Słuchajcie jaka akcja.


znajomy kupił konia swojej córce. Koń kosztował prawie 200 000zl i okazało się że nie ma jednego dysku w kręgosłupie. Wyszło to jakiś czas po zakupie, prawdopodobnie to było ukryte przez sprzedawcę bo to wada wrodzona. Weterynarz tak zrobił zdjęcia rtg że tego nie było widac.


no więc zgłosił się do sprzedawcy że chce go oddać. Sprzedawca oczywiście kasy nie chciał oddać, jakieś dodatkowe ekspertyzy chciał, czy może to się pojawiło później (wada wrodzona później hehe) no ale w końcu się zgodził że odda tylko nie teraz bo nie ma miejsca w stajni.


Więc znajomy powiedział że ok ale na koszt sprzedawcy teraz będzie stał w stajni (najdroższej w okolicy).


i teraz zaczyna się najlepsze: otóż koń sobie szedł po trawce i nagle się przewrócił i zdechł. Na kamerach widać było. Po prostu padł jak szedł.


znajomy przerażony wysłał zwłoki konia do eksperytyzy kilkaset km bo tylko tam był termin. Jeszcze oficjalnego raportu nie ma ale kazał kręgosłup wyciągnąć i spreparować żeby był dowód że nie było dysku


i teraz się zastanawia jak to powiedzieć sprzedawcy. „Proszę bardzo tutaj jest kręgosłup twojego konia, proszę oddać 200 tysięcy. „ :))))

Komentarze (35)

@MementoMori no właśnie jego prawnicy zastanawiają się jak to rozegrać. Pewnie parę lat procesowania się będzie.


nie sądzę żeby sprzedający oddał kasę w zamian za kręgosłup

@NatenczasWojski to że zdechł tak o też wygląda na jakąś wadę fabryczną. Niech poczeka na wyniki sekcji i może nie będzie musiał odsyłać kręgosłupa xd

Konie to jednak głupie som

Znajomy znajomego opowiadał jak konia wyprowadzał że stajni a ten w bramie stanął dęba, przyjebał głową w futrynę i zdech...

Gdy moi rodzice (lata temu) sprzedawali konia (takiego wioskowego do pługa), to poszedł za 5200 zł i o ile wiem padł śmiercią naturalną.

@NatenczasWojski oststnio znajomy który siedzi w koniach opowiadał mi o tym jak ciężko jest kupić w tych czasach konia bo wszyscy sprzedawcy to oszuści i k⁎⁎wy jak widac nie kłamał

@Sweet_acc_pr0sa ja też niedawno kupowałem konia ale dużo tańszego i to niezależnie od kwoty zawsze jest ruletka. Gorzej niż kupowanie używanego samochodu. Na szczęście my mogliśmy przed zakupem wziąć konia do stajni i "testować" go kilka tygodni i byliśmy prawie pewni co bierzemy.


Oczywiście pewnych wad nie da się odkryć, teoretycznie na to jest rękojmia ale widać jak działa przy wyższych kwotach.


A to że konie są prezentowane kupującemu po podaniu im środków przeciwbólowych lub uspokajających to częsty przypadek. Kupujesz aniołka a po kilku dniach wychodzi szatan

@NatenczasWojski no dobra, a nie można było zrobić po prostu sekcji zwłok takiego konia z opinią biegłych? Ta historia z preparowynym kręgosłupen brzmi mocno naciąganie i zupełnie bezsensownie.

@madhouze z biegłymi to zawsze jest kłopot bo każdy ma swojego biegłego który ma swoją opinię. Jeśli nie ma możliwości powołania własnego biegłego to byłby duży kłopot bo nikt nie uwierzy biegłemu który został powołany przez jedną ze stron.

Trudna sprawa, chyba należałoby domagać się od sprzedawcy różnicy w cenie pomiędzy koniem bez wady a z wadą. , Z kolei od "najdroższej" stajni odszkodowania za śmierć konia. Ewentualnie, od ubezpieczyciela.


Raczej bez procesu się nie obejdzie, teraz to znajomy wygląda na kanciarza i też nie chciałbym mu zwrócić pieniędzy za konia którego nie dopilnował. B

@matips to koń sportowy. Jego cena wynika z tego że może skakać w zawodach profesjonalnych. Jeśli nie może skakać z powodu wady kręgosłupa to jego wartość jest znikoma.


to nie kwestia pilnowania, bo nikt takich koni koło domu nie trzyma. Końmi zajmuje się stajnia. Ciekaw jestem co wyjdzie po sekcji ale raczej problem z sercem albo jakiś wylew do mózgu bo chyba tylko to zabija tak nagle i bez objawów wcześniej…

Jak sprzedający zapomniał o dysku dla konia to nie mógł Ci go osobno dosłać paczkomatem?


( ͡° ͜ʖ ͡°)


PS. W ogóle ale powalona akcja. I cena konia też. Nie wiedziałem w ogóle że da się urodzić bez dysku. To, że może się przesunąć i wypaść ok ale nie że nie ma. I jakim cudem tego nie było widać wcześniej, w sensie koń nie utykał albo miał nie miał problemów bieganiem że tego nie było widać?

@Atexor koń nie chciał skakać wyższych przeszkód i zaczęli szukać powodu. Robili bardzo dużo badań, poszło na to kilkadziesiąt tysięcy. Ostatecznie problem z dyskiem wyszedł dopiero po doodbytniczym USG kręgosłupa.


moze to nie do końca był brak dysku, ani ja ani znajomy nie jesteśmy weterynarzami więc może coś uprościł jak mi opowiadał.

@voy.Wu robi się tzw TUV (to chyba z niemieckich samochodów ściągnęli ). Weterynarz kilka godzin spędza na badaniu, robi zdjęcia rtg w ilości kilkunastu ale oczywiście że wszystkiego się nie znajdzie jak widać.

@NatenczasWojski teraz to znajomy ma 200 w plecy skoro wysłał konia do ekspertyzy bez poinformowała sprzedającego. Za wady ukryte odpowiada sprzedający ALE kupujący tu zrobił samowolkę. Druga sprawa, że stadninę wybrał kupujący a nie sprzedający przez co może bez problemu powiedzieć, że koń miał nienalezytą opiekę. Śmierć konia z resztą wadą ukrytą nie jest a procesem naturalnym. W sumie marne szanse na odzyskanie choć by złotówki.

@rm-rf też myślę że będzie ciężko. Dam znać jakie newsy


facet kasę ma, wiadomo że 200kzl piechotą nie chodzi ale i też z tego powodu sucharów jeść nie będzie

Zaloguj się aby komentować