@inty To "nie będzie wymagała pozwolenia na budowę" to taki chłyt marketingowy ogólnie który mnie bawi strasznie.
Ludzie myślą, że to oznacza "a spoko, to sobie wbijam łopatę w ziemię gdzie chcę i buduję jak chcę". Otóż nie. Nadal musisz mieć projekt stworzony przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami, nadal musisz spełniać wszystkie warunki MPZP czy WZ (czyli jak MPZP mówi, że tutaj się nie można budować bo to tereny przeznaczone pod las, to nie możesz), musisz zachować wszystkie określone przepisami odległości od granicy działki, lasu itp., i last but not least, nadal musisz to zgłosić, wypełnić wszystkie papiery i złożyć w urzędzie. Nadal w przypadku domu większego niż 70 m.kw. będziesz musiał mieć kierownika budowy i książkę budowy. Jedyna różnica jest tylko taka, że "nie czekasz aż urzędnik wyda pozwolenie", tylko urzędnik ma jakiś czas na zgłoszenie sprzeciwu albo wezwać do uzupełnienia dokumentów, jeżeli tego nie zrobi to zgoda jest automatyczna po upływie terminu. Słowem de facto żaden zysk, nie unikniesz ani wydatków na projekt, ani papierologii, ani konieczności dostosowania się do wszystkich obowiązujących przepisów i MPZP. Jedyny zysk to taki, że nie czekasz na pozwolenie, jak chcesz się budować w gminie, gdzie się długo czeka, bo urząd nie wyrabia.