Zdjęcie w tle

Społeczność

Nieruchomości

146

Wydarzenia, informacje dotyczące rynku nieruchomości, branży deweloperskiej, materiałów budowlanych i innych związanych z w/w

O 60,7% spadła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w grudniu 2022 r.


W grudniu 2022 r. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało łącznie 12,30 tys. potencjalnych kredytobiorców w porównaniu do 33,16 tys. rok wcześniej – jest to spadek o ok. 63%. W porównaniu do listopada 2022 r. liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy również spadła o 9,6%.


https://media.bik.pl/informacje-prasowe/785914/o-60-7-spadla-wartosc-zapytan-o-kredyty-mieszkaniowe-w-grudniu-2022-r


#nieruchomosci #kredythipoteczny #mieszkanie #gospodarka #ekonomia

005a10f0-7a8b-4be8-b584-71005ece49ef

Zaloguj się aby komentować

Nie ma tutaj ekspertów typu Mick i jemu podobni to może jest nadzieja na konstruktywną dyskusję ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Chciałem kupić w końcu mieszkanie, żeby nie płacić za wynajem. Ogólnie nie spieszyło mi się bo tu gdzie mieszkam (dochodzi ~5 lat) płacę dość mały czynsz więc wynajmowałem sobie wygodnie, aż nie zaczęło się w obecnym mieszkaniu wszystko pieprzyć od lodówki po grzejniki, przy czym właściciele wykazują niewielkie zainteresowanie problemami (to co na początku było mega pozytywem, obecnie staje się udręką bo nie można się doprosić o proste naprawy, a ci sprzęty ~7-8 letnie nazywają nowymi i dziwią że się zepsuły xD) - wolę być u siebie i po prostu wymieniać śmieci niż poniżać i prosić po raz N właściciela żeby łaskawie przylazł zobaczyć.


Ale tutaj wchodzi słynny spadkowicz+, tzn "wchodzi". Nie wiadomo w sumie zbyt wiele i równie dobrze może być to kiełbaska. Wymagania spełniam, więc jeśli to realne to dostanę, ale czy warto czekać? Mieszkanie muszę kupić najlepiej do czerwca albo będę musiał kombinować bo kończy mi się obecna umowa. W Łodzi mieszkania są w miarę tanie jeśli porównać do innych wojewódzkich, ale dalej stosunkowo przeszacowane jak spojrzeć na oferty (~8-9k to taki w miarę standard/deweloperka, widzi się już nawet niewiele ponad 7k od metra deweloperki więc coś tam spada), myślę że najbliższe miesiące przyniosą jakieś wnioski w którą stronę wszystko pójdzie. Ogólnie szukam dużego mieszkania bo rodzina, 4 pokoje są optimum (dom odpada, co najwyżej szeregówka), ale też chciałbym strzeżone osiedle, garaż (lub parking podziemny) i najlepiej windę.


Intensywnie szukam, parę mieszkań widziałem, na rynku dalej nie ma jakiegoś nie wiadomo jakiego wyboru, inwestycje które się budują to odbiór ~2024-2026 więc raczej odpada. Myślicie że ludzie zaczną te słynne wyprzedaże i więcej wpadnie na rynek? Brat który robi w branży mówi, że jeden z największych deweloperów których zna nie sprzedał żadnego mieszkania od pół roku, jak obserwuję inwestycje które się kończą to też te same mieszkania stoją już 2-3 miesiące i mimo promocji (~50k) się nie sprzedały.


Wiem że kupić dla siebie to zawsze dobry moment, ale jednak nie chcę później pluć sobie w brodę bo kupię drożej.

