@MichalBiauek potwierdzam alkohol może wydawać się dobry, ale to podły depresant. Ktoś kiedyś powiedział, że alkohol zabiera szczęście z dnia następnego - i jest to prawda. Poczucie rozluźnienia czy nawet euforii jest iluzoryczne i niestety chwilowe.
U mnie w „złych chwilach” robił miazgę w mózgu i głupią lampkę wina odchorowywałam 3 dni, zaliczając mega doła. A przecież przy piciu jej było tak fajnie i byłam panią życia… Dlatego będąc w kryzysie po niego nie sięgam.
Wszystko jest oczywiście dla ludzi i ta lampeczka wina krzywdy nie zrobi, jak pojawiła się tylko na chwilę, by uczcić mały sukces i akurat chłop tego potrzebował.
@mtriciak33 życzę przede wszystkim spokoju i by wszystko się poukładało. Byle do przodu :))