Zdjęcie w tle

Społeczność

Bieganie

83

Dla biegających, szurających, przebierających nogami ;) Garmin - connect.garmin.com/modern/group/3971467 Strava - strava.com/clubs/hejtobiega

Recovery - W4D2 - Base


Dzisiaj udało się wstać w miarę wcześnie i wyjść na pół godzinki, bo wieczorem wiatr ma urywać łby W parku niektóre miejsca są z kałużami, ale tylko w jednym trzeba było skakać, żeby jakoś się przedostać suchą stopą


Tym razem trochę szybciej, ale wydaje mi się, że przyjemniej. HR jak zawsze wysoko, tu nic się nie zmieni


#ziomanbiega #bieganie

bf3f965d-8cbe-4429-b296-f741aa5e00e5

Zaloguj się aby komentować

Kurde, byłem pobiegać po raz pierwszy od roku, muszę kupić nowe buty, bo obecne mają już wydeptaną podeszwę i nie ma amortyzacji


#sport #bieganie

Zielczan userbar

https://youtu.be/15waATIm8dY


Premierowy odcinek drugiego sezonu Chasing Dreams - to coś jakby Drive to Survive, tyle że o biegach górskich GTWS - polecam gorąco, świetnie zrobione! Nowe odcinki co tydzień, a pierwszy sezon dostępny w całości na ich YT


#bieganie #biegigorskie #seriale

Zaloguj się aby komentować

Moje staty z #garmin za rok 2022


Jeśli ktoś z biegających chciałby się swoimi podzielić, to zachęcam do zabawy


W GarminConnect - Reports - Progress Summary i wybieramy opcje jak na screenie.


#bieganie #ziomanbiega

f91b6e4a-1292-42e0-b03c-b4f6cdecf3f5

@Allez Ja też mieszam rower z bieganiem. W Sumie 117 aktywności w ciągu roku, więc jest jeszcze sporo czasu do zagospodarowania

Zaloguj się aby komentować

Recovery - W4D1 - Base


Base to bieganie najbliżej niskich aerobów, jak tylko potrafię. Nadal i tak serducho skacze wyżej niż powinno, ale hej - biegało się przyjemnie. Nieprzyjemna jedynie była pogoda, która jest szara, bura, mokra i trochę wietrzna - mam nadzieję, że w czwartek będzie już lepiej


#bieganie #ziomanbiega

9f262f26-445b-4059-912e-bb73fa4bf258

Zaloguj się aby komentować

Cześć i czołem!


Zainspirowany przez @Zioman również będę się dzielił w tym miejscu swoimi treningami, w planie na ten sezon jest na pewno życiówka w półmaratonie - optymalnie poniżej 1:30 (oficjalna to 1:37 z kwietnia zeszłego roku, nieoficjalna 1:32 jako międzyczas w biegu na nieco dłuższym dystansie)


Do treningu wróciłem w piątek - po chorobie, która ciągnęła się z mniejszymi lub większymi przerwami od Świąt.


Piątek:


8,08km, 6:00min/km, hr średnie 134, hr max 149


Spokojny bieg z kolegą, po parku, bez patrzenia na zegarek. Miało być luźno i było. Max hr wynika z przebiegania przez pasy, żeby nie blokować znajomego kierowcy, poza tym wyszłoby pewnie 145+-


Sobota:


8,17km, 5:51/km, hr avg 140, hr max 151 + 15min ćwiczeń siłowych ze sztangą


Ponownie spokojnie, minimalnie szybciej, ale na wyższym tętnie. Jednak jest to dla mnie wciąż nisko - moje maksymalne tętno to 201


Niedziela:


6,46km + 8x200m podbieg + 2km


Kilometry przed podbiegiem wyszły w 5:32/km bez piłowania (hr avg 146), co zwiastowało całkiem szybki powrót do dobrej dyspozycji.


Same podbiegi (niezbyt strome, żeby zachować mechanikę ruchu z płaskiego) wyszły między 340/km, ale było już co robić. Hr max tej części treningu to 189.


Tydzień 1 przygotowań kończę z kilometrażem na poziomie 28km, mam nadzieję że to minimalna ilość w tych przygotowaniach.


