Zdjęcie w tle

Społeczność

Bojówka Piekarska

98

Z szacunku do chleba. I ciasta. I ciasteczka. I we wzajemnym szacunku. Każdy piecze jak potrafi.

Zaloguj się aby komentować

Moja pierwsza focaccia może i wyrosła tak-se, zamiast mąki piccowej jest chlebowa 750, ale za to wchodzi gładziutko. Szczególnie w towarzystwie oliwy oliwkowej z chilli i rukolą 😋

450cb343-aaee-48b1-86ae-c7681b87c41d

Zaloguj się aby komentować

O skurwesyn, ale wyrósł, na tego dejcie 600


Niestety przekroju mi pokażę bo idzie na prezent.


Z nowości - żytni zakwas zaczął pachnieć w końcu mlecznie (jak ser), a nie jak stare mokre skarpety. Jeszcze co najmniej kilka dni, zanim spróbuję na nim coś upiec.

ed8b5399-6cb2-47e2-be5b-13bccd0928cf

Zaloguj się aby komentować

Zwiększyć hydratację, ciasto wytrzyma!


Podbiłam dziś do 75%, co jest już dosyć sporo jak na zwykłą mąkę - mówiąc zwykłą mam na myśli polską mąkę w normalnej cenie (nie jakaś hiper droga, importowana, specjalistyczna, wysokobiałkowa).


Przy moim bochenku to było raptem 10 g wody więcej niż poprzednio Przy tym poziomie jednak już miałam trudności żeby zebrać z blatu bochenek bo przeciekał mi przez palce.

f4cabfbb-b398-48aa-9d2d-1e50503849b8
2744fcc8-cf32-4717-8e88-a371418b2bfb
e117dc4b-23a9-4aac-bb0e-c577b86a109e

Zaloguj się aby komentować

No dobra, miałam już nie wrzucać ale wyszedł dziś wyjątkowo ładny. Świeciło słońce, w domu +26 stopni, poszła dziś fermentacja jak dzik w kukurydzę.


Z nowości to nastawiłam wczoraj zakwas żytni. Widać, że już pracuje.

d6a9b104-0c93-4365-807a-08df457a0050
9a5f5f16-72c0-4a4a-9216-73c7b57aefbd
6abe873b-fb09-4161-86de-609ce2774915

Zaloguj się aby komentować

TL;DR Potrzebuje zachęty i inspiracji do ciągnięcia tematu wypieków.


Jestem zwykłym shitterem korszystającego z lidlowej maszyny do robienia chleba.


Ogólnie to jestem ograniczony umysłowo i ograniczam się do chleba razowego i tak mniej więcej 3-4 w miesiącu zrobię sobie.


Na 1,5kg chleb z 405g mąki razowa żytna/pszenna i 405g mąki pszennej 1050. Tam jeszcze odpowiednio woda, masło, drożdze, cukier, sól.


Moje wyżyny to dojebanie czarnuszki i siemię lniane. Smakuje mi to i jestem zadowolony. Żrę tak od roku.


Ale jestem autystyczny i zjebany by próbować czegoś innego lub dobierać inne typy mąki.


Nie mogę za cholerę zrozumieć tych typów mąki. Na przykład, na co mogę zamienić mąkę 1050, a jeśli tak to ile sypać.


Albo czy 2000 to jest to samo co razowy.


Jak typy mąki mogą wpływają na konsystencję wypieku pieczywa.


BTW, napierdalam też ciasta do pizzy i kiszę w lodówce około tygodnia. Ale to kiedy indziej się pochwalę tym, bo mi się ciasto wyczerpało i napełnić butlę gazowę do grilla.


#bojowkapiekarska #pieczzhejto #jedzenie

Zaloguj się aby komentować

Ostatni chlebek. Może ten egzemplarz nie idealny wizualnie, ale finalnie jak dla mnie idealny i powtarzalny, nie upierdliwy w pieczeniu przepis. Czas razem z pieczeniem - do 6 godzin, można zacząć po pracy i wieczorem skończyć. Nie wymaga zbyt wiele pracy, co jakiś czas trzeba się na moment oderwać od tego co się robi i przełożyć albo uformować bochenek. Wybacza nawet godzinne poślizgi czasowe, jak akurat coś wypadnie że nie można podejść i wykonać przy nim kolejnej czynności.


