Rzymski kwadratowy kawałek szkła. Na tym niewielkim obiekcie namalowano postać brodatego mężczyzny z wieńcem na głowie. Artefakt ma wymiary 3,6 x 1,1 x 1 cm.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 12 n.e. - urodził się Gajusz, syn Germanika i Wipsanii Agrypiny, przyszły cesarz Kaligula. Rodzice często pokazywali syna w stroju żołnierskim. Wkładali mu buty (sandały), które nazywały się caligae, stąd też chłopiec otrzymał przydomek Caligula, czyli Bucik, i był traktowany jako maskotka armii. Jego początkowe rządy były rozsądne: kazał umorzyć wszystkie procesy polityczne, odwołał osoby zesłane z przyczyn politycznych, spalił publicznie akta procesu matki i braci oraz rozkazał opublikować dzieła dawnych historyków opozycyjnych. Jednakże w listopadzie 37 roku cesarz zapadł na dosyć poważną chorobę, prawdopodobnie mózgu. Gdy Kaligula powrócił do zdrowia, był już innym człowiekiem - stał się tyranem.
• 40 n.e. - cesarz Kaligula prowadzący fikcyjne przygotowania do wyprawy na Brytanię powrócił do Rzymu.
• 161 n.e. - urodził się cesarz Kommodus, syn Marka Aureliusza i Faustyny. Brał udział w wyprawie przeciwko Markomanom, z którymi zawarł pokój zaraz po śmierci ojca, słabo troszczył się o umocnienie granic i rozwój prowincji. Jego rządy były okrutną tyranią Kommodus doprowadził do skazania wielu senatorów. Urządzał krwawe igrzyska, podczas których nawet sam występował jako gladiator. Podobnie jak kilku dawniejszych poprzedników (zwłaszcza Kaligula czy Domicjan) wymagał oddawania sobie boskiej czci. Pod koniec panowania kazał się uznać za nowe wcielenie Herkulesa, jako Hercules Romanus.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W Rzymie za pechową liczbę uważano liczbę 17. Anagram zapisu tej liczby znakami rzymskimi - XVII, układa się w słowo VIXI, co po łacinie oznacza "żyłem". Do dzisiaj na budynkach w Italii nie numeruje się 17. piętra czy pokoju.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski dyplom wojskowy, który potwierdza nadanie obywatelstwa rzymskiego żołnierzowi Gajuszowi Gemellusowi i jego rodzinie. Mężczyzna pełnił 26-letnią służbę we flocie morskiej w Aleksandrii.
Dyplom był sporządzony przez urzędników cesarskich i wystawiony na widok publiczny w Rzymie. Żołnierz dostawał ją w formie dwóch brązowych tablic, które potwierdzone były notarialnie kopią oryginalnej constitutionis (edyktu cesarskiego).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika podłogowa przedstawiająca boginię Dianę; powstała we wschodniej części Morza Śródziemnego. Datowana na IV-V wiek n.e. Obiekt znajduje się w Królewskim Muzeum Ontario w Toronto (Kanada).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Cesarz Probus około 280 roku n.e. miał podobno kazać przemienić arenę Circus Maximus w las, do którego wypuszczono setki, jeśli nie tysiące zwierząt: koziorożców, owiec, strusi i innych. Kiedy tylko zaimprowizowany las zostały wypełniony roślinożercami, gawiedź została wpuszczona na arenę, gdzie też mogła zacząć polować. Łaskawy cesarz wyraził zgodę, by każdy Rzymianin mógł zachować swoje trofeum i wziąć je do domu.
Co ciekawe następnego dnia Probus musiał wystawić na arenie blisko 400 lwów i 300 niedźwiedzi, by zadowolić publiczność, która mimo wcześniejszej rozrywki wciąż była żądna zabawy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rekonstrukcja wizerunku rzymskiego wodza i polityka - Pompejusza Wielkiego (106-48 p.n.e).
Gnejusz Pompejusz Wielki. Swój przydomek Magnus ("Wielki") otrzymał od współczesnych ze względu na wielkie sukcesy polityczne i militarne oraz zasługi dla Rzymu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Niemal 2000-letni rzymski wojskowy kapelusz słoneczny
W Bolton Museum w Bolton (Anglia) znajduje się niemal 2000-letni rzymski wojskowy kapelusz słoneczny – jeden z zaledwie trzech zachowanych tego typu obiektów na świecie. Wykonany z wełny, pochodzi z ok. II wieku n.e.
