Jeszcze chwilkę, jeszcze chwilunię, będzie piekarnik jak należy.


Społeczność
Z szacunku do chleba. I ciasta. I ciasteczka. I we wzajemnym szacunku. Każdy piecze jak potrafi.
Jeszcze chwilkę, jeszcze chwilunię, będzie piekarnik jak należy.

Zaloguj się aby komentować
Moja pierwsza focaccia może i wyrosła tak-se, zamiast mąki piccowej jest chlebowa 750, ale za to wchodzi gładziutko. Szczególnie w towarzystwie oliwy oliwkowej z chilli i rukolą 😋

Zaloguj się aby komentować
O skurwesyn, ale wyrósł, na tego dejcie 600
Niestety przekroju mi pokażę bo idzie na prezent.
Z nowości - żytni zakwas zaczął pachnieć w końcu mlecznie (jak ser), a nie jak stare mokre skarpety. Jeszcze co najmniej kilka dni, zanim spróbuję na nim coś upiec.

Zaloguj się aby komentować
Zwiększyć hydratację, ciasto wytrzyma!
Podbiłam dziś do 75%, co jest już dosyć sporo jak na zwykłą mąkę - mówiąc zwykłą mam na myśli polską mąkę w normalnej cenie (nie jakaś hiper droga, importowana, specjalistyczna, wysokobiałkowa).
Przy moim bochenku to było raptem 10 g wody więcej niż poprzednio



Zaloguj się aby komentować
No dobra, miałam już nie wrzucać ale wyszedł dziś wyjątkowo ładny. Świeciło słońce, w domu +26 stopni, poszła dziś fermentacja jak dzik w kukurydzę.
Z nowości to nastawiłam wczoraj zakwas żytni. Widać, że już pracuje.



Zaloguj się aby komentować
TL;DR Potrzebuje zachęty i inspiracji do ciągnięcia tematu wypieków.
Jestem zwykłym shitterem korszystającego z lidlowej maszyny do robienia chleba.
Ogólnie to jestem ograniczony umysłowo i ograniczam się do chleba razowego i tak mniej więcej 3-4 w miesiącu zrobię sobie.
Na 1,5kg chleb z 405g mąki razowa żytna/pszenna i 405g mąki pszennej 1050. Tam jeszcze odpowiednio woda, masło, drożdze, cukier, sól.
Moje wyżyny to dojebanie czarnuszki i siemię lniane. Smakuje mi to i jestem zadowolony. Żrę tak od roku.
Ale jestem autystyczny i zjebany by próbować czegoś innego lub dobierać inne typy mąki.
Nie mogę za cholerę zrozumieć tych typów mąki. Na przykład, na co mogę zamienić mąkę 1050, a jeśli tak to ile sypać.
Albo czy 2000 to jest to samo co razowy.
Jak typy mąki mogą wpływają na konsystencję wypieku pieczywa.
BTW, napierdalam też ciasta do pizzy i kiszę w lodówce około tygodnia. Ale to kiedy indziej się pochwalę tym, bo mi się ciasto wyczerpało i napełnić butlę gazowę do grilla.
#bojowkapiekarska #pieczzhejto #jedzenie
Zaloguj się aby komentować
Ostatni chlebek. Może ten egzemplarz nie idealny wizualnie, ale finalnie jak dla mnie idealny i powtarzalny, nie upierdliwy w pieczeniu przepis. Czas razem z pieczeniem - do 6 godzin, można zacząć po pracy i wieczorem skończyć. Nie wymaga zbyt wiele pracy, co jakiś czas trzeba się na moment oderwać od tego co się robi i przełożyć albo uformować bochenek. Wybacza nawet godzinne poślizgi czasowe, jak akurat coś wypadnie że nie można podejść i wykonać przy nim kolejnej czynności.
Wilgotny i puszysty, smak kwaskowaty ale nie za bardzo kwaśny, chrupiąca skórka.
Na fotce przekrój trochę jak fools crumb ale to nadmiar wody. Daję zbliżenie na dziurki, są dobrze przefermentowane, o szklistych ściankach.
Na razie przestaje eksperymentować, na razie to co osiągnęłam mi wystarczy. Będę pewnie piekła codziennie, ale przestaję wrzucać dopóki nie mam czegoś nowego.