Zapraszam do komentowania, pytania, krytykowania


#bieganie

@Modnar Tak to przeważnie wygląda, ludzie łapią zajawkę, widzą szybki progres i popełniają błędy. Bo skąd mają wiedzieć? Nikt nigdy nikogo nie uczy biegać... Sam pracuję w szkole i jako amator biegania mam większą wiedzę na temat biegania niż nauczyciele WF (tu też kuleje przygotowanie na AWF) A przecież biega się przede wszystkim dużo później - maraton na 40 urodziny, chcę schudnąć więc biegam, IronMan w ramach kryzysu wieku średniego i tego typu wyzwania są bardzo modne

@Ticzer W szkołach nie ma czasu żeby przeprowadzać treningi biegów długodystansowych. Techniki biegu też nikt nie uczy. A szkoda...

@Modnar nawet bardziej szkoda, że nie ma nauki biegania, ruchu biegowego, podstawowych ćwiczeń i w efekcie tego treningu pod krótkie/średnie dystanse. Potem dużo łatwiej się "przedłużać", no ale w szkole na WF w ogóle dużo jest do poprawy...

Zaloguj się aby komentować

Najdłuższy bieg i największy wysiłek od listopada. Najwolniejszy bieg od... nie pamiętam kiedy


Z3  13%


Z4  84%


Z5 1%


Nadal w planie na styczeń mam zamiar słuchać się zegarka, co zapoda, to będzie robione. Ogólnie nie jest to jakiś mocny wysiłek, bo człowiek się nie zasapie, ale serducho idzie w górę i trochę mnie to niepokoi. Ciekawe jak to będzie, jak w lutym zaczynam plan na półmaraton... być może do tego czasu organizm się ogarnie i przypomni mu się, jak to drzewiej bywało


#bieganie #ziomanbiega

67602c79-8045-48f2-80e7-4b95f84d4adf

@Zioman no ja mialem tak, ze faktycznie te na baze tlenowa mi wychodzily max do 153 BPM, chociaz to tez takie pierdzielenie, kiedys czlowiek biegal bez zegarka i bylo dobrze xD

@Zioman 220-wiek? Ten wzór potrafi być bardzo błędny, u mnie 220-30lat=190, a zawody potrafię kończyć z pulsem 196-198, max jaki zanotowałem kiedykolwiek to 201. Więc biegając na tętno trzeba być tutaj dość ostrożnym przy wyznaczeniu HR MAX


@Zielczan kiedyś to było, teraz to więcej sprzętu niż talentu xD

@Ticzer ha, mój maks (198) też powyżej tego w garminie (192). Kiedyś zrobię sobie wydolnościowe, to wtedy można pogadać o strefach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miało być dzisiaj wolno, i było wolno - ale nadal więcej pomarańczy jak zieleni


6:51/k


Z2 4%


Z3 26%


Z4 68%


Widać jeszcze, że daleko do formy sprzed choroby - ale jedziemy dalej!


#bieganie #ziomanbiega#garmin

f5689636-b5ee-4c37-ae21-2b69778fce03

Zaloguj się aby komentować

Hej!


Pierwszy mój wpis tutaj, może uda się kogoś zmotywować. Swoją przygodę z bieganiem rozpocząłem w połowie 2021. Kilka miesięcy wcześniej zmieniłem nawyki żywieniowe. Powody zmiany to problemy z kręgosłupem ( praca siedząca, za mało ruchu) oraz ukończenie nauki (obrona drugiej inżynierki). Miałem więc czas i bicz nad głową oraz lustro - świadomość tego, że zaraz przybije mi 35 lat i najlepszy okres życia dla mężczyzny... Zagłębmy się w temat.


Początek 2021, przy wzroście 187 cm waga 107 kg (wcześniej bywało i 110!!!). W tym czasie, w zasadzie na zdrowie nie narzekam, covid mnie ominął, aż tu traf chciał, że musiałem paczkę w pracy podnieść... Nie podniosłem ani paczki, ani siebie do pionu. Ortopeda, rezonans, dość zaawansowana dyskopatia, rehabilitacja, przy okazji wychodzi też nadciśnienie. Trzeba coś z sobą zrobić, bo lepiej nie będzie!


Był to okres, w którym miałem jeszcze alergię na sport – więc na początek dieta; Startuję trochę po omacku, wersją prawie wegetariańska (od czasu do czasu owoce morza albo białe mięso - moja żona taką preferuje), później już na poważnie; liczenie kalorii, ograniczenie słodyczy i przekąsek (ale z głową – wszystko jest dla ludzi), spacery i generalna zasada 300-500 kcal mniej niż potrzeba.


