Wypowiedzenie za mieszkanie złożone, zakłamana zdradliwa baba odcięta z życia i humor gituwa! Pijcie ze mno kompot, aby dobry nastrój się utrzymał i żebym znów nie zjechał w smuty
#gownowpis #oswiadczenie #zwiazki #zdrada #pijzhejto #chwalesie

Wypowiedzenie za mieszkanie złożone, zakłamana zdradliwa baba odcięta z życia i humor gituwa! Pijcie ze mno kompot, aby dobry nastrój się utrzymał i żebym znów nie zjechał w smuty
#gownowpis #oswiadczenie #zwiazki #zdrada #pijzhejto #chwalesie

Narazie codzienność, praca studia, na pewno wizyty u psychologa(już miałem jedną) żeby się zebrać do kupy, a w przyszłości lepiej sobie dobierać partnerki
@mtriciak33 z jednej strony - trzymaj się i świętuj. Z drugiej - pomyśl nad bezalkoholowym stylem życia. Nie wiem czyj wpis czytałem na hejto, że smuty same odchodzą jak się ten depresant odstawi. U mnie chyba pomaga, dopiero kilka tygodni minęło ale serio czuję jakbym już takich spadków nastroju nie miał.
Brawo za pozbycie się baby, mi to zajęło kilka lat, a czas po pozbyciu się jest najlepszym jaki miałem od nastu lat
Z tym że ja trzymam się z dala od alko bo w takich "kryzysowych" sytuacjach łatwo popłynąć.
@MichalBiauek potwierdzam
U mnie w „złych chwilach” robił miazgę w mózgu i głupią lampkę wina odchorowywałam 3 dni, zaliczając mega doła. A przecież przy piciu jej było tak fajnie i byłam panią życia…
Wszystko jest oczywiście dla ludzi i ta lampeczka wina krzywdy nie zrobi, jak pojawiła się tylko na chwilę, by uczcić mały sukces i akurat chłop tego potrzebował.
@mtriciak33 życzę przede wszystkim spokoju i by wszystko się poukładało. Byle do przodu :))
@mtriciak33 trzymaj się opie! Odfolguj sobie i trzymaj w ryzach alko. Jak masz blisko do Trójmiasta to służę pomocą jakieś pitu pitu albo co
@mtriciak33 Jeśli zaczynasz nowy rozdział w swoim życiu od alkoholu to nie wróżę sukcesu
I dlaczego za każdym razem w domyślę pozytywną zmianę trzeba opijać alkoholem, który sam w sobie jest destrukcyjny, k⁎⁎⁎aa dlaczego.
XD normalnie same abstynenty
Chłop się wina napił w piątek wieczorem a tu już jakby mogli to by go na odwyk wysłali xD
Jak tak czytam komentarze to wyglada jakby pół hejto to byli lubie z lub po alkoholizmie. Serio jest tak źle?
Chuop pije szczęśliwy kieliszek wina świętując pod weekend koniec stresów a tu same ostrzeżenia i wnioski o przejście na bezalko...
@Ziutson
Myślę że to kwestia tego, że po prostu powoli alkohol zaczyna być traktowany troche jak papierosy, czyli kiepski zwyczaj
@Ziutson nie, po prostu społeczeństwo się edukuje wreszcie i dochodzi do tego, że alkohol to gunwo. Kultura picia w Polsce zmienia się na lepsze i to jest piękne, bo wreszcie kończy się podejście, że Polak to hehe musi pić rozumisz nie wielbłąd.
@Budo Rozumiem i cieszy mnie to, ale można czasem się napić dla czystej przyjemności, a nie że niby „trzeba” i to jest jak najbardziej pozytywne. Żeby żyć - a nie tylko przeżyć - trzeba też robić rzeczy przyjemne (oczywiście z umiarem), a nie wyłącznie zdrowe.
@Bipalium_kewense pełna zgoda, niestety z tym umiarem Polsce mają problem... a nauka jest nieubłagana, 2 drinki/tydzień to max co może nie mieć negatywnego skutku. Niektórzy lekarze i naukowcy mówią, że nie ma czegoś takiego jak zdrowa dawka alkoholu, a wszyscy są zgodni, że 0 jest lepsze niż 1. Trzeba gdzieś znaleźć złoty środek
@Budo w sumie jakby popatrzeć na to co jemy i pijemy i brać pod uwagę wszystkie badania to co nie zrobisz to gówno.
Wiadomo też że zapijanie problemów ssie, choć ja pamiętam lata temu podobną tylko trochę grubszą akcję niż op z moją już byłą narzeczoną i świadomie odreagowałem przez miesiąc 3-4 dni w tygodniu w znajomej knajpie. Pomogło, potem wróciłem do normalnego życia.
Natomiast piwko czy drink od czasu do czasu wydaje mi się normalne, w końcu alkohol towarzyszy ludzkości już tysiące lat. Czasem się coś świętuje, czasem po prostu pasuje smakowo do obiadu (lasagne i czerwone wytrawne wino
@Ziutson w sumie jakby popatrzeć na to co jemy i pijemy i brać pod uwagę wszystkie badania to co nie zrobisz to gówno.
Nieprawda. Możemy świadomie podejmować wybory żywieniowe znacząco redukujące ryzyko chorób i poprawiające ogólną kondycję i nasze samopoczucie. Jest gigantyczna różnica między kimś kto je byle jak i kimś kto świadomie dba o dietę (w tym spożycie alkoholu). Ta różnica się pogłębia w miarę upływu lat i niektórzy mają zawał i cukrzycę w wieku 35 lat, a inni biegają maratony w wieku 60.
A co do Twojej sytuacji - alkohol nie pomógł, zrobiłeś to POMIMO alkoholowi, a nie dzięki niemu.
@mtriciak33 spokojnych świąt.
Baby są lub ich nie ma. Nie warto opierać swojego szczęścia na babie.
Zaloguj się aby komentować