Chcesz go zobaczyć, prawda? Nieuchwytny srebrny blask skrzydeł i lazur oczu. Rozmarzyłem się. Tak, widziałem go, raz w życiu, na moment, na mrugnięcie. Najpiękniejsza impresja w mym małym i smutnym żywocie. Mówią, że jest sposób na zobaczenie go w całej okazałości, podobno wręcza Ci nawet prezent. Nie wierzę w to, ale chętnie opowiem Ci o nim. Po pierwsze, musisz być czystego serca, łagodnego usposobienia i spełniać w swym życiu dużo dobrych uczynków – już się robi trudno, prawda? A teraz zrobi się jeszcze ciężej. Musisz poczekać na koniunkcję górną planet i Księżyca, aby magia kosmosu zwiększyła moc srebrnego światła. Tylko w tę noc masz szansę. Módl się o bezchmurne niebo. Wtedy też, z paprocią w ręku (lecz nie każdą, musi to być podejźrzon księżycowy) przebiegniesz przez trzy płoty i staniesz na środku pola. Tylko, gdy spełnisz wszystkie warunki, księżycowy smok zstąpi z niebios i wręczy Ci swe kości. Noooo… albo też możesz je kupić od Ergiefkusa, bo to jego kumpel.
Przedsprzedaż na POLSKĄ wersję Wiedźmina już ruszyła! Wciel się w rolę profesjonalnego zabójcy potworów i zanurz w legendarnym świecie znanym z wiedźmińskiego uniwersum!
Wiedźmin: Stary Świat to przygodowa gra planszowa, która zabiera graczy w podróż po fantastycznym świecie pełnym niebezpieczeństw, tajemnej magii, mrocznych sekretów i niezwykłych miejsc, które tylko czekają na odkrycie. Akcja gry toczy się w uwielbianym przez fanów uniwersum Wiedźmina, wiele lat przed wydarzeniami z sagi o Geralcie z Rivii, w czasach, gdy plaga potworów trawiła Kontynent. Przeciwdziałać jej byli zdolni tylko wiedźmini - profesjonalni zabójcy szkoleni do walki z istotami wrogimi ludziom.
Z gór lawiny smoczych skarbów, z lasów sto lat elfickiej mądrości, a z meandrów podziemi sto lat awanturniczej odwagi! Niech te Święta będą dla Was jak epicka przygoda trzech rycerzy (#pdk), nadchodzący rok aby był pełen krytycznych sukcesów, a Wasze marzenia niech spełniają się jak najpiękniejsze questy. Wesołych Świąt, Awanturnicy!
Do życzeń dołącza się ChatGPT, chciał dobrze:
Z magicznym blaskiem gwiazd, niech Twój bohater w grze życiowej odnajdzie drogę do szczęścia, zdobywając doświadczenia w grze życia. Niech świąteczne questy będą pełne niezapomnianych przygód, a bossowie życiowi niech ugną się przed potęgą jego determinacji. Wesołych Świąt, życiowy Bohaterze!
Black Monk Games przy współpracy z Rebelem opublikowało przetłumaczony na polski wyciąg z SRD do 5e dzięki któremu można będzie zagrać w polską wersję LotR 5e.
W świecie pełnym magii i przygód trzy odważne dusze - Hagrid, Iskierka i Fantazjel - wyruszyły na niebezpieczną wyprawę, przepełnioną potworami, zagadkami i skarbami. Jednak pewnego dnia, w trakcie poszukiwań w mrocznym lesie, coś strasznego przytrafiło się ich grupie.
Podczas noclegu w starej chacie, drużyna nieświadomie zostawiła swoje ukochane kości do gry na stole. Rankiem z przerażeniem odkryli, że kostki zniknęły, jakby wyparowały. Zrozpaczeni, zastanawiali się, jak kontynuować swoją misję bez kluczowego elementu ich przygody.