Zaloguj się aby komentować

Ciekawe co będzie jak wprowadzą tą refundacje części kosztów kredytu, póki co to spadek jest wprost proporcjonalny do spadku zdolności kredytowej. Nawet jak dadzą tą refundację oprocentowania wynikającego z WiBORu do 2% co i tak jest chore bo powinni pochylić się ogólnie nad konstrukcją kredytów hipotecznych a nie na dokładaniu do czegoś co jest po prostu z założenia źle skonstruowane. Ale ta cała refundacja już i tak jest kalkulowana dla osób powyżej 8600 dochodu miesięcznego, nie wiem czy to nie program inwestycja+ dla cwanych osób którzy przepiszą zgrabnie mieszkania korzystających z zawyżonych teraz cen najmu niż realna pomoc.

@Cioran te programy jak mieszkanie dla młodych bardzo często pojawiały się i znikały zaraz na początku roku, to jest przysłowiowa kropla w morzu potrzeb jesli chodzi o faktyczne zapotrzebowanie rynku. Tak samo będzie z tymi debilnymi pomysłami na niskooprocentowane kredyty. Ludzie się rzucą bo to się zwyczajnie opłaca, będą obchodzić ustawę pisaną na kolanie i brać np. drugie mieszkanie na wynajem bo będzie większy zysk niż koszt kredytu, a jak już się homoopatia skończy w postaci kilkuset ludzi którzy dostaną te kredyty to rząd ogłosi sukces zaraz przy wyborach, którego nie udowodnią na liczbach.


Jesteśmy w takiej troche chujowej sytuacji, kredyty są najdroższe w europie, a zarobki niekoniecznie. Dodatkowo nie buduje się nic nowego bo deweloperzy wiedzą że nie ma co zaniżać cen produktu jak spada ilość kredytów. Mimo że jest zapotrzebowanie na nowe mieszkania to się nie uda tak łatwo kupić jak przed kilkoma laty wielu ludziom. Mieszkamy w postsocjalnych blokach które są relatywnie małe, więc ludzie chcieli by iść do nowych mieszkań ale nie mogą i mieszkają często w tych mieszkaniach z rodzicami. Ch⁎⁎⁎wa sytuacja i sama się musi wyprostować, nasz rząd raczej nie zaradzi nic na kryzys bo to banda niekompetentnych ludzi. Trzeba poczekać aż najpierw świat naprostuje swoje finanse a potem do nas to przyjdzie i może będzie lepiej.

@inty no i ja tam się nie dziwię. Sam miałem wziąć kredyt na początku roku. Stałe oprocentowanie 3000zł na 30 lat. Tylko problem polegał też na tym, że miała to być budowa, a niewiele osób pamięta jakie chore były ceny materiałów budowlanych. Także widząc, że będziemy mieli kryzys, nie wiedziałem, czy za pożyczone pieniądze będę w stanie się wybudować... Miałem i tak ogromne szczęście, bo planowałem wziąć kredyt na zmiennej w tamtym roku, ale nie zdążyłem wyrobić się z pozwoleniem. Fundamentów na zimę nie tykałem

Zaloguj się aby komentować

@Quake Nie twierdzę że przepisy są idealne, powinny być jeszcze bardziej precyzyjne a praca urzędników zgodna z przepisami i transparentna, natomiast akurat w tym przypadku największym problemem są ludzie, którzy próbują obejść przepisy, np. wybudować się tam gdzie nie powinno (np. tereny zalewowe, Natura 2000, planowana inna infrastruktura, gleby chronione prawem - dobrej klasy itp. - najczęściej kupiona taka działka okazyjnie, po taniości i chcą przechytrzyć system) i tacy ludzie potem tworzą historie jak to straszne są przepisy i źli urzędnicy robią im pod górkę i trudno w Polsce dom wybudować. Jak masz normalną działkę przeznaczoną pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną to formalności to jest minimum, do ogarnięcia w miesiąc lub dwa (gdzie ten czas to przede wszystkim terminowe odczekanie na ewentualne sprzeciwy i uprawomocnienie się decyzji).