Wilgotny i puszysty, smak kwaskowaty ale nie za bardzo kwaśny, chrupiąca skórka.


Na fotce przekrój trochę jak fools crumb ale to nadmiar wody. Daję zbliżenie na dziurki, są dobrze przefermentowane, o szklistych ściankach.


Na razie przestaje eksperymentować, na razie to co osiągnęłam mi wystarczy. Będę pewnie piekła codziennie, ale przestaję wrzucać dopóki nie mam czegoś nowego.

7b7a4e33-8ee5-47f4-b0fc-61a04b1917c9
2567df86-d06a-42a0-8731-298dc5ab663f
4acdea91-f473-40ce-8855-bab3d792c439

@GazelkaFarelka Dobre takie nie za kwaśne, super chlebek. Też chce sam spróbować wypiec jakiś i zobaczyć co mi wyjdzie. W weekend się mobilizuje

Zaloguj się aby komentować

@kargull007 widzisz, bo jak chleb samemu pieczesz to wychodzi taniej, więc na masełko starcza. Taktyka jest najważniejsza

Zaloguj się aby komentować

Zwiększyłam eksperymentalnie hydrację do 73% na mące pszennej ToTa chlebowa 750 (12 g białka).


Ostatnie 1,5 h wyrastania w lodówce.


Jak zwykle zadaję sobie pytanie czy będzie fools crumb czy nie bo coś mocno wyrosło. Z drugiej strony widzę że nie ma co się bać płaskiego rzadkiego placka po wywaleniu z koszyka, o ile nie został przefermentowany zbyt mocno - to pójdzie ładnie do góry.

8309daf0-314e-4b33-bad2-cf9550140217

Wygląda na to że czarna passa została przełamana. Jakie błędy popełniałam?


Na początku użyłam zbyt słabego zakwasu. Ciasto było fermentowane zbyt krótko.


Potem zakwas zwiększył moc, a ja... Wydłużyłam czas fermentacji, no bo wcześniej przecież było za krótko. Kolejne było za długo i kwas zdążył zeżreć cały gluten, co skutkowało rozjechaną płaską sraką, która nie dała się już rady podnieść w trakcie pieczenia.


Jak już dostosowałam czas fermentacji, to chleb niby był w sumie w porządku, ale trochę za drobne dziurki i za suchy.


Zaczęłam dodawać więcej wody, porządnie wyrabiać ciasto ręcznie + przekładanie i na koniec żeby był bardziej zwarty bochenek przy wykładaniu na blachę - na godzinkę do lodówki.


Wszystkie inne rzeczy typu kamień szamotowy, nakrywanie w trakcie pieczenia lub nie, wykładanie na zimną lub nagrzaną blachę mają drugorzędne znaczenie. Dzisiaj wyłożyłam bochenek po prostu na zimną blachę i tak wstawiłam do nagrzanego piekarnika.

Co do przepisu.


Daję 100g zakwasu pszennego, bo tyle mam każdego dnia. Po dodaniu zakwasu do ciasta, resztki które zostają na ściankach płukam starannie 20 g wody i dokarmiam 30g mąki. Potem jeszcze jedno takie samo karmienie przed pójściem spać. Jest to trochę taki "stiff starter", w odróżnieniu od zwykłego zakwasu nie ma 100% hydratacji, tylko około 66%. Sprzyja to dominacji drożdży nad bakteriami w zakwasie, przez co bochenek jest bardziej wyrośnięty, a mniej kwaśny.


Do tego daję 300 g mąki. Taki bochenek w sam raz ile jednego dnia zjemy i który upiecze w sensownym czasie mój piekarnik. 220 g wody. Wcześniej 180 g wody, też było dobrze, ale więcej wody to lepiej, ciasto jest bardziej puszyste, do granicy możliwości danej mąki oczywiście. Mniej wody z kolei - jest nieco łatwiej pracować z ciastem jak jest bardziej zwarte ciasto.


