@maximilianan dokładnie. Robić akcję raz na weekend nawet nie musi to być w każdym mieście jednocześnie, zorganizować 6-7 patroli i obstawić 2 miasta w danym tygodniu ale w weekend i cyk każdy dmucha, bez wyjątku czy taksówkarz czy dostawca czy banany jadące z imprezy.
Target trzeźwego poniedziałku wyrobią już w piatek-sobotę wieczorem
@kodyak Najwyraźniej przepisy istnieją. Tylko jeśli ktoś zawsze jest po użyciu (0,2 do 0,5) to faktycznie mandat/areszt, 15 pkt. i zakaz prowadzenia. I tu raczej nie ma kumulacji, bo to jest wykroczenie (pytanie co jest za jazdę bez prawka lub pod zakazem - pewnie znowu pińcet zł).
Dopiero za jazdę w stanie nietrzeźwości jest wyżej i jest dodatkowo przewidziana kara za recydywę (od 3 mc do 5 lat).
@Nemrod sądy nie traktują tego pobłażliwe. Po prostu mają wyjebane i większość takich spraw rozstrzygają w trybie nakazowym (bez sprawy w sądzie jakby). W tym trybie nie mogą przecz kary pozbawienia wolności, więc najczęściej kończy się na grzywnie i kolejnym zabraniu prawa jazdy. Co nie ma sensu
@kodyak Przecież to że Sądy w Polsce nie działają to jest fakt a nie chłopski rozum. Nie wiem jak jest w przypadku tych przepisów więc się nie wypowiem, ale z mojego doświadczenia wynika, że przynajmniej połowa Sędziów to debile i co gorsza są ponad prawem. W jednej sprawie rodzinnej Sąd pierwszej instancji przepisał akt oskarżenia jako swoje uzasadnienie i tylko normalni sędziowie w drugiej instancji to wyjebali, ale nie zawsze będziesz miał szczęście w drugiej instancji. Sędziowie nie ponoszą kary za ewidentnie polityczne/ skrajnie głupie uzasadnienia, często problemem nie są przepisy.
I tu żeby nie było, to nie jest problem od pisu, on go tylko pogłębił i jeszcze bardziej upolitycznił. Ja osobiście już wole żeby moje sprawy oceniali zagraniczni sędziowie, a polskich sędziów jebać prądem.
@LuvMeEmpra ok rozumiem. Nie wiem jak jest w tych przepisach więc się nie wypowiem ale sady nie działają. To zły przykład na argumentację. To właśnie ten chłopski rozum
Czyli system się obronił. Sędzia być może napisał jak napisał a 2 instancja stwierdziła że to była chujnia, czyli system działa. Po to jest ta 2 instancja.
Niestety chłopski rozum jest tu niestety na rzeczy. W sprawiach są dwie strony. Bardzo często druga strona która przegrywa mówi że system sędziowski nie dziala. Powiem więcej. Przychodzi do ciebie jakiś koles i chce zeby mu coś wypisal jako że jestes urzędnikiem. Tłumaczysz debilowi że nie możesz tego zrobisz bo to i tamto a ten zaczyna cie straszyć koneksjami i zaczyna pisać skargi na ciebie że jesteś umoczony w układzie i inne bzdury.
Ja rozumiem że jak wszędzie są chuje i przeróżne dziwne sytuację czy tez fatalne prawo ale mowienie że system sędziowski nie działa to spore nadużycie.
Ja nie mówię że systemu sędziowskiego nie reformować bo jak najbardziej należy. Niestety nawet najtezsze umysły nie wymyśliły żeby jedna i 2 strona po procesie byly zadowolone
@kodyak Ja ci tylko mówię z własnego doświadczenia. Sprawa karna moich rodziców trwała 20 lat, i co z tego że w końcu zostali uniewinniani skoro stres tak zniszczył rodzinę, że ojciec wyroku nie dożył a matka od 20 lat choruję na depresję, firma nam przez tą sprawę padła a odszkodowanie nie zwróciło nawet 10% jej wartości.
