Wpis na profilu Maksima Kałasznikowa - rosyjskiego turbopatrioty i kolegi Girkina. Może jestem stronniczy, ale czuję tu nutkę krytyki w stronę rosyjskiej armii. Kałasznikow wielokrotnie narzekał na niszczenie całych miast dających marne efekty. A potem publikował nagrania z "wyzwolonych" przez Rosjan miast, gdzie narzekał, że nawet rok po zakończeniu walk ludzie żyją w ruinach bez prądu i wody. Chociaż co do przykładu z Izraelem, to nie powiedziałbym, że są dobrym przykładem ostrożności w walkach miejskich...
Jarosławskich poborowych zmuszono do podpisania kontraktu i zabrano w nieznanym kierunku.
Matka 19-letniego poborowego z Jarosławia, Ilji Kuroczkina, Polina Ładygina, opowiedziała, że jej syna podstępnie zmuszono do podpisania kontraktu.
Ilja przybył do jednostki szkoleniowej przy szkole rakietowej w Jarosławiu, a po tygodniu przedstawicielka jednostki, Anna Kusznir, zaproponowała jemu i jego współtowarzyszom służby podpisanie dokumentów o przeniesieniu do innej jednostki „bliżej domu”.
Chłopcy oczywiście się zgodzili.
A po pewnym czasie okazało się, że zostali oszukani.
Zamiast obiecanych dokumentów wcisnęli im kontrakt wojskowy.
Matka jest pewna, że syn nie zamierzał podpisywać kontraktu, i zadzwoniła do Kusznir.
Kobieta oświadczyła, że anulować kontraktu już się nie da.
Potem matka poborowego usunęła nagranie wideo ze swojej strony „na prośbę zainteresowanych osób do zakończenia postępowania”.
Jej syna chcą zabić na wojnie, a teraz i ją samą zmuszono do usunięcia apelu.
"Chłopcy". Dzieciąteczka k⁎⁎wa, 19-letnie. W ogóle nie wątpiąc w to, że ich gównopaństwo wysyłające ludzi na śmierć tysiącami dziennie może... spróbować wysłać ich na śmieć xD Zero interesowania się swoim losem, zero szczegółów, zero czegokolwiek. W końcu jedyne co się liczy to to, że dobry wódz Putin mówi, że wszędzie źle i tylko w rassiji dobrze.
Zamiast obiecanych dokumentów wcisnęli im kontrakt wojskowy.
A ci jak potulne cielaki nic nie czytali, nic nie pytali, tylko podpisali "bo w końcu trzeba być posłusznym w stosunku do autorytetów" huh?
Kobieta oświadczyła, że anulować kontraktu już się nie da.
A nie to spoko, to wszystko jest w porządku Ja j⁎⁎ie, im więcej takich rzeczy czytam, tym coraz bardziej się utwierdzam, że oni tam zgodzą się na dosłownie wszystko mając w d⁎⁎ie swoje dobro. Kraj ludzi apatycznych i wyzutych z jakiegokolwiek myślenia o przyszłości. Ważne, żeby strop się nie zawalił na głowę, żeby gówna było co najwyżej po kostki i żeby można było sobie czasem ponarzekać, ale też niezbyt głośno, bo przecież wielki wódz Putin jest taki dobry i wielki, on przecież ważniejsze rzeczy ma na głowie, niż to, że nie odpisał babuszce z jakiegoś Siewieropiździecka na list, że jej pół domu się zawaliło i piździ w zimie.
Rosyjski służbista tłumaczy Rosjanom, że państwo nie odbuduje domy zniszczone w trakcie wojny wywołanej przez ich własny rząd, bo są zajęci zabijaniem ludzi w sąsiednim kraju. Dziwne, że jeszcze nie zażądał przeprosin, albo nie zagroził więzieniem za obrazę armii swoimi prośbami