Nazajutrz, na jednym z rynków miasteczka, natknęli się na dziwnie ubranego mężczyznę o imieniu Ergiefkus. Miał on niezwykłe sakiewki przy pasku, które wydawały się zawierać coś magicznego. Tajemniczy handlarz spostrzegł smutek w oczach graczy i z uśmiechem rzekł: "Wasze kostki są utracone, ale nie martwcie się! Mam coś, co sprawi, że wasze rzuty będą jeszcze bardziej magiczne."
Podał im trzy nowiutkie, skórzane sakiewki. Hagrid, Iskierka i Fantazjel spojrzeli na siebie z zachwytem, gdy odkryli w nich śliczne zestawy kostek, mieniące się tysiącem barw i spowite delikatną mgiełką. Ergiefkus pożegnał ich z tajemniczym uśmiechem i zniknął w tłumie.
Drużyna kontynuowała swoją podróż, korzystając z nowych, magicznych kostek, z którymi każdy rzut okazywał się zwycięski. Jednak dziwnym trafem, z każdą taką wygraną, znikał jeden przedmiot z ich ekwipunku. Niedługo bohaterowie pozostali z niczym, a w dłoniach trzymali tylko swoje zestawy kości, teraz blade, z wytartymi cyframi. Czasem w nocy zdawało im się, że z ich wnętrz dobiega cichy rechot, a głos jego wydawał się dziwnie znajomy...
Mamy dla Was nowiutkie sakiewki, które zarazem mogą pełnić rolę tacek na kości! I nie martwcie się, nie ma w tym ukrytego żadnego spisku, zbieżność nazw w historii przypadkowa. Wierzcie mi na słowo.
Dopiero niedawno przeszedłem pierwszą część, potem dodatek Dragonspear Czeka na mnie teraz BG 2 Zakochałem się dzięki tej grze w izometrycznych RPG, czego jeszcze niedawno nie spodziewałbym się po sobie
@pawlox Dobrej zabawy! Przechodzenie BG2 po raz pierwszy było dla mnie niezapomnianym doświadczeniem. Jedynka była super, ale jak dla mnie dopiero dwójka pokazuje pełen urok całej serii.
Czy może istnieć stworzenie bardziej absurdalne od jednorożca? Wesoło pląsającego po łąkach magii i polach bogów przesłodzonego konia z cukierkowym rogiem na łbie? Horrendalna pomyłka fantazji, abominacja magicznych krain. Kogo nazywasz uroczym, bo chyba nie te piekielne pomioty ukryte pod pozorem niewinności! I moja ocena wcale nie wynika z tego, że kiedy byłem mały, wpadłem do kociołka z jednorożcowym mlekiem i teraz rzygam tęczą. Wcale.
Biedny Viserion. Zrodzony w zawstydzeniu, przy nagiej matce, co dupskiem świeciła na widoku całego plemienia.Smok z trudnej rodziny. Nie dość, że najmniejszy spośród rodzeństwa i imię miał po nieudolnym królu Viserysie, bracie Danki i swoim wujku (nikomu takiego nie życzę), to jeszcze baba, co niby jest jego matką, go nie ochroniła i skończył w zamrożonej rzece za Murem.Bo macocha pognała ratować swojego kochanka, który UWAGA, jest jej bratankiem. Co tu się dzieje?!Gdyby to był człowiek, trafiłby do rodziny zastępczej i dostałby wsparcie psychologa, a tak, zabity, mroził się pod lodem. I to wcale nie było morsowanie. No cóż. Może i fajnie by było, gdyby tam pozostał, ale nie. Bo potem został wskrzeszony przez Nocnego Króla, zimnego typka z rogami na czole, do walki ze swoimi braćmi. Najgorsza rola w serialu, if you ask me.