W innej sprawie wygrałem w sądzie pracy w pierwszej, w trakcie covidowego szaleństwa sąd drugiej instancji na posiedzeniu niejawnym zmienił mi wyrok o 180 stopni a w uzasadnieniu pisał jakieś bzdury które nie odnosiły się do mojej sprawy. Kasacji złożyć nie mogłem bo za mała kwota, rzecznik praw obywatelskich nie odpisuje mi już 4 rok.
Moja sprawa spadkowa trwa już 8 lat, prowadziło ją 5 sędziów, mimo tego, że jest to banalnie prosta sprawa i problemem nie są przepisy. Teraz czekam ponad rok na wyznaczenie terminu kolejnej sprawy.
To nie jest nawet kwestia że zawsze będzie strona nie zadowolona, tylko że większość czasu obie strony będą nie zadowolone. Sprawy trwają za długo bo sędziowie to miernoty i nie potrafią ich prowadzić. Z mojego doświadczenia sędziowie również mają w dupie jak ktoś kłamie w sprawie cywilnej.
I tak z mojego doświadczenia wynika, że polskie sądy nie działają i w większości to jest wina sędziów a nie przepisów.
Możesz argumentować, że ja mam po prostu pecha ale widziałem wystarczająco debilnych spraw żeby uznać, że tak nie jest.
Obecnie wyroki to loteria, i nie uważam że tak to powinno wyglądać. Również nie uważam, że sędziowie powinni być bezkarni. Sędziowie mieli czas by oczyścić się z miernot, skorumpowanych i cwaniaków ale tego nie zrobiły, więc czas na zmiany, mimo że rozumiem wynikające z tego ryzyko. Pierdolenie pisu o "kaście" działa bo każdy kto miał dłuższy kontakt z polskim wymiarem sprawiedliwości widzi jak chujowo on działa, a to że pis po prostu chciał zagarnąć sądy dla siebie to już inna sprawa.
Możesz się nie zgodzić ale dla mnie polskie sądy są do zaorania.
@LuvMeEmpra nie jestem w stanie odpowiedzieć ci dlaczego to tyle trwa. Uważasz że wpisują jakieś bzdury czy też uważasz że sprawa jest spadkowa jest prosta. To jest właśnie twoja opinia.
Niestety nie znam uzasadnienia sędziego czy sędziów i nie powiem ci że masz rację.
Nie chcę też być jakims adwokatem diabła bo tak sprawy się ciągną niemiłosiernie i jak najbardziej trzeba to reformować ale mówienie że wszystko jest zjebane i nie dziala to lekka przesada.
8 lat pewna partia mówiła że sądy nie działają i nic nie wymyśliła żeby to usprawnić. Bo to nie jest takie proste że sobie swoich sędziów wprowadzisz i znacznie wszystko dzialac
@sireplama a jak? Bo to tylko potwierdza uprawnienia do tegóż
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-129-ja
Art. 129ja. [Badanie na zawartość alkoholu lub na obecność innego środka w toku kontroli ruchu drogowego]
W toku kontroli ruchu drogowego uprawniony organ kontroli może poddać kierującego pojazdem lub inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia w organizmie zawartości alkoholu lub obecności środka działającego podobnie do alkoholu.
@DEAFCON_ONE musi zajść UZASADNIONE podejrzenie by podczas kontroli drogowej móc chcieć zrobić badanie na obecność alkoholu we krwi. "Policjant" zatrzymujący Cię do "rutynowej kontroli trzeźwości"* takiego uzasadnienia nie ma niejako z definicji.
*Sama "rutynowa kontrola" zresztą też jest wątpliwa prawnie (uzylbym też słowa nielegalna, ale nie pamiętam przepisów by poprzeć to stwierdzenie).
Zaloguj się aby komentować