Dostałem kilka złączek do przewodów rodem #madeinchina kupione przez #temu
Już sam wygląd odstrasza, po porównaniu z oryginałem.
Test obejmuje przepuszczenie 100A przez dwie szeregowo połączone złączki. Oryginał i kopię.
Jak widać kopia się stopiła i spłonęła a oryginał jako tako trwał w całości.
Oczywiście test z 100A był trochę przesdzony bo już wtedy powinny zadziałać przynajmniej 2 albo 3 zabezpieczenia w zwykłym domu.
Ale robiłem też test z 40A, po jakiś 3 minutach oryginał miał ok 60°C a podróba 90.
Jutro pewnie zrobię długoterminowy test, puszczę 32 albo 35A, no może 40A, przez 3h. Zobaczymy jakie będą temperatury. Może do zestawu dołożę złączkę skrecaną i zwykle wago do drutu. Ale przy 2 elementach będzie mi łatwiej zmierzyć temperaturę i spadek napięcia.
A takie też dzisiaj stopiłem. 100A i jeszcze przewodziło prąd. W sumie bardziej jako lampka kontrolna ale działało.
Każdy pewnie słyszał o urządzeniu zwanym transformatorem.
Najprostsza konstrukcja to dwie cewki i wspólny magnetowód czyli najczęściej kawał stali w postaci blach.
Uzwojenia zazwyczaj są odseparowane od siebie elektrycznie. Spotykamy takie rozwiązania niemal w każdym współczesnym urządzeniu. Począwszy od ładowarki do telefonu, przez wzmacniacze audio, komputery, oświetlenie, czy nawet internet, bo routery mają wbudowane transformatory separacyjne, na linii zasilania jak i na liniach sygnałowych.
Przykładowo trafo 230/12V, zasilając jedno uzwojenie z 230VAC wytwarza się zmienne pole magnetyczne które zamyka się przez rdzeń i na drugim uzwojeniu będziemy mieli 12VAC. To jest najprostsza forma, ale rozwiązań jest znacznie więcej. Kolejna opcja, też dosyć prosta to autotransformator, fizycznie jest to transformator z jednym uzwojeniem ale matematycznie traktujemy jako dwa. Jest to po prostu kupa drutu na rdzeniu podłączona do zasilania tak jak uzwojenie pierwotne w klasycznym transformatorze. A za uzwojenie wtórne robi to samo uzwojenie ale w okrojonej formie, poprzez zastosowanie ruchomego suwaka, dzięki któremu możemy swobodnie i w miarę płynnie regulować liczbę zwojów a przez to i napięcie wyjściowe, prawie jak dzielnik napięcia na dwóch rezystorach. Z tą różnicą że najczęściej autotransformatory dają możliwość uzyskania ciutkę wyższego napięcia niż zasilanie, a dzielnik napięcia tego nie potrafi.
To był szybki opis transformatorów jednofazowych. Ale są też wielofazowe. Np trafo scotta które zasila się z 3 faz z przesunięciem co 120°, a na wyjściu są dwie fazy z przesunięciem 90°, są konstrukcje 3F>6F te są wykorzystywane np na kolei do zasilania trakcji. (Trakcja to śmierć! Tory! To jest przyszłość!)
Fizycznie trafo 3F najczęściej ma 3 kolumny, po jednej na fazę, rzadko 5 kolumn, 3 kolumny z uzwojeniami i dwie jaki magnetowody dodatkowe.
3 uzwojenia pierwotne, 3 uzwojenia wtórne, separacja galwaniczna i spora nieruchoma bryła stali jako magnetowód.
Które urządzenie też ma łącznie 6 uzwojeń, separację galwaniczną, i stalowy rdzeń jak w transformatorze?
Silnik synchroniczny. Z fizycznego i matematycznego punktu widzenia niczym się nie różni od trafa 3f. Prąd przepływa przez uzwojenia, wytwarza pole magnetyczne, które w sąsiadującej cewce wytwarza Siłę elektromotoryczną. W trakcie normalnej pracy ze zwartym wirnikiem możemy traktować taki silnik jak transformator w stanie zwarcia.
Tylko między silnikiem a trafo jest jedna zasadnicza różnica. Mamy ruchomy rdzeń w postaci wirnika. Zmieniając jego położenie wpływamy na stopień sprzężenia magnetycznego strony pierwotnej z wtórną.
A co za tym idzie wpływamy na wartość napięcia wyindukowanego w uzwojeniu wtórnym, i jednocześnie na fazę. Skąd to się bierze? Kręcąc wirnikiem możemy doprowadzić do sytuacji że uzwojenie 1 wirnika zgra się idealnie z uzwojeniem 1 stojana, wtedy napięcie wyindukowane w uzwojeniu stojana będzie się dodawało z napięciem zasilania. Ale możemy obrócić wirnik o 180° co spowoduje że uzwojenie 1 stojana będzie sprzęgnięte po 50% z uzwojeniami 2 i 3 wirnika. Czyli pole magnetyczne będzie miało przeciwstawny biegun więc i napięcie indukowane w uzwojeniu wtórnym będzie miało odwrotną polaryzację. Więc napięcie wyindukowane zostanie odjęte od napięcia zasilania.