@GazelkaFarelka Masz rację we wszystkim co napisałeś. Sprawa będzie uproszczona tylko dla Nadzoru budowlanego, bo nie będą musieli czekać na wydanie pozwolenia przez starostwo. Natomiast jeśli chodzi o koszty to trochę się zmniejszą, bo niepotrzebny będzie kierownik budowy wypełniający Dziennik budowy i biorący za to opłatę. Reszta pozostaje bez zmian. Co jeszcze na plus w tej zmianie: w końcu projekty zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno - budowlany będzie można składać w wersji elektronicznej. XXI wiek zawitał do samorządów! Zamiast drukowania jednego i drugiego w 3 egzemplarzach i jeżdżenie z tym do starostwa po klika razy, bo gdzieś zabrakło przecinka w końcu powstanie baza projektów. Szacun. A jeśli chodzi o nas architektów to zawsze będzie robota do zrobienia XD

Zaloguj się aby komentować

Pewnie już słyszeliście o pomyśle wprowadzenia kredytu na pierwsze mieszkanie przez PiS.


Na szybko przeczytałem o co chodzi. W wielkim skrócie ma to wyglądać w ten sposób, że wnioskodawcy nie płacą wkładu, oprocentowanie kredytu to stałe 2% + marża banku przez 10 lat, a resztę dopłaca państwo (świetny pomysł, średnie oporcentowanie kredytu z czasowo stałym oporcentowaniem przy obecnych stopach to 8%).


Na ten moment będą mogły z niego skorzystać małżeństwa i otrzymać kwotę max. 500tys. analogiczną do zdolności albo max, 600tys. posiadające minimum jedno dziecko. Warunkiem jest nieposiadanie nieruchomości na właśność (ciekawy przypadek jak przed małżeństwem np. facet miał już mieszkanie, jak to będzie działać).


Planowane wprowadzenie programu to trzeci kwartał 2023r. (okres wyborów).


A teraz umieszczę twitta gdzie jedna z osób przewiduje jak może zachować się rynek nieruchomości.


Moja opinia: przypominam, że program jest w fazie rozwoju a jego plan na wprowadzenie to Q323. Osobiście myślę, że może to być chęć przyciągnięcia głosów, młodych, niezdecydowanych osób marzących o własnym kącie.


Rozpatruje 3 przyapdki:


  • program zostanie wdrożony lecz w jeszcze innej formie, z większymi obostrzeniami np. ilościowymi i mało osób z niego skorzysta

  • program nie zostanie wdrożony po wyborach lecz przyciągnie wiele głosów

  • pomysł samego programu pojawił się w PiS bo faktycznie są przekonani, że inflacja będzie pod koniec 2023r. odpuszczała a NBP rozpocznie cykl obniżek stóp procentowych (i to mnie najbardziej martwi gdyby tak faktycznie myśleli...)

0779bf08-70c3-4c25-8834-abbd56d8d000

@panKrzysztofKrawczyk widzę, że od wczoraj zaktualizowali więcej rzeczy. Trzeba poczekać na ostateczną formę programu bliżej daty wprowadzenia.

@inty paaanie, a po co coś naprawiać i myśleć, jak można wydrukować kasę i myk słupek w sondażach rośnie. Ten kraj jest już stracony, każdy poziom życia w tym kraju ma glebokie nierozwiązane problemy.

Zaloguj się aby komentować

  • Stawki podatków od nieruchomości wzrosną średnio o 12%

  • Wyższe rachunki za prąd, gaz

  • Zapowiedź zmiany w podatku planistycznym

  • Niebawem każdy posiadacz nieruchomości będzie musiał mieć także świadectwo energetyczne budynku, za które trzeba będzie zapłacić. Od przyszłego roku właściciele, którzy nie dopełnią tego obowiązku, zapłacą karę w przypadku sprzedaży lub wynajmu nieruchomości bez tego dokumentu

  • Dodatkowo Ministerstwo Aktywów Państwowych, którym kieruje Jacek Sasin, pracuje nad nowymi daninami na rynku nieruchomości, wymierzonymi w spekulantów na rynku nieruchomości. Każdy, kto posiada lub kupi pięć mieszkań i nie udostępni ich najemcom, będzie musiał liczyć się z podatkiem. Ma to zwiększyć m.in. pulę lokali do zamieszkania.


