problemie. Pytam się gdzie ten kurier i dokąd tę paczkę zawiózł. Operatorka każe mi czekać, po chwili mówi, że kurier jest tuż obok mnie, jakieś 100m ode mnie. Widzi go na GPS. Hmm..przeprasza mnie i prosi o chwilę cierpliwości. Dosłownie po 5 min biegnie kurier. Czekałem na korytarzu i widzę ten uśmiech na jego twarzy. Szczęśliwy dobiegł i powiedział, proszę Pana przesyłka. Faktycznie moja. Potem przeprosił i niemalże w pół ukłonie pobiegł dalej. Chciałem się dowiedzieć gdzie ta paczka była, dzwonię znowu na infolinię. Operatorka mi faksuje mapę z X zaznaczonym gdzie był kurier. Idę tam. Już wszystko jasne. Koleś zrobił typowo japoński skrót myślowy. Skoro gaijin, obcokrajowiec to każdy taki sam. Zniósł przesyłkę do restauracji obok biura bo wiedział, że tam pracuje jakiś biały. Hiszpańska restauracja, zupełnie inny adres, nic się nie zgadza ale biały tam pracuje to pewnie on. Jedynie co Pan Santiago miał ze mną wspólnego to pierwsza litera imienia. Wczoraj dokładnie taka sama akcja, tym razem przesyłka wysłana japońską pocztą a doręczyciel zaniósł ją do...włoskiej restauracji, bo tam też jeden biały pracuje i tak skojarzył. Tym razem nazwa restauracji także miała wspólne litery. Oni chyba nie umieją czytać niejapońskich znaków i wtedy robią tak jak im się wydaje...po prostu porażka i typowy japoński beton.
Inna historia - ta akurat dotyczy Ebi z naszej AMA na Wykopie. On mieszka na takiej wsi, że w obrębie kilkuset kilometrów jest jedynym białym. Raz przyjechała jakaś dziewczyna z Europy, szukając szkoły karate. Wsiadła do taksówki, pokazała adres, mapę i wytłumaczyła, że tam chce jechać.
Taksówkarz jak typowy japoński dziadek bez myślenia zawiózł ją pod dom Ebi. Już miał kilkanaście takich przypadków aż w końcu opierdzielił firmę taksówkarską.
Generalnie taksówkarze w Japonii to oddzielny temat...
Zaloguj się aby komentować
Hej @ama-japan! Jak tam tajfun? Przeżyliście? Jakie są straty w ludziach?
Zaloguj się aby komentować












