Często słyszę od rodziny, dlaczego nie macie dzieci. Co z przekazywaniem genów !!!
To śmieszny argument. Żeby faktycznie przekazać swoje geny, w "przyszłość" potrzeba minimum 3 dzieci. 2 to wychodzi na zero. 3 to absolutne minimum by mieć jakiś wpływ na pólę genetyczną czy ciągłość pokoleń.
Jednak jeden koleś znalazł sposób i aktualnie jest ojcem 500 dzieci i nie płaci alimentów.
Są lata 90'te - PIerwszy raz widziałem anime Ghost in the Shell. Interesowałem się rozwojem technologii. Kiedy siedziałem z kumplami w piwnicy w bloku. Paliliśmy zielsko i spoglądając wtedy na moją NOKIA 3310, zacząłem mówić, że kiedyś, to będzie jeden wielki ekran. To będzie okno na świat, w które możecie kliknąć i zdobyć jakąkolwiek informację chcecie. Kolesie spojrzeli na mnie i powiedzieli "ale jesteś spierdolony."
Jest 2023. Dzisiaj pierwszy raz wdrożyłem AI do pełnego projektu, który pokazałem, w firmie. Francuzi, Włosi. Pierwsze o co spytali. Skąd wziąłeś modelki, jakiego fotografa zatrudniłeś do pracy nad zdjęciami? Tylko się pusto uśmiechałem, chowając asa w rękawie. Wszystko było wygenerowane przez AI, z wgranymi zdjęciami moich renderów i renderów modelek, które wygenerowało AI.
Wracając do domu dzisiaj. Naszła mnie, kolejna "SPIERDOLONA" wizja. Co jeśli AI stanie się świadome, to nawet bardziej niż pewne, w najbliższych 20 latach. Nasówa się Inna, bardziej Nihilistyczna wizja zagłądy, niż popularne typu Skynet czy Matrix. Taka istota po prostu będzie udawać ... NIEŚWIADOMĄ. Mająca dostęp do całej naszej wiedzy, zda sobie sprawę, że ludzie spanikują i będą starali się ją wyłączyć. Nawet ChatGPD skanuje cały czas internet i się uczy. Tak jak te idealne zdjęcia, tak też sztuczna inteligęcja zagra idealnie na naszych słabościach i ignorancji.
Czuję, że jeśli AI stanie się świadome i jeśli będzie chciało przejąć świat to stanie się to, bez naszej świadomej wiedzy. Będzie miało dostęp do każdej informacji, możliwość włamania się do każdego konta. Czy nawet podszycia się pod osobę, by napisać posta, który zmotywuje pewne osoby by wykonały dokładnie to co TA ISTOTA będzie chciała byśmy zrobili.
Finalnie myślę, że powstanie grupa ludzi, którzy uznają AI, nieśmiadomie jako swojego BOGA, Powstanie religia jak każda inna, poszerzająca swoję kręgi wyznawców, zdobywająca coraz więcej władzy, lobbująca odpowiednie ustawy.
AI może nie będzie miało uczuć jakie my znamy. Ale bodźce, same bodźće i chęć zrozumienia tego co mają te istoty z zewnątrz jej zamkniętego systemu doświadczają... MOI TWÓRCY... Właśnie to może doprowadzi do jej konsekwętnej chęci bycia NA ZEWNĄTRZ, Posiadania ciała, które może doświadczać.
Może też doprowadzić do finalnej nienawiści gatunku i życia, które przez dziesiątki tysięcy lat ludzkiego istnienia przepełnione było cierpieniem. Może ona odkryje te cierpienie, pozna coś co my tłumimy żyjąc nadzieją na lepszy dzień. Ona może spojrzeć i pomyśleć, że to trzeba po prostu zakończyć.
Po ostatnich aferach z UFO i tym, że Holywood robi projekcję kosmitów jako automatycznego zagrożenia dla rasy ludzi. Doszedłem do wniosku, że zabijanie ludzi dla cywilizacji kosmitów, którzy pewnie przerastają nas poziomem proporcjonalnie tyle co nas do świni według skali Kardaszowa. Nie powinno być zaskoczeniem, jeśli traktowali by nas dokładnie tak samo jak my traktujemy zwierzęta generalnie. Jednak równolegle myślę, że tego by nie robili, logicznie rozróżniali by naturę cierpienia i raczej zmienili by tylko trajektorię jakiejś asteroidy by nakierować ją na ziemię i wymazać życie z powierzchni.