Od kwietnia do czerwca schodzę poniżej 100 kg, szybko poszło ale wiem, że dalej już tak pięknie nie będzie - czas zacząć ćwiczyć, bo oprócz tłuszczy organizm wypala też mięśnie. W tym czasie pojawiają się w inwentarzu gadżety takie jak: zegarek sportowy, waga elektroniczna czy waga do jedzenia. Oglądam filmy i czytam o utracie wagi – to motywuje do rozpoczęcia ćwiczeń z Youtubem (pompki, brzuszki, tabata etc.).


W lipcu przed wyjazdem na wczasy postanawiam, że spróbuję pobiegać – w strasznej męczarni robię 3,5km i oprócz bólu wszystkiego czuję... ogromną satysfakcję, to może być to! Urlop minął, różne zawirowania sprawiły, że do sprawy wróciłem w sierpniu. Kupiłem buty i strój i zacząłem podbijać odległości: 5, 6, 7 km... Na urodziny we wrześniu robię pierwszy raz 10 km! Co prawda zajmuje mi to grubo ponad godzinę dziesięć ale DA SIĘ! Od tego czasu zaczynam biegać regularnie, prawie codziennie, od 4 do 6 km.


Nadchodzi zima, śnieg i deszcz, waga spada do 84 kg, czas kupić karnet na siłownię. Bieganie na bieżni jest, co tu dużo pisać – nudne, ale ma swoje plusy – można sobie narzucić tempo – od początkowego 10 do niecałych 12 km/h udaje się dobić w miesiąc... Okazuje się, że za szybko!


Luty (77 kg) wita mnie kontuzją Achillesa i wyklucza z biegania kilka tygodni. Nosi mnie ale zdrowie najważniejsze – rehabilitacja. Ferie zimowe spędzam w górach, po których przez ból nie jestem w stanie chodzić. W hotelowej siłowni odkrywam ergometr i od razu w niego wsiąkam ale to już inna historia.


Podsumowując w ciągu roku (marzec 2021 – luty 2022) zbijam 30 kg ze 107 do 77 kg! Jestem w stanie przebiec 10km w czasie dużo poniżej 55 minut dążąc do 50 minut.


I wam życzę wytrwałości w nowym roku!


Na dzień dzisiejszy: 5 stycznia 2023; 10 km – 46:58 na bieżni i 47:03 na dworze (treningowo – na biegi uliczne jeszcze się nie zdecydowałem, ale wszystko przede mną, choć raczej celuję w półmaraton) waga ok 80kg – obecnie będę pracował nad siłą.


Pozdrawiam!

@Sorokawojcie.ch Jak to mówią, sport to zdrowie. Teraz oprócz dyskopatii będziesz jeszcze do końca życia miał problemy z Achillesem Uważaj na kolana i biodra, bo padną jako kolejne. Nie neguję osiągnięć, gratuluję, ale prawda jest taka, że bieganie to chyba najgorszy pomysł, jaki może wpaść do głowy osobie niewysportowanej, zwłaszcza w średnim wieku, a do kwadratu z nadwagą. Raz, że jest cholernie kontuzjogenne, a dwa, że hiperwentylacja w miejskim smogu to proszenie się o kłopoty. Jak widzę tych biegaczy na bulwarach wiślanych w centrum Krakowa, gdzie smog osiąga ekstremalne stężenia, to naprawdę mi ich szkoda.

@Serek_Niehomogenizowany Wiesz... mam wujka, który jako lekarz i manager siedzi baaardzo mocno w temacie rehabilitacji i rozmawiałem z nim o tym - sprawa prosta jeśli masz wybór (w smogu): między nic nie robieniem, a bieganiem - bieganie (czy szerzej sport) i tak będzie dla organizmu zdrowsze. Druga sprawa to "średni wiek" - wg. mnie to koło 50 (ale tu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia). Ostatnia rzecz, to jak pisałem - nie zaczynałem od biegania, to przyszło z efektami diety. Z czasem mogłem obciążyć stawy bez stresu, ale powyżej 100kg (a przypominam że mam niecałe 190cm, także przy niższym wzroście jeszcze mniej) absolutnie tego nie polecam, najpierw dieta, później ćwiczenia podstawowe (pompki, brzuszki), a na końcu jak ktoś chce i może, to aeroby. Tak jeszcze subiektywnie podsumowując, to po przebiegnięciu 15km teraz czuję się lepiej niż jak miałem 110 kg i musiałem wspiąć się na 4 piętro po schodach.

