Płeć żeńska pyta się mnie czy wyrzucić starą ziemię i korę, która leżała pół roku na balkonie, bo coś może w niej być. Mówię "to wyrzuć". Ale kosztowała 200 zl. Mówię "to nie wyrzucaj". Ale coś tam może być. Mówię "no to wyrzuć, już trudno". Ale 200 zl, chciałam kwiatki przesadzić. Mówię "to orzesadź jednego kwiatka i zostaw na balkonie, obserwuj". Ale ja chciałam przesadzić wszystkie.
Jak daje argument za wyrzuceniem, to ma odwrotny. Jak daję za zostawieniem, to na odwrotny.
To chyba ta bardziej pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta siostrunia.
#niewiemjakotagowac