Napiszcie mi jakąś motywacje do sprzatania, bo sie nie moge ruszyc, a za chwile bede miec sciezki zbudowane ze smieci i rzeczy w mieszkaniu ;(
#problemypierwszegoswiata #adhd
Napiszcie mi jakąś motywacje do sprzatania, bo sie nie moge ruszyc, a za chwile bede miec sciezki zbudowane ze smieci i rzeczy w mieszkaniu ;(
#problemypierwszegoswiata #adhd
Zaloguj się aby komentować
Diagnoza ADHD i kroki w celu dobrania leku, metylofenidatu to najlepsze co mnie spotkało w mojej pracowniczej karierze.
Przez 4 dni zrobiłem taki progres jaki nie zrobiłem przez pół roku. Liderzy mnie chwała że za⁎⁎⁎⁎sta robotę robię, że nie wiedzą co się ze mną stało że przez 4 zmiany moje skille urosły o 1000% xD
Z tego powodu postanowili mi dać nowa umowę z podwyżka, która wcześniej z powodu mojego nieogaru braku skillow nie mogła do mnie trafic
K⁎⁎wa praca kiedy Cię doceniają i wiesz że potrafią coś dobrze robić to sama przyjemność.
Kołchoz z gułagu zmienił mi się w bani na kurort wypoczynkowy xD
Nigdy nie pomyślałem że można lubić chodzić z uśmiechem na twarzy do kołchozu xD życie się zglitchowalo po⁎⁎⁎⁎ne
Wracam z przerwy napierdalac materiał dalej. Target na zmianę to 45km ja wczoraj 44km zrobiłem.
Tak się chwałę bo nigdy w życiu mi nic nie wychodziło xD
Chwaliłem się ojcu i pierwszy raz w życiu powiedział mi że jest ze mnie dumny.
Kocham tego drania a pół życia miałem z nim kosę.
#chwalesie #przegryw #kolchoz #depresja #adhd

Zaloguj się aby komentować
Po ponad 20 latach wkurwiania się na siebie na to jaki jestem i po tułaczce po terapeutach dostałem parę miesięcy temu diagnozę: dorosłe ADHD.
Moje wzloty i upadki zaczynam trochę bardziej rozumieć, tak samo najczarniejsze chwile w które wpadałem a które sprowadziły mnie na moje własne dno w którym nic nie mogłem robić prócz spania.
Terapia zaczyna trafiać a ja po raz 50 odnajdując nową zajawkę trochę bardziej rozumiem czemu tak łatwo odnalazłem poprzednie 49 i czemu tak szybko mi się nudziły.
Wróciłem do pracowni która była moim więzieniem przez pewien czas a teraz zaczyna być znowu drogą do wolności tak jak to było w założeniu.
Dorwałem też kamerę o której marzyłem pół życia, zapisałem się na warsztaty filmowe bo dziwnym trafem nadarzyła się taka okazja i siedzę po godzinach w swoim warsztacie by na 12 letnim kompie próbować zmontować coś własnego umiejętnie zagłuszając głos pt. "chodząca porażka".
Tyle lat straconych na obijaniu samego siebie jak worek treningowy, ja pi⁎⁎⁎⁎le.
Ale w końcu przyda mi się własna muzyka do czegokolwiek ( ͡° ͜ʖ ͡°) A jak będę chciał robić z tego płatne reklamy na fb/insta (których jak nic potrzebuję jeśli chce się utrzymać firmowo) przynajmniej nikt się nie przypieprzy do praw autorskich xD
Diagnoza nie wywróciła o 180 stopni mojego życia, tak samo leki. Chciałem tego bo wiem, że niektórzy tak mieli ale niestety nie ja.
Różnica jest bardzo subtelna, ale pierwszy raz w życiu rozumiem samego siebie a to dla mnie naprawdę dużo.