Zaloguj się aby komentować
Wczoraj wieczorem wyszedł mi z piekarnika tak dobry chleb, że właśnie na śniadanie zjadłem dwie kromki z maselkiem i poszedłem dokroić jeszcze jedną

Zaloguj się aby komentować
Zwiększyłam eksperymentalnie hydrację do 73% na mące pszennej ToTa chlebowa 750 (12 g białka).
Ostatnie 1,5 h wyrastania w lodówce.
Jak zwykle zadaję sobie pytanie czy będzie fools crumb czy nie

Dla porównania klasyczny fools crumb, brak dziurek powstałych w procesie fermentacji, za to wielkie dziury uciekającej pary wodnej.

Wygląda na to że czarna passa została przełamana. Jakie błędy popełniałam?
Na początku użyłam zbyt słabego zakwasu. Ciasto było fermentowane zbyt krótko.
Potem zakwas zwiększył moc, a ja... Wydłużyłam czas fermentacji, no bo wcześniej przecież było za krótko. Kolejne było za długo i kwas zdążył zeżreć cały gluten, co skutkowało rozjechaną płaską sraką, która nie dała się już rady podnieść w trakcie pieczenia.
Jak już dostosowałam czas fermentacji, to chleb niby był w sumie w porządku, ale trochę za drobne dziurki i za suchy.
Zaczęłam dodawać więcej wody, porządnie wyrabiać ciasto ręcznie + przekładanie i na koniec żeby był bardziej zwarty bochenek przy wykładaniu na blachę - na godzinkę do lodówki.
Wszystkie inne rzeczy typu kamień szamotowy, nakrywanie w trakcie pieczenia lub nie, wykładanie na zimną lub nagrzaną blachę mają drugorzędne znaczenie. Dzisiaj wyłożyłam bochenek po prostu na zimną blachę i tak wstawiłam do nagrzanego piekarnika.
Co do przepisu.
Daję 100g zakwasu pszennego, bo tyle mam każdego dnia. Po dodaniu zakwasu do ciasta, resztki które zostają na ściankach płukam starannie 20 g wody i dokarmiam 30g mąki. Potem jeszcze jedno takie samo karmienie przed pójściem spać. Jest to trochę taki "stiff starter", w odróżnieniu od zwykłego zakwasu nie ma 100% hydratacji, tylko około 66%. Sprzyja to dominacji drożdży nad bakteriami w zakwasie, przez co bochenek jest bardziej wyrośnięty, a mniej kwaśny.
Do tego daję 300 g mąki. Taki bochenek w sam raz ile jednego dnia zjemy i który upiecze w sensownym czasie mój piekarnik. 220 g wody. Wcześniej 180 g wody, też było dobrze, ale więcej wody to lepiej, ciasto jest bardziej puszyste, do granicy możliwości danej mąki oczywiście. Mniej wody z kolei - jest nieco łatwiej pracować z ciastem jak jest bardziej zwarte ciasto.
Zostawiam na 20-30 minut połączone i zagniecione składniki, potem dodaję 7 g soli i wyrabiam ciasto. Dzisiaj zostawiłam na godzinę bo akurat nie mogłam podejść i zagnieść wcześniej. Nic się nie stało. Potem co 30 minut - godzinę kilka razy rozciągam i przekładam. I tak przez 3 godziny. Wczoraj zostawiłam ciasto 2h bez przekładania - bo musiałam wyjść z domu - też nic się nie stało. Więc tutaj czasy są bardzo orientacyjne i umowne, nie ma co ze stoperem latać do ciasta - jak godzinę w tą czy w tamtą coś się przesunie to nie ma praktycznie znaczenia. Jeżeli coś nie wyjdzie, to dlatego że ciasto nie było wyrobione, było fermentowane albo zbyt krótko albo zbyt długo, a nie dlatego że się pięć minut spóźniliście z rozciąganiem i przekładaniem.
Łącznie wstępna fermentacja w przypadku mojego zakwasu i takiej ilości zakwasu zajmuje 3-4 godziny. Potem składam w bochenek, do koszyka na 1h, potem do lodówki na 1h. Też orientacyjnie, dziś było 1,5h w lodówce bo tak wypadło i również nic się nie stało.
Koszyk do wyrastania to nazwa umowna, nie czekajcie (jak ja) aż wam ciasto wyrośnie w tym koszyku, bo jedyne co dostaniecie to przefermentowany placek, w którym został zniszczony cały gluten który rozjedzie się na boki jak naleśnik. W tym koszyku ciasto ma w zasadzie tylko się trochę ułożyć. W lodówce natomiast schładza mi się trochę i obsycha skórka, przez co łatwiej wywalić z koszyka na blachę i zrobić nacięcie.
Chlebek wyrośnie dopiero w piekarniku - kieszonki gazu, które wytworzyły fermentujące drożdże, pod wpływem temperatury rozszerzą się i bochenek pójdzie w górę. Dodatkowo, w przypadku wilgotnego bochenka trochę dziur porobi para wodna. O ile zakwas nie zeżarł całego glutenu, to bochenek pójdzie w górę i nie ma co się martwić, że nic a nic nie wyrósł w "koszyku do wyrastania".
Zaloguj się aby komentować
Będzie fools crumb czy nie będzie?
Zostało mi 330 g mąki "Basia" chlebowej 680 edycja limitowana, która niby ma 13 g białka, a więc dosyć sporo. Na drożdżach chleb wyszedł bardzo słaby, dziś postanowiłam wykorzystać resztę i sprawdzić jak sprawuje się z zakwasem.
Poszłam na całość i ciasto zrobiłam rzadkie jak na filmikach na YouTube. Wyrabiałam je solidnie przez 5 minut, potem kilka razy rozciagałam i składałam.
Na koniec 1h w koszyku na blacie, 1h w lodówce.