Zaloguj się aby komentować

Miało być wczoraj, ale jest dzisiaj - nic nie szkodzi, nadal planuję 4 sesje/tyg


Plan na styczeń jest taki, żeby brać wszystko dokładnie tak, jak zegarek mi podsunie przez Suggessted Workout - dzisiaj akurat 27 minut klepania Base, co i tak przełożyło na trochę wyższy poziom aktywności


Od lutego reset i rozpoczęcie planu HM w 100!


#ziomanbiega #bieganie

7faf53cd-af75-47c2-881f-1761935e8e28

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy dzień w tym roku, którego nie przespałem i już wpadł pierwszy w życiu półmaraton. Jest hehe żułto przed oczami, tyłek jutro pęknie, ale satysfakcja przeogromna. Tym bardziej, że to był wtorkowy spontan na dwóch kawach, cziperkach i mrożonych pierogach od rana xD.


Wołam @Zioman , który swoimi wpisami mnie zmotywował do biegania. Dziękuję bardzo. 30 treningów od benchmarku, którym też się w sumie podzieliłem ( https://www.hejto.pl/wpis/1-45-hm-plan-w8d3-speed-repeats-15-minut-luzno-potem-800m-tempem-ok-4-25-k-i-400 )


#bieganie

dc53857d-b785-4652-841c-b2bd647861b1
HerrJacuch userbar

@Herrjacuch - elegancko, gratulacje! Ja restartuję swój plan od lutego, będzie dobrze! Papajskie błogosławieństwo, oby zawsze dobrze kremówki wchodziły

Zaloguj się aby komentować

Czas chyba na moje podsumowanie roku 2022 zaczął się od klepania sobie 5K po parku aż do zakupu Garmina w drugiej połowie stycznia i zaczęcia pierwszego planu treningowego, na (przestawiany po drodze cel) 25:00 5K (24:38). Po tym od razu wskoczyłem na 50:00 10K i szło mi sprawnie, kończąc egzaminem zaliczonym na 48:45, czyli raczej niezły zapas Mała przerwa i zabrałem się za 1:45 półmaraton, gdzie udało mi się zaliczyć 10 tygodni treningu, zanim nie j⁎⁎⁎ął mnie COVID. Szło całkiem dobrze i miałem pozytywne nastawienie, ale cóż - co się odwlecze, to nie uciecze.


Moja Strava 2021 -> 2022


Best 400 m - 2:08 -> 1:29


Best 1/2 mi - 4:27 -> 3:13


Best 1K - 5:45 -> 4:08


Best 1 mi - 9:24 -> 6:49


Best 2 mi - 19:31 -> 15:05


Best 5K - 31:35 -> 23:55


Best 10K - none -> 48:39


Best 15K - none -> 108


W ciągu roku nauczyłem się konsekwentnego trenowania, prawie wcale się nie opierdalałem, a największe zawirowania tego typu były spowodowane urlopami. Może niekiedy dla organizmu było to troszkę za bardzo obciążeniowe (bolące kolana, ciągnęło się to tygodniami), ale jakoś udało się z tego wyjść. W marcu też coś jebło mi na spacerze, jakby nadciągnięcie ścięgna i od tamtej pory wydaje mi się, że przeprost w lewej nodze ma minimalnie większy kąt Na szczęście nic mi to nie przeszkadza, nawet o tym nie myślę normalnie.


Jakie plany na 2023? Cóż, widzę to tak:


- styczeń: śmiganie 4x z proponowanymi treningami Garmina


- luty: rozpoczęcie planu 1:45 na HM


- mała przerwa (2-3 tyg)


- wiosna: rozpoczęcie planu 46-47 na 10K (do ustalenia)


- mała przerwa (2-3 tyg)


- lato/jesień: rozpoczęcie planu 23 na 5K (jak wszystko dobrze pójdzie)


- grudzień: lekkie treningi


Co, ile tygodni, kiedy - do ustalenia. Być może przerzucę się od planu 10K na 5x bieganie w tygodniu, ale to się jeszcze zobaczy.


