Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#aryocontent

162
0
Aryo
AryoGruba ryba

10 miesięcy wojny z Ukrainą od oczami rosyjskiego zbrodniarza

10 miesięcy wojny z Ukrainą od oczami rosyjskiego zbrodniarza

OD ARYO: Zaznaczam, że post rosyjskiego zbrodniarza był bez zdjęć. Dodałem zdjęcia zwyczajnie, aby tekst był ciekawszy. Autorem tekstu jest Swiatosław Holikow, który służy w szeregach rosyjskiej armii (LNR) nieprzerwanie od 2014 r. Znał Igora Girkina vel Striełkowa i ma skłonność do grafomanii, ale te teksty mają poziom lepszy niż typowe propagandowe "ugabuga w Kijowie rządzą Naziści". Autor tekstu jest też bardzo płodny jeśli chodzi o szczegóły dotyczące strategii wydawania medali. Myślę, że w przyszłości przetłumaczę ten tekst, gdyż zasada jest wyjątkowo ciekawa "jeśli umierają żołnierze, to znaczy, że jest bohaterstwo i należą się medale generałom i oficerom, a jeśli nie umierają, to znaczy że nie pracują"

Poświęca się dziesiątemu miesiącu Specjalnej Wojennej Operacji (wojnie na Ukrainie przyp. @Aryo)
Kiedyś z towarzyszem Buranem omawialiśmy nasze obecne smutne sprawy, rysując wojskowo-historyczne podobieństwa i doszliśmy do rozczarowującego wniosku, że w naszej specjalnej operacji wojskowej zebraliśmy wszystkie negatywne aspekty początkowego etapu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, i to z obu stron - z naszej i z Niemiec Hitlera! (Jeśli na te słowa szczególnie wrażliwi czytelnicy zadrżą od takiego "bluźnierczego" porównania, proszę nie czytać dalej, będzie bardzo nieprzyjemnie. Ale generalnie nie jestem tu po to, aby celowo mówić miłe rzeczy). Po wyjściu na zero (linia frontu przyp. @Aryo) zakończyłem dyskusję na ten temat z samym sobą i rozszerzyłem listę nieszczęśliwych podobieństw, dochodząc jednocześnie do wniosku, że mój przeciwnik wykazał zasadniczo coś przeciwnego. Tak więc, abstrakcja...
Tak jak ZSRR był fizycznie nieprzygotowany na atak Niemiec w 1941 roku, tak i my okazaliśmy się nieprzygotowani na rzeczywisty poziom zaangażowania NATO w ten konflikt. Podobnie jak ZSRR, do wojny przeciwko której Niemcy zmobilizowały potencjał militarno-przemysłowy i w pewnym stopniu ludzki Europy, stanęliśmy wobec faktu, że wróg wykorzystywał potencjał militarno-techniczny Zachodu, a także pewne zasoby ludzkie. Pomimo ilościowej przewagi w sprzęcie, jesteśmy gorsi od wroga pod względem organizacji, taktyki i szeregu krytycznych zasobów logistycznych, podobnie jak Armia Czerwona była gorsza od Wehrmachtu w 1941 roku. Nasz rzekomy "blitzkrieg" zawiódł znacznie szybciej niż Wehrmacht. Podobnie jak w przypadku Armii Czerwonej, naszym działaniom ofensywnym towarzyszyły nadmierne straty, do tego stopnia, że jednostki często pozostawały jako resztki pod sztandarem. Podobnie jak w przypadku Armii Czerwonej w 1941 roku, nie udało nam się osiągnąć ani jednego skutecznego okrążenia sił wroga. Podobnie jak Niemcy, z opóźnieniem zmobilizowaliśmy się, aby uzupełnić straty poniesione podczas działań ofensywnych i zyskaliśmy stabilizację frontu.

Nasza utrata dużej części zajętych terytoriów w pewnym stopniu wynika z odwrotu Wehrmachtu w wyniku działań kontratakowych Armii Czerwonej w listopadzie-grudniu 1941 roku. Wprowadzenie do walki naprędce zebranych rezerw, które były sprowadzane w celu odbudowy załamanego frontu, przypomina zmechkorpusy (zmechanizowane korpusy przyp. @Aryo) Armii Czerwonej z początku wojny, które były wprowadzane do walki po kawałku, w miarę ich przybywania. Zmechkorpusy zdołały spowolnić ofensywę Wehrmachtu, co spowodowało zerwanie ze strategią blitzkriegu, ale same się wypaliły. Nasze rezerwy, rzucone w częściach, aby załatać dziury, ustabilizowały front, ale też się wypaliły...

Przeciwnie, wróg przewyższa nas parametrami, o które Wehrmacht przewyższył Armię Czerwoną w 1941 roku. Podobnie jak Wehrmachtowi w 1941 roku, wrogowi udało się uniknąć okrążeń. Podobnie jak ZSRR, wróg prawie od razu rozpoczął stałą mobilizację, dzięki której, mimo ciężkich strat w ludziach i sprzęcie oraz na dużych obszarach, udało mu się w końcu ustabilizować front i zgromadzić rezerwy do udanej kontrofensywy w prawie takim samym czasie, jak Armii Czerwonej w 1941 roku. Podobnie jak ZSRR, wróg stał się beneficjentem różnych form pomocy wojskowej w ramach warunkowego programu "Lend-lease", co znacznie zwiększyło jego możliwości bojowe. Nie uznaję analogii do mobilizacji potencjału wojskowego i technicznego oraz zasobów ludzkich krajów NATO przeciwko nam (ponieważ zasoby niemieckie zostały wzmocnione przez komponenty ogólnoeuropejskie), jak również do tworzenia koalicji antyrosyjskiej działającej przeciwko nam (tak jak przeciwko Niemcom powstała koalicja antyhitlerowska), ponieważ Ukraina, w przeciwieństwie do III Rzeszy i ZSRR, nie jest samodzielnym graczem, czyli to nie jej (Ukrainy) zasługi, ale wyżej wymienione są wystarczające.
Ilekroć przypominam sobie znamienny slogan "Możemy to zrobić jeszcze raz!", rozumiem wyraźnie, że powtarzamy teraz coś zupełnie niewłaściwego... Od wyniku wojny zależy los naszego kraju. Potrzebujemy zwycięstwa. Do zwycięstwa potrzebna jest radykalna zmiana...

ARYO: A tu jego posty o operacji pod Izium
Ponieważ ludzie są zazwyczaj dość ostrożni, przy wyznaczaniu zadań powszechnie stosuje się przynęty: "idź tam, nikogo tam nie ma" lub "już tam jesteśmy". A niedoświadczeni dają się na to nabrać... Nie obchodzi mnie, co się tam dzieje z ludźmi, najważniejsze jest, żeby ich wprowadzić w błąd... Zaangażują się, a potem wszystko zależy od szczęścia... Jeśli spełnią swoje zadanie, to świetnie! (straty... im więcej, tym lepiej, bo "wskaźniki"!), jeśli się nie wycofają i umrą - cóż... Znowu "wskaźniki", pracujemy, pracujemy...
Mieliśmy jeden strategicznie ważny obszar na froncie Iziumskim. Droga do Słowiańska przebiegała między dwoma wioskami i trzeba było zdobyć te wioski. Na samym początku grupa wojskowych została zaangażowana w głupie zadanie "idź tam, tam nikogo nie ma". Wróg wpuścił ich, a następnie otoczył. Walczyli w okrążeniu przez trzy dni. Próby dotarcia do nich były tłumione przez wroga skoncentrowanym ogniem artylerii. Tylko dwóm mężczyznom udało się wydostać... Następnie za przynętą "idź tam, my już tam jesteśmy" podążały dwie grupy nowo przybyłych BARSÓW (szybko formowane wojska kontraktorów ochotników w Rosji przyp. @Aryo), które były tam wysyłane jedna po drugiej. Wróg wystrzeliwał je i brał do worka strzelniczego. Obie grupy zostały zabite w całości... A co jest najbardziej podłe i nikczemne w tej sytuacji... ...chociaż wydawałoby się to tak odległe... ale nie! Po tym wszystkim władze wyższe próbowały zwabić kilka grup zmotoryzowanych strzelców i oddziałów specjalnych GRU do ataku, argumentując, że nasi ludzie są otoczeni we wsi przez wroga i potrzebują pomocy! Grali na uczuciach... A jeden z naszej grupy miał po prostu niewiarygodne szczęście. Spełniając dyrektywę "idźcie tam, nasi ludzie już tam są", nieznacznie nie doszli do punktu obronnego wroga. Z drugiej strony, na szczęście nie zorientowali się od razu i nasza grupa nawiązała z nimi kontakt głosowy, będąc pewni, że rozmawiają ze swoimi. Nasi przeciwnicy spędzili około 15 minut, próbując znaleźć między sobą człowieka z taką ksywą (zapewne powiedzieli, że wracają z "akcji" a hasło zna ktoś o "takiej ksywie" a Ukraińcy dali się nabrać i do nich nie strzelali). Nasi chłopcy jako pierwsi poczuli, że dzieje się jakieś gówno i zdążyli się oddalić...
Być może, drodzy czytelnicy, zastanawiające jest sformułowanie "zwabić na szturm". Co to znaczy "zwabić"? Jest rozkaz i trzeba go wykonać! Wiesz, to nie jest takie proste. Prawidłowi dowódcy z jajami niekiedy przeginają w drugą stronę. Jeśli jest się zmuszonym, powiedzmy, do szturmu na placówkę w kierunku na wprost przez wąski zalesiony teren, który jest ostrzeliwany przez wroga z flanki, z równoległych nie zalesionych obszarów i pod ostrzałem artylerii wroga... Poszedłbyś raz, dwa razy, trzy razy... i ma się wrażenie, że to temat bez wyjścia. I ktoś natychmiast robi rozpoznanie i orientuje się, że nie ma tam nic do zdobycia. Na przykład dowódca jednej z naszych kompanii batalionowych powiedział wprost: Nie będę prowadził ludzi na rzeź. Powiedziano mu: "Nie spieprzaj, jak nie będziesz wykonywał rozkazów, to wypierdalaj i trafisz na czarną listę! Powiedział: "Pierdol się! Pierdol się!" ...i wyszedł... i całe towarzystwo poszło za nim... Tak właśnie było w przypadku wojska i GRU. Ludzie badali sytuację i albo od razu mówili "pierdol się! idźcie się pierdolić", albo imitowali szturm, tzn. wysuwali się, a przy pierwszych przylotach (ostrzałach artylerii) cofali się i wtedy mówili "idźcie się pierdolić". O tym, dlaczego doszło do tak skandalicznych wydarzeń, może cie się przekonać na przykład z trzyczęściowego tekstu, który zamieściłem powyżej na temat Dnia Artylerii (zobaczę. Może przetłumaczę @Aryo)
W istocie, żądanie od ludzi wykonywania zadań bez upewnienia się, że robią to prawidłowo, jest w pewnym sensie nieodpowiednie, delikatnie mówiąc.
Na przykład po skandalicznym wycofaniu się połączonej grupy naszego batalionu z pozycji w rejonie tych dwóch wsi przy drodze do Słowiańska, jeden z naszych młodszych dowódców krzyknął głośno: Nie będę więcej wykonywał takich zadań! Nie mogę walczyć karabinem maszynowym z czołgiem! Przy okazji, w tamtym kierunku były nasze czołgi. Ale jakoś nie wyszła im współpraca z piechotą. Potem jednak oni też ruszyli do boju... i spaliły się... 15 czołgów .. ponieważ ich współdziałanie z artylerią nie grało...