Oczywiście możemy ustawić mnóstwo pozycji pośrednich, obracając o dowolny kąt. Spowoduje to że np do fazy L1 dodamy 21% wektora L2 i 79% wektora L3. Albo do L1 dodamy 37% wektora L1 i 63% wektora L3. Jakie wyjdą napięcia? To już trzeba wykres wskazowy narysować i szybko policzyć. Dobierając odpowiedni silnik lub zasilając odpowiednimi napięciem możemy uzyskać napięcie wyjściowe od 0 do dwukrotności napięcia zasilania.
Czyli taki układ może funkcjonować jako autotransformator bez ruchomej szczotki. Co prawda są pierścienie ale jest to ciągły kontakt i tam przepływa tylko połowa wartości prądu odbiornika.
Warto mieć w swoim otoczeniu ludzi którzy się nawzajem nakręcają. Dzięki temu każdy dąży do zwiększania zakresu wiedzy. Ja tak mam z kilkoma osobnikami z internetu i kilka osób z fizycznego otoczenia. Np mój były nauczycieli z którym zawsze miałem dobry kontakt, a teraz współpracownik. To on mnie tu ściągnął.
Budowa tego układu zaczęła się od prostej rozmowy z o przesunięciach kątowych sygnału wejściowego i wyjściowego przekładnika prądowego. Tam te wartości są w pojedynczych stopniach albo i nawet minutach i sekundach kątowych.
Kojarzycie coś takiego jak figury Lichtenberga? Są to twory powstające na powierzchni zazwyczaj izolatora w wyniku uszkodzenia przez łuk elektryczny. Często można spotkać nazwę wyładowanie drzewiaste. Na zdjęciu przykład takiego. Jest to wnętrze uzwojenia wtórnego VTTC. Jako że było to budowane dawno temu, ze znacznie mniejszym zakresem wiedzy to zostały popełnione przynajmniej dwa solidne błędy. Pierwszy to gruby drut, na oko 0,4mm przy małej średnicy i małej długości uzwojenia. To powoduje że ma bardzo dużą częstotliwość rezonansową.
Drugi błąd to wybór rurki PCV na konstrukcję. PCV ma bardzo duży współczynnik przenikalności dielektrycznej, co powoduje zwiększenie pojemności własnej takiej cewki i obniżenie częstotliwości rezonansowej ale jednocześnie duży współczynnik dielektryczny z dużą częstotliwością (setki kHz lub nawet MHz) powoduje grzanie się tego dielektryka.
No i tu nagrzał się na tyle że stracił właściwości dielektryczne i wysokie napięcie zaczęło płynąć po jego powierzchni wypalając takie ładne figury. Jednocześnie dyskwalifikując uzwojenie z użytku.
Dlatego budując cewkę Tesli trzeba starannie wybierać materiał na uzwojenie wtórne. Rury PCV są tanie i sztywne, rury PP są niewiele droższe i trochę mniej sztywne.
Za to PP ma niższy współczynnik przenikalności dielektrycznej dzięki czemu mniej się grzeje, czyli mniejsza szansa na odkształcenie i usterkę.
Cz 3.
Wezwano mnie wczzoraj do zakładu obróbki CNC. Przenieśli część maszyn do prostej ślusarki do innego pomieszczenia. I przestała im działać pompka podawania chłodziwa w pile taśmowej.
Lokalna złota no może raczej srebrna rączka sprawdził że pompka działa bo podłączał w w innym miejscu i się kręci, a w maszynie się nie kreci, a prąd dochodzi.
No faktycznie, prąd dochodzi, każdy zacisk pokazuje 230V względem obudowy. Ale jednocześnie przy sprawdzaniu napięcia międzyfazowego wychodzi że są tylko dwie fazy. To szybko sobie przypomnieli że kiedyś był wymieniany termik. To mierze tam, na wyjściu z termika? 2 fazy. Na wyjściu ze stycznika? 2 fazy. Na zasilaniu stycznika? 2 fazy. Na zasilaniu maszyny? 2 fazy. Tu znów sobie przypomnieli że zakładali nową wtyczkę. Ale mówię, czekaj, zobaczymy w gnieździe. A w gnieździe? 2 fazy. Tzn między N a fazami jest po 230V ale międzyfazowo jest tylko 2x400 i raz zwarcie. Gdzie jest rozdzielnica? W rogu, przy regałach. Z mocno ograniczonym dostępem. Żeby cośkolwiek zrobić musiałem ściągnąć drzwiczki z zawiasów. Na wyjściu zabezpieczenia? 2 fazy. Na wyjściu z RCD? 2 fazy. Na wejściu RCD? 2 fazy, ale normalnie podpięte 4 żyły, czyli N i 3 tory fazowe. A zasilanie przychodzi z bloku rozdzielczego. No i tam normalnie są 3 fazy.