Zostawiam na 20-30 minut połączone i zagniecione składniki, potem dodaję 7 g soli i wyrabiam ciasto. Dzisiaj zostawiłam na godzinę bo akurat nie mogłam podejść i zagnieść wcześniej. Nic się nie stało. Potem co 30 minut - godzinę kilka razy rozciągam i przekładam. I tak przez 3 godziny. Wczoraj zostawiłam ciasto 2h bez przekładania - bo musiałam wyjść z domu - też nic się nie stało. Więc tutaj czasy są bardzo orientacyjne i umowne, nie ma co ze stoperem latać do ciasta - jak godzinę w tą czy w tamtą coś się przesunie to nie ma praktycznie znaczenia. Jeżeli coś nie wyjdzie, to dlatego że ciasto nie było wyrobione, było fermentowane albo zbyt krótko albo zbyt długo, a nie dlatego że się pięć minut spóźniliście z rozciąganiem i przekładaniem.


Łącznie wstępna fermentacja w przypadku mojego zakwasu i takiej ilości zakwasu zajmuje 3-4 godziny. Potem składam w bochenek, do koszyka na 1h, potem do lodówki na 1h. Też orientacyjnie, dziś było 1,5h w lodówce bo tak wypadło i również nic się nie stało.


Koszyk do wyrastania to nazwa umowna, nie czekajcie (jak ja) aż wam ciasto wyrośnie w tym koszyku, bo jedyne co dostaniecie to przefermentowany placek, w którym został zniszczony cały gluten który rozjedzie się na boki jak naleśnik. W tym koszyku ciasto ma w zasadzie tylko się trochę ułożyć. W lodówce natomiast schładza mi się trochę i obsycha skórka, przez co łatwiej wywalić z koszyka na blachę i zrobić nacięcie.


Chlebek wyrośnie dopiero w piekarniku - kieszonki gazu, które wytworzyły fermentujące drożdże, pod wpływem temperatury rozszerzą się i bochenek pójdzie w górę. Dodatkowo, w przypadku wilgotnego bochenka trochę dziur porobi para wodna. O ile zakwas nie zeżarł całego glutenu, to bochenek pójdzie w górę i nie ma co się martwić, że nic a nic nie wyrósł w "koszyku do wyrastania".

Zaloguj się aby komentować

Będzie fools crumb czy nie będzie?


Zostało mi 330 g mąki "Basia" chlebowej 680 edycja limitowana, która niby ma 13 g białka, a więc dosyć sporo. Na drożdżach chleb wyszedł bardzo słaby, dziś postanowiłam wykorzystać resztę i sprawdzić jak sprawuje się z zakwasem.


Poszłam na całość i ciasto zrobiłam rzadkie jak na filmikach na YouTube. Wyrabiałam je solidnie przez 5 minut, potem kilka razy rozciagałam i składałam.


Na koniec 1h w koszyku na blacie, 1h w lodówce.

5ad25997-f1dc-41f5-a852-89f256d58581

Jeszcze raz zbliżenie na dziurki, każda jest ładnym bąbelkiem. Widać odrobinę mąki z nadprogramowego złożenia bochenka - był już obsypany cały mąką jak zorientowałam się że nie da rady bez złożenia jeszcze raz. Stąd mąka w środku.

c4288975-c072-4e6a-ab14-b399c5a447a5

@Zielonypomidor mąka, której używałam do tej pory też ma sporo, bo 12%. Tylko robiłam bardziej gęste ciasto. Następnym razem spróbuję rzadsze ciasto również z tej mąki 12%.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Już się bałam że będzie fools crumb. Jednak nie. 4,5 godziny od zagniecenia ciasta do wstawienia do piekarnika spokojnie u mnie wystarczy.


Myślę, że etap wstawiania w koszyk do wyrastania jest zbędny w przypadku wyrastania na blacie a nie w lodówce. Niepotrzebne memłanie ciasta. Od razu na blachę, godzina odpoczynku i wyrastania i to wszystko.


Pszenny na zakwasie pszennym.