Jeszcze później, po ogólnej "relokacji" (ucieczki spod Izium przyp. @Aryo) resztek naszych jednostek z załamanego frontu Iziumskiego na północne tereny LNR (Ługańska), kolejny ochotniczy batalion (cóż, to, co z niego zostało) otrzymał zadanie "utrzymania linii". W ramach wsparcia obiecano aż sześć czołgów! Rozmawiałemm z mężczyzną z grupy, która była w tej samej miejscowości na najdalszym odcinku tej linii. Front znowu się rozpadał. My sami udaliśmy się wtedy w tamten rejon na misję. Żołnierz z ksywą "Chicznik" zapytał wtedy człowieka o ksywie "Grunik": a więc jakie było nasze zadanie? "Grunik" odpowiedział: kazano nam korygować artylerię! "Chicznik": A, zrozumiałe, korygować po (naszej) mordzie... Pieprzony jasnowidz... W każdym razie wróg skorygował naszą misję, a my skorygowaliśmy ją po (naszych) mordach... ...dostaliśmy wpierdol i wycofaliśmy się... Resztki tego właśnie batalionu otrzymały więc polecenie: Stańcie walczyć na śmierć! A front, powtarzam, rozpadał się, wszyscy się cofali i stanie na śmierć nie mogło niczego zmienić... poza nieodwołalnym fatalnym wynikiem dla konkretnych ludzi. Przy okazji, w czasie wycofania nasza grupa otrzymała rozkaz: zająć skrzyżowanie takie a takie i utrzymać się na nim! A oficer naszej kompanii, który był z nami, nadstawił karku: 10 minut walki i na tym skrzyżowaniu byłyby dwa spalone SUVy i 12 trupów, nie będę narażał moich ludzi! W każdym razie, ta najdalsza grupa sojuszników usłyszała w końcu we wsi odgłosy silników czołgowych. Silniki wrogich czołgów. Na następnej ulicy. A oni nie mieli nawet granatnika... A za czołgami zaczęła się podciągać piechota wroga... I ci ludzie (tacy łajdacy!) również uznali, że stanie na śmierć w takich warunkach nie jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. Zaczęli się więc wycofywać. Zbierając po drodze resztki innych grup swojego batalionu... A czołgi, które im obiecano... Były tam czołgi. Jeden stał na drodze ich odwrotu do tyłu i groźnie straszył wroga swoją lufą. Ale z jakiegoś powodu nie odpalił... A pozostałe pięć brało udział w ewakuacji jakiegoś generała... Z ponad stu trzydziestu mężczyzn przy wyjściu zostało siedzemdziesięciu z ogonkiem. W miejscu, gdzie stacjonowali sygnaliści batalionu, nie było dla nich żadnego transportu. Zostały oni po prostu z góry spisani na straty... A oni, łobuzy, odważyli się przetrwać... Zostali ewakuowani jedynym pojazdem, który został przydzielony sygnalistom. Styl indyjskiego autobusu. Jak to zrobili, do dziś nie rozumieją... Szkoda, że nie mieli ze sobą harmonijki, bo ktoś by na niej zagrał...

Wracając do skandalicznego wyjścia roty naszego batalionu... Odbyło się spotkanie. Przedstawiciel szanowanego sztabu naciskał na swoje sumienie i nalegał, aby grupa ponownie udała się na stanowiska. W przypadku odmowy zagroził, że nas zwolni i wpisze na czarną listę... I nasz ówczesny dowódca grupy powiedział bez ogródek: Nie będę współpracował z tymi kanibalami, którzy prowadzą chłopców na rzeź! Na osobistą prośbę żołnierza jeszcze raz poprowadził grupę do tego dupka, a następnie odszedł. I reszta roty, z którą nasza grupa wtedy pracowała, też odeszła... Doświadczeni wojownicy... którzy nie chcieli być mięsem...
kawa dla Aryo:
https://buycoffee.to/_234_2S
wspieram zrzutkę na wyposażenie zimowe dla Ukrainy
https://zrzutka.pl/88d5ug
źródło:
https://t.me/philologist_zov/57

Siema Wszystkim Ludziom Dobrej Woli!

 

Mały update z mojej pracy w ramach Fundacji "Przyszłość dla Ukrainy" i przygotowań do wyjazdu w ramach pierwszej transzy pomocowej Akcji "Zima" patronowanej przez Aryo i Andromedę.

 

Aktualnie mamy sprzętu na dwa samochody, który jest już w 85% procentach skompletowany. Są to:

- ciepłe ubrania dla cywilów,

- szeroko pojęta pomoc humanitarna (środki czystości, żywność długoterminowa itd.),

- zabawki dla dzieci,

- ciepłe koce,

- sprzęt taktyczny i wojskowy pod zimę dla żołnierzy i żołnierek,

- latarki czołowe,

- ogrzewacze chemiczne do ciała,

- bielizna termoaktywna.

 

Aktualnie mamy już podzielone pieniądze na drugą transzę pomocową w ramach "Akcji Zima".

 

T4 wylądowała na warsztacie - pompa wtrysku paliwa pluje ropą - temat ogarniany i będzie git malina przed wyjazdem.

 

W z racji blackoutów na Ukrainie nasza skrzynka mailowa zaczęła pękać od maili z prośbami i kwitami na zapotrzebowanie od jednostek. W tych mailach pojawiały się głównie dwa słowa: Stacja Zasilająca i Agregat.

 

W związku z tym, w porozumieniu z Aryo i składem Fundacji pozwoliliśmy sobie odpalić szybką zbiórkę na sprzęt dla 47. Brygady i 8. Pułku SSO.

 

Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/p6hvra

 

Walka o papiery na drona dla 8. Pułku trwa- polska biurokracja zaczyna mnie przerażać.

 

Kijów dziś - fotka sprzed godziny - zdjęcie wysłane mi przez Piotra, który działa stale na miejscu.

959948a0-ddd7-449d-9ca4-c5dc55b8f75c
onionspirit

@festung słuszna idea, ale jak zamierzacie utrzymać ceny do zamknięcia zrzutki? Rynek jest szalony, oferty wciąż pojawiają się i znikają.

 

PS jak na wczoraj, to najlepszy stosunek cena/jakość miały chyba stacje Ctechi z kuponem sprzedawcy z Amazona.

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

https://streamable.com/y758tt

 

Najemnik Wagnera, zrekrutowany w więzieniu.

 

Mam jeszcze cały wywiad z nim i mogę dorobić tłumaczenie. Wspomina m. in. w pełnym wywiadzie, że już wcześniej chciał uciec, ale uciekiniera przed nim rozstrzelano. Szkolenie na wojnę w Wagner trwało niecałe półtora miesiąca

Opornik

@paszczur-paszczurnowski Znaczy prawda o ich ogromnych stratach. Mimo że bandyci, była to formacja złożona z doświadczonych żołnierzy.

frk
0

@paszczur-paszczurnowski już powinien kick flipa czołgiem umieć zrobić.

Cichy_Obserwator

@Aryo Panie Aryo. Prosimy.

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Kijów. Po całej dobie bez prądu przywrócono go do niektórych dzielnic. Niektórzy od świętowali śpiewaniem hymnu

 

Przypominam:

"Jeszcze nie umarła Ukrainy ni chwała, ni wola;

Jeszcze do nas, bracia młodzi, uśmiechnie się dola..."

 

https://streamable.com/rbvijr

szukajek

OK Afryka bliski wschód, wojna zawsze była tam obecna, terez dotyka nas, cywilizowany zachód, wojna to łatwy zarobek, szybki pieniądz.
podobnież weszliśmy w ere wodnika, jak dla mnie jesteśmy w erze mamona

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Nikol Pashinyan odmówił podpisania deklaracji po szczycie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ).

 

To może oznaczać to, że OUBZ się powoli rozpada.

 

Putin i Łukaszenko wyglądają na zaskoczonych

 

https://streamable.com/fo9knk

sullaf

W trakcie ostatnich tarć ten sojusz okazał się być beznadziejną gwarancją. Nie dziwię się, że nie podpisał.

lexico

Coś mi się zdaje, że Armenia będzie następna w kolejności do wprowadzania ruskiego miru.

pawel-pawel

@sullaf Trochę clickbait, deal dotyczył pomocy OUBZ dla Armenii, ale Pashinyan stwierdził, że jest niedopracowany i nie odpowiada na realne zapotrzebowania jego kraju i go nie podpisze w obecnej formie. Chce wynegocjować więcej niż ochłapy które rzucił putin, nie węszyłbym tutaj rozpadu OUBZ. Armenia nie ma wyboru, musi być z rosją i Pashinyan prędzej czy później dojdzie do porozumienia z putinem.

