Po wielu latach zajmowania się fotografią i filmem dotarłem do takiego wniosku:
Jedyną sytuacją w której fotograf lub filmowiec może podpisać się pod swoim dziełem z czystym sumieniem jako jedyny autor, to moment w którym samodzielnie stworzy autoportret. Wszystko inne jest współpracą.
Myślę, że to kontrowersyjna teza z którą nie łatwo się zgodzić, bo degraduje nas fotografów na drabinie twórców, ale czy jest inaczej? Pisarz może samotnie napisać książkę o dowolnej treści, ale czy fotograf może samotnie zrobić zdjęcie o dowolnej treści? Pisarz może wszystko zaczerpnąć z głowy, my natomiast zawsze potrzebujemy scenografii świata.
Taka myśl na piątek rano.
#fotografia #tworczoscwlasna #filozofia




