Zakup Garmina i ogólne poświęcenie tej ilości czasu na bieganie - najlepsza decyzja roku, bezapelacyjnie. Straciłem ok. 10 kg, body fat -5% i człowiek naprawdę czuje się lepiej. Poprawa ogólnego samopoczucia, samooceny, pewności siebie bardzo zauważalna. Żartuję sobie, że bieganie odblokowało mi ambicje na więcej, nie tylko biegowe. Ogólnie samo bieganie sprawia mi przyjemność, a od obserwacji swojego progresu można powiedzieć, że się uzależniłem Wiem, że w 2023 już takich kosmicznych gainsów nie będzie, ale sukcesywnie dążymy do celu ultimo (20:00 5K) i przed 40-stką uda się go osiągnąć.


2023 - postarać się nie chorować jak ostatni ciul. Wracanie do formy jest mozolne. Stracić nie więcej jak 5 kg, bo poniżej 70 kg boję się, że zaczną mnie dokarmiać w parku. Można jeszcze stracić od 3 do 5% body fata, nie obrażę się. Klepać easy trochę bardziej easy, chociaż to i tak nie będzie takie prawdziwe easy, ale zawsze. No i wreszcie zrobić ten plan na półmaraton i zaliczyć go z zadowalającym wynikiem.


Teoretyczne (z d⁎⁎y pisane) cele czasowe na 2023:


Best 400m - 1:29 -> 1:10


Best 1/2 mi - 3:13 -> 2:40


Best 1K - 4:08 -> 3:40


Best 1 mi - 6:49 -> 5:50


Best 2 mi - 15:05 -> 13:30


Best 5K - 23:55 -> 22:59


Best 10K - 48:39 -> 46:59


Wszystko powyżej to wyższa metafizyka, co będzie to będzie


#sport #bieganie #ziomanbiega #garmincoach #garmin

48111f0c-c420-4e14-9bcd-8c63c595d688

Zaloguj się aby komentować

Mordki mam do sprzedania zegarek do biegania Garmin 245 czarny z antracytowym paskiem. Nie używany zakupiony 23.12.22 w decathlonie.


Opakowanie naruszone wiec nie mogę oddać w sklepie. Ktoś chetny ? Mogę oddać za 730zl z wysyłką.

fe76842f-ad2b-4051-8c49-59b38168e40c

do mnie wpadł ostatnio 255 music kupiony w promocji. Wydaje się jakiś delikatny w porównaniu do Instincta Solar i Fenixa 3HR którego miałem kilka lat temu. Chyba też pójdzie do żyda, bo jakoś nie mogę się do niego przekonać ;D

Zaloguj się aby komentować

Siemanko, dawno mnie tu nie było Cóż, w listopadzie dopadł mnie COVID, zatem nici z mojego planu "pół-maraton w 1:45", bo pozamiatało mną dość mocno. Dałem sobie odpowiednią ilość czasu na odpoczynek i powoli wracam do biegania, a jak


Można tutaj zaobserwować jak organizm przyzwyczaja się z powrotem do wysiłku - coś, co kiedyś nie sprawiałoby mi większego kłopotu, nagle stało się dość wyczynowe. Aż się za głowę złapałem po pierwszym bieganiu bo człowiek biegnie wolniej niż przedtem swoje Easy (~6:15/k) a tu tętno wywala w kosmos. Muszę przyznać, trochę się przeraziłem i dałem sobie dodatkową chwilę na ogarnięcie się.


W mijającym tygodniu biegłem 3x po 5K, w przyszłym planem jest 4x 5K i obserwacja, jak to wszystko wraca do normy. Liczę na coraz większą dominację zielonego paska I nie mogę się doczekać 2023!

54eff55b-020d-4dce-be2c-8665f8cf47fd

@Opornik w sensie formy biegowej A tak to było dość mocno (ból głowy, gorączka, dreszcze, ogólne rozwalenie). Taka grypa w wersji Deluxe. Nie życzę nikomu, nieprzyjemne sprawy.

Pamiętam, gdy podjąłem decyzje aby zrzucić trochę kilogramów i zacząłem biegać. Największą satysfakcją i zarazem motywacją do dalszych treningów było wpatrywanie się w te wszystkie wykresy aktywności. Co jak co, ale dzięki technologii jest nam dużo łatwiej realizować założone sobie cele niż dawniej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować