Polećcie jakąś książkę. Książkę, która zrobiła na was wrażenie, którą uważacie że warto przeczytać, albo że jest po prostu świetna.


Gatunek, rodzaj, długość dowolny. Może to być Harry Potter, a mogą to być Atomowe Nawyki. Cokolwiek uważacie że warto.


Warunek jest jeden. Napisz chociaż jedno zdanie o czym ta książka i dlaczego warto przeczytać.


#ksiazki

Komentarze (27)

@peposlav Czekam aż mi dzieciarnia podrośnie i będę mógł sobie przysiąść i bardziej na spokojnie poczytać, bo w obecnych warunkach nie dam rady się skupić, a nie chcę przerywać w trakcie. Jestem fanboyem Gombrowicza, więc chcę to chłonąć jak należy

@peposlav To samo, ale ogólnie wszystko mi siada: ten styl, idee, humor, groteska, wykręcenie rzeczywistość na lewą stronę, gimnastyka dla umysłu, niesamowicie mi to odpowiada

@MJB Autobiografia Sartrego. Jak miałem 21 lat to ogromnie mnie ruszył jego intelekt, humor i dystans do siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

"Sztuka obsługi waginy". Mimo że tytuł wskazuje coś innego, to więcej jest o samej seksualności, ciekawych przypadkach z gabinetu seksuologa i o tym jak być czułym kochankiem, jak czerpać ze związku pełbymi garściami, niż o ars amandi.

@aarahon ta książka jest w dużym stopniu o związku, nie tylko o seksualności kobiet. Ciekawa też jest "Sztuka obsługi penisa" i z tych dwóch to ona zrobiła na mnie większe wrażenie

Niemniej dobry wybór i również polecam

"Sprawiedliwość" - Michael Sandel

Prawnik dzieli się swoimi filozoficznymi rozważaniami czym jest sprawiedliwość, ale nie jest to prawniczy bełkot o tym kiedy wyroki sądowe są sprawiedliwe, tylko kiedy w społeczeństwie możemy mówić o sprawiedliwości. I najważniejsze autor nie daje nam odpowiedzi na tytułowe pytanie, tylko daje narzędzia abyśmy znaleźli własną odpowiedz. Książka jak żadna nauczyła mnie zwracać uwagi i szukać punktów krytycznych w codziennym życiu. Chodzi o sytuacje kiedy mamy dwa podobne wydarzenia i jedno czujemy że jest ok, a drugie już nie i wtedy warto się zastanowić co dokładnie sprawia że różnią się one w naszej ocenie.


"Człowiek w poszukiwaniu sensu" - Viktor E. Frankl

Trochę pamiętniki człowieka który trafił do obozu koncentracyjnego, a trochę fundamenty jego późniejszej metody psychoanalizy.


Mógłbym wrzucić kilka lub kilkanaście książek które warto przeczytać, ale zatrzymam się na tych dwóch bo pierwsza z powyższych jak żadna inna wpłynęła na moje postrzeganie różnych sytuacji, a druga pojawia się w różnych top x książek które warto przeczytać.

@MJB Komornik Gołkowskiego. Fajny świat fantasy/fantastyczny. Coś innego niż zbierz drużynę i ruszaj zabić smoka. Świetne połączenie z światem rzeczywistym, nawiązania do memów, past czy papieża.

Nadchodzi Koniec. Ale taki w cholerę prawdziwy, biblijny. Ziemia się zatrzymuje, umarli wstają z grobów, płonąca gwiazda o imieniu Piołun spada w morze. Tylko że coś w systemie nie zaskoczyło. Zamiast bomby termojądrowej wychodzi fajerwerk. Bo ludzi jest dużo za dużo, o wiele więcej, niż gdy święty Jan spisywał ostatnie wersety swego dzieła. Technologia poszła mocno naprzód, więc przed rydwanem Jeźdźca Apokalipsy można uciec, pedałując na rowerze. O dziwo, w ogóle nikt nie chce umierać, nawet jeśli plakaty i ulotki reklamowe obiecują Życie Wieczne w jaskrawych barwach pasteli. W końcu ktoś na Górze decyduje, że trzeba ten burdel ogarnąć. Powołani zostają do życia Aniołowie Apokryficzni. Postawione zostaje przed nimi proste zadanie: jak najszybciej i najskuteczniej rozporządzić masą upadłościową, w którą zamieniła się nasza Ziemia. Dokonać inwentaryzacji, zlikwidować środki trwałe, upłynnić aktywa, wymieść brudy, zgasić światło i oddać klucz na portierni. Jednak Aniołowie decydują, że mają to w d⁎⁎ie. Zwalają czarną robotę na ludzi. Na ziemię zstępują Komornicy.