Z kolei Tomasz Błeszyński, niezależny ekspert rynku nieruchomości uważa, że 2023 r. będzie dla rynku nieruchomości czasem weryfikacji. Ekspert uważa także, że kumulacja podwyżek opłat eksploatacyjnych odbije się w pierwszej kolejności na rynku domów. Jego zdaniem będzie dotyczyć to zwłaszcza segmentu starszych obiektów, budowanych kilkadziesiąt lat temu, często w technologiach, których obecnie nie stosuje się już na rynku.


- Eksploatacja takich budynków, które często nigdy nie były modernizowane i nie są dostosowane do nowych parametrów technicznych, będzie wiązała się z coraz wyższymi kosztami. Dlatego wielu właścicieli takich obiektów nie będzie po prostu stać na ich utrzymanie - ocenia.


Ekspert uważa także, że wprowadzenie obowiązku świadectw energetycznych otworzy oczy wielu osobom. W efekcie zmieni się również ich podejście do rynku nieruchomości.


- Energooszczędne nieruchomości będą bardziej poszukiwane, tak jak to dzieje się na rynku motoryzacyjnym, gdzie wybiera się dziś głównie samochody oszczędne w eksploatacji - prognozuje.


Drugim trendem będzie według niego kupowanie tańszych, za to drogich w eksploatacji nieruchomości, po to, aby je następnie poddać termomodernizacji.


https://www.money.pl/gospodarka/to-bedzie-cios-w-portfele-polakow-rynek-nieruchomosci-czeka-kumulacja-podwyzek-6842817178647104a.html

@libertarianin ponownie, Prostuję twoje manipulacje:

  1. cytuję ciebie:

„"cieszę się że nie wyjechałem z tego kraju" - nie powiedział nikt nigdy XD” - branża IT ma najlepsze warunki w całej EU, czyli jest ktoś, kto się cieszy, że nie wyjechał.

  1. „większość ludzi tych 12% w polsce nie widzi” - nigdzie nie sugerowałem, że to normalna stawka. Manipulujesz. Pisałem o IT, które możę taką mieć, może mieć też wyższą/niższą

  2. „W polsce jest chujowo” - nieprawda. Jest dużo lepiej niż norma światowa. Nie jest jeszcze tak dobrze, jak w najbogatszych krajach, ale jesteśmy na dobrej drodze

  3. „nie widzisz ile zarabiają ludzie” - nie jesteś w stanie udowodnić, że „nie widzę”. Nie masz też informacji o tym, jak zarabiam na życie, jak zarabiałem, z kim spędzam czas. Kolejna manipulacja z twojej strony

  4. „Ludzie co dostaję te 8-10k na rękę nie odczują prawie wcale wzrostu cen” - odczują, jak każdy. Dodatkowo kwoty, które podajesz z sugestią, że to duże zarobki są na poziomie minimalnej w Niemczech. Każdy dostaje po tyłku. Nie ma wyjątków.


W każdym zdaniu zawarłeś niskich lotów manipulację. Jak to świadczy o tobie?