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

https://streamable.com/dortjy

 

Rosjanie nazywają się "bratnim narodem dla Ukraińców"

 

Mając takich "braci" Ukraińcy nie potrzebują już wrogów... Strzeż nas Boże przed takimi przyjaciółmi

 

że też nie łączy im się ich niska emerytura z barbarzyńskim rządem, jaki mają u władzy

metaxy

@Pouek macie/mają jednego sławnego cyrkowca na dwóch kołach

lexico

@Aryo Skurwienie tego narodu jest straszne. Całkowity brak empatii. Dlatego zawsze należy rozmawiać z nimi z pozycji siły. Zawsze!!!

reklamozord

jesteś na etacie czy robisz to hobbystycznie?

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Wspomniałem jakiś czas temu na wykopie i twitterze, że zauważyłem pewną grupę kont ukraińskich żołnierek, które w dosyć nietypowy sposób próbują zebrać na drona, a mianowicie wrzucają swoje intymne zdjęcia przeważnie sprzed wojny.

 

Dziewczyny z 93 Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej nadal zbierają na drona.

 

Tu namiary na miejsce, gdzie można je wesprzeć

https://send.monobank.ua/jar/AWjBB6LZXv

 

Z jednej strony jest to content niskich lotów, a z drugiej musi im bardzo zależeć na tym dronie ¯\_(ツ)_/¯

fbdc840c-66f0-46c8-bd1f-73c342c98c00
libertarianin

@Aryo mozna przelać bez dostawania foto?

frk
0

@libertarianin Niestety nie, jesteś skazany na moje zdjęcie.

Country_Road

@libertarianin wpłaty są anonimowe.

 

Fotki wysyłaja jak sie odezwiesz na TT a przynajmniej tak napisali.

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Brytyjczycy przekazali Ukrainie rakiety Brimstone 2, czyli wersje nowocześniejsze niż pierwsze partie. Cechują m. in. dużo większym zasięgiem.

 

O dostawach Brimstone-2 można dowiedzieć się np. z nagrania od "BFBS Creative" z listopada

 

How the UK's Brimstone Missiles reach Ukraine | ACCESS - YouTube

 

W opisie filmu autor podpisał, że rakiety Brimstone-2 są używane przez Ukrainę od maja. To nie do końca prawda. Rosjanie znaleźli jeden, który nie doleciał i został zidentyfikowany jako Brimstone-1, czyli starszą generację o zasięgu około 12-20 km. Dodatkowo numery seryjne wskazywały, że są to jedne z pierwszych serii produkcyjnych.

 

Czym się różnią Brimstone-2 od 1?

 

Pocisk otrzymał ulepszoną głowicę naprowadzającą, modułową konstrukcję, ulepszoną aerodynamikę i zaktualizowane oprogramowanie, dzięki czemu pocisk uzyskał zwiększony zasięg do 60 km (z samolotu i zapewne 30-40 z ziemi). No i nie należy zapominać, że Brimstone-2 są młodsze od Brimstone-1, więc ryzyko awarii przy starcie lub w trakcie lotu jest mniejsze.

bdbd6c7b-3010-40e8-af0b-64fce6e09426
e494593c-d6ff-40ab-b93a-c12eabe9dc40
Aryo

@thisclaimer a The Telegraph odsyła do tego nagrania. Kółeczko się zamyka XD

grubshy

Cieszy wszystko, co pozwala utrzymać RUS jak najdalej od naszej granicy.

thisclaimer

@Aryo a dorzucilem zeby wyrabiac dobry nawyk w ludziach zeby dorzucac do jednego tematu rozne źródła, zamiast wrzucac 10 postów o tym samym tylko z innych serwisów

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Policjant z Rostowa, który otrzymał 15 lat więzienia za zabicie swojej żony, zginął na wojnie na Ukrainie i został pośmiertnie odznaczony medalem "Za Odwagę" 

 

Zostało to ogłoszone na https://t.me/rnd1rndru/2632 przez lokalną publikację 1rnd.ru

 

Były major policji Sergiej Kadacki został w 2018 roku skazany na 15 lat za zabójstwo żony i próbę zabójstwa teścia. Pijany major strzelał do samochodu wiozącego jego żonę i teścia. Kobieta zmarła na miejscu, a ranny teść zdołał uciec z samochodu. Podczas aresztowania pijany policjant powtarzał: "Jestem policjantem chłopaki. No co wy!" (https://streamable.com/zcljzo )

 

W kolonii Kadacki został zwerbowany przez Grupę Wagnera i wysłany na wojnę, gdzie szczęśliwie umarł. 

 

Siergiej został pośmiertnie odznaczony medalem "Za Odwagę". Zgodnie z tekstem dekretu wydanego przez tzw. szefa LRL (Ługańskiej Republiki Ludowej) Leonida Pasecznika, Kadacki "zginął śmiercią odważnych na polu walki, wykazując się męskością i bohaterstwem".

b2635401-09a2-4e4f-a737-1527123eaf0d
plackojad

@Aryo hejka, czy taki agregat prądotwórczy wystarczy w razie blackoutu dla znajomych https://allegro.pl/oferta/agregat-pradotworczy-2-kw-benzyna-avr-generator-12847810589 ?

Aryo

@plackojad Chyba powinno być okej

Nebthtet

@plackojad z agregatami weź poprawkę też na to, że nieraz warto pisać do sprzedających - na Polskę nie wystawiają ofert urządzeń niespełniających naszych norm, ale często można takowe kupić (w PL nie wolno ci używać, ale wysłać do UA już jak najbardziej tak, a tam inne prawo jest :))

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Rosyjska telewizja zagłuszyła słowa "wojna" i "pokój" podczas wykonywania przez piosenkarkę Zivert utworu " Wszystko jest postanowione"

Zivert śpiewała w programie Bitwa pokoleń w Muz-TV.

Ocenzurowana linia z piosenki: "Głosujemy za pokojem, ale wojna znów jest modna".

 

https://streamable.com/l29ooc

 

Ten uczuć, kiedy mówienie o pokoju stało się czymś kontrowersyjnym w Rasiji

lgbt

@Aryo ktoś zna tytuł tej książki?

4df93dea-3a32-4920-887e-2b0786320098
Jaggen

@lgbt w punkt!

witterboo

@Aryo To prawie jak w Polsce w czasie tzw. pandemii. Tylko, że zamiast wywalić z programu i zrobić z niej persona non grata w TV, ocenzurowali część wypowiedzi. - Ten uczuć kiedy cenzura systemowa Rasiji nie dorasta polskiej do pięt

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Rosyjska artyleria "Powrót do przeszłości".

Rosyjska artyleria "Powrót do przeszłości".

Tekst Kota Murza, człowieka walczącego po stronie Rosjan, gdzie wspomina o problemach rosyjskiej artylerii. Proszę pamiętać, że kot Murz walczy w oddziałach Ługańskiej Republiki Ludowej, ale te problemy są wspólne też i dla zwykłych rosyjskich wojsk. Post Murz okrasiłem dodatkowymi zdjęciami sprzętu wojskowego, o którym mówi oraz filmikami m. in. wspomniany atak na Krasny Łucz

Kot bojowy Murz (Andriej Siergiejewicz Morozow) jest blogerem, autorem bloga Profil "kenigtiger" w Lj.rossia.org oraz autorem Tifaretnik kenigtiger w Lj.rossia.org. Założyciel (wraz z Chornym) zlikwidowanej obecnie narodowosocjalistycznej organizacji Czerwony Blitzkrieg. Został uwięziony. Nazywa siebie stalinowcem i rosyjskim nacjonalistą. Rosyjski JW. Walczył jako ochotnik w Noworosji (3 lata), brał udział w walkach o Debalcewo. Przed wojną mieszkał w Moskwie. Miał zabawny epizod, gdzie Rosjanie myśląc, że jest szpiegiem torturowali go i wydali stronie ukraińskiej, a Ukraińcy deportowali do Rosji. Po tym epizodzie Andriej ponownie spróbował zaciągnąć się do wojsk w rosyjskich w Donbasie i w końcu mu się udało.

Dlaczego dobijamy się do tego dna, wyciągając z 
magazynów broń z czasów II wojny światowej?
(...)
Ponieważ na początku nasza artyleria wystrzeliwała całe wagony pocisków 122 mm i 152 mm donikąd, zaorując pola i pasy zieleni. I bardzo, bardzo stopniowo uświadamiała sobie, poprzez wielokrotne nieudane krwawe próby piechoty zdobycia czegoś, co rzekomo zostało "stłumione" i "zniszczone", że bez skorygowania swojego ostrzału przynajmniej "Mavikami" z linii frontu skuteczność tego ostrzału jest zerowa.
https://youtu.be/C9RhCzuZszs
Bezcenne doświadczenie, jakie zdobyli artylerzyści LRL (Ługańskiej Republiki Ludowej) i DRL (Donieckiej Republiki Ludowej), którzy walczyli w Donbasie przed SWO (Specjalną Wojenną Operacją, nikogo nie interesowało i zostało zignorowane. "Mamy prawdziwe drony, a nie te zabawki!". Kiedy okazało się ostatecznie, że "prawdziwe drony" mają około 10-20% tego, co było potrzebne, i często nie miały baterii, a częściowo szybko się kończą, rozpoczął się proces realizacji, ale trochę za późno, ponieważ błogosławiona "Rosja-1913" architektów dyskursu bezpieczeństwa okazała się zaskakująco dokładną kopią, z takim samym "głodem pocisków" podczas "SWO", jak podczas I wojny światowej.
Po pierwsze, działa 122 mm siedziały na głodowych racjach, ponieważ armia rosyjska, z wyjątkiem wojsk powietrznodesantowych i innych "lekkich" jednostek, przeszła na kaliber 152 mm jako podstawowy, więc D-30 i ich samobieżna wersja, 2S1 "Gwozdika", kończyły stare zapasy.

Następnie, aby jakoś utrzymać liczbę działających dział, dywizje artyleryjskie Milicji Ludowej zaczęły się przezbrajać w holowane z magazynów haubice D-20

, przy czym wersja samobieżna D-20, działo samobieżne 2S3 Akacja, była jeszcze dość standardowym wyposażeniem rosyjskich sił zbrojnych i była zaopatrywana w pociski.

