Ja pitolę... Wczoraj wrzuciłam post z jerzykami... a dzisiaj przyszło mi ratować jerzykowe dziecię Takiego zbiegu okoliczności dawno nie miałam...
Maluszek którego znalazłam pod blokiem został właśnie odebrany przez panów ze straży miejskiej. Mam nadzieję, że przekażą go w odpowiednie ręce
Najgorzej, że typ ze przyjmujący zgłoszenie chciał mi wmówić, żebym "zostawiła go pod drzewem, żeby zajęli się nim rodzice" I w przypadku całego mnóstwa innych ptaków miałby rację, ale nie w przypadku jerzyka. Te nie mają fazy podlota, w której rodzice zajmują się nimi poza gniazdem. Jerzyka, który przedwcześnie opuści gniazdo, czeka śmierć, chyba że otrzyma bardzo specjalistyczną pomoc.
#ptaki #jerzyk #zwierzaczki #zwierzeta #pomoczwierzetom #strazmiejska