@Furto a weź mi nie mów. Jest masakra. Wokół siebie też mam takich śmierdzieli, ale z pewnych względów prawnych - nie mogłem nic zrobić. W sensie, miałem w spadku jedną rzecz niezałatwioną z działką i musiałem liczyć na "łaskę" sąsiadów, żeby mi odsprzedali po pasie ziemi. Dosłownie po metrze. Zdarli ze mnie jak chuj, bo tacy to właśnie fajni sąsiedzi.
W każdym razie, kopcą jak pojebani. Na szczęście przed sezonem udało się domknąć sprawy, dokumenty podpisane notarialnie, kasa zapłacona. Oni jeszcze nie wiedzą, jakie piekło im zgotuję za te lata trucia i też za bycie chujcami odnośnie tego kawałka gruntu, na którym oba gnoje nic nie mają. Będzie zabawa
Sam założyłem gaz, bo już miałem dosyć tego palenia, węgli, drewna, pelletów i innych gówien. Wygoda przede wszystkim, a drożej póki co nie jest.