Ale lipa, nie mam snów ostatnio. Czasem rozjebują mi one łeb ale mimo to je lubie bo to jakaś odskocznia od szarek rzeczwistości. Musze znowu zacząć suplementować cynk przed spaniem, wtedy zawsze miałem sny #przegryw


Społeczność
Jesteśmy społecznością ludzi zniszczonych życiem, strawionych problemami, odrzuceni przez normików i p0lek. Wyglądamy jak gówno i tak się czujemy
Ale lipa, nie mam snów ostatnio. Czasem rozjebują mi one łeb ale mimo to je lubie bo to jakaś odskocznia od szarek rzeczwistości. Musze znowu zacząć suplementować cynk przed spaniem, wtedy zawsze miałem sny #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Ale miła niespodzianka z rana! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chłop dla chłopa pamięta i po kołchozie zadzwonił do jego, ażeby na dół zszedł przy ulicy i poczekał chwilkę (bo jescze pierdzika jego w kołchozie dziś na parkingu nie widział - bo urlop poszpitalny całe te). Pomimo, że źle spałem to się ochoczo zerwałem… pszna pobudka to jest! Dziękuję dla Ciebie 🖤ta osoba wie o kogo chodzi. Miło jak ktoś o kimś pamięta, to rzadkość dla jego, aż mi się oczy letko zamgliły, a może to na wskutek zaspania i szybkiego opuszczenia przechowalni z czwartego piętra w odzieniu spalniczym z kapotą na sobie? No, a tak to deszcz mży to nie wiem czy sens jest myć pierdzika, ale nawet ciepło je. Zaraz coś się skonsumuje, herbatkę zrobi i tak dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#przegryw #jedzenie

@Sofie Miło mi, że moja głupia historia jest inspiracją do Twojego jutrzejszego śniadania xD Smacznego dla jego! (chyba jej) - już za wczasu, na zaś ( ͡° ͜ʖ ͡°) a i szacunek za kapibarę w awatarze, darzę to zwierzę wielkim szacunkiem i sympatią.
Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 39/366… op po wczorajszym spierdotripowaniu i podjedzeniu ciepłego posiłku ino spał jak księciunio, wręcz dobitnie, wybornie! Od dawien dawna nie pamietam bym miał tak jakościowo dobry sen xD No i niby żeby zachować tę passę powinienem iść spać już dawno, ale…(ale i tak w weekendy zawsze nocki robię to organizm przyzwyczajon do niespania wtedy), nom późno troszku lecz nie omieszkałem udać się poprzebierać przeszczepami. No ale wziąłem łyknąłem tabletków przeciwbólowych to może tez i dlatego tak jest, a nie inaczej. Smutno mi się zrobiło się bo dowiedziałem się od znajomej, którą znam od szkolnych lat, że może mieć nowotwór, właśnie przeszczepu i jego mięśnia ( ͡° ʖ̯ ͡°) A tak to dziś słuchałem cały dzień komisji z Kaczyniakiem, posprzątałem gruntownie we wnętrzu pierdzika po zimie, może jutro część druga mycia, ale z zewnątrz bo tak upierdolony srogo, że asz asz. To będzie pół dnia roboty jak nie więcej… już chyba odpuszczę se to woskowanie ręcznie bo jeszcze za zimno, tzn. jutro 14*C chyba, ale niedzielka i dalej chłodniej będzie. A może na weekend to rozłożę, nwm jakie będą chęci i czy pogoda dopisze, ciężko określić… co będzie to będzie. Jeszcze mam urlop od kołchozu w ten weekend po operacji. Trzeba chodzić i tu ten bo się chłodno zrobiło w porównaniu do tego co za dnia było, zimnica normalnie je. No i to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tq wypowiedź. A i ktoś laczka zgubił damskiego pod paszkomatem, no sami ludzie widzicie xD
#przegryw


Pćąg jechał! Op policzył wagony - niezmiennie tak jak od maleńkości to robi… 40 było. W niektórych wagonach było widać, że drewko było wiezione bo po brzegi wypełnione byli, poukładane ładnie bale, legancko.