Jeszcze raz zbliżenie na dziurki, każda jest ładnym bąbelkiem. Widać odrobinę mąki z nadprogramowego złożenia bochenka - był już obsypany cały mąką jak zorientowałam się że nie da rady bez złożenia jeszcze raz. Stąd mąka w środku.

@GazelkaFarelka Ilość białka robi swoje.
@Zielonypomidor mąka, której używałam do tej pory też ma sporo, bo 12%. Tylko robiłam bardziej gęste ciasto. Następnym razem spróbuję rzadsze ciasto również z tej mąki 12%.
Zaloguj się aby komentować
Żytnio-orkiszowy na zakwasie z automatu.
Żytnia 1400 (1/2)
Orkiszowa 630 (1/2)
Zakwas żytni
Woda
Dynia
Słonecznik
Sól


Zaloguj się aby komentować
Już się bałam że będzie fools crumb. Jednak nie. 4,5 godziny od zagniecenia ciasta do wstawienia do piekarnika spokojnie u mnie wystarczy.
Myślę, że etap wstawiania w koszyk do wyrastania jest zbędny w przypadku wyrastania na blacie a nie w lodówce. Niepotrzebne memłanie ciasta. Od razu na blachę, godzina odpoczynku i wyrastania i to wszystko.
Pszenny na zakwasie pszennym.

Zaloguj się aby komentować
Mój wyrób z typu „bez ugniatania - zostaw n noc”
700g mąka
20g sól
450g woda
łyżeczka drożdży
smakuje wyśmienicie
#pieczenie #chleb #bojowkapiekarska

@Kreciola idź debilu sobie troluj na wykopie
@Sberatel gdzie troluje? Napisałem fakt, Polska to najtanszy kraj w unii.
@monke robiłem wg tego filmu https://www.youtube.com/watch?v=YWsBqQpSxpA
Zaloguj się aby komentować
Będzie tym razem niedofermentowany i fools crumb czy nie będzie?


