Może i Rafałek bardziej kompetentny był, bardziej obyty, więcej języków zna, ale gdy oglądałem debatę czy wywiad z nim to taki miękki był, taki sztuczny uśmiech, ta poprawność polityczna wylewała się z ekranu...
A z drugiej strony gdy postawili mu tę flagę tęczową na pulpicie to w moich oczach podklulil ogon....
Tutaj chodzi o to, aby nie pchać na tapet takich kwestii jak "ochrona uczuć", itp. ale też gdy ktoś jawnie poniża mniejszość to stanowczo powiedzieć że podniesionym czołem:
"Niech ta flaga tutaj stoi, bo reprezentuje ona część spoleczenstwa. Nie wstydzę się tej flagi, bo to by oznaczało, że wstydzę się części spoleczenstwa.
Osoby LGBT są częścią społeczeństwa, zasługują na szacunek taki jak inni obywatele.
Jako prezydent będę z dumą reprezentował każdego Polaka, bez względu na jego rasę, wyznanie, orientację czy poglądy polityczne."
No ale Rafałek wolał schować flagę...
W Polsce nie jest problemem jakiś brak tolerancji, bo uważam, że jesteśmy stosunkowo bardzo tolerancyjni. My cenimy sobie po prostu świetny spokój i tradycję.
Dodatkowo obrażanie/poniżanie zwolenników kontrkandydata nie przykłada się do wzrostu poparcia z ich strony...
Jako mieszkaniec Podkarpacia a jednocześnie wyborca KO (bo mniejsze zło) to bym tak powiedział:
"Znam wiele osób będących zwolennikami partii opozycyjnej do mojej. Są to porządni ludzie, tacy o których się mówi "do rany przyłóż", pomocni, szlachetni, sąsiedzi zza płotu. Jestem pewien, że chcą jak najlepiej dla Polski i Polaków, ale uważam, że poglądy polityków partii na których głosują nie są właściwą drogą do budowy lepszej Polski, lepszego życia dla wszystkich obywateli".
Słowem... Mniej obrzucania siebie nawzajem pomyjami, więcej jednoczenia kraju. Jesteśmy zbyt podzieleni.
I do powyższych rad powinni się zastosować politycy z każdego spektrum.