Już definitywnie podążam ku przechowalni, zanim się doczlapię to będzie chwila przed czwartą coś, tak ok. 03:50. Zacząłem spierdotrip o godz. 23:20 to ~ 4,5h będzie, no styknie. Nawet się rozruszałem się deko - okuratnie, nie powiem, że nie xD Ale nie wiem czemu ten głupi cymbał cieszę jak czajnik skoro plan jutrzejszy na dzień dzisiejszy spełznie na panewce. Dlatego przepraszam, że tak napsiałem, z mojej strony jest to zachowanie niegodne, nierzetelne, nieuczciwe, niesprawiedliwe i tak dalej… ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Spacerek sprawił, że zgłodniałem se. Dziś tylko te naczosy zjadłem (ale ze serem i śmietano to bardzo kaloryczne byli), wypiłem kolę, herbatki, woda i odważyłem się wypić jedną kawkę - ogulem słabą jak barszcz. Klusków wczorajszych sobie spożyję (przyprawionych szczyptą półmroku xD) choć to nie pora jest (godzinowa), no ale cóż począć jak w bebzunie zaburczało dla jego i ssie, że asz asz? Do tego herbatka gorąca i tu ten.
- Smacznego dla jego!
- Dziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Życie to nie jest taka prosta sprawa, ale wypada sobie radzić.
Pora przeprosić się z koniem, bo baba pojechała do starych na wikent, a widujemy się co 2 tygodnie z racji, że ma do mnie 160 km (na szczęście ja nie muszę ruszać się z lepianki).
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj pół dnia oglądałem działki i projekty domów na które nigdy nie będzie mnie stać. Jestem chłopem, niewiele mi potrzeba do szczęscia, jedynie kilka milionów złotych #przegryw

@PrzegralemZycie Przesadzasz stary. Mi tam by wystarczył milion. Jeden.
100-200k na jakąś ciasną ale własną budę z blaszakiem na auto
100-200k żeby się zabezpieczyć + bieżąco nie zdechnąć z głodu
300k na naukę inwestowania
300k na inwestycje jak się już nauczę.
Tyle,że to równie realne jak to co piszesz
@PrzegralemZycie I tak to właśnie jest… to tylko dobija. Ja uważam, że 200k-300k by mi starczyło, bez przesadyzmu i minimum bytowe dla jego. No ale każdy ma swoje potrzeby, różne opy różne problemy.
Zaloguj się aby komentować
Coś mi odjebało i robie rosół chłopski #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Jem z brudnego talerza bo nie chciało mi sie go umyć #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Posiłek pospierdotripowy na ciepło dla jego, długo wyczekiwany. Po blisko 6h spierdotripie op wygłodniał, że asz asz. Czuję ten spierdotrip też na ciele no i na buziu - tak jakoś ciepło i czerwono w lico, ślepiaki też takie jakby op się dotlenili się w jakiś sposób. Przemogłem się i chcąc już czmychnąć do przechowalni bo szczudła dawali znak już, to podreptałem jednak dalej do Owada myśląc co by tu opierdzielić se. Wszedłem do Owada przechadzając się wśród sklepowych regałów i lodówków (przy okazji psiocząc we łbie czego tak drogo) to tu to tam czego koincydencją jest takie oto danie… gar klusków ze sosem śmietanowo-czosnkowo ze śladową ilością boczku i ze serem. Oczywiście gestapo współlokator musiał wyjść ze swej przechowalni z browarem i zobaczyć co odjaniepawlam w kuchni (dlatego najlepiej się coś rzeźbi w kuchni gdy nikogo nie ma), postękał co robię, popatrzył mi w gary i produkty, rzekł - ooo na bogato! - potem zajrzał w lodówkę - on ma całą lodówkę żarcia, a ja tylko jedną małą szufladkę u dołu - i powiedział, że zjadłby co, ale nie ma co, myślę jprd xDDDD a ile on jedzenia wyrzuca to głowa mała, aż z sercem bólem się na to patrzy. Oczywiście od momentu jak byłem przed szpitalem garów nie pozmywał (prawie 2 tyg.), wszystko przerzuciłem do jednej komory by móc skorzystać w jakiś sposób. A garnek ze swoimi kluskami będę musiał klasycznie trzymać na parapecie za oknem kuchni. Jeszcze przed spożyciem wszystko ze swojej strony na bieżąco pozmywałem, jak zjadłem też od razu. Zaraz po tym jak wyszedłem z tej kuchni bandyckiej po umyciu rondelka po konsumpcji to wlazł do kuchni i teraz coś tam rzeźbi, a w tle lecą jakieś tiktoki nieokuratne chyba - sądząc po dźwiękach, a według mnie to jest zguba ludzkości. No i do tego oczywiście herbatka boża. Podjadłem, trochę lepiej się zrobiło się, chwilę deko dechnę i pójdę pierdzikiem śmieci zawieść do otwartego śmietnika bo obok mnie zamknięty, a nie mam kluczy do pergoli no i odprowadzę na parking jego. Na jutro też będzie całe te. Nom mam nadzieję i tego bym też chciał, że dziś po takich rzeczach to będzie się może dobrze spało dla jego w końcu… to by było coś, ehh.
#przegryw #jedzenie