Odzyskałem też siły na życie co było moim celem idąc na terapię i całe szczęście NieŻona umiejętnie mnie do tego kopnęła - bez niej pewnie nigdy nigdzie bym nie poszedł i to prawdopodobnie jeden z przykładów dlaczego faceci żyją statystycznie krócej. To i wieczory kawalerskie oraz głupie pomysły z najlepszym kumplem xD
Powoli rozumiem też czemu tak bardzo wszystkiego się boję jeśli chodzi o moje działania. Schemat porażki to d⁎⁎⁎ka jest. A tekst "j⁎⁎ać perfekcjonizm" jak nic musi wylądować na mojej warsztatowej szafce, bo mam już dość twórczego paraliżu.
Dbajcie o siebie samych moi mili!
Szczególnie faceci bo lubimy bagatelizować własne zdrowie psychiczne.
#rozkminkrzaka #tworczoscwlasna #adhd
@Krzakowiec Jezy, jak to przeczytalem + pare komentarzy, to pasuje do mnie, tylko ja zawsze sobie mowilem brak zaplecza/pieniedzy/czasu/cos innego bylo w priorytetach ale zawsze skakalem miedzy zainteresowaniami ( ͡° ʖ̯ ͡°)
kowalstwo - na poczatku 3 dni przerylem internet i literature, z wypiekami ogladalem filmiki i wyobrazalem sobie piekne kute rzeczy przeze mnie ale odpuscilem sobie bo kowadla mega drogie
Malowanie (Bob Ross) - mialem strzal przez rok czasu gdzie nic mi nie przeszkadzalo, ani brak pieniedzy, ani brak warunkow. Juz kilka dobrych lat jak nie malowalem
Drukarka 3D - podobnie jak z kowalstwem, jak w 2010 trafilem na artykul to tez, tydzien z zycia wyjety (fakt, mialem wtedy 17lvl) i juz z drewna robilem elementy konstrukcji, przez pewien czas pozniej tez projektowalem (bez CADow) swoje koncepcje drukarek - gdzies watek mi sie zgubil i po paru latach kupilem xD
Zegarmistrzostwo - ile ja w siebie wbilem wiedzy i nakupowalem sprzetu - nie, nie ma sensu tego robic bo nie mam jednego czy drugiego drogiego narzedzia, wiec nie moge osiagnac poziomu napraw/restaurowania jak na yt pokazuja ludzie ktorzy robia to juz 10-20 lat
Modelarstwo - juz mi sie znudzilo bo nie mam areografu by tak ladnie pomalowac modele jak ludzie na ktorych chce sie wzorowac
itd/itp tego bylo pelno, ale ostatnimi czasy po prostu ignoruje moje wyobrazenia (sukcesu) ale to dziala w druga strone, zeby podjac dzialania i ignorowac porazke, czasami za malo sie przykladam...
Ostatnio zajaralem sie szlifowaniem kamieni, od miesiaca maszynka samorobka stoi, bo nie moge uzyskac efektu jak na filmikach z yt ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś tu ma lub podejrzewa u siebie ADHD i ma problem z prokrastynacją? U mnie przybrało to już formę, w której zaczynam się obawiać o swoje życie i zdrowie, bo nawet nie jestem w stanie zrealizować recepty (nie zrealizowałem jej w porę i teraz nawet nie wiem co zrobić...). Chciałbym w końcu zacząć realizować swoje pomysły, ale na razie to nie mogę się zmusić do podstawowych rzeczy, a co gorsza, to coraz gorzej radzę sobie w pracy i niedługo będę musiał ją zmienić po raz 16...
#adhd #adhddoroslych #psychologia #prokrastynacja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak bardzo chciałbym być wszystkim czym nie jestem.
Pisarzem. Filmowcem. Muzykiem. Rękodzielnikiem który robi tylko to co chce
nie patrząc na ZUS do zapłacenia.
Chciałbym być koherentnym twórcą przekłuwającym uczucia i emocje które
siedzą w środku i nie potrafią wyjść ze mnie w inny sposób.