@jestem_na_dworzu

branża IT ma najlepsze warunki w całej EU, czyli jest ktoś, kto się cieszy, że nie wyjechał


większość kraju to nie branża IT


Pisałem o IT, które możę taką mieć, może mieć też wyższą/niższą


większość kraju to nie branża IT


nieprawda. Jest dużo lepiej niż norma światowa. Nie jest jeszcze tak dobrze, jak w najbogatszych krajach, ale jesteśmy na dobrej drodze


jakimi wskaźnikami chcesz się posługiwać tutaj? mamy rozjebaną policję, służby ratownicze, podatki, pomoc społeczną, płacimy od groma małych podatków w żarciu i paliwie, przy zakupie aut, a urzędy skarbowe często traktują obywateli jak terrorystów zamiast im pomóc ogarnąć papiery. Politycy opierdalają budżet do kieszeni przez swoje małe fundacje i nikt nie ma nikomu nic do zarzucenia jeśli zachowują się skandalicznie. Było lepiej, szło dobrze, teraz idziemy w drugą stronę.


nie jesteś w stanie udowodnić, że „nie widzę”. Nie masz też informacji o tym, jak zarabiam na życie, jak zarabiałem, z kim spędzam czas. Kolejna manipulacja z twojej strony


Nie manipulacja, pisałeś ciągle o IT, a jak wcześniej zaznaczyłem większość kraju to nie branża IT


odczują, jak każdy. Dodatkowo kwoty, które podajesz z sugestią, że to duże zarobki są na poziomie minimalnej w Niemczech. Każdy dostaje po tyłku. Nie ma wyjątków.


A co mają do tego zarobki w niemczech, mieszkamy w polsce i mówimy o polskich problemach. I to ja manipuluję?

@libertarianin „większość kraju to nie branża IT” - tak, oczywiście. Nikt w tej rozmowie nie pisał „o większości kraju”. Wprowadziłeś, to do rozmowy dopiero, jak wskazałem, że manipulujesz. Dlaczego? Pewnie, żeby znowu manipulować.


„jakimi wskaźnikami chcesz się posługiwać tutaj?” a w prawie każdym wskaźniku, który weźmiesz jesteśmy powyżej normy. Chociażby HDI, czy PKB per capita (PPP).


„Nie manipulacja, pisałeś ciągle o IT”, no tak. Jeszcze napisz, że IT padło w kontekście twojego „cieszę się że nie wyjechałem z tego kraju" - nie powiedział nikt nigdy XD”. Czyli manipulujesz. Najpierw przemilczając, że jest co najmniej jedna grupa ludzi, która się cieszy, potem twierdząc, że istnienie takiej grupy nie ma znaczenia.


„A co mają do tego zarobki w niemczech” ano jakbyś czytał ze zrozumieniem, co napisałem, to byś wiedział. Sugerujesz, że niemiecka minimalna, to ogromne pieniądze i bogacze zarabiający takie kwoty niczego nie odczują. Dlatego dają skalę porównawczą. Ktoś pracujący za minimalną krajową nie jest bogaczem. Różnica w kosztach życia pomiędzy PL/DE nie są bardzo duże.


„I to ja manipuluję?” tak, prawie każde twoje zdanie, to manipulacja. Piszę prawie, bo nie chce mi się liczyć, czy jakieś trafiło, ale w poprzednim wpisie każde zdanie zawierało manipulację.

Zaloguj się aby komentować

@libertarianin jest roadmapa przygotowana przez ministerstwo czy KNF i według niej bank chce to robić na bieżąco. Więc banki nie mają wyboru i muszą się dostosować do nowego wskaźnika.

Stopy i tak są wysokie, ilość przyznawanych kredytów zmalała o 65% więc nie uważam, że to dobry ruch bo i tak dużej różnicy to nie zrobi w ofercie przez kilka miesięcy.

No dobra ale mam aktualnie jeszcze stałe oprocentowanie przez 4,5 roku więc jak przejdę na WIRON to mam nadzieję, że go nie stracę?

@walus002 stałe oprocentowanie obowiązuje przez tyle lat w twoim przypadku. Jak z nic z nim nie zrobisz to go nie stracisz przez ten okres a później najprawdopodobniej przejedziesz na wiron.

Sam mam jeszcze stałe oprocentowanie do końca 2024 a później podejrzewam będzie już wiron bo już mam w umowę wskazane zachowanie co w przypadku zmiany wskaźnika oprocentowania.