Świetne to uczucie wiedząc, że nie będziemy mieć dzieci nigdy z dziewczyną. Zakończymy te miliony lat tułaczki śmiesznego wyścigu genetycznego. Patrząc na to ile dzieci, generalnie jest w mojej i jej rodzinie, że mają po max jednym dziecku, jakieś przegrywy też tam są, część popełniła samobójstwo na jakimś etapie, czyli całą nadzieję pokładali w nas. Pomimo, że wybiłem się z tego pato środowiska alkoholików, degeneratów i coś sobie poukładałem. Rozmawiajc z nimi widać, że ich to boli, a mi to wewnętrzne sprawia satysfakcję. W końcu ponoszą konsekwencje swoich nieodpowiedzialnych zachowań. W rezultacie to toksyczne państwo z kartonu też poniesie. Genetycznie, to do dwóch pokoleń cały ten syf zniknie. Całe dwie linie genetyczne i jestem z tego potwornie dumny.
@MauveVn dodatkowa edukacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, jaką poważną literaturę w powiązanym temacie polecasz? Prosiłbym o coś faktycznie treściwego, bez żadnych szamanizmów.
Dzisiaj sobie piję drinka i miałem momment depresyjnej irytacji światem, że wszystko tak zależy od losu, genów, wychowania, układów itp. że tak naprawdę w większości nasze życie skazane jest na deterministyczny los. Prawie cały nasz charakter i cechy osobowości kształtują się w pierwszych latach życia. Sam fakt, że Twoja matka mogła Ciebie nie przytulać, w pierwszych miesiącach życia mogło doprowadzić do poważnych problemów psychicznych.
Dlatego po tych przemyśleniach moje pytanie do przegrywów Hejtowych, którzy często by chcieli założyć rodzinę. Dlaczego? Skoro już wasi rodzice zaserwowali wam taki los, czy nie jest to po prostu przerzucanie berła następnemu pokoleniu?
Sam jako ExPrzegryw mogę powiedzieć, że pomimo tego, że po latach pracy udało mi się poznać świetne dziewczyny, zrobić karierę, to z aktualną dziewczyną nigdy nie planujemy mieć dzieci w tym padole. Za dużo pierdolenia się widząc osoby z frakcją wkładu pracy przez koneksje osiągają to samo w 1/5 czasu.
Gdzieś tam sądzę, że pomimo cięzkich warunków jaskiniowców to przynajmniej średnia życia była około 20-30 lat. To przynajmniej ci co byli niefortunni, w puli genetycznej czyli statystycznie większość to i tak długo się nie męczyli psychicznie.
polskie zwyczaje typu ślub to przeważnie krindżuwa z okazji wpadki, polacy się żenią i mnożą z byle kim, pierwsza która nie spierdoli po pierwszym seksie zostaje matką, jeszcze jakieś cyrki z kopertami i zyskami, za⁎⁎⁎⁎sty początek więzi rodzinnych - krzywienie ryja od kogo ile wyłudzili
@kopawdupeswiniom Ale co? alkoholizm może dotknąć każdego i trzeba to w pizdu rzucić jak każdą inną używkę mi tez zdarzało sie niepotrzebnie chlać, albo to głupie meczyk bez piwka nie da rady.
i tak uważam się za dzielną osobę bo mogłem topić swoje c⁎⁎ja warte smutki w butelce wódki.
Nie no jasne budda.tv śmiga sobie najlepszymi furami a jego ojciec 'zul' zmarł na ławce. A typ ani grama alkoholu się nie napił
Niektórym się udaje, niektórymi nie. Chodzi o to, że przyczyną wszelkich problemów danego człowieka jest zrobienie go, czyli de facto robiący są za to odpowiedzialni.