Czyżby nowe kości?! Dwie serie - Obserwator i Odrobina Szaleństwa powiększyły się o maaasę kolorystycznych wariantów! Każdy zestaw opowiada inną historię, każdy nasycony jest emocjami, magią i dziwną aurą... nasi ludzie w magazynie czują się w ich obecności dość nieswojo. Przeszywają ich mroźne spojrzenia, słyszą ciche zawodzenie, czują dotyk na ramieniu... ekhem, nieważne! Bez obaw, kupujcie te kości, wcale nie potrzebują modłów egzorcysty! Serio kupujcie, nie, żebyśmy poganiali, ale weźcie je już od nas. To chyba jednak błaganie.
Kiedy nasz podróżnik dotarł to Krainy Liliputów, zagrał z nimi w grę fabularną. Możesz być zdziwiony, dlaczego akurat tak potoczyły się losy Guliwera. Mógł przecież wziąć sobie we władanie cały kraj, bo żadna armia lilipucka nie miała z nim szans. Ich więzy nałożone na niego na plaży były mierne i cienkie. Lecz nasz podróżnik miał gołębie serce i nie skrzywdziłby nawet muchy. Dlatego wołał z nimi zagrać. Malutcy ludzie grali postaciami gigantów, nasz Guliwer wręcz przeciwnie – stworzył zręcznego niziołka. Przecudna zamiana zredukowała stres i różnice gatunkowe. Wszyscy bawili się przednio przy suto zastawionym stole. Guliwer pił z beczki i jadł całe lilipuckie woły. Mam jeno nadzieję, że nie naraził tym gospodarki malutkiego kraju na kryzys, w końcu pożarł jedną czwartą zapasów. Po wszystkim Lilipuci wręczyli mu honorowy zestaw kości. Oczywiście i bez zaskoczenia – był malutki.
"Chodź, pokażę Ci moje małe kostki..." Oj będzie Cię korcić tak mówić, jak już je kupisz.
Mamy dla Was mnóstwo wariantów malutkich kosteczek - srebrne, miedziane, złote, w breloczku, w pudełeczku, jak sobie życzycie! A może kiedyś zdarzy się niespodziewany rpg, a Wy z dumą sięgniecie do breloka przy plecaku i wyciągniecie swój podręczny zestaw kostek. Przezorny zawsze ubezpieczony!
"Mistrz Podziemi opisuje swoim graczom następującą sytuację: „Wędrujecie leśną drogą w stronę mającej znajdować się nieopodal karczmy, kiedy nagle słyszycie krzyki i zauważacie stojący w poprzek drogi wóz otoczony przez bandytów.Jest tam trzech zamaskowanych łotrów z krótkimi mieczami oraz jeden stojący nieco dalej, właśnie repetujący kuszę. Przystępu do bogatego powozu broni jeden rycerz w pełnej płycie i wspierający go młody giermek. Dookoła leży kilka zabitych sług w jasnożółtych liberiach i naszpikowany bełtami bojowy rumak rycerza”.
Gracz Wojtek decyduje, że zgodnie ze swym charakterem jego krasnolud, niewiele myśląc, chwyta za swój nieodłączny topór i rusza na pomoc! Maria natomiast wydobywa strzałę z kołczanu na plechach i strzela do mierzącego w krasnoluda kusznika. Po krótkiej walce obrońcy zwyciężają, a niedobitki napastników uciekają w las. Okazuje się też, że w karocy podróżuje… no właśnie kto?"
Przygotowaliśmy dla nowicjuszy parę podpowiedzi! Zacząć jakoś trzeba, a my postaramy się, by było to dla Was jak najłatwiejsze i najprzyjemniejsze! Na naszym blogu znajdziecie zatem krótkie wprowadzenie do tego, czym jest D&D oraz czego potrzebujecie, by zacząć własną przygodę w podziemiach pełnych smoków! Zapraszamy!
A w karocy podróżuje poborca podatkowy lokalnego możnowładcy, wiozący pieniądze ściągnięte z ubogich okolicznych mieszkańców.
Atakowała go grupa banitów, która od kilku lat zrabowane złoto rozdaje z powrotem najbiedniejszym, żeby nie pomarli z głodu. Ale to już nieaktualne, dzięki zdecydowanej akcji naszych bohaterów banda została rozbita, jej zakapturzony przywódca zginął a kasa trafi do feudała. Miejscowy lud czeka bardzo długa zima. Długa i mroźna.