Ale to nie wystarczyło. Masa działek holowanych 2A36 "Hiacynt" trafiła do magazynu.
https://streamable.com/dlb3kh
A w artylerii Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej i Republik pojawiły się aż trzy główne typy dział 152-mm - D-20/Akacja, Msta-B i jej samobieżna wersja Msta-S, a także samobieżne i holowane Hiacynty, oczywiście bez całkowitej unifikacji pocisków pomiędzy tymi trzema typami dział. "To mniej więcej wtedy, gdy Ukropy będą się rozwijały" - powiedzieli tak.
Do tego na tym etapie zaczynał już doskwierać kryzys kadrowy i organizacyjny. Kiedyś na przykład zdarzył się przypadek, że,
trzeba było "zniszczyć" ukraiński granatnik AGS z "Hiacynta", ponieważ oprócz tego ciężkiego 152-mm działa żadna inna broń nie mogła go stłumić. Historia milczy, czy wynikało to ze słabych umiejętności użytkowników, czy ze złego stanu dział i moździerzy o mniejszym kalibrze, czy też z tego, że one, te słabsze, nie miały możliwości korygowania swojego ognia.
Ale nawet to nie było jeszcze finałem ani sednem sprawy. Słynne 4-5 naboi Szurygina, które rosyjska artyleria zawsze miała pod ręką, skończyło się nagle, gdy do gry weszły Himarsy

, którymi ZSU (Zbrojne Siły Ukrainy) zniszczyły dawno wykryte składy artyleryjskie z amunicją. Co więcej, nikt nie zareagował na pierwsze sygnały, gdy przed masowym przybyciem Himarsów, ZSU zniszczyła przy pomocy Toczek (rakieta balistyczna Toczka-U)

największy magazyn artyleryjskiej amunicji w Krasnym Łuczu
https://youtu.be/zLyoCg2xx9w
, a logistykę amunicji przeformatowano dopiero po tym, A potem, w drugiej połowie sierpnia, aby jakoś zrekompensować brak pocisków do mniej lub bardziej nowoczesnych dział, oddziały zaczęły otrzymywać z magazynów 152-mm haubice D-1, wersji z 1943 roku. Działo to ma znacznie gorszy zasięg niż nowoczesne systemy artyleryjskie, ale było w stanie wystrzelić każdy rodzaj 152-mm przestarzałej amunicji, którą można było znaleźć w rosyjskich magazynach.
Proces opanowania "nowego sprzętu" był powolny i smutny. Przede wszystkim dlatego, że wszystkie wyjęte z magazynów działa często były w złym stanie technicznym, a artylerzyści woleli pracować, choćby krócej, z innymi typami dział. Ponieważ jednak sytuacja z pociskami do mniej zabytkowych systemów artyleryjskich nie uległa poprawie, masowe użycie D-1 stało się nieuniknione.

Opowieści o tym, że jest to "ponadczasowy klasyk pola walki" i ogólnie "broń zwycięstwa" należy pozostawić oficjalnym propagandystom, którzy w zdrowym kraju spędziliby życie na próbach sprzedania mocno zużytych maszyn jako prawie nowych, zamiast mówić coś całemu krajowi z mądrym spojrzeniem. Jedyne pytanie, jakie nas interesowało, to czy te działa będą masowo strzelać. A kiedy przełożeni artylerii powiedzieli nam, że tak, potrzebują elektronicznego notatnika artyleryjskiego (aplikacja na telefon dla artylerzystów dla poprawnego ustawiania działa) do tego systemu artyleryjskiego, to zadanie zajęło miejsce w kolejce, po Rapirze (działo artyleryjskie 100 mm), ta kolejka się pojawiła i programiści zabrali się do pracy.

(...)
[dalszą część pominąłem, gdyż rozwodzi się już na temat oprogramowania dla artylerzystów i dlaczego jest ono ważne. Ciekawe dla pasjonatów, ale nie wydaje mi się, aby było dużo takich osób]
tekst źródłowy:
Свершилось. К празднику вышел полный артблокнот на “Оружие победы” : kenigtiger — LiveJournal
wspieram zrzutkę na wyposażenie zimowe dla Ukrainy
https://zrzutka.pl/88d5ug
kawa dla Aryo:
https://buycoffee.to/_234_2S

Dziś Piotr z naszej Fundacji "Przyszłość dla Ukrainy UA Future" dotarł na terytorium Ukrainy. Przed nim długa droga wraz z innymi wolontariuszami. Będzie ona biegła przez Charków - Izium - Bachmut - Dnipro - Chersoń.

 

To co widzicie na zdjęciu to efekty naszych zbiórek i ludzi dobrego serca.

 

Chcemy podziękować @Aryo i @Andromeda_YT za wspieranie naszej pracy i informowanie o nas światu.

 

Wciąż zbieramy na drugą transzę w ramach "Akcji Zima": https://zrzutka.pl/88d5ug

 

Ja aktualnie zbieram rzeczy, które trafią na początku grudnia do jednego ze szpitali wojskowych ewakuowanych z Mariupola. Potężna dawka sprzętu medycznego opuści Polskę już na początku grudnia, a następnie dwoma busami pojadę 8 grudnia, aby dostarczyć pierwszą transzę sprzętu zimowego w ramach akcji "Akcji Zima" dla ZSU. Na zdjęciu 1 z 10 kartonów zawierający buty zimowe, które trafią głównie do medyczek bojowych i kobiet służących w logistyce na froncie.

afb5bce7-3f5c-4d12-bb6e-bd989dcdc5c6
ebfbf0fc-5181-462f-8fde-3208b8b9c38c
Atom

@JamesOwens dajesz je już w podatkach które przemielają skorumpowani politycy dzięki czemu na zabieg do specjalisty czekasz dłuuuuuugi czas a taki Trynkiewicz wchodzi bez kolejki

NiosePrawde

@Festung Ale na stronkę z pornografią dziecięcą Michała Białka to nie linkuj

pietrodolan

@JamesOwens daj jakiś dowód tego przelewu na "przyszłość Polski" - no chyba że tylko przypieprzasz się żeby się przypieprzać

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Od 01.12.2022 r. Turcja zamknie Bosfor i Dardanele dla statków przewożących ropę naftową, jeżeli nie posiadają one ubezpieczenia.

 

Jak podaje Bloomberg, tureckie Ministerstwo Transportu wysłało taką informację do właścicieli statków. Swobodne uzyskanie ubezpieczenia przez rosyjskich przewoźników naftowych w ramach nowych sankcji będzie praktycznie niemożliwe: od 5 grudnia będzie ono dostępne tylko dla tankowców przewożących ropę po cenie poniżej ustalonego "pułapu".

0b2807b2-67bb-49ec-9a16-f5296f6173e2
N331

@puszkapandory no to Indie czy Chiny dadzą ubezpieczenie, co wystarczy dla krajów nie zachodu

puszkapandory

@N331 Chińskie i Indyjskie firmy też przecież unikają takich sankcji. Za dużo powiązań. W celu uniknięcia sankcji czasem powołuje się nowe spółki ale zobaczymy jak będzie tutaj.

libertarianin

@Opornik no można tez na to tak patrzeć

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Makiiwka. Pewnie kojarzycie ten film, gdzie z perspektywy drona widać sporą grupę trupów rosyjskich żołnierzy. Okazuje się, że Ukraińcy ich otoczyli i Rosjanie poddawali się, ale rosyjski oficer, który wychodził ostatni, wyszedł z granatem i pistoletem. Korzystając z efektu zaskoczenia, ranił dwóch ukraińskich żołnierzy, a jednego zabił. Wszyscy poddający się Rosjanie zostali zabici na skutek wybuchu granatu i strzelaniny.

 

https://streamable.com/c4r2kf

 

W przypadku jakby Ukraińcy chcieli ich pozabijać już na początku, to nie męczyliby się tak z wypraszaniem na zewnątrz. W czasie walk miejskich Rosjanie i Ukraińcy masowo stosują rzucanie granatów do pomieszczeń. Mniejsze ryzyko

Pan_Waclaw

@Mikry_Mike Fajne paranoiczne imaginacje, jak u człowieka chorego psychicznie, ewentualnie klinicznego fanatyka który wychylił się ze swojej bańki informacyjnej. Nie mam pojęcia dlaczego mam w ogóle już coś pisać, skoro sam sobie wszystko wyjaśniłeś. Jeśli marzy wam się wojna na wyniszczenie i wątpliwa perspektywa odbudowy kraju zamiast negocjacji i dyplomacji, no to powodzenia. Wszystkim normalnym ludziom zależy na wygaszeniu tego konfliktu, nawet jak Zelenskiemu znowu zamarzy się prowokowanie artykułu 5.

 

@Opornik Nic już do mnie nie pisz, wężu. Na privie jedno, tutaj drugie. Wszyscy jesteście siebie warci.

Mikry_Mike

@Pan_Waclaw kolego, ja pytam o Twoją alternatywę, a nie chcę wysłuchiwać przemówienia wygłaszanego na szybkości przez agitatora w jakimś niemieckim mieście, zaraz po Pierwszej Wojnie Światowej, jak to wszędzie zdrada i podłość.
Konkretny proszę, zamiast monologu dramatycznego rodem z Makbeta.
Twoją alternatywą jest wylizanie dupy ruskim i oddanie im Ukrainy?

Opornik

@Pan_Waclaw Odpocznij, mnie też nie raz nerwy poniosły. Do zobaczenia.

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Zdrajca i kolaborant walczący dla Rosjan - Aleksandr Chodakowski rozmyśla nad problemami rosyjskiego stylu dowodzenia, starymi kadrami i korupcją, gdzie tymczasem słabsi Ukraińcy wyróżniają się "dynamiką" i motywacją. Aż dziwne, że chwali Ukraińców, ale strzelam, że to próba spowodowania refleksji "u swoich", aby się opamiętali i zreformowali.. Przy okazji te rozmyślania nad tym, że Ukraińcy nie umieją atakować i walczą tylko w sposób okopowy, mocno przypomina mi rozmyślania pewnego człowieka z polski, który mówił podobnie. Jak widać, Rosjanie też są zaskoczeni po ostatnich ukraińskich ofensywach.