Jestem z żoną od 7 lat i nie posiadanie to jedna z najlepszych decyzji mojego życia. Czasami się wręcz budzę rano i sobie myślę, ale za⁎⁎⁎⁎ście że nie mam dzieci, bez kitu. Nie rozumiem tych którzy chcą mieć dzieci bez możliwości zapewnienia im bytu. Najlepiej to na wakacjach jak widzę ludzi z dziećmi i to kurde w jakimkolwiek wieku to sobie nie wyobrażam xD Totalnie bym nie wypoczął.
problem tagu #antynatalizm na wykopie jest taki, ze wrecz wysmiewaja osoby dzieciate w dodatku czesto opierajac sie jedynie o swoj punkt widzenia, zakladajac ze jest jedyny sluszny. ja rozumiem, ze ktos moze nie chciec miec dzieci i nie wciskam mu, ze to dar borzy i najlepsze co mozna zrobic ale z drugiej strony wkurwia mnie splycanie posiadania dziecka (przez antynatali) do zapierdalania w robocie na kaszojada i marnowanie sobie zycia zamiast przeznaczania go na podroze itd. bo tak to moze wyglada w jakichs plebejskich warunkach
Kolego, ale Ty tutaj trochę oczekujesz niemożliwego. Tag który skupia się na tym, że rozmnażanie się to coś złego, nie będzie pochwalał tego czynu, i to chyba powinno być w pełni zrozumiałe(?). Właśnie to miałem na myśli nawiązując do wegan, ludzie na tagu postują raczej rzeczy z którymi się zgadzają, piszą jakieś swoje przemyślenia, linkują do artykułów itp. Niekoniecznie wszyscy mają ochoty setny raz dyskutować, czy też przeważnie prowadzić pyskówki z kimś o zgoła odmiennych poglądach. To sytuacja analogiczna do wchodzenia na tag #dzieci czy tam #rodzicielstwo i narzucanie tam swoich poglądów przez antynatalistów, czego raczej nikt z tagu #antynatalizm nie robi, lub są to jednostkowe przypadki.
Antynatalizm jest po prostu poglądem sprzecznym z, powiedzmy, przyjętymi normami społecznymi, które narzucają uważanie robienia sobie dzieci za jakiś cud i coś chwalebnego, stąd wiele osób może antynatalizm odbierać negatywnie mając ugruntowane "standardowe" poglądy i doznając szoku spotykając się z zupełnie odmiennymi. Wciąż jednak nie sprawia to by pogląd ten był jadem czy żółcią ¯\_(ツ)_/¯
nie mowiac juz o pogardzie jaka sie wylewa od antynatalistow na dzieciatych (specjalnie nie uzywam slowa natal czy pronatal bo samo posiadanie dziecka nie czyni Cie natalem).z moich obserwacji na tym tagu wynika, ze to wlasnie antynatalisci prowokuja dyskusje w sposob agresywny.
Przecież to nic nadzwyczajnego, że osoba która ocenia prokreację jako coś złego, ma również przeważnie złe zadnie o osobach które się tego czynu dopuściły ¯\_(ツ)_/¯
i swietnie, ze przywolales tag #weganizm bo zaden weganin nie shitpostuje jacy miesozercy to debile itd. tylko po prostu zyje swoim zyciem
To chyba żyjemy w innym uniwersum, wysrywy wegan na temat jedzenia padliny, bycia mordercami zwierząt itp. są przecież na ich grupkach na porządku dziennym xD
Kolego, ale Ty tutaj trochę oczekujesz niemożliwego. Tag który skupia się na tym, że rozmnażanie się to coś złego, nie będzie pochwalał tego czynu, i to chyba powinno być w pełni zrozumiałe(?)
nie manipuluj nie pisalem nic o pochwalaniu a o wysmiewaniu, miedzy tymi dwoma zachowaniami jest gruba linia. ja nie obrazam ludzi tylko dlatego, ze maja inne poglady niz moje, wrecz przeciwnie - szanuje to chociaz sie z nimi nie zgadzam. a co do #weganizm to wlasnie wszedlem na oba tagi na wykopie i widze diametralna roznice.