"Dziś chciałbym podjąć temat stary jak sama refleksja nad ulepszaniem rpe’gów, a więc zagadnienie pisania scenariuszy tak, by były ciekawe, nieprzewidywalne, nietuzinkowe… czyli po prostu lepsze! Na początek chciałbym jednak zacytować słynnego myśliciela i mistrza snucia historii Mr Gibbs’a, który zwykł był mawiać: „Kodeks piracki to wskazówki, nie reguły…” i tak też należy traktować wszystkie zamieszczone tu propozycje. Czyli zgodnie ze „złotą zasadą” pojawiającą się w podręczniku czwartej edycji Warhammera, która parafrazując mówi mniej więcej tyle: „Jeśli któraś zasada ci przeszkadza wyrzuć ją przez okno!”
Zapraszamy na naszego bloga, gdzie doradzamy, jak tworzyć scenariusz - czyli szkic sesji RPG, którą chcecie poprowadzić! Powodzenia!
„Panie drogi, ło, stund łutopce wyszli” skrzeknął wieśniak, wskazując na bajorko w śmierdzących moczarach. Sam wyglądał jak jeden z nich. „Zaraza” – pomyślałeś. „Co za czasy?”. Wieśniak wręczył Ci sakwę z lichą zapłatą i znikł w podskokach. Czterdzieści cztery i pół złamanego orena. Może starczy na nockę w zamtuzie i sutą kolacje. Za ubicie gniazda utopców. „Zaraza” zakląłeś znów, rozpalając ognisko znakiem Igni i siadając w kucki. Musisz wyciągnąć srebrny miecz z pledów przy siodle i nałożyć olej z psiego sadła i dmuchawca. Przeciw trupojadom. Lecz najpierw medytacja. I pogodzenie z ciężkim losem wiedźmina.
Mamy dla Was sporo zupełnie nowych, niepowtarzalnych zestawów kości! Epoksydowe kostki Walka z Utopcem emanują mroczną, nieokiełznaną siłą, ich aura jest mieszanką niepokoju, nadziei i tajemnicy. Gdy nimi rzucisz, Twoi współtowarzysze mogą poczuć gęstą atmosferę, jakby stali w obliczu nieznanego zagrożenia, jednocześnie zafascynowani tajemniczym potencjałem, który kości reprezentują. Odkryj ich potęgę i stwórz własną opowieść pełną mroku, krwi i zwycięstw!
Szał świątecznych zakupów już się zaczął, a nasz sklep dba o wszystkich fanów gier fabularnych i fantastyki, więc wiecie, do kogo się zwrócić, gdy poszukujecie śmieszkowego prezentu dla sobie podobnego zapaleńca. Ten zestaw figurek przeznaczony jest dla pokolenia JP2 i fanów kremówek. Papieże są silni mocą wiary i odnawiają oblicza sesji. Tych sesji. Czy ucieszą współgraczy? Jest możliwe. Czy uświetnią grę? Jeszcze jak! Papieskie figury zyskują specjalne moce o 21:37. Do tego są totus tuus – całe Twoje. Nikt Ci ich nie zabierze. Albo temu, kogo nimi obdarzysz. A dobro wraca, pamiętaj. Dlatego nie lękaj się. Weź swoją barkę, pozostaw na brzegu i razem z nami wyrusz na nowe przygody. Ale najpierw - na zakupy.