Jak to się mówi swoje śmieci jadą do hasioka na dzień dzisiejszy przeciętnie i będą prostowane tu tego i tu ten na debesta. Najwiecej PETów jest i plastików do żółtego hoboka.

Spagety nieboże całe te z Puaza robił se. Oczywiście puste opakowania klasycznie zostawione pieprzniete i c⁎⁎j. Patelnia dorzucona do zlewu, a ja przerzuciłem do drugiej komory na styrtę, coby jutro mieć jedno komorę pusto, ale z rana i tak coś będzie dorzucone. Dla takich chwil chce iść się za⁎⁎⁎ać, zapierdolić… że ja kiedyś przez kilka lat w innych mieszkaniach myłem codziennie naczynia po wszystkich lokatorach to ja nie wiem. Ja i tak mam swoje oddzielne, chociaż z tego się wyleczyłem poniekąd, ale mnie to w oczy kłuje, ehh.

Zaloguj się aby komentować
Odpocząć za wszelką cene #przegryw
Zaloguj się aby komentować
#spierdotrip 38/366 pierwszy poszpitalny koło RODosów dla jego, w końcu się zebrałem deko motywowany dobrą pogoda i okuratną dawką tabletków przeciwbólowych (ooo jaka to motywacja, śmiechu warte!) no ale przez ostatnie dni pogoda była nieciekawa, przynajmniej tutaj, to fakt. Noc znów była bandycka, przebudzon deko przed trzecią, koło szóstej mnie strasznie głowa bolała i miałem silne bóle brzucha, następnie obfity krwotok z nosa, a wczoraj naprawdę na cały dzień bardzo mało zjadłem, nwm ocb. Cieplutko, pogoda legancka, w każdym razie te emeryty to dobrze majo, przyjeżdzają na działaczkę szumnie nie byle jakimi furami, że to głowa mała, oczywiście piłując silnik na najniższym biegu. No nie dziwota, że te dewelopery mają chcicę na te tereny ogródków działkowych heh. Kuraka przy płocie żem spotkał se też (beztroskie dzieciństwo na wsi u babci się przypomniało dla jego). W każdym razie na myśl, że po skończonym spacerze wrócę do przechowalni mnie wymioty biorą, jak to wszystko ogarnąć, jak przełamać się do zmiany pracy lub podjąć jakieś kroki, no jak zmienić pracę na przykład to mnie nurtuje, może mi pracy brakuje innej, albo dodatkowej? Bo za mało pracuję, takie mam odczucie… wegetuję i gniję więcej. Jak to jest, że kiedyś człowiek potrafił pracować 7 dni w tygodniu i pomimo zmęczenia był zadowolon? Jescze pierdzika nie miał i poswięcał 4h na dojazd / powrót i go 16h nie bywało, ledwo spał, zresztą tylko ledwospanie zostało. Może dlatego, że była lepsza koniunktura, jakoś było widać te pieniądze - efekty pracy. Odpaliłem lajtopa dziś po długim okresie nieużytkowania, jakoś mam wstręt, awersję do komputera (może przez swoje potyczki z nauką kiedyś), kiedyś człowiek coś robił na kąkuterze i miał z tego jakaś radość, a teraz, tss… czuję się jak technologiczny analfabeta. Filmów nie oglądam, przeczytanie książki i skupienie na niej uwagi graniczy z cudem, najlepiej bym leżał i gapił się w ścianę, albo zamknął ślepiaki - na wieki wieków. Tak samo rower