Zaloguj się aby komentować

Kolejny miesiąc, kolejny raport BIK. Popyt na kredyty nadal na dużym minusie względem roku poprzedniego.


Przypominam również, że wtedy rozpoczął się cykl podwyżek stóp procentowych.


Wartość BIK Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe w listopadzie 2022 r. spadła o 65%. Oznacza to, że w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę niższą o 65,0% w porównaniu do listopada 2021 r.


https://media.bik.pl/informacje-prasowe/781528/o-65-0-spadla-wartosc-zapytan-o-kredyty-mieszkaniowe-zmalala-takze-liczba-wnioskujacych-o-63

c6b6ef10-9a68-4079-8906-52d1198e2c9f

Zaloguj się aby komentować

@libertarianin Co do punktu 2-go: Nawet osoby zarabiające po 15k netto mają problemy z maksymalnymi widełkami zdolności aby sprostać cenom ofertowym. Wychodzę z założenia, że lepiej wziąć kredyt przy wyższych stopach ale lepszym DTS niż po kule przy historycznych niskich stopach.


Co do punktu 1 i moich nadzei: mam nadzieję, że sytuacja odbija się czkawką i w Polsce standardem staną się kredyty na stałą stopę przez cały okres kredytowania bądź minimalny czas okresowo stałego oprocentowania kredytu zostanie regulacją zwiększony.

@libertarianin Kiepska to decyzja pójść teraz na stałe. Jeżeli ma to dać spokój psychiczny to nie przeliczysz tego na hajs. Zawsze można robić refinansowanie jak już stopy spadną i uzyskać lepsze warunki.

Zaloguj się aby komentować

Ceny oderwane od rzeczywistości, developerzy tyle lat i nic nie "odłożyli", dziki biznes na całego, kredyty dalej na bandyckich warunkach czyli ruletka ze zmiennym % i równie złodziejski WIBOR, czego tutaj się można było innego spodziewać ?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Polski rynek nieruchomości stoi u progu kryzysu nienotowanego od 2008 roku. Pilnie należy wprowadzić rozwiązania, które zmniejszą spadki rozpoczynanych inwestycji mieszkaniowych. Brak interwencji rządu może doprowadzić do utraty miejsc pracy przez 100 tys. pracowników firm bezpośrednio związanych ze wznoszeniem nowych budynków, jak i w branżach powiązanych z rynkiem mieszkaniowym – mówi Konrad Płochocki, wiceprezes Polskiego związku Firm Deweloperskich, wstępując w imieniu dziesięciu organizacji branżowych i apelując do rządzących.


https://www.bankier.pl/wiadomosc/Organizacje-branzowe-apeluja-do-rzadu-Polski-rynek-nieruchomosci-stoi-u-progu-kryzysu-nienotowanego-od-2008-roku-8434894.html

@Utylizejszyn chyba jedno i drugie trochę.


Deweloperzy operują na płynności finansowej. Mają duże marże i troche marudzą z cenami. Jak walnie to wszystkim wyjdzie to na zdrowie teoretycznie.

@Utylizejszyn problemem jest to, że maszyna nie działa tak jak wcześniej. Tzn. łatwo dostępny kredyt dawał prawie 100% pewność, że inwestycja znajdzie nabywców mimo wysoki marż deweloperów. Eldorado się kończy i nakładają się na to również problemy, o których mówisz Ty i @libertarianin.

Zaloguj się aby komentować

@regisek czytałem analizę, w której było mówione, że więkoszść działała na zasadzie: zyski ze sprzedanych mieszkań od razu finansują już rozpoczętą następną inwestycje na kredyt. Więc tam ta marża wędrowała. Był to samo nakęcający się cykl i trwał dopóki był dostępny tani kredyt dla ludzi.

Teraz wielu deweloperów może mieć kłopoty z płynnością.

Zaloguj się aby komentować