092b7c37-00e1-4adc-942d-e0cbddefe950

Zaloguj się aby komentować

@Zielonypomidor nazwa koszyk do wyrastania jest myląca. Wkładałam w ten koszyk i czekałam aż wyrośnie. 4h, 5h. Nic nie rosło, tylko fermentowało i niszczyło gluten. Jak już ciasto jest pulchne i nie sprężyste to godzina żeby się ułożyło i do piekarnika.

Zaloguj się aby komentować

@Zielonypomidor myślę czy jakoś tego nie ogarniać termometrem. Jak zaczyna temperatura bochenka spadać poniżej 22 stopni - powiedzmy -to znak że to już koniec. Wczorajszy kapeć jak fermentował to spadł do 19,2 stopnia miejscami, chociaż w domu 24 stopnie i wszystkie przedmioty wokół 24 stopnie.

@GazelkaFarelka Tylko dla mnie to już niewolnictwo by było. Ja jestem póki co niewolnikiem taryfy G-12w, słońce prawie nie świeci i trafienie z chlebem i tanim prądem obooże.

Zaloguj się aby komentować

Było trochę pytań do ostatniego chleba https://www.hejto.pl/wpis/widzialem-ze-zalegli-sie-chlebiarze-to-wrzuce-i-swoj-z-dzisiaj-bojowkapiekarska- , odpowiadam w osobnym poście co by nie zginęło w komentarzach i było dla potomnych.


Mąki z młyna Żabczyńscy (ToTa)


Zakwas żytni razowy, karmiony już z 2 lata.


Skład:


330g woda


170g zakwas żytni


370g orkiszowa 650


150g orkiszowa 2000


3g sól


Wyrób:


Mieszam mikserem Gosia aż spodoba mi się struktura, mieszamy tak żeby ciasto się nie rozrywało tylko zawijało.


3 godziny rośnięcia


3x przekładanie co 30 min


do koszyka na dno otręby i mak


na boki mak i otręby


na wierzch jeszcze mąka żeby się łaskawie nie przykleił


noc w lodówce w koszyku


rano 2h poza lodówką


Wypiek:


żeliwna brytfanna rozgrzewała się do 250 razem z piekarnikiem na normalnych grzałkach góra dół + 20 minut


Jebs chleb do brytfanny i szybko naciąć żyletką


210 stopni 40 minut


190 stopni 20 minut


cały czas zakryte


W piekarniku luzem robiłbym na blaszce i 2 kubkami wody obok, też wyjdzie. Wtedy maks temperatura 210 stopni i też bez termoobiegu.


@Hejto_nie_dziala do gazowego kup se termometr za 7 zł i będzie git.


Inne:


Zakwasu suszonego ze sklepu nie próbowałem ale podejrzewam, że do zaczynu nie będzie się nadawał od ręki, raczej cały dzień czekania.


Wypiekacz z lidla i podobne nadają się tylko do bardzo elastycznych ciast drożdżowych, do porządnego chleba raczej niet.


Nie dodaję oleju, cokolwiek co izoluje ciasto od siebie przeszkadza w tworzeniu siatki glutenowej.


W chlebach foremkowych śmiało ale jeżeli chcecie piec wolnostojący to się rozleje.


Prosty przepis na zakwas do wziąć słoik i codziennie dodawać 3 łyżki mąki żytniej razowej + 3 łyżki wody, jak zacznie rosnąc to jest zakwas.


Dużo zakwasu ale większość czasu rośnie w lodówce, nie wychodzi mocno kwaśny. Im ciasto bardziej razowe tym wolniej rośnie i wolniej kwaśnieje.


Posmarowałem masłem


Mieszam różne mąki dlatego że oprócz typu różnią się też grubością przemiału, zawartością śruty itd.


Teraz tak wyszlo że dałem 2 różne orkiszowe bo robiłem z resztek


wołam pytających


@Goldie @Skalniak18 @Hejto_nie_dziala @kaisog @ReInspire @GrindFaterAnona @Pjorun 


#chleb #chlebcontent #bojowkapiekarska #gotujzhejto

9b35b539-8292-4d5e-b954-b6a8041a3284

Prosty przepis na zakwas do wziąć słoik i codziennie dodawać 3 łyżki mąki żytniej razowej + 3 łyżki wody, jak zacznie rosnąc to jest zakwas.