kiedyś jeździłem dziesiątki kilometrów często, a teraz to z dwa lata jak nie więcej nie wsiadłem odkąd się zepsuł, nie mam gdzie go trzymać / naprawić, znajomi sprzedają m.in. garaż i nie wiem co z nim zrobić, chyba na złom oddam, a szkoda. W każdym razie napisałem dziś maila na dwie kartki A4 - już nie ważne w jakiej sprawie, siedziałem na podłodze i poprawiałem, poprawiałam i finalnie nie wysłałem i zamknąłem kompa bo się boję. Teraz mam urlop za 8 dni idę do kołchozu, w poniedzialek wizyta kontrolna z nosem, może w następnym tygodniu bym się zapisał na kurs jakiś HDS albo ADR? Ale nie wiem… no bo zrobiłem trochę rekonesans, człowiek się boi pieniędze wydać czy coś, noga się powinie i zostanie z niczym, ale i tak zdechnę i tak zdechnę. Po co inwestować w nowe umiejętności, uprawnienia dla jego… i tak się nie znajdzie pracy bo doświadczenia brak to i tak nikt nie zatrudni i nie będzie wyrozumiały, wiadomo jest się kosztem jaki musi pracodawca ponieść. Też mam traumę z jakiś rekrutacji / rozmów z kiedyś bo właśnie doświadczenie pomimo pracy, w której robiłem (magazyn). Ehh i tak już się gnije 9 lat w tym kołchozie. Co zrobić? Nie wiem, najlepiej by było umrzeć chyba, ciężko jest wytrzymać ze swoją głową, jeszcze to co się dzieje w polityce… po co Ci ludzie robią prawo jazdy jak zakażą aut, po co budują domy jak zakażą budować i będą nakładać sankcje i represje na właścicieli budynków? Po co żyć skoro się przszkadza i emituje CO2? Jak się słucha tej ministry LOL klimatu od zielonych… szok. Nie wiem co to będzie, dużo zmartwień ( ͡° ʖ̯ ͡°) Podobno będzie 20.03 ogólnopolski strajk kierowców, ciekawe czy lokalnie będzie gdzieś coś organizowane, a może ja za dużo tej polityki ostatnio w Internecie oglądam? Wkurwiają mnie te ptasibrzuchy sejmowe i ojropejskke nie powiem, że nie. Też odnoszę wrażenie, że bardziej boję się rządzących niż Putina przez te ich ekologiczne zapędy… ale jaka jest w tym prawda? I kto pociąga sznurki? ¯\_(ツ)_/¯ Nie wiem jakoś tak mentalnie się czuję staro i fizycznie niedołężny, taki pusty, sflaczałyczy… no czuję tę postępującą degradację, ale jednocześnie jestem infantylny - w moim odczuciu, pomimo że niektórzy uważają mnie za poważnego? odpowiedzialnego? (ale to nieprawda, albo mnie tak traktują udając taką postawę żeby mi przykrości nie zrobić?), aż głupio . Reasumujac człowiek chcialby coś zmienić w żyćku, ale sie nie da się. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź. Jak ktoś przeczytał ten wysryw i gównożale co mi ma czerepie siedziały to dziękuję dla jego i miłego południa życzę.
#przegryw #przemysleniazdupy





Spierdotrip nadal trwa, już od 4 godzin, wjechałem na tory spoerdotripu standard… się ściemnia się, jest i znacznie chłodniej. No zjadłbym coś ciepłego i tu tego, nie powiem, że nie.