Zapowiadaliśmy i oto jest! Wraz z Biurem Turystyki Orion przygotowaliśmy dla Was rabat na 100zł (bez limitu ilościowego) na wszystkie obozy, jakie możecie u nich znaleźć! Długie zimowe wieczory i emocjonujące sesje to przepis na najlepsze ferie dla RPGowców, a zapewni Wam je zimowy obóz RPG, dzięki któremu rozwiniecie kreatywność, pewność siebie oraz umiejętność pracy w grupie! Jeśli jesteście fanami mangi i anime, a japońska kultura nie ma przed Wami już żadnych tajemnic, to wybierzcie się na ośmiodniowy obóz otaku pełen atrakcji artystycznych, kulinarnych, manualnych i nie tylko! A dla k-popowych zapaleńców BT Orion przewiduje iście taneczny obóz, na którym na pewno nie zmarzniecie - pod okiem kreatywnej kadry przetańczycie bowiem całe dnie! Tak więc od dzisiaj do 31 grudnia rezerwujcie dla siebie miejsca i pamiętajcie o kodzie "RGFKZ24"!
Piaskowe cyfry wybite na rzadkim kamieniu półszlachetnym, który jest najładniejszą odmianą kruchego kwarcu. Ten minerał występuje najczęściej w barwach złota, żółci i brązów. Od wszystkich innych odróżnia go efekt kociego oka. Pasma na kościach układają się we wzory, które swą teksturą przypominają sierść dzikiego kota. W dawnych latach uważano, że tygrysie oko chroni wojowników przed ranami i śmiercią w bitwie. Osoby nieśmiałe pod wpływem użytkowania Tygrysiego Oka nabierają pewności siebie, a każdy rzut uczy ich podejmowania właściwych decyzji. Odpędza złe myśli, wątpliwości i pozwala na nowo poczuć szczęście. W sam raz dla graczy, którzy właśnie stracili bohatera w kampanii, bo ten poniósł śmierć w bitwie, gdyż za bardzo wierzył w moce amuletu z Tygrysiego Oka. Ironia losu to ciekawa rzecz.
Spójrzcie, towarzysze! Oto kości! Wielkie K100 tylko dla prawdziwych GigaRPGowców. (Prawie)półkilogramowy twór z litego metalu. Ćwiczebny sprzęt dla nadgarstków i bicków. PRAWDZIWY POTWÓR WŚRÓD KOSTEK, a nie jakieś pierdololo. Podobno posiadaczowi tych cudeniek uwydatnia się szczęka, rośnie gęsta broda i pojawia się blask w oku. Poczuj ich moc, ICH POTĘGĘ! Te EPICKIE kości turlają się jak poezja. Uprzedzając pytania - tak, można nią rzucić w absztyfikanta i zabić. Lub przynajmniej mocno poturbować. Jednym turlaniem można rozsmarować całą armię. BA! Można wymazać połowę Wszechświata! Jednak nie zalecamy, bo potem strasznie jest pusto w Kosmosie. A nie bądź fioletowy kosmita, nie warto. Z ich mocą liczy się nawet Mistrz Gry (bo obawia się dostania po łbie tym ciężkim żelastwem). Co jest? Wymiękasz? Taki z Ciebie słabeusz? Przyfleksuj trochę, niech wrogowie drżą, a kompani czują respekt! Kupuj i ćwicz bica. SIŁA!
"Jesteś początkującym awanturnikiem. Spakowałeś wszystkie magiczne eliksiry do plecaka, przypasałeś oręż, przywdziałeś swą pierwszą zbroję zakupioną od wędrownego kupca i wziąłeś do ręki mapę… ale podrapałeś się po głowie, bo nie wiesz, gdzie ruszyć najpierw? Jesteś w dobrym miejscu! Pozwól, że ten kieszonkowy almanach wiedzy o miastach i krainach Faerûnu, czyli największego kontynentu planety Toril, posłuży Ci za przewodnik.
Noś ze sobą ów poradnik wszędzie i wracaj, by zasięgnąć mojej rady, gdy poczujesz się zagubiony. Ruszajmy więc na przygodę! "
Black Monk Games rozpoczęło dziś przedsprzedaż Władcy Pierścieni 5e. Ciekawą informacja jest to, że Mnisi wraz z Rebelem szykują spolszczenie wyciągu z zasad w SRD potrzebnych do prowadzenia LotRa. Plik ma zostać udostępniony w grudniu.