473 + 1 = 474
Tytuł: Pucio
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Animacja / Dla dzieci
Reżyseria: Marta Stróżycka
Czas trwania: 45m
Ocena: 5/10
Po czekaniu prawie cztery lata na serial o jednym z najpopularniejszych dziecięcych bohaterów książek, zwłaszcza kiedy dowiedziałem się że bierze się za to EGoFilm ("Wiking Tappi", "Kicia Kocia", "Kajko i Kokosz") byłem pełen nadziei na coś "wow" no i się zawiodłem.
Serial jest ślicznie zanimowany, a spokojne i delikatne ilustracje Joanny Kłos zostały przeniesione 1:1 na ekran. Za scenariusz odcinków w większości odpowiadała autorka książek.
Ale. Jeśli Wasze dziecko lubi "duże Pucie" - dłuższe historie gdzie pojawia się jakaś akcja i morał, to zawiedzie się na serialu. Ten jest ewidentnie adaptacją i kontynuacją "małych Puciów" - proste scenki, czasem z jakimś morałem, a czasem bez. Jest to animacja zdecydowanie dla najmłodszych dzieci. W każdym odcinku jest też przemycone ćwiczenie logopedyczne, gdzie Pucio łamie czwartą ścianę i zachęca dzieci by wraz z nim na przykład wydęły usta jak kaczka i cmokały, albo żeby udawały ziewanie i ryczały jak smoki. Autorka książek jest logopedką, więc jest to spójne z ogólnymi założeniami całej serii, która miała być z założenia książką logopedyczną wspierającą ćwiczenie mowy.
Po moim młodym widziałem że nie był jakoś super zachwycony, a nakręcał się na ten serial przez dobry tydzień, chyba też liczył że to będzie coś bliżej "Kici Koci", czy "Basi".
Właśnie te dwa seriale wziąłem jako wyznacznik dla Pucia, bo grupa odbiorców jest podobna. W Puciu ładne są tylko animacje. Zabrakło, według mnie, prostych historyjek jak w Kici Koci, czy wręcz przeciwnie, czegoś bardziej złożonego jak w "Basi". Były dwa fajne odcinki, pierwszy o dzieleniu się zabawkami, drugi o znajdowaniu zabawek na placu zabaw, one były takie "przedszkolne", z pozostałymi nie umiałem się utożsamić jako rodzic czterolatka, wydały mi się mocno nijakie. Nawet muzyka Turnaua tu jakoś nie siadła. Nie zapamiętałem głównego motywu z czołówki, nawet nie umiałbym go zanucić, nie wpada w ucho jak czołówka "Basi", czy właśnie "Kici Koci".
#filmmeter #seriale #filmy #ogladajzhejto #rodzicielstwo