Budowa domu 150-200 m kw. nie będzie wymagała pozwolenia na budowę; przepisy te będą obowiązywać od początku roku - poinformował we wtorek minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Komentarze (26)
@inty To "nie będzie wymagała pozwolenia na budowę" to taki chłyt marketingowy ogólnie który mnie bawi strasznie.
Ludzie myślą, że to oznacza "a spoko, to sobie wbijam łopatę w ziemię gdzie chcę i buduję jak chcę". Otóż nie. Nadal musisz mieć projekt stworzony przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami, nadal musisz spełniać wszystkie warunki MPZP czy WZ (czyli jak MPZP mówi, że tutaj się nie można budować bo to tereny przeznaczone pod las, to nie możesz), musisz zachować wszystkie określone przepisami odległości od granicy działki, lasu itp., i last but not least, nadal musisz to zgłosić, wypełnić wszystkie papiery i złożyć w urzędzie. Nadal w przypadku domu większego niż 70 m.kw. będziesz musiał mieć kierownika budowy i książkę budowy. Jedyna różnica jest tylko taka, że "nie czekasz aż urzędnik wyda pozwolenie", tylko urzędnik ma jakiś czas na zgłoszenie sprzeciwu albo wezwać do uzupełnienia dokumentów, jeżeli tego nie zrobi to zgoda jest automatyczna po upływie terminu. Słowem de facto żaden zysk, nie unikniesz ani wydatków na projekt, ani papierologii, ani konieczności dostosowania się do wszystkich obowiązujących przepisów i MPZP. Jedyny zysk to taki, że nie czekasz na pozwolenie, jak chcesz się budować w gminie, gdzie się długo czeka, bo urząd nie wyrabia.
@Legitymacja-Szkolna To nie jest "problem który sami stworzyli", to jest zabezpieczenie przed tym, żeby każdy mógł budować co chce i gdzie chce. Na przykład twój sąsiad postawił ci chlewnię na działce obok twojej. Albo 5-piętrowy budynek, który zasłoni ci światło słoneczne padające na twoją działkę i ogród. Albo pierdolnie sobie dom w środku szczerego pola, mimo że w planach w przyszłości jest tam planowana ekspresówka albo linia kolejowa, a potem płacz w mediach że wywłaszczają i wyrzucają z domu.
@GazelkaFarelka maja stworzona furtkę. Bez zmiany decyzji i smarowania radnych. Przytoczony przyklad pochodzi z mojej rodzinnej miejscowosci, sprzeciwy radnych i mieszkancow na nic, sprawa w sadzie z gory przegrana
Piekna specustawa
Tak wiec tak jak juz napisalem, kwestia tej nowelizacji to nie dla pana, panie areczku. To dla zarzadu.
@Quake Większość tych spraw to "panie my nie wiedzieli, nie czytali, podpisali", ludzie którzy z różnych względów nie znają się na obowiązującym prawie albo je omijają z nadzieją że jakoś to będzie a potem płaczą. Jak ludzie, którzy pobudowali się tam, gdzie od 30 lat są plany budowy obwodnicy miasta a potem płaczą że dom im wykupują i rozjadą buldożerami, albo że będą mieli 100 metrów od domu autostradę i hałas tysięcy przejeżdżających samochodów dziennie.
MPZP oraz studia uwarunkowań przestrzennych są po to, że jak decyduję się na budowę domu na jakiejś działce w jakiejś okolicy, to mam gwarancję że za parę lat nie będę miała tam gówna za płotem tylko inne domy jednorodzinne.
A że kiedyś urzędnicy mieli to w d⁎⁎ie i wydawali pozwolenia po znajomości albo za łapówki to inna sprawa. Jeżeli gmina chce zmieniać MPZP to można to skutecznie oprotestować, jeżeli są sensowne argumenty.