Kapelusz datowany został dostosowany do egipskich warunków klimatycznych – chronił żołnierzy przed słońcem i burzami piaskowymi. Prace konserwatorskie przeprowadziła ekspertka od tekstyliów Jacqui Hyman, która odtworzyła jego pierwotny kształt, wzmacniając miejsca uszkodzone przez owady.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Leda i łabędź na rzymskim fresku; obiekt datowany na II-III wiek n.e. W mitologii greckiej Zeus, oczarowany piękną Ledą, przybrał postać łabędzia i zbliżył się do niej nad rzeką Eurotas. Z ich związku narodziła się m.in. Helena Trojańska, której uroda stała się przyczyną wojny trojańskiej. Motyw Ledy i łabędzia fascynował artystów przez wieki – od malarstwa antycznego po dzieła Leonarda da Vinci i Rubensa. Obiekt znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Starym Pafos na Cyprze.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Fresk przedstawiający kobietę z Amorem, który wręcza jej złote pudełko. Obiekt datowany na I wiek n.e., odnaleziony w Domu Meleagra w Pompejach. Wystawiany w Ashmolean Museum w Oksfordzie (Anglia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
KONKURS organizowany przez IMPERIUM ROMANUM wciąż czeka na zgłoszenia. Poniżej dla przypomnienia termin oraz odsyłacz po więcej szczegółów odnośnie nagród i szczegółów konkursu:
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ciekawostka. Zanim przeczytasz to na dole, spróbuj zinterpretować to co widzisz na zdjęciu. Gotowy?
to
teraz
chwila
przerwy
i analiza tego co się zadziało w Twoim procesie myślowym. Pomyślałeś, że świnia dostaje transfuzji pepsi max. Ale zastanów się. Przecież to nie ma sensu, nie? A właśnie, że ma. Nasze rozumienie postrzegania treści bazuje na pewnych schematach i przyzwyczajeniach. Czytamy od lewej do prawej. Panele w komiksie są ułożone od góry do dołu i od lewej do prawej.
Z tego powodu patrząc na zdjęcie wydaje Ci się, że przedmiot po lewej ma priorytet w interpretowaniu zdarzenia. Twój mózg nadaje mu naczelną wartość, wyższą nad świnią. Nie myślisz, że do butelki płynie płyn pobierany ze świnki, bo mózg podpowiada Ci podrzędność przedmiotu po prawej. Gdyby świnia znajdowała się po lewej stronie, to byś pomyślał o napełnianiu butelki płynem ze świni. Świnia znajduje się po prawej stronie, to interpretujesz zdjęcie jako transfuzję pepsi dla świni, bo paradoksalnie dla ludzkiego mózgu, ze względu na ramifikacje poznawcze, wydaje się to bardziej racjonalne.
@Rimfire No nie wiem, znając zasadę naczyń połączonych to czysto z fizyki wynika, że płyn przepływa z naczynia ustawionego wyżej. Tu jednak rurka pozostaje nad powierzchnią cieczy w butelce.
Pozostaje stwierdzić, że obrazek jest po prostu głupi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
BTW. A mieliście kiedyś tak, że napiliście się kaczej krwi na czarninę, którą matka trzymała w lodówce, w butelce po coca-coli? Bo ja tak ¯\_(ツ)_/¯
znając zasadę naczyń połączonych to czysto z fizyki wynika
@zuchtomek Nie, nie wynika. Czysto z fizyki wynika, że jeśli serce pompuje krew, to (przynajmniej teoretycznie) jak najbardziej można by napełniać butelkę nawet, jeśli butelka jest trochę wyżej.
Według przekazów antycznego historyka Tytusa Liwiusza, Tiberinus Silvius był dziewiątym królem Alba Longa. Miał rządzić w latach 922-914 p.n.e. i być następcą oraz synem niejakiego Capetusa.
Królowie Alba Longa uważali, że wywodzą swoje pochodzenie od mitologicznego Eneasza, który uszedł z Troi i po latach tułaczki po Morzu Śródziemnym dotarł na ląd w Italii. Miasto Alba Longa miało zostać założone przez syna Eneasza i Lawinii - Askaniusza. Przydomek Silvius pochodzić ma od syna Eneasza - Silviusa - który miał jakoby urodzić się w lesie.