@GazelkaFarelka Milon pytań i zero odpowiedzi.
@Zielonypomidor 4 godziny fermentacji od zagniecenia ciasta do wstawienia do piekarnika jednak wystarczy... 3h bulk fermentation i 1h w koszyku.

@Zielonypomidor nazwa koszyk do wyrastania jest myląca. Wkładałam w ten koszyk i czekałam aż wyrośnie. 4h, 5h. Nic nie rosło, tylko fermentowało i niszczyło gluten. Jak już ciasto jest pulchne i nie sprężyste to godzina żeby się ułożyło i do piekarnika.
Zaloguj się aby komentować
Sraka nowego typu. Tym razem z lodówki.

@Zielonypomidor myślę czy jakoś tego nie ogarniać termometrem. Jak zaczyna temperatura bochenka spadać poniżej 22 stopni - powiedzmy -to znak że to już koniec. Wczorajszy kapeć jak fermentował to spadł do 19,2 stopnia miejscami, chociaż w domu 24 stopnie i wszystkie przedmioty wokół 24 stopnie.
@GazelkaFarelka Niestety nie mam wiedzy, ale pewnie jakieś kursy są.
@GazelkaFarelka Tylko dla mnie to już niewolnictwo by było. Ja jestem póki co niewolnikiem taryfy G-12w, słońce prawie nie świeci i trafienie z chlebem i tanim prądem obooże.
Zaloguj się aby komentować
Było trochę pytań do ostatniego chleba https://www.hejto.pl/wpis/widzialem-ze-zalegli-sie-chlebiarze-to-wrzuce-i-swoj-z-dzisiaj-bojowkapiekarska- , odpowiadam w osobnym poście co by nie zginęło w komentarzach i było dla potomnych.
Mąki z młyna Żabczyńscy (ToTa)
Zakwas żytni razowy, karmiony już z 2 lata.
Skład:
330g woda
170g zakwas żytni
370g orkiszowa 650
150g orkiszowa 2000
3g sól
Wyrób:
Mieszam mikserem Gosia aż spodoba mi się struktura, mieszamy tak żeby ciasto się nie rozrywało tylko zawijało.
3 godziny rośnięcia
3x przekładanie co 30 min
do koszyka na dno otręby i mak
na boki mak i otręby
na wierzch jeszcze mąka żeby się łaskawie nie przykleił
noc w lodówce w koszyku
rano 2h poza lodówką
Wypiek:
żeliwna brytfanna rozgrzewała się do 250 razem z piekarnikiem na normalnych grzałkach góra dół + 20 minut
Jebs chleb do brytfanny i szybko naciąć żyletką
210 stopni 40 minut
190 stopni 20 minut
cały czas zakryte
W piekarniku luzem robiłbym na blaszce i 2 kubkami wody obok, też wyjdzie. Wtedy maks temperatura 210 stopni i też bez termoobiegu.
@Hejto_nie_dziala do gazowego kup se termometr za 7 zł i będzie git.
Inne:
Zakwasu suszonego ze sklepu nie próbowałem ale podejrzewam, że do zaczynu nie będzie się nadawał od ręki, raczej cały dzień czekania.
Wypiekacz z lidla i podobne nadają się tylko do bardzo elastycznych ciast drożdżowych, do porządnego chleba raczej niet.
Nie dodaję oleju, cokolwiek co izoluje ciasto od siebie przeszkadza w tworzeniu siatki glutenowej.
W chlebach foremkowych śmiało ale jeżeli chcecie piec wolnostojący to się rozleje.
Prosty przepis na zakwas do wziąć słoik i codziennie dodawać 3 łyżki mąki żytniej razowej + 3 łyżki wody, jak zacznie rosnąc to jest zakwas.
Dużo zakwasu ale większość czasu rośnie w lodówce, nie wychodzi mocno kwaśny. Im ciasto bardziej razowe tym wolniej rośnie i wolniej kwaśnieje.
Posmarowałem masłem
Mieszam różne mąki dlatego że oprócz typu różnią się też grubością przemiału, zawartością śruty itd.
Teraz tak wyszlo że dałem 2 różne orkiszowe bo robiłem z resztek
wołam pytających
@Goldie @Skalniak18 @Hejto_nie_dziala @kaisog @ReInspire @GrindFaterAnona @Pjorun
#chleb #chlebcontent #bojowkapiekarska #gotujzhejto

