Star Warsy jakie są każdy wie. Latają po kosmosie i się strzelają (ino tym razem się nie biją, bo nie ma żadnego Jedi). Akcja dzieje się pomiędzy tylogiami, więc musieli kilka osób ożywić cyfrowowo. Oprócz Prigożina, bo on wtedy jeszcze żył.
Prywatna korporacja wysyła grupę ochotników z misją kolonizacyjną. Załoganci muszą przeprowadzić śledztwo, po serii makabrycznych śmierci na pokładzie, a wkrótce walczyć o przeżycie.
Bardzo spokojny o spokojnym człowieku, który marzy o spokojnym życiu z własną rodziną. Ale jak to w życiu bywa, marzenia rzadko się spełniają.
To film o tym, że można umrzeć już za życia, jeśli człowiek nie potrafi poradzić sobie z żałobą i oszukuje samego siebie, że najbliżsi wcale nie umarli, tylko gdzieś wyjechali. Kiedyś pewnie wrócą, prawda? Dlatego trzeba na nich poczekać zamiast pójść dalej.
To także próba pokazania, że można się zatrzymać w danym miejscu i mocno się go uczepić, ale świat i tak pójdzie dalej. Z nami lub bez nas.
Przeszkadzał mi jedynie głos narratora tłumaczącego niektóre sceny i uczucia głównego bohatera, jakby reżyser obawiał się, że widz nie zrozumie tego, co akurat widzi. Myślę, że bez narratora byłby to o wiele lepszy film.
@cyberpunkowy_neuromantyk też nie i się zastanawiam, czy jak się widziało film, to warto czytać książkę (filmu jeszcze nie oglądałam, ale już czeka w folderze Downloads )
Chyba moja ulubiona polska seria współczesnych komedii, a nie przepadam za bardzo za współczesnymi komediami. Dość prosty schemat: zderzenie „nowoczesnego” ze „staroświeckim”, co jest szczególnie zabawne, że autor postanowił skrytykować oba podejścia. Można mu zarzucić, że trochę przejaskrawił postać Małgorzaty, no ale może po prostu pozwolił Mai Ostaszewskiej zagrać samą siebie, nie wiem.
Obie główne bohaterki nie są zbyt sympatyczne, za to główni bohaterowie nadrabiają. Tadeusz jest sympatyczną ciepłą kluchą, który bardzo polubił się z Andrzejem i ich duet jest po prostu świetny, mimo że tak naprawdę niewiele robią. xD
Film nawet skłania do myślenia. Że można być dobrym partnerem, ale jeśli nie spełnia się potrzeb drugiej osoby, to może ona szukać zaspokojenia gdzie indziej (Tadeusz z Wandzią). Że można być złym partnerem, a i tak zakochana osoba będzie na wszystko pozwalała i wybaczała (Andrzej z Małgorzatą). Że ludzie pod wpływem różnych wydarzeń mogą się zmienić na lepsze, ale czy to wystarczy, żeby naprawić dawne krzywdy? Syn na przykład cieszy się, że ojciec stał się bardziej otwarty i ciepły, mimo że przez wiele lat taki nie był.
Na tle innych polskich komedii „Teściowie” mocno się wybijają.
Trochę tak, ale fajnie pokazał, jak może zachowywać się człowiek, który został porzucony (Małgorzata z młodym kochankiem) czy kobieta, która nagle odkrywa swoją seksualność (Wandzia). Bawił mnie też wątek biednego Tadzia zachowującego się jak smutny lew, któremu chętna lwica podgryza jądra. xD
Mimo że nigdy jakoś nie przepadałem za Supermanem (najnowszego oceniłem na 5/10), to jednak postanowiłem dać szansę Snyderowi i obejrzeć jego wersję. I wiecie co? Mogłem ten czas spędzić znacznie lepiej.
To na tyle nudne ruchome obrazki, że film oglądałem na cztery czy pięć razy - po prostu zasypiałem w trakcie. Zmusiłem się do obejrzenia całości, żeby z czystym sumieniem ponarzekać.