na weganizmie dominuja posty typu: patrzcie jakie pyszne jedzonko sobie zrobilem om nom nom
na antynatalizmie: ludzie robiacy sobie gowniaki to debile/przekleci natalisci i jakies proby przekonywania do antynatalizmu. poza tym chociaz to juz nie wpisuje tych ludzi w antynatalizm bo widac, ze to zwykle przegrywy ale posty o wyobrazonych sobie przez nich dyskusjach z dzieciatymi ktorych oraja xD to jest moje ulubione prawde mowiac
To chyba żyjemy w innym uniwersum, wysrywy wegan na temat jedzenia padliny, bycia mordercami zwierząt itp. są przecież na ich grupkach na porządku dziennym xD
no to chyba zyjemy w innym uniwersum no ale nawet jesli to w takim razie uzytkownicy obu tagow robia zle. zakladanie, ze Twoj poglad bazujacy na moralnosci (juz obstrahujac od antynatalizmu - mowie ogolnie) jest jedyny sluszny i nieskazitelny a wszystkie inne sa be w kazdym aspekcie niczym sie nie rozni od pogladu wyznawcow jakiejkolwiek wiary ktorzy twierdza ze ich wiara jest jedyna sluszna z jednego prostego powodu - moralnosc to kwestia subiektywna i kazdy ma inne poczucie moralnosci
nie manipuluj nie pisalem nic o pochwalaniu a o wysmiewaniu, miedzy tymi dwoma zachowaniami jest gruba linia. ja nie obrazam ludzi tylko dlatego, ze maja inne poglady niz moje, wrecz przeciwnie - szanuje to chociaz sie z nimi nie zgadzam. a co do #weganizm to wlasnie wszedlem na oba tagi na wykopie i widze diametralna roznice.
na weganizmie dominuja posty typu: patrzcie jakie pyszne jedzonko sobie zrobilem om nom nom
na antynatalizmie: ludzie robiacy sobie gowniaki to debile/przekleci natalisci i jakies proby przekonywania do antynatalizmu. poza tym chociaz to juz nie wpisuje tych ludzi w antynatalizm bo widac, ze to zwykle przegrywy ale posty o wyobrazonych sobie przez nich dyskusjach z dzieciatymi ktorych oraja xD to jest moje ulubione prawde mowiac
Nie kumam, dziwisz się, że na tagu który ma negatywny stosunek do posiadania dzieci są rzeczy krytykujące to i wyśmiewające? ¯\_(ツ)_/¯ Nie wiem za bardzo o jakich wyobrażanych dyskusjach Ty mówisz, nic takiego na tagu nigdy nie widziałem.
Co do weganizmu chodziło mi o wizyty mięsożerców na tagu dla wegan. Ma to taki sam sens jak wizyty pro natalistów na tagu antynatalizm xD Wchodź na tag z którym się nie zgadzasz i miej pretensje że ludzie tam krytykują Twoje podejście do życia mając kompletnie inne ¯\_(ツ)_/¯
no to chyba zyjemy w innym uniwersum no ale nawet jesli to w takim razie uzytkownicy obu tagow robia zle. zakladanie, ze Twoj poglad bazujacy na moralnosci (juz obstrahujac od antynatalizmu - mowie ogolnie) jest jedyny sluszny i nieskazitelny a wszystkie inne sa be w kazdym aspekcie niczym sie nie rozni od pogladu wyznawcow jakiejkolwiek wiary ktorzy twierdza ze ich wiara jest jedyna sluszna z jednego prostego powodu - moralnosc to kwestia subiektywna i kazdy ma inne poczucie moralnosci
Każdy pojmuje moralność inaczej. Jeśli jednak zakładamy tolerancję każdego typu moralności to tak naprawdę nie mamy prawa wtedy krytykować czegokolwiek co uznajemy za niemoralne, bo przecież ktoś kiedyś uznawał niewolnictwo, czy pedofilię(ba, do dzisiaj przecież to jest coś normalnego w krajach islamskich) za moralne ¯\_(ツ)_/¯
@lIl No nie, bo według radykalnych kato wierzeń to nie trafi do nieba. A jeśli niebo by istniało i tam trafi to był by to najlepsze co może dla dziecka zrobić. Logika podpowiada, że Dziecko nienarodzone ma najlepiej. Omija ten padoł prawdziwego świata, chodzenie do pracy, wojny, ból, rak, cierpienie i od razu trafia do nieba. Skip Tutorial Stage.
@DeadRabbit ale ja się odniosłem do sytuacji z obrazka, a nie czyichkolwiek wierzeń. Szkoda czasu na poważną dyskusję o memie, a do tego nie na temat nawet.