Wracając do Tiberinusa, tradycja przekazała, że władca zginął w trakcie przeprawiania się przez rzekę - wcześniej znanej jako Albula. Dopiero po utonięciu Tiberinusa, Latynowie zaczęli ją określać Tiber. Rzeka w starożytności wyznaczała granice między Lacjum i Etrurią. To właśnie na siedmiu wzgórzach znajdujących się wokół rzeki został założony Rzym.
Tiberinus po śmierć został uznany za boga i był czczony jako bóstwo rzeczne, głównie w tzw. Volturnia oraz Argei. W czasie Argei Rzymianie wrzucali do Tybru 27 słomianych manekinów - co było formą ofiary. Późniejsi Romulus i Remus mieli także należeć do rodu Tiberinusa.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Corbridge (Coria/Corstopitum) to dawny rzymski fort i zarazem miasto położone w strefie Wału Hadriana (obecnie hrabstwo Northumberland w Wielkiej Brytanii). Odkryto tam m. in. świadectwa wywodzącego się z Azji Mniejszej kultu bogini Kybele – frygijskiej bogini płodności, będącej również opiekunką miast w czasie wojny.
W 1913 roku w jednym z kanałów wentylacyjnych wschodniego spichlerza w Corbridge odnaleziono fragment ołtarza z piaskowca datowanego na lata 43 – 410 r. n.e. Z tyłu ołtarza wyrzeźbiono głowę Hermesa Hegemoniosa w uskrzydlonym hełmie. W górnej części po obu stronach zachowały się głowy pogrążonych w żałobie mężczyzn w czapkach frygijskich: boga Attisa i niekiedy utożsamianego z nim księżycowego boga Mena. Obydwaj stanowią prawdopodobnie asystę Panthei – Wszech-bogini identyfikowanej z Kybele i Wielką Macierzą – której dedykowana jest częściowo zachowana inskrypcja:
Ḅ(ona) F(ortuna)DeaePantheae
Zachowany fragment można przetłumaczyć jako: dobrego szczęścia – bogini Panthei.
W samym Corbridge odnaleziono także górną część glinianej figurki przedstawiającej boginię Kybele siedzącą na tronie, odzianą w tunikę i płaszcz, w nakryciu głowy w typie corona muralis. Jest to wizerunek bogini-opiekunki miasta.
Ciekawostką jest fakt, że Corbridge i jego okolice, zwłaszcza Hexham Priory, stanowiły prawdopodobnie inspirację dla jednego z bardziej archeologicznych w klimacie opowiadań H. P. Lovecrafta pod tytułem Szczury w murach (1923 r.). Corbridge (Corchester) zostało przez pisarza przekształcone w Anchester, a położone nieopodal Hexham Priory – w Exham Priory.
W opowiadaniu pojawia się m. in. wątek kultu Kybele – jak można się spodziewać po Lovecrafcie, w wyjątkowo mrocznym wydaniu – a także wzmianka o poświęconej bogini, niekompletnej inskrypcji wykutej w kamieniu oraz o znajdujących się w podziemiach ogromnych spichlerzach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący zastawiony naczyniami stół. Malunek miał potwierdzać zamożność zmarłego. Obiekt odkryto w grobowcu Caiusa Vestoriusa Priscusa w Pompejach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W 1961 roku świat był świadkiem jednego z najbardziej niezwykłych wyczynów w historii sportu: pewien kolarz osiągnął niewiarygodną prędkość 205 km/h.
Tym człowiekiem był José Meiffret – Francuz, który już wcześniej ustanowił imponujący rekord 186 km/h, lecz pragnął przekroczyć własne granice.
Po całej zimie intensywnych przygotowań zaprojektował i zbudował unikatowy rower: wzmocniona rama, drewniane obręcze i przednia zębatka z aż 175 zębami połączona z 17-zębowym trybem, co pozwalało pokonywać 16 metrów jednym obrotem korby.
Aby zminimalizować opór powietrza, jechał w cieniu aerodynamicznego Mercedesa 300 SL „Gullwing”, komunikując się z kierowcą przez megafon, gdy prędkość rosła do ekstremalnych wartości.
Podczas drugiej próby Meiffret pokonał ostatni kilometr w zaledwie 17,58 sekundy, zapisując swoje nazwisko w historii jednym z najbardziej ekstremalnych i ryzykownych rekordów, jakie kiedykolwiek ustanowiono w kolarstwie.
A jak przeczytałem pierwszy akapit to się zastanawiałem, czy standardowe się nie rozpadną na wszystkie strony. Chociaż wtedy pewnie mieli jeszcze stalowe, a nie aluminiowe.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/