Ktoś kto składał rozdzielnicę pomylił się w przykręcaniu kabelków i podłączył dwa od RCD pod tą samą fazę. Odbiorniki 1 fazowe działały bo im to bez różnicy. Ale 3f już potrzebują 3 faz.
Widzicie. Miała być naprawa pompki do chłodziwa a trzeba było naprawić rozdzielnicę.
Cz. 4.
O kolejnym uszkodzonym silniku chyba nie chce wam się czytać.
Pierwsze 5 osób które wyśle do mnie na PW screen z ankiety w moim pojedynku z tą przebiegłą Cebulą Z rosołu. Oczywiście z głosem na mnie. Dostanie taką oto wlepę.
Potrzebny nr paczkomatu i nr telefonu.
Ja jak robię #rozdajo to prawdziwe, a nie wirtualne cukierki.
A jeszcze będziecie chcieli mieć wpisy na #konstruktorelektrykamator.
A proszę bardzo. Wlepy nie chce,bo wyjeżdżam i nie będę miał jak odebrać. Wiem,że mój głos za wiele nie zmienił i @cebulaZrosolu nadal będzie z nami pisał
Wszystko mogę teraz naładować z makity, nawet laptopa.
A po co ta *?
Bo pierwotny plan zakładał włożenie lutownicy transformatorowej do obudowy wkrętarki makity. Też byłoby to mobilne rozwiązanie, ale mniej uniwersalne, no i nie miałem czasu żeby to zrobić. A ten zestaw (bez baterii) kosztował mnie 150zł.
Młody lvl 7 ma fest zajawkę na #kosmos. Oglądamy starty #nasa i #spacex, regularnie polujemy na #starlink. Tatusie wiedzą o co kaman.
Na bal przebierańców w zerówce oczywiście będzie astronautą. Pierwotny plan #druk3d hełmu astronauty poszedł na bok, bo sam filament kosztowałby więcej niż kupienie gotowego od majfrenda. Jako że i tak musiałem go wziąć na warsztat żeby poprawić błędy produkcyjne i wkleić gąbki, to przy okazji doszło oświetlenie z lampek za 5.99 z Tedi. Tak prezentuje się gotowy, w jedynym słusznym towarzystwie #lego 10283.
Młody tego jeszcze nie wie, że to zestaw małego #hejtonauty.
@cododiaska Fajny efekt końcowy, widać zajawkę. A szybkę z kasku da się ściągać/osunąć? Wiem, że tak w normalnych kashach kosmicznych nie ma, ale młody może chcieć go nosić cały czas i po X czasu może się "zagotować" w środku.
Oczywiście jak to zwykle bywa przy indywidualnych projektach nie wszystko poszło zgodnie z planem. Jednej kreski nie wydrukowali. A na projekcie który wysłałem jest.
@myoniwy układ komparatora z pętlą histerezy. Trigger - regulacja dolnej krawędzi histerezy, tresh - górna krawędź histerezy to są wejścia analogowe, porównują wartość napięcia. Potem jest reset - resetuje stan przerzutnika r/s jak pamiętam to chyba domyślny stan to wyłączony. Więc reset wymysza stan na 0. Od przerzutnika już dalej sygnał jest dyskretny i podwójne zanegowany więc 0 na wyjściu z przerzutnika to 0 na wyjściu układu. I teraz na out mamy zwykły sygnał cyfrowy informujący nas o stanie on/off. Wyjście dish sterowane tranzystorem npn sugeruje możliwość wysterowania jakiegoś układu o niewielkim poborze mocy, np silniczka. Myślę że mosfet byłby lepszym wyborem. Jak moja analiza?
Udało mi się pospawać korpus bębna w pralce i to za pomocą lutownicy gazowej
Wyszło lepiej niż się spodziewałem, spoina jest sztywna i dobrze przylega. Nawet robiłem próby wytrzymałościowe podważając miejsca spawania i spaw świetnie trzyma.
Niestety podczas spawania, ciała powierzchnia pod wpływem temperatury lekko opadła i bęben ociera o korpus. Czyli jutro czeka mnie zabawa z opalarką: podwieszę bęben i od dołu nagrzeję całą powierzchnię i lekko odciagnę by korpus nie stykał się z bębnem.
Czy to ma sens?
Tak, gorzej już nie będzie.
Skąd pewność że uda mi się "odciągnąć" tą część korpusu?