A zamiast tego jestem depresyjnym sobą w piku złego nastroju.
Jestem wszystkim tym, czym nie chciałem być - dorosłym ADHDowcem
który nie wie co się dzieje, w terapi czuję regres a siebie zamiast kochać
to k⁎⁎wa nienawidzę. Raz jest tak, raz inaczej, często w zależności czy słucham
rzeczywiście siebie czy jednak myśli automatycznych które potrafią rozbić we mnie wszystko.
No i dalej nie wiem czy to pora by się znowu poddać czy jednak mam siłę
na walkę.
A może pora by wybrać tylko jedną rzecz?
Plan był dość prosty:
Znajdujesz zawód który zabezpieczy Ci d⁎⁎ę w razie porażki i łapiesz doświadczenie w nim - JEST
Zaczynasz tworzyć firmę dzięki której wyżywasz się twórczo - JEST
Powoli tworzysz swoją przestrzeń - JEST
...i zarabiasz godnie na życie.
Gdy już zarabiasz, ogarniasz to tak, by dzięki pieniądzom mieć absolutną wolność twórczą.
Czasem robisz coś komercyjnego by później mieć wolność, czasem twórczością zarabiasz
a czasem po prostu tracisz czas tworząc.
Masz względną wolność.
Jesteś filmowcem, pisarzem, muzykiem, jesteś rękodzielnikiem.
W końcu jesteś Twórcą, czego tak rozpaczliwie zawsze chciałeś choć o tym nie wiedziałeś.
I jasne, dalej nie rozumiesz co się dzieje u Ciebie w środku, a pomimo bycia cholernie
empatycznym masz gigantyczne problemy żeby zidentyfikować uczucia w samym sobie
jednak masz przestrzeń do tego by tworzyć dokładnie to, co leży Ci na sercu.
Plan wykonany, żyjesz szczęśliwie biorąc na klatę życie, wszystkie górki i spadki, sukcesy i porażki.
Po prostu żyjesz poznając siebie coraz lepiej.
A teraz cofamy się do punktu drugiego, bo pierwszy jest zaliczony.
W zasadzie jesteśmy w punkcie dwa i pół, bo przestrzeń jest stworzona
latami wyrzeczeń i pomocy innych, ale jednak firma marzeniami
zarabiać nie będzie.
Co oznacza, że wolności nie ma, masz w głowie tylko ZUS i to w jakiej d⁎⁎ie
jesteś. Co miesiąc się bronisz - ba, bronisz się od grubo ponad roku
co miesiąc udając się przetrwać, kombinując, zmieniając i testując gdy inni zawiedli.
Ale z wizji wolności została tylko i aż przestrzeń - czyli coś co sobie
wymarzyłeś i co udało się stworzyć. Ale pośrodku niej jesteś TY.
Depresyjny wypalony Ty, niewiedzący co zrobić i w którą stronę pójść.
Taki mocno niewymarzony, niezdecydowany Ty.
Tak naprawdę to jesteś wkurwiony na siebie ale jednocześnie chciałbyś nie być.
Więc może pora wybrać tylko jedną rzecz?
Ironiczne jest to, że prawdopodobnie pracując na etacie miałbym dużo więcej
wolności. Może to jednak pora zatrudnić się na magazynie, może pora żeby
poszukać pracy w korpo choć doświadczenia nie masz ale zawsze jest nadzieja,
że ktoś da Ci po prostu szansę w branży w której nauczysz się czegoś nowego
szczególnie że wiesz że dasz radę?
Po tylu latach nie chce Ci się już pracować po 12 godzin tylko po to żeby było
na ZUS i wszystkie miastowe opłaty. Chcesz choć trochę finansowej swobody której
nie miałeś naprawdę długi czas. Chcesz wewnętrznie odpocząć, nawet jeśli to oznacza
ciężką pracę u kogoś innego. A może choć do trudne powinieneś wrócić do punktu pierwszego
własnego k⁎⁎wa planu, wrócić po prostu za kółko i przetestować czy to odda Ci cząstkę wolności?