Ale w sumie to nie chce mi się narzekać, szkoda czasu. xD
Film ma bardzo dobrą muzykę, przez co robi klimat, taki szorstki, gęsty nie wiem jak to nazwać jeszcze mógłbym, bardzo wciąga i trzyma w napięciu. Jest jednak jeden minus - po obejrzeniu nie wiedziałem właściwie o czym ten film był i do czego dążył. Fajnie się ogląda, 2 godziny minęły jak z bicza strzelił, ale bardzo czuć tutaj zmarnowany potencjał fabularnie. Widać, że reżyser umie w budowanie klimatu, ale chyba przy tym wszystkim zapomniał o fabule.
Opowiada historię grupy nastolatków, którzy zostają przeniesieni w przeszłość do różnych okresów japońskiej historii i wplątują się w przygody pełne samurajskich intryg.
Opowiada o ocalałych ludziach walczących o przetrwanie na zniszczonej planecie Aqualoid, nękanej przez "Nieorganicznych" – istoty dążące do unicestwienia życia organicznego.
Irlandia Północna, lata 70. Transseksualny Patrick "Kicia" Braden, bękart prowincjonalnego proboszcza, wyrusza do Londynu aby odnaleźć matkę, która porzuciła go zaraz po urodzeniu.
Jeden z najlepszych i najbardziej pokręconych filmów Neila Jordana + jedna z najlepszych ról Cilliana Murphy'ego. Oppenheimer w roli Kici to, obok Tima Curry'ego w The Rocky Horror Picture Show i Jaye'a Davidsona w Grze pozorów (kolejny warty zobaczenia film Neila Jordana), najatrakcyjniejszy chłop przebrany za babę.
Film dostępny na CDA i filmanie w słabej jakości, dość często leci na kanałach Cinemax.
Świat przyszłości. Ludzkość zaczyna coraz śmielej eksplorować kosmos, powstają stałe bazy na Księżycu oraz Marsie. Roy McBride, major wojsk kosmicznych, dostaje za zadanie próbę kontaktu z własnym ojcem, który 20 lat wyruszył z misją na krańce Układu Słonecznego celem poszukiwań pozaziemskiego życia i słuch po nim zaginął. A z kierunku w który wyruszył, do Ziemi zaczynają docierać tajemnicze wyładowania elektromagnetyczne niszczące ziemską infrastrukturę.
Film którego premiera została przeze mnie przegapiona, a szkoda. Fabuła może nie porywa, ale aktorska śmietanka oraz fantastyczne ujęcia wiele wynagradzają. Do tego świetne plenery w okolicach Neptuna. Trochę boli finał ze straconym potencjałem.
Zarys fabuły tego filmu jest powszechnie znany, to nie będę go po próżnicy przytaczać.
Z perspektywy 2k26 dalej można się świetnie bawić na Seksmisji, o ile nie jest się snołflejkiem z kijem w dvpie, którego uraża nawet chłop przebrany za babę Wg mnie to akurat must watch polskiego kina.
Film dostępny na CDA i YT, dość często leci też w TV.
Spin-off kultowego serialu. Mulder i Scully zostają oskarżeni o popełnienie błędów proceduralnych podczas ewakuacji zagrożonego atakiem terrorystycznym budynku, podczas której zginęło kilka osób. Wkrótce Mulder dowiaduje się, że ludzie, których spowodowanie śmierci zarzuca się parze agentów, zmarli wcześniej, a przyczyną ich śmierci był wirus kosmicznego pochodzenia. Razem ze Scully usiłuje oczyścić się z zarzutów i powstrzymać tajny światowy rząd anglosaski przed użyciem wirusa na szeroką skalę.
Mam wrażenie, że film był nieco głupszy od serialu, chyba najbardziej rzucało się w oczy "teleportowanie się" bohaterów z miejsca na miejsce - np. ok. 19-godzinna podróż autem z Waszyngtonu do Dallas zajmowała bohaterom parę godzin, tyle samo, co trasa Dallas-Antarktyda.
Mimo dziur fabularnych z zakrzywianiem czasoprzestrzeni, film jest całkiem spoko, chociaż już po opisie wyżej można zauważyć, że jedzie na wytartych gatunkowych kliszach. Swoją drogą, mam wrażenie, że to właśnie spin-off stanowił największe źródło inspiracji dla parodii X-files, w której parę lat później zagrał David Duchovny, czyli Ewolucjihttps://www.filmweb.pl/film/Ewolucja-2001-30629 .