Polipropylen jest dosyć plastycznym tworzywem i do tego łatwym w obróbce termoplastycznej. Tak się składa że u mnie w #pracbaza mamy dział produkcji obudów z tworzyw sztucznych (wtryskarki) i m.in. używamy polipropylenu. Szybka konsultacja i już wiem jak się do tego zabrać.
Wczoraj musiałem obrobić 6 końcówek kabla XRUHAKXS 1x70/25. Trzy w głównej rozdzielni, i trzy w nowo budowanej rozdzielni.
Tymi kabelkami ma płynąć prąd do trafa 2MV.
Kawał bydlaka, 5t stali, aluminium i żywicy.
Do niego też jeszcze 6 głowic do zrobienia.
Tak się prezentują na wpół złożone głowice. Brakuje końcówki oczkowej i fajki.
O skurwesyn, na tego dajcie 2MW.
Wczoraj byłem na szybkiej robótce, trzeba było sprawdzić gdzie jest uszkodzony przewód.
YAKY4X240SE. Uszkodzenie? Brak przejścia ciągłości brązowej żyły, rezystancja między brązową a niebieską w okolicy 200Ω. Między pozostałymi ok 10kΩ. Jaki wniosek? Wg badania TDR uszkodzenie jest ok 8m od punktu pomiaru, gdzieś zaraz obok stacji trafo. Prawdopodobnie była uszkodzona izolacja i po prostu utleniło się aluminium. Muszę zrobić lepszy generator impulsów do TDR. Bo przy takiej pojemności jaką ma ten kabel to 5V jest trochę mało.
A co do tych 2MW. No to jest kogenerator. Silnik Rols Roysa, V20 chyba coś ok 200l pojemność, twin Turbo (250kg każda), silnik ma 2500kW ale obciążony jest generatorem o mocy tylko 2000kW.
Napięcie wyjściowe to 6,3kV. Znajomy pracujący w PGE był mocno zdziwiony że w powiecie mamy stacje trafo na takie napięcie.
Wciąga sobie skromne 230m³ gazu ziemnego na 1MWh. Jak robiłem zdjęcie to akurat wciągał ok 320m³ bo był bardziej obciążony.
A co go obciąża? Oświetlenie szklarni z pomidorami. Ciepło generowane przez silnik też jest wykorzystywane do grzania szklarni.
Nie zapytałem ale jest też szansa że wyłapują CO2 ze spalin do karmienia roślin.
Dzięki uprzejmości @k0201pl mam materiał na kolejne wpisy, więcej szczegółów w tych zapowiadanych wpisach, jutro, może pojutrze. A najlepiej to w niedzielę rano, tak jak Opornik lubi.
@myoniwy aż kusi zapytać jakiej wielkości ta szklarnia, skoro potrzebują aż takiej mocy aby oświetlić pomidory? Chyba, że te lampy służą też jako podstawowe ogrzewanie
Robię porządek z łącznikiem elastycznym kolumny kierownicy. Ten co był, po rozebraniu, ukazał oznaczenie "83" w kółku, czyli rocznik 1983. Oryginalny, fabryczny łącznik tego samochodu. Nic dziwnego, że po 40 latach wygląda jak wygląda.
Żeby jednak dorwać się do tego kawałka gumy musiałem zdjąć mocowanie z wieloklinu maglownicy. Śruby tak się zapiekły, że dopiero mając wszystko w imadle mogłem je ruszyć.
Po umyciu i wyszczotkowaniu mocowania na wierzch poszły trzy warstwy czarnego matu ze spreja.
Bateria naprawiona. Sporo tej plecionki poszło na oryginał. Tutaj w zamienniku mniej, bo nawet na cynie przycinają, ale kupka się uzbierała. Niestety jeden fakap - jedna blaszka się urwała (4 zdjęcie). Poradziłem sobie, ale mam wrażenie że na wszystkim tną w zamienniku i te blaszki są cieńsze.
@PanNiepoprawny zdjęcie nr 4 i wspomniana urwana blaszka - wzmocniłeś czymś ten lut? Jeśli tylko dałeś więcej spoiwa to to pęknie. Dolutuj tam kawałek plecionki lub drutu
Bateria zadziałała, mimo że miałaaaaa baaaaardzo nisko. Niecałe 11V. Wskaźnik naładowania w ogóle nie reagował. Ale po wrzuceniu do ładowarki od razu ożyła i wskaźnik razem z nią Poszło tak dobrze, że dostałem drugą do naprawy. Jprdl, jak w korpo Dobrze że zamówiłem więcej złącz.
Teraz przydało by się zmierzyć/policzyć indukcyjność takiej konstrukcji. Bo współczynnik sprzężenia między zwojami jest różny dla każdego zwoja. Trzeba albo zrobić fizycznie i zmierzyć albo jakąś symulację #FEM