@WatluszPierwszy Z tą całą brutalnością to bym nie przesadzał. Książki Grzesiuka o ile bardzo fajne to napisane są bardzo lekko i życie obozowe przedstawia wręcz w różowych okularach. Ale godne polecenia

Patożycie. Z notatek kuratora sądowego. Matysiak Piotr.

Siadlem, odpalilem, przeczytałem na raz. Uderzenie zostalo do dzis. To ludzie tak zyja?

@Cybulion No, to mocne jest. Język autora mi nie do końca leżał, ale temat ciekawy.

W sumie po tym, jak mój ojciec był kilka lat w Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, to mało co mnie dziwi.

@MJB "Krótka historia prawie wszystkiego" Billa Brysona - Tytuł całkiem trafny Książka popularnonaukowa, która prostym i lekkim językiem wyjaśnia jak powstał Wszechświat i jak się rozwijał, początek Ziemi, życia, ewolucja, rozwój nauki. A autor śmieszek, więc czyta się bardzo przyjemnie.

Shantaram. Napisana jest pięknie, po części może nawet na faktach, wprowadza w jakiś efemeryczny klimat i świat. W czasie, gdy czytałem mniej niż w dzieciństwie, ta książka sprawiała, że nie chciałem, żeby się skończyła. A zazwyczaj mam odwrotnie i lubię raczej krótkie rzeczy.

Sto lat samotności. Realizm magiczny i ponownie specyficzny klimat, w który przyjemnie się zapaść. Coś jak kino, które na te 2h sprawia, że znikasz ze świata.

Ptasiek. Nie wiem, książka jest jakby naiwna, bo bohater jest niepoprawny.

Jak pokochałam centra handlowe. Książka o macierzyństwie w realu, nie spodziewałem się, a poleciłbym każdej kobiecie w ciąży.

@MJB "Solaris" Stanisława Lema. Niby opowieść SF o życiu na tajemniczej planecie Solaris i próbie jego badania, a tak naprawdę opowieść o tym, co siedzi w samym człowieku. No i można docenić kunszt i geniusz autora.

"Traktat o łuskaniu fasoli" Myśliwskiego. Moje odkrycie literackie ostatniej dekady. Książka o życiu i pobudzająca do refleksji o życiowych wyborach i losie. Mam już prawie 5 dych i chyba z tysiąc przeczytanych książek i gdybym miał wybrać jedną, to byłaby właśnie ta. No I druga dla kontrastu to Władca Pierścieni 😉

"The millionaire next door" - niby o cichych milionerach ale tak naprawdę o potrzebie podkreślania statusu i leczenia kompleksów u tych, którzy jeszcze tego miliona się nie dorobili.

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

Po zastosowaniu tych rad ludzie zaczęli mnie w opór lubić, to było aż dziwne. Wszyscy, zawsze, wszędzie. W dużym skrócie sekretem jest szczerze się nimi interesować i w zasadzie w tej szczerości tkwi trudność. W pewnym momencie narobiłem sobie tylu znajomych, że nie byłem w stanie tych relacji utrzymywać, brakowało mi czasu dla siebie. Przeciążenie relacjami sprawiło że teraz losowi ludzie mnie raczej nie interesują... Zwyczajnie mam ich w d⁎⁎ie. Przydałoby mi się przeczytać to jeszcze raz.

Zaloguj się aby komentować