 

To ciekawe, jak zmienia się ocena przeciwnika (Ukraińców przyp. @Aryo) ... Był taki okres, kiedy nasz wróg był tak biedny i nieudolny... Muszę być szczery, sam mówiłem o nim jako ekspert, mówiąc, że on (wróg) nie ma doświadczenia w działaniach ofensywnych i tak dalej, że nie nauczył się wiele z wojny pozycyjnej... Ale jak tylko wróg zaczyna nas bić, natychmiast zaczynamy go przeceniać, zauważając jego wyższość w tym czy tamtym - musi być jakiś sposób na wyjaśnienie naszej pozycji? 

To wszystko wynika z dominacji człowieczeństwa w nas i z braku nawyku do stanu stanu teraźniejszego, a nie do pozorów. Ale jeśli nie histeryzujemy, lecz trzeźwo myślimy, próbując określić ich mocne strony, to pierwszą z głównych rzeczy, które przychodzą nam do głowy, jest dynamika. Oczywiście, nie możemy zaglądać im pod spódnice i odbierać tylko to, co widzimy, ale to wystarczy: dynamikę widać zarówno w kwestiach kadrowych, jak i w podejmowaniu decyzji, gdzie to drugie jest całkiem zależne od pierwszego. 

Odświeżanie krwi (nowe kadry zamiast sowieckich oficerów przyp. @Aryo), konkurencyjność, wzmocniona motywacją - to jest mocna strona. U nas natomiast od bardzo dawna funkcjonuje system, w którym nie zostaje się generałem, ponieważ generałowie mają własne dzieci. I od dawna więcej niż jedno pokolenie oficerów wie, że niewiele ich czeka i dlatego nie muszą się wysilać. A ci, którzy nie akceptują tej formuły dla siebie, odchodzą z wojska, na przykład do Sił Specjalnych, gdzie mają możliwość realizowania się, jeśli nie w kategoriach kariery, to przynajmniej w kategoriach profesjonalnych.

A ogólny styl determinuje prawie wszystko. Wracając do dynamiki - szybkość podejmowania u nas (u Rosjan przyp. @Aryo) decyzji na poziomie generała jest tak mała, że podejmowane decyzje często tracą na aktualności już w momencie ich podejmowania. Ileż to razy widziałem, jak oficerowie nerwowo palili, patrząc na wlokące się podejmowanie decyzji, podczas gdy wróg zdążył już rozładować pociąg ze sprzętem. Nawet na poziomie taktycznym odpowiedź na prośbę o ogień może trwać od czterdziestu minut do czterech godzin, a jeśli nie ma się własnej artylerii i jest się zależnym od armii, to trzeba uważać. 

Są to nasze wspólne spostrzeżenia w stylu od ogólnego do osobistego.

 

wspieram zrzutkę na wyposażenie zimowe dla Ukrainy

https://zrzutka.pl/88d5ug

 

źródło wpisu: https://t.me/aleksandr_skif/2486

68097e93-f196-4238-9d93-9214ba162ca8
radziol

Dobrze że takie przemyślenia to mają dzisiaj a nie przed wojną

Alalai

@Opornik ja myślałem że to pomyłka w tłumaczeniuxD, większość kacapów ma nie równo pod kopułą, nazim w nich jest silny

Franc

Kadry to akurat mają świeżutkie. Może nie te na najwyższym szczeblu, ale te operacyjne to i owszem

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Zdrajca i kolaborant służący Rosjanom opisuje rosyjską ofensywę pod Pawłowką. Straty w ludziach są mniej ważne, niż osiągniecie celu. Straty w Pawłowce są duże z powodu złego planowania, a w rosyjskim sztabie szuka się kozła ofiarnego, na kogo można zwalić winę, czyli w rosyjskim wojsku bez zmian.

 

Tłumaczenie:

 

Po zakończeniu fazy mariupolskiej mieliśmy kilka tygodni na uporządkowanie swoich spraw i jakoś tak się złożyło, że większość dowódców jednostek pojawiła się w sztabie i doszło do rozmowy off-the-record. Zauważając, że mieliśmy powody do zadowolenia z wyników, nalegałem jednak na obiektywny osąd: gdyby jednostki wojskowe, które maszerowały naprzód i poniosły ciężkie straty, nie zbliżyły nas do miasta - zostalibyśmy wykończeni na rogatkach miasta. Po podsumowaniu, że nie ma znaczącego zwycięstwa bez znacznych strat i po podsumowaniu, że osiągnięcie celu jest o krok przed ratowaniem życia, zostawiłam chłopców w zamyśłach.

 

Ale ważne jest tutaj określenie formatu celu... Jeżeli idziemy szerokim frontem i realizujemy cele na dużą skalę, to tak - ponosimy również znaczne straty. Ale są one proporcjonalnie niższe niż wtedy, gdy walczymy o kawałek taktyczny, przecinając obronę przeciwnika bez naruszania infrastruktury frontu. W tym przypadku otrzymujemy ciosy zarówno z przodu, jak i z boków - wszystko skupia się w jednym punkcie i wypala nas jak promień słońca skupione przez soczewkę.

 

I tu właśnie łamie się zasada celowości, kiedy zwycięstwo staje się takim bólem głowy, że wolałbym zostawić taki kawałek wrogowi i zrobić z nim to, co on robi z nami, wygrywając nie kilometrami kwadratowymi, ale liczbą personelu wroga, który został wyłączony z akcji. Ale żeby zaatakować szerokim frontem - trzeba przygotować operację, zgromadzić zasoby, utworzyć rezerwy, a nie wyciskać z armii ostatnie soki, nie pozostawiając sił nawet na obronę.

 

Będę kontynuował publikację, przechodząc od ogólnego rozumowania do konkretów - wrócę do nieszczęsnej Pawłowki. W momencie powstania pomysłu ofensywa miała iść w dwóch kierunkach. Ja i moi dowódcy brygady, omawiając naszą zdolność do rozwinięcia takiej ofensywy w obecnym momencie, doszliśmy do wniosku, że realizacja tego planu jest w oczywisty sposób niemożliwa: wzmocnienie (zmobilizowanymi przyp. @Aryo) nie było wyszkolone, brak zapasów amunicji, której wystarczyło tylko na pierwszy szturm... Ale dowódcy brygad, które miały rozwiązać problem, nie mogli się przebić do tych, którzy byli wyżej - ci (wyżej) chcieli uzyskać jakikolwiek rezultat za wszelką cenę. 

 

Ale jakoś zrozumieli, że w słowach dowódców brygad jest gotowość i zrobili krok, który doprowadził do obserwowanych skutków: zamiast hamować i przygotować się, skrócili plan ataku w dwóch kierunkach i rzucili wszystkie słabe siły na Pawłowkę jak na ogień, nie rozciągając wroga i pozwalając mu skupić uwagę w wąskim obszarze. To, że usunęli drugi kierunek ataku dowiedzieliśmy się już w trakcie procesu. A kiedy napisałem, że uważam, iż ofensywa jest przedwczesna, ale że mamy nadzieję na sukces - nie wiedzieliśmy tego i dlatego mieliśmy nadzieję, chociaż wiedzieliśmy, że nie jesteśmy wystarczająco silni. 

 

Dla przypomnienia, czterdziesta brygada miała dwa bataliony rozciągnięte na dziesiątki kilometrów obrony i miała bardzo małą siłę ofensywną. Pięćdziesiąta piąta była bardziej skoncentrowana, ale też nie obfitowała w siłe żywej. Teraz, gdy błędy w planowaniu spowodowały nieuzasadnione straty przy mizernym wyniku, chcą obwiniać dowódcę brygady z "czterdziestki", że rzekomo był zbyt powolny na swojej flance, co doprowadziło do strat jego kolegów ze stopiędziesiąpiątej. Chcą go obciążyć sprawą karną i przedstawić go kozłem ofiarnym w sytuacji, gdzie dla wszystkich było jasne, że winni są tylko ci, którzy wymyślali plan, a nie wykonawcy, którzy do końca wykonywali swoje obowiązki. Byłoby słuszne, gdyby głównodowodzący Surowikin szczegółowo zbadał ten epizod i nie dopuścił do tego, aby niewinny człowiek został "pożarty".

 

wspieram zrzutkę na wyposażenie zimowe dla Ukrainy

https://zrzutka.pl/88d5ug

 

kawa dla Aryo:

https://buycoffee.to/_234_2S

 

link do posta:

https://t.me/aleksandr_skif/2483

https://t.me/aleksandr_skif/2484

1448d71f-0dd7-4392-933a-a0d7eeb9fec5
e0c30d9d-1b08-42e5-b81d-3acec300aa7d
Opornik

@grubshy

 

a niekompetentna kadra od planowania zostanie na stołkach?

 

Od początku powtarzam że Ukraińcy powinni likwidować tylko tych dowódców którzy są kompetentni.

N331

@Aryo co tak milczysz od rakietowego incydentu? Co piszą na Ukrainie?

Aryo

@N331 Obserwuję głównie rosyjskie media dlatego zresztą jest tag #onucowewpisy

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

O śmierci najemnika/jeńca z rąk rosyjskiej organizacji najemniczej „Wagner”

O śmierci najemnika/jeńca z rąk rosyjskiej organizacji najemniczej „Wagner”

W ostatnim czasie jest spore poruszenie nagraniem, jakie pojawiło się 12 listopada na kanale Telegram należącym do grupy Wagner „Grey Zone”. Na wstępie zacznę od tego, że nie znam się na prawie międzynarodowym i nie będę się w tej kwestii mądrzył. Tym zajmą się prawnicy, a ja opiszę tylko szczegóły całej sytuacji i przybliżę lekko temat.
Zacznijmy od początku. Co wiemy o tym człowieku? Według samych rosyjskich mediów?

Jewgienij Nużny miał 55 lat. Spędził w więzieniu 23 lata. Na wolności służył w rosyjskich wojskach MSW, miał dwójkę dzieci i często się przeprowadzał.

 

Do więzienia trafił w 1999 roku z powodu konfliktu na Uralu. Najpierw oskarżono go o morderstwo i chuligaństwo, a po próbie ucieczki dostał kary za recydywę i zaostrzenie warunków odsiadywania. W sumie miał odsiedzieć 28 lat i wyjść na wolność w 2027 roku. W celu odsiadki został skierowany do kolonii karnej o zaostrzonym rygorze dla byłych funkcjonariuszy w Skopine w regionie Riazańskim. W więzieniu znalazł nową miłość, ożenił się.