Może pora wybrać tylko jedną rzecz debilu?
Chciałbym mieć większą tolerancje do siebie samego. Chciałbym przestać nazywać
siebie samego debilem i idiotą w głowie, chciałbym umieć przytulić się mentalnie,
powiedzieć że wszystko będzie dobrze i rzeczywiście w to uwierzyć.
Chciałbym mieć więcej dystansu do tego co robię i po prostu wy⁎⁎⁎ać z życia perfekcjonizm.
Bo J⁎⁎AĆ PERFEKCJONIZM. Nienawidzę go.
Chciałbym mieć więcej odwagi jeśli chodzi o porażki, chciałbym się zresztą
dokopać do sedna problemu czemu tak bardzo lecę schematem porażki i czemu mnie ona
tak przeraża w życiu codziennym. Czy chodzi o ojca?
Chciałbym się lepiej rozumieć a nie tylko rozumieć że nie rozumiem.
Lecieć w dążeniach i decyzjach a nie okopywać się w możliwościach z których nie korzystam.
Wierzyć w siebie tak jak wierzyłem kiedyś i zamiast antydepresantów jeść gofra ciesząc się ze słońca.
Chciałbym pozwolić sobie na płacz i zrozumieć jak bardzo jest normalny i potrzebny i przede wszystkim:
Przestać walić pięścią w worek który ma moją własną twarz, chciałbym po prostu k⁎⁎wa odpuścić.
Może pora wybrać tylko jedną rzecz?
A może zamiast w trakcie pracy pisać ten za⁎⁎⁎⁎ście długi i osobisty wysryw, jednocześnie pisząc też komentarz do
jakiej randomowej dziewczyny odnoście najlepszej potrawy jaką jedliście w życiu w którym piszesz swój własny długi przepis na zupę batatową pora skupić się na tym co ważne?
Jebane ADHD.
Nic nie musicie pisać, to po prostu jeden z wielu kryzysów który jakoś muszę uzewnętrznić bo mnie szlag trafi,
a wolę mieć to w formie spisanej i gdzieś wrzuconej by móc później na to wszystko spojrzeć z innej perspektywy.
PS: przepis na zupę batatową w komentarzu, witajcie w moim świecie.
#rozkminkrzaka #adhd #adhddoroslych #psychoterapia

Zmień terapeutę, zarzuć leki, jeśli masz to zmień. Nie wiem co mogę więcej dopisać. Sam mam adhd, trochę rozumiem. Wiem, że takim ludziom jak my ciężko usiedzieć na d⁎⁎ie w jednym miejscu ale chyba to jest potrzebne. Mimo wszystko poszedłbym na etat albo własną firmę z dobrym zarobkiem i oddawał się swoim zainteresowaniom i bliskim.
Zaloguj się aby komentować
#anonimowehejtowyznania
#psychologia #zdrowie #adhd
Mało wiem na ten temat ale już od jakiegoś czasu podejrzewam siebie o ADHD. Jestem dorosłym człowiekiem i zastanawiam się czy jest w ogóle sens to jakoś diagnozować, łazić po lekarzach, psychologach? Co mi da diagnoza poza papierkiem na rzeczy o których wiem?
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #641e84510455798ff1490e20
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować
Zapraszam do obserwowania społeczności ADHD U Dorosłych, jak będzie dla kogo to zaczną się pojawiać tu materiały, które uważam za ciekawe. Zapraszam również do podzielenia się swoimi historiami. Pozdrawiam serdecznie!
#psychologia #psychiatria #psychoterapia #adhd #adhddoroslych #ciekawostki

Brawo za odwagę i ruszenie tematu!
