Ustalono, kto strzelił w dom w Ciekotach. To myśliwy. Prokuratura wnioskuje o umorzenie sprawy

Wracamy do sprawy ostrzelania domu w podkieleckich Ciekotach, na zboczu Radostowej. Śledczym udało się ustalić, że strzelał myśliwy, a prokuratura wnioskuje o warunkowe umorzenie sprawy.

- To jest uraz psychiczny, który zostanie do końca życia, to nie jest tylko dziura w oknie - opowiada mieszkanka Ciekot, której dom rok temu został ostrzelany. Kula wleciała przez okno, przeleciała nad kanapą i utkwiła w szafie.


#wiadomoscipolska #prokuratura #mysliwi #kasta

Tvp

Komentarze (19)

A ja myślałem, że to zwierzyna jest pod ochroną, a nie myśliwi jak czarna mafia w sukienkach? Przeniosą go na inny paśnik?

No ale widocznie naród tak chce być ru⁎⁎⁎ny to będzie.

prokuratura wnioskuje o warunkowe umorzenie sprawy


Prokuratura zapewnia, że wszystko odbywa się zgodnie z procedurami


nie miał zamiaru strzelić w nieruchomość (...) i było to działanie z jego strony o charakterze nieumyślnym 

@Semicolon a nie to spoko, umarzamy, nic się nie stało. Domu w końcu mogło tam nie być, a pewnie i prokuraciul jest jakimś kolegą od kieliszka. A ta komedia tylko się rozkręca

ambony są ustawione bez stosownych pozwoleń. Postępowanie prowadzi wojewódzki konserwator zabytków. Prawdopodobnie zostanie nałożona kara, ale ambony raczej nie znikną. - Nie ma istotnych przeciwskazań, żeby nie stały takie urządzenia, ale musza być zachowane procedury –

Ambony nie znikną bo nie ma przeciwwskazań, żeby tam stały. A to, że jakiś wąs to postawił nielegalnie to tam c⁎⁎j, to nie jest przeciwwskazanie. Ludzie się powinni raz na pół roku tam zebrać i w czynie społecznym im te wszystkie gniazda roz⁎⁎⁎⁎⁎olić.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu ambony, jeśli zostały postawione na wydzierżawionym terenie, są zgodnie z prawem, właściciel gruntu może nie wyrazić zgody na polowania na jego terenie i nie jest to żaden problem

@Semicolon przypomniał mi się dowcip w temacie:

Policja przyjeżdża na polanę w lesie bo myśliwy zgłosił wypadek. Podchodzą do niego i pytają co się stało

M: ano na polowaniu byłem a gościu w zielonej bluzie chodził i pomyliłem go z dzikiem no i stało się że strzeliłem do niego, to wypadek był

P: ja rozumiem, że pomyłka i wypadek, ale czy trzeba było go od razu patroszyć ???

@LovelyPL Jak oni smia mu wogole glowe zawracac. Chlop traci swoj cenny czas. Moglby zamiast tego upolowac jakiegos humanoidalnego dzika.

prokuratura wnioskuje o warunkowe umorzenie sprawy


za coś takiego powinno być natychmiastowe zwolnienie i dodatkowe zarzuty wobec prokuratora.

Zaloguj się aby komentować