W międzyczasie był regularnie przenoszony do różnych kolonii karnych, ale przyzwyczaił się do życia w celi. Miał dostęp do telefonu, co teoretycznie jest zabronione.
Więzienie: https://streamable.com/5rgshn

W 2014 roku Nużny wspierał rosyjską wiosnę. Zamieszczał na swoich stronach społecznościowych obrazki z flagami imperialnej Rosji i bronią z czasów II wojny światowej. Otrzymał też karę za publikację zdjęcia z widoczną swastyką.

Później do 2022 stał się zwolennikiem ZSRR i nadal w sieciach popierał wojnę z Ukrainą. Do maja Nużny zamieszczał posty i zdjęcia mówiące o sile rosyjskiej armii i o tym jak Ukraina nie powinna istnieć. W okolicach 25 sierpnia został zabrany z kolonii karnej i rozpoczął służbę w grupie Wagner, a już na początku września poddał się ukraińskim żołnierzom.
Wywiad z nim, z napisami po polsku, jest tutaj: https://youtu.be/85g3qzJKu9M
W wywiadzie jasno stwierdził, że chciał walczyć po stronie Ukrainy przeciwko Rosjanom, że widział filmiki na youtube z batalionem "Wolność Rosji". Kanał telegramowy VCK-OGPU (ВЧК-ОГПУ) podał, że Nużyn został zwrócony siłom rosyjskim w wyniku wymiany więźniów. Podobnie twierdzi SVTV News, który skontaktował się z jego synem Nużyna. Jego syn twierdzi, że strona ukraińska oddała jego ojca stronie rosyjskiej wbrew zapewnieniom, że tak się nie stanie.
Link do postu: https://t.me/svtvnews/18627
Podobno mogło to nastąpić właśnie 11 listopada, kiedy strona ukraińska i rosyjska wymieniły jeńców. W tym czasie władze Ukrainy poinformowały o powrocie z niewoli 45 ukraińskich żołnierzy. Anastazja Kaszewarowa była doradczyni marszałka Dumy Państwowej Rosji Wiaczesława Wołodina, zwróciła następnie uwagę, że chodzi o wymianę z udziałem grupy Wagnera, podkreślając, że "ich żołnierze nie są ujawniani". Nie ma jednak potwierdzenia, że Nużyn został wymieniony.
Dzień po wspomnianej wymianie pojawiło się nagranie z morderstwem w prawdziwie Wagnerowskim stylu.
Wagner jest prowadzony przez Jewgienija Prigożyna, który sam spędził 10 lat w więzieniu za przestępstwa z użyciem przemocy. Po wyjściu na wolność rozpoczął działalność gastronomiczną i stał się znany jako "kucharz Putina". W tym charakterze założył grupę najemników Wagnera, prowadząca wojny kolonialne dla Rosji.
[EDIT] Prigożyn nawet skomentował ten film

ZAPYTANIE:
W mediach społecznościowych krąży dziś filmik z niejakim Jewgienijem Nużynem który rzekomo został stracony za ucieczkę na stronę wroga jako członek Wagnera. Czy może Pan to w jakiś sposób skomentować?
ODPOWIEDŹ:
Publikujemy komentarz Jewgienija Wiktorowicza:
"Wolę oglądać historię w teatrze. Jeśli chodzi o "zmłotowanego", to show pokazuje, że nie znalazł on szczęścia na Ukrainie, ale spotkał się z niemiłymi, ale uczciwymi ludźmi. Wydaje mi się, że ten film nosi tytuł "Psu - psia śmierć". Jest to dzieło wielkiego reżysera, które ogląda się jednym tchem. Mam nadzieję, że podczas kręcenia filmu nie ucierpiały żadne zwierzęta".

https://t.me/concordgroup_official/24
Jak widać Prigożyn nie zaprzeczał, a nawet okazał zadowolenie z jak to nazwał "show" nadając tytuł filmowi korzystając z więziennych nawiązań do porachunków mafijnych.

Wagnerowcy są znani z trzech rzeczy. Po pierwsze są najemnikami, którzy nieoficjalnie działają tam, gdzie Rosja w teorii nie ingeruje.

Po drugie według Prigożyna i jego kolegów ten, kto dołącza do Wagnera, może z niego odejść tylko martwy albo na starość. Z tym że emerytura przy takim trybie życia jest nierealna.
Polecam moje tłumaczenie: https://streamable.com/98078m
Po trzecie są niezwykle brutalni i brutalne egzekucje to ich wizytówka, z której są dumni. Stąd symbolem jest młot, który odnosi się do morderstwa w Syrii, gdzie jeden z syryjskich żołnierzy Assada próbował zdezerterować. Najemnicy Wagnera schwytali go, katowali młotem, odcięli ręce i głowę piłą a resztę podpalili.

Wagnerowcy i społeczność wokół nich są z tego tak dumni, że naszywki i koszulki nawiązujące do tego bestialstwa, to już "normalność"

No tak, ale po co ta egzekucja? Dlaczego na nagraniu Nużny twierdzi, że został porwany z Kijowa?
Odpowiedź jest banalnie prosta. Grupa Wagner przypomina strukturę mafijną i składa się z ludzi wyjętych spod prawa. Pobór z więzień nie jest wyjątkiem z powodu samej wojny. Przedtem też Wagner nie interesowała przeszłość swoich członków, więc byli więźniowie, znajdowali tam swoje miejsce. Niska moralność członków jest kontrolowana całkowitym terrorem i brutalnością nieznaną przez zwykłych ludzi.
Przekaz jest jasny. Nie ma ucieczki. Dorwiemy cię i zabijemy w najgorszy możliwy sposób, jeśli nie będziesz działał zgodnie z naszym (mafijnym) kodeksem.
Wagnerowcom zależy na tym, aby zastraszyć też Rosjan i na samej Ukrainie. Nie jest trudne przekonanie kogoś do powiedzenia czegokolwiek poprzez tortury. Tu już zależy kto, w jaką wersję wydarzeń wierzy mocniej i obie są złe dla Ukrainy.
Wariant pierwszy: Ukraińcy wymienili Niżyna za żołnierzy ukraińskich.
Wady:

  • Rosjanie wahający się i gotowi do poddania mogą zmienić swoje plany w obawie, że oni też zostaną oddani w ręce Wagnerowców albo Kadyrowców
  • Popierający, sprawę ukraińską, ale jednocześnie myślący o kwestiach humanitarnych i prawach jeńców mogą mieć wątpliwości co do moralności tej decyzji
  • Ukraina postrzegana jako kraj bardziej cywilizowany od Rosji musi liczyć się z większymi oczekiwaniami wobec niej przez kraje bardziej cywilizowane. To, że Rosjanie zachowują się wobec ludzi jak rzeźnicy i totalna dzicz nikogo nie dziwi, ale Ukraina aspiruje do bycia kimś lepszym. Oddanie na śmierć jeńca nie sprzyja temu poglądowi.
    Zalety:
  • Potencjalne uratowanie ukraińskich jeńców z rosyjskiej niewoli. Wewnętrznie dla ukraińskiego społeczeństwa śmierć Niżyna jest lepsza niż śmierć czy niewola ukraińskich obrońców. Ten pogląd jest dla mnie całkowicie zrozumiały.
    Wariant drugi: Rosjanie wykradli Niżyna z Kijowa.
    Same wady:
  • Rosjanie mają uśpione komórki na ukraińskim terenie, które mordują ukraińskich zwolenników. SBU ma problem.
  • Zwolennicy Ukrainy z Rosji w obawie o swoje życie mogą zrezygnować z przejścia na ukraińską stronę
  • Rosjanie wahający się i gotowi do poddania mogą zmienić swoje plany w obawie, że oni też zostaną oddani w ręce Wagnerowców albo Kadyrowców
    Jak widać, Ukraina medialnie traci na tej sytuacji. Teoretycznie świat widzi jakie zezwierzęcenie panuje wśród Rosjan, ale po morderstwach w Buczy, Irpieniu, Iziumie, Mariupolu, Chersoniu i wielu innych miastach, to raczej nikogo nie zaskakuje. Szczególnie że Niżyn był więźniem skazanym za morderstwo. Jedyne kogo faktycznie ta śmierć naprawdę obchodzi, to ludzie jemu podobni. Wahający się, po której stronie się opowiedzieć i możliwe, że ta jedna egzekucja spowodowała właśnie, że na froncie zginie o setkę więcej ukraińskich żołnierzy, ponieważ jakiś Rosjanin uzna, że „jednak będę walczył. Może umrę chociaż szybko, ale nie taką straszną śmiercią”. Brzmi głupio? A no brzmi, ale ile wyobraźnia często nami kieruje. Ileż to ludzi znałem, którzy boją się iść do dentysty, bo boją się wymyślonego bólu i tortur, a tu Wagnerowcy straszą katowaniem młotem i innymi zmyślnymi metodami i istnieje spore ryzyko, że tak się faktycznie stanie.
    Warto też w tym miejscu zaznaczyć, że grupa Wagner ciągle rośnie i stanowi już sporą siłę bojową.

Mają czołgi, samoloty, artylerię, obronę przeciwlotniczą i co najważniejsze, własną strukturę dowodzenia niezależną od rosyjskiego MON, własne biura i obozy treningowe rozsiane po całym kraju i swój system poboru.