Ku przechowalni… szczudła w d⁎⁎ę wchodzą dla jego i plecy też po tygodniowym doteksie od spierdotripów, ale wychodzone na bogato dla jego bo przeszło 5 godzin. Może udam się jescze do Owada czy Szwaba, nie wiem, po jakieś artykuły konsumpcyjne, ale chyba wezmę pierdzik bo czuję, że mi zara plecy szczelo - taka miętka faja jestem, kiedyś człowiek siaty i zgrzewki wody dźwigał kilometry i problemu nie było, przykre to. Ale też muszę go uruchomić bo postał troszku i zaiweźć śmieci do śmietnika otwartego bo nadal nie mam kluczy do pergoli przy bloku, żeby nie latać ze śmieciami przez pół osiedla, także ten.

A jednak poszedłem dalej z buta do Owada, jakieś kluchy będą grzane dla jego + koła ordżinal. Oczywiście będą jeśli sytuacja w przechowalni pozwoli zrobić całe te, a coś czuję, że nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Jak to jest być przegrywem? Dobrze? #przegryw

Zależy kto ma oceniać. Niby ciężko ocenić jak się nim jest, trzeba by było zasięgnąć jakieś opini osoby trzeciej. Może być też tak, że nie będzie z pozoru tego nie widać powierzchownie. Ja się ogólnie czuję źle raczej, ale to nie znaczy, że chciałbym nim nie być, tylko żeby to było jakoś miej uciążliwe w odczuwaniu. Bo to prowadzi to degradacji w jakiś sposób… może bez sensu to napisałem, ale Twoje pytanie wydaje się ciężkie.
Zaloguj się aby komentować
Eh huopy, jakie to życie jest huopskie #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Pozwól zasnąć dla jego… proszę. Czy to tak dużo? Czuję to piętno degradacji na sobie w jakiś sposób. Coraz gorzej czuję, coraz gorzej wyrabiam…
#przegryw #niemogespac
@Michumi Lekarz POZ mi nie przepisze silnych leków nasennych, nawet hydroksyzyny i tak dalej. Kiedyś brałem (kwetapinę), ale już to powtarzałem setki razy… nie będę chodził do psychologa na wizyty za 200 zł (teraz pewnie 250 zł jak nie lepiej), żeby mi tabletki za 10 zł na sen przepisywał, śmiechu warte!
Ooo, a tym czasem kisielek boży truskawkowy.

@bartlomiej_rakowski jeżeli nie masz historii ćpuna w spisie recept To czemu miałby ci nie zapisać? Powiedz że w szpitalu dostałeś lek co się nazywa nasen i że nie spałeś od tygodnia i już nie wytrzymujesz. W mordę ci nikt nie da
@Michumi Dziś z ciekawości wszedłem zobaczyć KW działki i wczoraj był wpis zrobiony, aż się trochę się zdziwiłem. Ogólnie liczyłem, że dane nadal będą niezmienione. Dokładnie 5 miesięcy bez 4 dni trwał wpis zmiany własności / wlasiciela w KW od momentu kupna i umowy u notariusza. Muszę ponownie zacząć rozglądać sie za geodetą, nie jest łatwo znaleść kogoś, w końcu robi sie cieplej, wiosna i tak dalej…

