Komentarze (44)

@Suodka_Monia całkiem OK. Nie ma się czego bać. Tylko nie daj się czasem wywieźć do Norymbergii, słyszałem, że tam można trafić na proces

@Suodka_Monia pewnie . Ale i tak nie tak bardzo jak moi rodzice ktorzy najdalej za granica to byli w Niemczech, a pierwszy raz samolotem lecieli na moj slub

A dokad emigrujesz?

@Suodka_Monia Jedziesz na fabrykę do UK?


Heheh... pamiętam moje pierwsze prace, angiielski był mi absolutnie do niczego nigdzie nie potrzebny, bo wszędzie w firmach same poloki, razem z managementem niskiego szczebla, trochę miałem szoczek.

Ja ci powiem że po syfie lat 90tych w którym dorastałem to na emigracje zapierdzielałem szpagatami. W ogóle się nie bałem, młody byłem to brawura też swoje zrobiła, ale ogólnie to nie taki diabeł straszny. Co prawda miałem prace załatwioną i umowę na pół roku na przód z agencją pracy więc w miarę miękkie lądowanie. Trzymaj sie z dala od gett wszelkiej maści i ludzi co mentalnie nie wyjechali ze swojego grajdołu to będzie dobrze. Ucz sie języka żeby jak najszybciej się zasymilować i szanuj lokalne zasady nawet jak wydają ci sie dziwne, wtedy ludzie szybko zaczną Cię traktować jak element krajobrazu. Emigracja z człowieka czyni Nomada, jak nie potrafisz żyć w takim stanie psychicznym to może nie być dla Ciebie.

@Koneser 


i ludzi co mentalnie nie wyjechali


Znałem takich co lata całe na emigracji i ani słowa nie zna, nigdzie nie podróżuje, nie zwiedza, tylko siedzi z ziomkami i chleje i pali zioło..... Zwierzęta.

@Suodka_Monia przed poważna emigracja (4lata) miałem kilkumiesięczne samotne wyjazdy do UK, Włoch i USA. A nie miałem czasu się stresować - to było w czasach kiedy pracy szukało się w gazetach. Ogłoszenie ukazało się w GW w poniedziałek, we wtorek odpowiedziałem i w środę w następnym tygodniu już byłem na miejscu.

Akurat wczoraj w pokrewnym temacie (miejmy nadzieję nie) obejrzałem (po raz kolejny) ten dokument: https://youtu.be/i4xBOsdJPnU


Inny świat wiadomo ale też zastanawiający brak przygotowania/stresu i kompletne zaskoczenie na miejscu.. (Spojler:


Po latach okazało się że już na dzień dobry nocleg załatwił im kamerzysta)

Streß zawsze jest. Najważniejsze to mieć plan w dłuższej perspektywie. W Niemczech sporo możliwości jest, szczególnie jeśli masz chociaż podstawy języka i łączysz możliwości z paru krajów. Np. Kurs tokarki cnc w Polsce gwarantuje w DE robotę odrazu praktycznie.

@powodzenia szwagier ma podstawy i pracodawca (Frankfurt nad Menem) mówi, nie idź na kurs języka (z urzędu 40h w tygodniu przez parę miechów), my Cie nauczymy. Programista tokarki cnc właśnie.


A jak umiesz programować w ogóle to biorą nawet bez języka.

@Hakamairi Nie mogę się zgodzić, Mam kilku dobrych, ogarniętych w CNC ziomeczków którzy odpadali z kwalifikacji z powodu braku znajomości języka. Ostatni przykład jest z tego roku. Ale najwyraźniej jest różnie po prostu

@Suodka_Monia Przed pierwszą emigracją zawsze będzie stres. De to najłatwiejszy kierunek bo jest blisko i to sąsiad więc będzie dobrze. Imo to najrozsądniejszy kierunek do emigracji w Europie. Ucz się ostro języka to Szwajcaria i Austria też stanie otworem i będziesz mieć dużo możliwości.

Na początku tak, ale dość szybko przeszło. Inna kwestia, że w Szwecji mogę mieć wyjebane w ich język, bo każdy mówi po angielsku, więc nie było specjalnej bariery językowej.


Zresztą już planuję kolejny wyjazd do Niemiec właśnie

Zaloguj się aby komentować