 

 A tą egzekucją nie tylko zawłaszczają sobie rolę wojska, ale stali się sądem i wykonawcą egzekucji. Jeśli informacja o tym, że trzymają jeńców oddzielnie od rosyjskiego MON i niezależnie negocjowali wymianę, to można w pełni stwierdzić, że jest to już alternatywny ośrodek władzy.
Powtarzam na koniec jeszcze raz. Dlaczego temat śmierci byłego więźnia stał się tak medialny i dlaczego głównie rozmawia się o działaniach Ukrainy? Do zezwierzęcenia Rosjan na zachodzie już się przyzwyczailiśmy, więc nikogo oni nie obchodzą, ale Ukraina aspiruje do bycia krajem bardziej cywilizowanym, więc nawet pośrednia odpowiedzialność za śmierć tego człowieka jest dyskutowana. Sytuacji sprzyja też fakt, że temat stał się niewygodny dla Ukrainy. Stąd wspólna kumulacja głosów obrońców praw człowieka z osobami, które popierają Rosjan w tej wojnie. Ci pierwsi działają z pobudek humanitaryzmu i nie chcą szkodzić Ukrainie, ale uważają, że należy się jej krytyka. Ci drudzy nie myślą nad niczym i podniosą jakikolwiek temat, byleby zaszkodzić Ukrainie. Nie chcę linczu na tych pierwszych. Rozumiem ich argumenty i dlatego istnieje zresztą ten wpis. Nie każdy krytykujący Ukraińców to rosyjska onuca i nie każdy ślepo przymykający oko na ukraińskie występki faktycznie pomaga jej stać się czymś lepszym niż Rosja. Ukraińska strona miała dwa warianty. Zły i bardzo zły. Dobrego wyjścia nie było.

Pocieszeniem zostaje fakt, że i samo rosyjskie MSZ nabrało wody w usta. Rosnąca w sile grupa Wagner, Kadyrowcy i inne lokalne struktury siłowe to typowa oznaka rozkładu władzy centralnej. Może nie dziś, może nie za miesiąc, ale myślę, że w nie tak dalekiej przyszłości te alternatywne ośrodki władzy będą sporym problemem dla włodarzy w Moskwie. Ta bomba może im wystrzelić w twarz. Wagner działa, jeszcze, jako struktura o podobnych poglądach do Putina, ale im więcej władzy, tym większa niezależność. To niebezpieczna gra, ale przy aktualnej desperacji na Kremlu, to jeszcze nie jedno niebezpieczne rozwiązanie "adhoc" zobaczymy.
Edit: Jest jeszcze kwestia tego, dlaczego Ukraina nie wzięła Rosjanina do batalionu "Wolność Rosji". Z moich informacji wynika, że Ukraińcy, zanim dodają kogoś do batalionu sprawdzają przeszłość takich osób oraz robią im testy psychologiczne i na wariografie. Możliwe, że Nużyn został odrzucony z powodu swojej aktywności w sieciach społecznościowych, gdzie podburzał przeciwko Ukrainie, ale to już totalna spekulacja z mojej strony.
wspieram zrzutkę na wyposażenie zimowe dla Ukrainy
https://zrzutka.pl/88d5ug
kawa dla Aryo:
https://buycoffee.to/_234_2S

Bym zapomniał

 

Szukałem przez ponad trzy tygodnie ładnej T4 - niezliczone rozmowy z Januszami Biznesu itd., aż w końcu znalazłem ślicznotkę.

 

W środę jadę ją odebrać, a następnie wyślę mojej ekipie na Ukrainie, aby jeszcze sprawniej rozwoziła pomoc humanitarną. Po przejściu serwisów, dopełnieniu dokumentacji i oklejeniu w barwy Fundacji zawiozę ją wraz z pomocą z Akcji Zima.

 

W planach jest również zakup wersji osobowej T4 do ewakuacji cywilów ze stref przyfrontowych - ta ze zdjęcia to typowy blaszak.

 

Jakie imię chcielibyście jej nadać?

 

Link do zrzutki na pomoc zimową: https://zrzutka.pl/88d5ug

28e4b612-10ba-4fab-9078-941d66541084
tptak

@Festung Pani Halinka. "Pani Halinka przywiozła dary z Polski."

Festung

@Opornik wymiotło rynek strasznie i głównie na miejscu pozostały zajechane sztrucle

Festung

@k-w co do T4 - jest to auto do naprawienia w każdym zakładzie mechanicznym na Ukrainie. Dodatkowo dostępność części itd. Do tej pory jeździliśmy po Donbasie LT35 i czasem było słabo z naprawami. T4 jest ciężko zajechać, a ten model jest również nieoficjalnym wołem roboczym ZSU

Zaloguj się aby komentować

Hej wszystkim!

 

W ramach zrzutki współorganizowanej z @Aryo zakupiliśmy już 50 kompletów zimowych w multicamie dla ZSU - aktualnie trwa ich dostawa na terenie Ukrainy - z fabryki do magazynu.

 

Dziś kupiłem 50 kuchenek turystycznych ST-808-1 oraz następujące rzeczy (screeny w komentarzach)

 

Jutro kolejne zakupy dla cywilów.

 

Na początku grudnia planuję kolejny większy transport - więc jeśli któryś z Mirasków i Mirabelek chciałby wesprzeć - to zapraszam.

 

https://zrzutka.pl/88d5ug - link do zrzutki

 

Aktualnie wciąż również obrabiam materiały filmowe od Piotra.

8e8f06c9-235b-4f06-8d93-ea1b4ac66103
6ef5a330-4ef6-4b09-8680-98d0638cd6b2

Zaloguj się aby komentować

Aryo
AryoGruba ryba

Przemyśleń kilka na temat "dogadania się Ukraińców z Rosjanami o opuszczeniu Chersonia"

Przemyśleń kilka na temat "dogadania się Ukraińców z Rosjanami o opuszczeniu Chersonia"

Trochę zaskakuje mnie przekonanie, że Ukraińcy pozwolili Rosjanom odejść. Pojawiła się nawet teoria od Wolskiego, że Ukraińcy i Rosjanie przystępują do negocjacji
Przytoczę to, co napisał:

No dobrze, po chwili euforii pora na moją teorię: toczą się zaawansowane rozmowy na temat rozejmu między RUS a UA. Dlaczego tak uważam?

  1. Rosja respektuje porozumienie zbożowe. Nie przeszkadza w żaden sposób w jego realizacji. Owszem, to Turcja i NATO per se rozdaje karty w basenie M. Czarnego ale RUS ma środki żeby eksport zboża zablokować lub uczynić niezwykle ryzykownym.
  2. Skończyło się straszenie atomem.
  3. UA pozwolili RUS wycofać się z Chersonia z zerowymi stratami. Owszem - może uznali że nie warto bo i tak wygrali. Ale nawet artyleria UA nie pracowała. Rosjanie wzięli i przeprowadzili odwrót bez przeciwdziałania SZ UA.
  4. Zmiana retoryki obu stron - wyraźna od 1,5 tygodnia.
  5. Skomlenie RUS że niektóre akcje UA łamią rzekome "porozumienie" -ofc to jest też propaganda, ale...
  6. USA zdają się tonować swoją i pomoc dla UA i retorykę wobec RUS. Znów - wybory w USA ale i tak...
    Całość sprowadza mnie do przypuszczeń że coś jest na rzeczy.
    ps. uważam że właśnie na skutek w/w dojdzie niedługo do kolejnych gwałtownych walk w Donbasie i Ługańskim. I to nie absurd.
    2015

Punkt 1. jest bez sensu, gdyż sam przyznaje, że NATO i Turcja rozdają karty. Próba zaatakowania tureckich okrętów eskortujących statki handlowe mogłaby się skończyć podobnie dla Rosjan jak przygoda SU-24M nad turecką przestrzenią powietrzną.
Zestrzelenie rosyjskiego Su-24 (2015) – Wikipedia, wolna encyklopedia

A nawet i bez zatopienia rosyjskiego okrętu Turcy mieliby odpowiedź w postaci całkowitej blokady cieśniny Bosfor dla rosyjskich statków handlowych, co boleśnie odczułyby południowe regiony z Kaukazem włącznie.
Punkt 2. Wynika z subiektywnego postrzegania rosyjskich mediów z perspektywy Polski. Opowiadanie o atomie jest dosłownie codziennością w rosyjskiej telewizji i radiu. Ostatni spadek wzmianek o tym w zachodnich mediach to już znudzenie zachodniej opinii publicznej tym tematem.

Punkt 3

  1. UA pozwolili RUS wycofać się z Chersonia z zerowymi stratami. Owszem - może uznali że nie warto bo i tak wygrali. Ale nawet artyleria UA nie pracowała. Rosjanie wzięli i przeprowadzili odwrót bez przeciwdziałania SZ UA.

Rosjanie wycofywali się stopniowo od końcówki listopada. Ukraińcy codziennie atakowali rosyjskie przeprawy i jednocześnie kontynuowali nacisk na Rosjan poprzez ostrzał artylerią ich pozycji obronnych. W dzień oficjalnego ogłoszenia wycofywania się Rosjan Ukraińcy też przeprowadzili ataki Himarsami na okolice Antonowskiego mostu. W okolicach Snihuriwki siły ZSU oflankowały wycofujący się rosyjski oddział i go rozbiły. Dlaczego przeświadczenie "o pozwoleniu na wycofanie" bierze się z ostatnich dwóch dni rosyjskiej operacji porzucenia Chersonia? Zawyżone oczekiwania?
Jeszcze jest kwestia tego braku przeciwdziałania. Ukraińcy w lipcu postawili sobie za cel upośledzenie rosyjskiej logistyki na tym froncie. Jeśli obejrzeć wywiady z Arestowiczem, czy z ukraińskim szefem wywiadu Kyryło Budanowem to wyraźnie mówią o tym, że w interesie Ukrainy nie jest prowadzenie walki o miasto w stylu rosyjskim, jak robili to Rosjanie w Mariupolu. Czynników jest kilka. Ukraina nie posiada zasobów ludzkich ani sprzętowych na tak kosztowny szturm. Bitwa o Chersoń nie byłaby decydująca w tej wojnie i po zdobyciu w krwawy sposób przez ZSU Ukraińcy mogliby nie być zdolni do dalszych operacji w kolejnych miesiącach. Ukraina opiera się na poparciu zachodu i dobrym PR. Szturm miasta, śmierć tysięcy cywili i widoki jak z Mariupola obarczyłyby Kijów odpowiedzialnością. Można założyć, że Ukraińcy powinni byli gonić Rosjan po wyjściu z Chersonia i atakować ich na przyczółkach. Tak też robiono Himarsami, ale zwykła artyleria była zbytnio oddalona i nie sięgała do przepraw promowych i barek przy Antonowskim moście. Jak wyobrażacie sobie pogoń na złamanie karku przez zaminowane drogi i wysadzone mosty?