@GazelkaFarelka przecież literalnie to się dzieje w Polsce, a nawet gorzej, smród z chlewni na całą okolicę pomimo pierdyliarda pozwoleń i obwarowań przepisami albo w drugą stronę-zakład stoi od 60 lat, a jakiś kretyn kupuje po taniości działkę i się buduje 30metrów od huczących maszyn po czym ma pretensje do całego świata i regularnie wydzwania do przeróżnych służb, a ci debile zamiast go wyśmiać nękają zakład przemysłowy i każą łagodzić sytuację przez montowanie jakichś cudacznych osłon przeciwdźwiękowych xD
@Quake To faktycznie działo się jeszcze nie tak dawno, gminy wydawały WZ bez ładu i składu, jak kto chciał i się ładnie uśmiechnął, brak było stosownych ustaw, brak było MPZP, potem nijak zrobić gdzieś autostradę bo wszędzie jakaś chałupa i ktoś protestuje, trzeba dociągać media i utwardzać drogę do dwóch chałup w szczerym polu itp. - ale już wzrasta świadomość ludzi i pilnowanie przepisów, gminy zostały pogonione do opracowania studiów uwarunkowań przestrzennych, planów zagospodarowania zgodnie z obowiązującymi przepisami i bardzo dobrze.
@libertarianin To w niczym się nie różni od kupienia gotowego projektu z katalogu, takiego jaki chcesz. Przechodziłam procedurę budowy domu z pozwoleniem i wierz mi, to nie jest jakiś problem. Kupujesz gotowy projekt, bierzesz kogoś kto zajmuje się papierami i on załatwia wszystko - adaptację, złożenie papierów w urzędzie, dostajesz gotowe pozwolenie do ręki. Płaciłam wtedy za to 2,5 tys. złotych. Jak dla kogoś taka kwota to problem to niech się lepiej nie bierze za budowę domu, tym bardziej jeszcze 200 metrów, bo z milion na to trzeba szykować.
Problem się zaczyna dopiero, jak ktoś wydziwia i ma jakieś z d⁎⁎y pomysły, że chce się budować w szczerym polu, w środku lasu, zbudować coś innego niż plan zagospodarowania pozwala. Gmina nie chce mu zmienić MPZP albo wydać WZ na przykład, bo potem takie osoby będą chodzić i bręczeć że a to albo im utwardzić dojazd drogą gminną, a to latarnie postawić bo dzieci po ciemku chodzą do autobusu albo co. Dla gminy korzystna jest zwarta zabudowa, bo wtedy koszty budowy i utrzymania dróg, koszty doprowadzenia mediów są dużo mniejsze.
@inty tak ale mieli rozszerzyć to do 120-150m2 bodajże
@GazelkaFarelka a to to ja akurat wiem, i często nie rozumiem czemu ludzie są tacy problematyczni. To nie jest nawet stawianie wymagań tylko chodzenie, marudzenie i zawracanie d⁎⁎y o pierdoły. Sam się przymierzam do budowy ale wezmę przez jedną firmę dom modułowy.
@Quake Nie twierdzę że przepisy są idealne, powinny być jeszcze bardziej precyzyjne a praca urzędników zgodna z przepisami i transparentna, natomiast akurat w tym przypadku największym problemem są ludzie, którzy próbują obejść przepisy, np. wybudować się tam gdzie nie powinno (np. tereny zalewowe, Natura 2000, planowana inna infrastruktura, gleby chronione prawem - dobrej klasy itp. - najczęściej kupiona taka działka okazyjnie, po taniości i chcą przechytrzyć system) i tacy ludzie potem tworzą historie jak to straszne są przepisy i źli urzędnicy robią im pod górkę i trudno w Polsce dom wybudować. Jak masz normalną działkę przeznaczoną pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną to formalności to jest minimum, do ogarnięcia w miesiąc lub dwa (gdzie ten czas to przede wszystkim terminowe odczekanie na ewentualne sprzeciwy i uprawomocnienie się decyzji).
@GazelkaFarelka Masz rację we wszystkim co napisałeś. Sprawa będzie uproszczona tylko dla Nadzoru budowlanego, bo nie będą musieli czekać na wydanie pozwolenia przez starostwo. Natomiast jeśli chodzi o koszty to trochę się zmniejszą, bo niepotrzebny będzie kierownik budowy wypełniający Dziennik budowy i biorący za to opłatę. Reszta pozostaje bez zmian. Co jeszcze na plus w tej zmianie: w końcu projekty zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno - budowlany będzie można składać w wersji elektronicznej. XXI wiek zawitał do samorządów! Zamiast drukowania jednego i drugiego w 3 egzemplarzach i jeżdżenie z tym do starostwa po klika razy, bo gdzieś zabrakło przecinka w końcu powstanie baza projektów. Szacun. A jeśli chodzi o nas architektów to zawsze będzie robota do zrobienia XD
Zaloguj się aby komentować