Prosty przepis na zakwas do wziąć słoik i codziennie dodawać 3 łyżki mąki żytniej razowej + 3 łyżki wody, jak zacznie rosnąc to jest zakwas.
Wybacz ale to jest tak nieprecyzyjne i złe że muszę zareagować. Po 1 nie na łyżki tylko na wagę! Tu trzeba jednak precyzji, a nie na oko. Nadmiar zakwasu TRZEBA albo wyrzucać do kosza (na pewno na początku) albo przerabiać na żurek czy coś innego. Jeżeli będziecie dodawać tylko zakwas nie usuwając go (tak by zawsze była proporcja 1
Entry level to zawsze proporcje 1
A potem jak się ma doświadczenie to można się bawić, więcej wody (2
Zdrowy zakwas podwaja swoją objętość w ciągu ~4h w optymalnej temperaturze - 25-27°C. Wtedy dorzucamy go do chleba.
Reszta rad kolegi to personalna kwestia, która jest w porządku dla niego i jemu smakuje. Jak zrobicie z tego przepisu i wam nie podejdzie to nie zrażać się tylko zmienić przepis - mniej/więcej zakwasu/wody/soli
Sposobów na wyrabianie też jest tyle ile jest piekarzy. Ja zamiast przekładać rozciągam ciasto jak płachtę na cały blat
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry Państwu, ja tutaj nowy.
Pszeniczny na zakwasie oczywiście.

Zaloguj się aby komentować
Dawno nic nie wrzucałem na społeczność, więc wlatuje mój wczorajszy żytni, trójfazowy z orzechami

Zaloguj się aby komentować
Jeszcze jeden taki kapeć i wypierdalam to wszystko w pizdu.

@GazelkaFarelka tak. Tak się kiedyś gęsi tuczyło. Kluskowało. Robiło się specjalne, podłużne kluchy i każdą gęś po kolei "karmiło" (tak trochę bardzo na siłę). Przy nieumiejętnym kluskowaniu można było gęś zadławić. Trzeba było dobrych klusek i dobrego operatora
@moll teraz rury wsadzają do gardeł
@GazelkaFarelka automatyzacja dopadła nawet gęsi!
Zaloguj się aby komentować
Zagadka.
Dlaczego fermentujący bochenek jest 4 stopnie chłodniejszy od otoczenia? Wszystko w domu - blat, akcesoria itp. ma temperaturę 24 stopnie. Wszystkie składniki na bochenek - mąka, woda, sól, zakwas - mialy 24 stopnie.
Na logikę bochenek powinien być co najmniej tak samo ciepły jak otoczenie, a w miarę upływu czasu robi się coraz zimniejszy.
Godzinę temu miał jeszcze 21 stopni.
#fizyka #chemia


@GazelkaFarelka Bo drożdże stwierdziły, że pierdzielą tą tobotę i nie grzeją w piecu
@GazelkaFarelka bo masz coś takiego jak https://pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_endotermiczna i teraz pojawia się pytania jaka dokładnie reakcja przebiega w procesie fermentacji bochenka chleba, chodzi mi o nazwę w chemii, np. fermentacja octowa. Jak będziesz wiedzieć jaka to reakcja to sprawdź sobie na wiki czy jest endo czy egzo termiczna
@tomek-krzysiu niby wszystkie są egzotermiczne. Nie wiem, czy to przypadkiem nie jakiś parujący gaz np. alkohol.
Zaloguj się aby komentować