 

W każdym razie Ukraińcom zależało na odzyskaniu miasta, a próby rozcięcia rosyjskiego przyczółka na dwa kawałki trwały kilka miesięcy, co zostało okupione dużymi stratami w ludziach po obu stronach. O czym zresztą pisał i mówił niejednokrotnie Wolski. Powtarzanie tego szturmu i biegu "na złamanie karku" mogło skończyć się tragedią. Szczególnie że Rosjanie nic innego nie robili przez ostatnie miesiące, jak minowali i tworzyli umocnienia. Rosjanie niestety uświadomili sobie, że ich potencjał ofensywny idzie ku wyczerpaniu, więc pozostałe w ich rękach tereny są już dobrze przygotowane do obrony.
Jaka będzie przyszłość Chersonia? Raczej łatwa do przewidzenia. Rosjanie będą bombardować miasto w podobny sposób, jak to robią z Nikopolem. Ukraina kontynuuje atakowanie obiektów wojskowych, gdyż ma ograniczone zasoby i walczy na swoim terenie, a Rosjanie wciąż liczą, że terror ludności cywilnej cokolwiek zmieni. Stąd atak na infrastrukturę energetyczną Ukrainy i Chersoń też to czeka przez kolejnych kilka miesięcy. Rosjanie liczą na kryzys migracyjny w Europie oraz na to, że ludność cywilna zmusi rząd do negocjacji z Rosjanami. Dzieje się jednak odwrotnie. Nękana ludność staje się bardziej przekonana, że dotychczasowe poświęcenia nie mogą pójść na marne, a jednocześnie kapitulacja oznacza śmierć z rąk okupanta.
i tu przechodzimy do punktu 4.

  1. Zmiana retoryki obu stron - wyraźna od 1,5 tygodnia

Wciąż nie mogę doszukać się tej zmiany retoryki po stronie ukraińskiej. Rosjanie co prawda sygnalizują, że negocjacje są możliwe, ale po stronie ukraińskiej nie widzę żadnych zmian. Przyczyny braku zmian widać po rozmowach, jakie tłumaczyłem np. z Dmytro Kułebą i Andrijem Jermak, którzy myśląc, że rozmawiają z byłym amerykańskim senatorem, prywatnie przyznali, że nie będzie Mińska-3, bo nikt nie wierzy w możliwość realizacji tych postanowień przez Rosjan. Rosyjskie słowo honoru nic nie znaczy. Andrij Jermak dodał jeszcze, że z obecnym prezydentem Ukrainy, żadne negocjacje nie są możliwe do czasu wycofania się na granice z 24.02.2022 r. Dodatkowo wycofywanie się Rosjan z Chersonia, Izium, Limana mocno poprawia morale ukraińskich żołnierzy i całego narodu, a kraje zachodnie widzą, że pomoc przynosi efekty. W Rosji skutek odwrotny. Od września Ukraina przeprowadziła trzy udane operacje wyzwalające spore połacie terenu, a na zachodzie nie dyskutuje się już o tym "jak szybko padnie Kijów", tylko o tym "Na jakich warunkach może przegrać Rosja?". Spora zmiana nieprawdaż?

  1. Skomlenie RUS że niektóre akcje UA łamią rzekome "porozumienie" -ofc to jest też propaganda, ale...

Obok tego Rosjanie skomlą, że wojna jest nie z Ukraińskimi żołnierzami tylko z żołnierzami NATO, że biolaboratoria tworzą antyrosyjską broń biologiczną, a Żydzi chcą zająć Ukrainę dla siebie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Aktualnie rosyjskie kanały Telegram skupiają się na "damage control" wynikający z porzucenia Chersonia, który przedtem przez cały miesiąc rosyjska telewizja przedstawiała jako aneksja z hasłem "Rosja jest tu na zawsze". Wciska się więc przeciętnemu Rosjaninowi pomysły z "misternym planem" lub tajnymi układami, jakie mają być korzystne dla Rosji. Skoro to był układ, między Ukraińcami, a Rosjanami, to logiczne by było, że na tym odcinku nastąpiłby spokój, tymczasem Ukraińcy przystąpili do Himarsowania rosyjskich sztabów i magazynów w Czaplince, Skadowsku i innych rejonach, które przedtem były poza zasięgiem MLRS. Oprócz tego Ukraińcy aktywnie atakują rosyjskie zgrupowania pod Nową Kachowką artylerią konwencjonalną.

  1. USA zdają się tonować swoją i pomoc dla UA i retorykę wobec RUS. Znów - wybory w USA ale i tak...

No właśnie wybory i nic dodawać nie trzeba.

ps. uważam że właśnie na skutek w/w dojdzie niedługo do kolejnych gwałtownych walk w Donbasie i Ługańskim

Nie trzeba powyższych punktów, aby rozumieć, że obie strony mają uwolnione spore zgrupowania sił, które mogą swobodnie przerzucić na inny odcinek frontu. Rosjanie już aktywnie przerzucają swoje siły w okolice Uhledara i Awdiiwki, więc przeczuwam, że to mogą być nowe miejsca na maszynkę do mielenia mięsa. Z naciskiem na Uhledar. Rosjanie mieli tam duże straty i gwarantuję wam, że ich dowództwo zrobi wszystko, aby miejscowość Pawłowka i Uhledar zostały zdobyte, po czym pojawi się masa filmów o tym, że to Ukraińcy mają ogromne straty, a nie oni. Rosjanie stracili tam twarz i zdobycie miejscowości, oprócz znaczenia taktycznego, zyskało wymiar polityczny. Jeśli po kilku miesiącach nic im nie wyjdzie, to przemilczą temat, ale jestem zdania, że te wioski są tak malutkie, że po kilku tygodniach równania obszaru z ziemią wreszcie zdobędą te kawałki gruzu. Tak jak zrobili to z Popasną. Maszynka do mielenia mięsa..
Ukraińcy nie pozostają pasywni. Też przemieszczają swoje siły, ale nie robią nie tylko to. Pisałem jakiś czas temu, że rosyjskie źródła wspominają o zwijaniu się rosyjskiej OPL i artylerii

Rosyjskie kanały Telegram (Szarij, ЖИВОВ Z i kilka innych) twierdzą, że Rosjanie zwijają swoje pozycje artyleryjskie i OPL w okolicach Kinburnskiej kosy. Twierdzą, że to "umowa z Ukraińcami". Tak naprawdę, to Ukraińcy mogą łatwo niszczyć Rosjan. To płaska piaszczysta mierzeja. Utrata przez Rosjan Chersonia pogarsza rosyjską kontrolę ujścia Dniepru oraz wraz z wycofaniem z Kinburskiej kosy Mikołajów też zyskuję lepszą ochronę. Trochę szkoda, że Rosjanie wycofują sprzęt. Wolałbym, żeby Rosjanie byli "mądrzy po szkodzie" a nie przed

 

Jak widać, wysnułem wniosek, że teren jest nieprzyjemny do obrony. Z perspektywy czasu jestem jednak zdania, że Rosjanie chcą wykonać ostatnią większą ofensywę na innym odcinku, więc przemieszczają wszystko na wschód, ogałacając się i zakładają, że Ukraińcy nie przeprawią się w tym miejscu, bo skończyłoby się równie źle, jak dla Rosjan na zachodnim brzegu.

Nie trzeba było długo czekać, żeby po ukraińskiej stronie pojawiły się pogłoski, a nawet oficjalne twierdzenia administracji, że ukraińskie siły przeprawiają się na drugą stronę Dniepru, aby odzyskać te tereny. Te działania mają odwrócić uwagę Rosjan i zmusić ich siły do zostania na miejscu w bezczynności. Było też kilka filmików, jak jakieś małe grupki specjalsów Ukrainy płyną gdzieś z podpisem, że przeprawiają się przez Dniepr. Takie filmy są publikowane celowo, ale niestety Rosjanie też to doskonale rozumieją i przerzucanie rosyjskich wojsk w okolice Zaporoża i Doniecka nadal trwa. Udało mi się to nawet potwierdzić na podstawie postów rosyjskich żołnierzy, którzy byli pod Chersoniem, a teraz nagle publikują fotki hałd odpadów pogórniczych z okolic Doniecka.
Ps. Chciałem zaznaczyć, że jest już listopad, a budżet z lend-lease od USA nie został przez Bidena ruszony. Przyczyna jest trywialna. Lend-lease act był zabezpieczeniem na wypadek, gdyby partia Republikańska nie była skłonna wspierać dalej Ukrainę. Poparcie dla Ukrainy nie osłabło. Mimo pojedynczych głosów zaprzestania pomocy, to Republikanie i Demokraci nadal w znaczącej większości są za wspieraniem Ukrainy, a utrzymanie u władzy Demokratów dosyć dosadnie pokazuje, że społeczeństwo USA też nie ma nic przeciwko, dlatego praktycznie co tydzień widzimy nowe pakiety pomocy dla Ukrainy. Podobnie też w Europie. Mamy połowę listopad i wciąż nie ma chłodów ani śniegu. Rosyjski szantaż gazowy nie udał się, a niedługo wchodzą w życie kolejne pakiety sankcji. Można to skomentować w tylko jeden sposób

Ps2. Wpis nie ma na celu krytykowanie Wolskiego, co jest zwyczajnie moją opinią na sytuację. Podobną opinię o "układaniu się z Rosjanami" krytykowałem również w inny wpisie. W dniu wydarzeń dostawały się liczne sprzeczne sygnały. Od totalnej paniki u Rosjan po informacje, że dopiero zaczynają się wycofywać. Stąd na przykład myślałem, że będą wycofywać się do końca listopada i się myliłem, ale minęło już trochę czasu i opadł "fog of war" z angielskiego mgła wojny, więc zrobiłem taki o to powyższy wpis. Dziękuję za uwagę
(15) Aryo na Twitterze: „Jak dla mnie zbyt daleko idące wnioski na podstawie mglistych poszlak. Co do miasta jako zakładnik ze względu na "ryzyko ostrzeliwania", to nie ma żadnego sensu. Rosjanie ostrzeliwali Charków i wiele innych miast. Ukrainy przy ostrzela któregokolwiek z nich nadal się nie poddali” / Twitter

wspieram zrzutkę na wyposażenie zimowe dla Ukrainy
https://zrzutka.pl/88d5ug
kawa dla Aryo:
https://buycoffee.to/_234_2S