Wybacz ale to jest tak nieprecyzyjne i złe że muszę zareagować. Po 1 nie na łyżki tylko na wagę! Tu trzeba jednak precyzji, a nie na oko. Nadmiar zakwasu TRZEBA albo wyrzucać do kosza (na pewno na początku) albo przerabiać na żurek czy coś innego. Jeżeli będziecie dodawać tylko zakwas nie usuwając go (tak by zawsze była proporcja 11) to zagłodzicie zakwas i dostaniecie naleśnik, a nie chleb. Pomyślcie, 1 chleb i 1 woda na 1 chłopa - naje się i będzie szczęśliwy. 1 chleb i 1 woda na 5 chłopa? Zagłodzą się.


Entry level to zawsze proporcje 11, np 20g zakwasu, 20g wody i 20g mąki typ 2000 (więcej "syfu" i więcej bakterii które robią zakwas). Z tego jest 60g zakwasu, na kolejny dzień WYWALAMY 40g aby znowu było 20g i dodajemy 20g wody i mąki. Gramy dopasowujemy do tego jak dużo chcemy zakwasu używać. Jak zakwas jest mocny, to można użyć 40g do chleba, 20g do lodówki i przed nastepnym pieczeniem go dokarmić - co by zminimalizować odpad.


A potem jak się ma doświadczenie to można się bawić, więcej wody (21) i miec mokry 'bakteryjny' zakwas, albo wiecej mąki (12) i dostać bardziej drożdżowy zakwas. Proporcje można wtedy sobie modyfikować do smaku, ale nie wolno zagłodzić zakwasu. Nie można do 200g zakwasu dorzucić tylko 30g mąki bo to zdechnie z głodu - bakterie muszą mieć co jeść. Jak zacznie wam zakwas walić winem/octem to znaczy że go głodzicie. Zakwas ma pachnieć delikatnie, jogurtowo troszkę i ma to być przyjemny zapach. A nie walić żulem spod biedronki.


Zdrowy zakwas podwaja swoją objętość w ciągu ~4h w optymalnej temperaturze - 25-27°C. Wtedy dorzucamy go do chleba.


Reszta rad kolegi to personalna kwestia, która jest w porządku dla niego i jemu smakuje. Jak zrobicie z tego przepisu i wam nie podejdzie to nie zrażać się tylko zmienić przepis - mniej/więcej zakwasu/wody/soli


Sposobów na wyrabianie też jest tyle ile jest piekarzy. Ja zamiast przekładać rozciągam ciasto jak płachtę na cały blat wtedy fajnie widzę czy gluten jest git - jak ciasto jest cienkie, że widzę blat i się nie rozrywa to jestem w domu. Ale to wszystko wedle potrzeb, możecie nawet ciągnikiem po polu ciągnąć ciasto jak tylko da wam to dobrą siatkę glutenową.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka tak. Tak się kiedyś gęsi tuczyło. Kluskowało. Robiło się specjalne, podłużne kluchy i każdą gęś po kolei "karmiło" (tak trochę bardzo na siłę). Przy nieumiejętnym kluskowaniu można było gęś zadławić. Trzeba było dobrych klusek i dobrego operatora

Zaloguj się aby komentować

Zagadka.


Dlaczego fermentujący bochenek jest 4 stopnie chłodniejszy od otoczenia? Wszystko w domu - blat, akcesoria itp. ma temperaturę 24 stopnie. Wszystkie składniki na bochenek - mąka, woda, sól, zakwas - mialy 24 stopnie.


Na logikę bochenek powinien być co najmniej tak samo ciepły jak otoczenie, a w miarę upływu czasu robi się coraz zimniejszy.


Godzinę temu miał jeszcze 21 stopni.


#fizyka #chemia

b7a3ab68-c958-4a1b-8354-9515263c1acc
5f6eb444-a2ac-44c7-8aae-eeb866274463

Zaloguj się aby komentować