Świadomość problemu jest niezwykle istotna. Sam żyłem lata z nieco olewczym stosunkiem rodziny do mojego adhd i dopiero od roku pojmuję swoje zachowania. Co do "ćpania" - jeśli widzieliście kiedyś ludzi po amfie czy innych stymulantach, to osoby z adhd bardziej przypominają takich wariatów kiedy NIE wezmą (ofc zależnie od typu zaburzeń i o ile w ogóle stosują farmakoterapię). Biorąc pod uwagę mechanizm działania tych leków nie ma w tym nic dziwnego, w końcu ludzie z dave (jak ktoś zabawnie określił adhd) potrzebują trochę rozproszenia. Zazwyczaj tyle, że zwykła osoba nie dałaby rady pracować, uczyć się czy po prostu skupić - do normalnego funkcjonowania.
Zaloguj się aby komentować
Pytanie do osób dorosłych, które mają zdiagnozowane ADHD - co diagnoza zmieniła w waszym życiu?
Podejrzewam u siebie ADHD już od dłuższego czasu czasu, tym bardziej że mój brat też miał podejrzenie ADHD (ale rodzice nie pociągnęli tematu dalej)
Chętnie poszłabym do psychologa/psychiatry który mógłby mnie zdiagnozować, ale w mojej głowie pojawia się wtedy pytanie - co dalej?
Zostały wam włączone jakieś leki z tego tytułu? Skierowanie na psychoterapię lub regularne wizyty u psychologa? Czy skończyło się na diagnozie "no taki Pan/i już jest"?
#adhd #psychologia #psychoterapia
@Karis mój kolega po diagnozie dostał leki i są całkiem pomocne, problem w tym, że są one drogie, a refundacja jest tylko dla dzieci, dorosłe osoby z adhd są "niewidoczne" dla systemu jak on to powiedział, niewiele jest też jeszcze miejsc i specjalistów konkretnie zajmujących się tematem (a mieszkamy w stolicy, gdzie indziej jest pewnie jeszcze gorzej). Dostał też orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, bo on na serio w wielu kwestiach nie ogarnia. Na pewno diagnoza jest fajnym krokiem naprzód bo poznajesz lepiej siebie, swoje mocne i słabe strony i masz lepszą orientację jak pokierować swoim życiem. Terapia pewnie pod kątem konkretnych problemów, czyli jak jest deperesja to leczenie depresji itd, za granicą jest coaching dla osób z adhd i to się fajnie sprawdza, bo daje wsparcie w realizacji celów (zamiast prób "leczenia" tego co wg obecnej wiedzy nie podlega leczeniu). Ogólnie jeszcze dłuuuga droga imo żeby osoby z adhd/autyzmem miały adekwatną pomoc i miejsce w społeczeństwie.
@Karis Mam diagnozę ADHD od prawie roku.
co diagnoza zmieniła w waszym życiu?
Sama diagnoza głównie wlała nadzieję, że w końcu znalazłem powód dlaczego jestem jaki jestem, że jeśli zacznę leczenie to pomoże mi w końcu "normalnie" funkcjonować. Na pewno pomogła zrozumieć samego siebie, swoje nawyki, zachowania.
Zostały wam włączone jakieś leki z tego tytułu? Skierowanie na psychoterapię lub regularne wizyty u psychologa? Czy skończyło się na diagnozie "no taki Pan/i już jest"?
U mnie najpierw była diagnoza - spotkanie z psychiatrą, później 2-godzinne wypełnianie testu na ADHD z pomocą psychologa.
Potem zacząłem psychoedukację - cykl 10 spotkań w celu zapoznania się z najczęstszymi problemami występującymi z ADHD i jak zminimalizować ich wpływ na moje życie.
W międzyczasie wjechały leki - Medikinet (metylofenidat, czyli pochodna amfetaminy) i szukanie odpowiedniej dla mnie dawki.
ADHD to temat rzeka. Jak masz pytania to daj znać tutaj lub na priv.
Zaloguj się aby komentować
Kiedy czujecie przebodźcowanie?
#pytanie #depresja #adhd
Zaloguj się aby komentować