Dyskusja użytkownika Pantokrator
#polityka #polska #reddit
Toczą się dyskusje o podniesieniu płacy minimalnej. No i na Reddicie co czytam? Kosmiczny ból dupska, że "rząd chce dać milionom Polaków 4zł podwyżki".
Czy ci ludzie są k⁎⁎wa upośledzeni?
Minimalna spłaszcza wynagrodzenia, w praktyce likwidując różnice między stanowiskami niższego szczebla. Starasz się? Przychodzisz na⁎⁎⁎⁎ny? Minimalna. Awansowałeś? O sorry, podnieśli minimalną, więc zarabiasz nadal tyle samo, ewentualnie: o sorry, właśnie zjadło nam budżet na podwyżki. I jeszcze dochodzi inflacja ma się rozumieć.
Za to by zwaloryzowač kwoty Polskiego Wału - no to cisza. Nikt tego nie chce, bo po co, niech ludzie wpadają w drugi próg, bo nie żyją w zupełnej nędzy.
I jeszcze rozwala mnie to przekonanie, że tę minimalną to jakiś uciśniony lud pracujący zarabia. A tymczasem to albo są pieniądze za pierwsze miesiące pracy w danej branży u zupełnego świeżaka, albo nasz zawodnik to cwaniak biorący resztę pod stołem i opcja 3., moja ulubiona - to totalny leser i nierób.
Minimalnej nie ma żadnego sensu obecnie podnosić. Nasz "świeżak" te 3 miesiące jak gorzej pozarabia, to się mu krzywda nie stanie, a transfer kasy do nierobów/alkusów/deboli nie ma absolutnie żadnego sensu.