@Michumi Ja uważam, że to chyba jedna z tych "przyjemniejszych rzeczy" tej całej przygody i drogi przezmękę jaka jescze będzie czekać na różnych etapach do zamierzonego celu, ale mogę się mylić. W sumie nie ma nic przyjemnego w załatwianiu spraw w urzędach i instytucjach publicznych xD Dasz radę, jak ja taki debil dałem radę to proszę Cię… niektórzy są w lekkiej konsternacji jak udało mi się ustalić WZ na takiej posranej działce, także ten, powodzenia!
Zaloguj się aby komentować
Chyba czas przestać być debilem. Przez długi czas kupowałem różne modele i akcesoria do dioram, ale nic z nimi nie robiłem. Za długo to trwało, za długo zwlekałem i głupi mózg chciał wszystko popsuć. Jak myślicie, da się z tego zrobić fajną dioramę?
(w drugim zdjęciu słodki bonus)
#przegryw #modelarstwo


Zaloguj się aby komentować
JA PI⁎⁎⁎⁎LE. Jakie to dla mnie jest niesamowite że można być tak bezmyślnym żeby jeździć po osiedlu ok. 50 km/h jedocześnie pisząc sms i mieć kiepa w mordzie. K⁎⁎wa czy ci ludzie nie mają żadnej wyobraźni? #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Śniło mi się że miałem pełno hajsu. Miałem dom taki fajny na bardzo dużej ogrodzonej działce, na działce był nawet mały las. Ehhhh, musiałem urodzić się biedny, biedny i głupi #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Jest dżdżyście, kropi deszczyk i tak dalej…. spierdotripem bym tego nie nazwał. Szybko ja wyskoczy do skliepu by coś mieć przedziąsłować bo burczy w bebzunie, że asz asz i kręci kiszkie niemiłosiernie, no i słabo bo leki na czoczo 4h temu. Spałem ze może 2h z notorycznymi przerwami, aż w głowie się kręci się dla jego. Kręciłem się w barłogu jak gówno w przeremblu, a wstałem już około trzeciej rano, cała pościel skopana i tak dalej. Idę i czuję się jak pod wpływem czego, szybko obrócę w miarę możliwości bo o 10:00 komisja miała być na jutubach rządowych (wczoraj nawet dobra była). Pewnie sluchając w tle całe te przytnę komara jak to się mówi się. Takie wyjście krótkie po prowiant deko zmęczyło mnie o dziwo i tak to właśnie jest…
#przegryw

Zaloguj się aby komentować
W szpitalu była 1/3 tomata, a ja se zrobiłem dwa (#przegiolemco) a no i jeszcze deko WEGETOWANE. Grahamka boża, mielonka tyrolska okuratna, serek boży oraz herbatka boża jakże zacna.
#jedzenie #przegryw

@smierdakow Jescze nie. Na razie to ja ledwo przez nos oddycham i takim krwistym glutem smarkam, płuczę kilka razy dziennie, antybiotyk, smaruje nos w środku 3-5 razy maścią itd… łeb mam obolały, to się musi zagoić, na spokojnie. Dziś taki posiłek do gryzienia zjadłem bo od soboty to se musy, kaszki, kisiele, smoothie i soki jadłem / piłem i wodę, dużo wody. Spać przez to też za bardzo nie idzie, także ciagle leżę i spać mi się chce, co chwilę się przebudzam jak mi telefon z ręki wylatuje, albo mi głowa leci, ogólnie tak słabo się czuję się. Mam budzik nastawiony na leki w ciągu dnia i tyle… dziś se pranie poszpitalne zrobiłem, bo ogólnie schylanie się i ruszanie z tymi zatokami jest niekomfortowe i deko bolesne.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ale dziś chłopska rozpusta. Zrobiłem sobie nie jedną a DWIE zupki vifon curry. Zalałem zupki w misce jak dla psa zeby to zmieścić i oczywiście poparzyłem sobie ryj jak chciałem spróbować teraz dmucham jak mokebe p0lki co by zupka ostygła #przegryw

Pamiętaj, że te zupki są niewiele więcej warte niż chipsy z wodą. Jakby znudziło Cię jedzenie z "psiej" miski, polecam zorganizować sobie korytko
Ja mam swoją ulubioną miskę na takie zupki. Dwie wejdą na chama ale jakby co to mniejsza miska ma większą siostrę.
Zaloguj się aby komentować