Ostatnio dowiedziałem się że właściwie poza Europą (gdzie też jest trochę wyjątków) to prawie nigdzie na świecie nie można pić wody z kranu, bo nie jest normowana do spożycia.


Np w Egipcie jak zamawiasz drinki to poleca się bez lodu bo niektóre bary robią z kranowy i zemsta faraona murowana xD


To jedna z tych rzeczy o których nie myślisz na codzien a która jednak mocno poprawia komfort życia;)


#woda #ciekawostki

Komentarze (30)

no tak

kolega programów podróżniczych nie oglądał?

z ciekawostek: byłem w Niemczech w miejscu gdzie był zakaz picia wody z kranu bez przegotowania, jeden nie posłuchał, cierpiał

@Czokowoko nawet jak się nadaje do spożycia, to dla miejscowych, którzy mają już określoną florę bakteryjną, np w USA możesz mieć tak samo, ale ktoś z USA może mieć po naszej wodzie

@LondoMollari czyli zaatakowali Ukrainę bo ta nie ma pitnej wody w kranie. Wniosek ze orki brzydzą się czystością jak diabeł wody święconej.

W Skandynawii dziwili się jak pytałem czy można pić kranówkę. Pytali czemu nie możnaby. Uznawali, że picie kranówki to standard, a oznaczyć trzeba kran z którego nie można pić.

@Czokowoko trochę za mocno uogólniłeś bo śmiało w USA, Kanadzie, Japoni, Singapurze i Czy Australii i NZ można. No więc zostają same kraje trzeciego świata ;D

@Czokowoko problem polega na tym, że wodociągi dostarczają wodę pitną nie do Twojego kranu, ale do urządzenia w budynku, które je rozprowadza dalej. A tu gwarancji nikt nie daje - czy od urządzenia do kranu nie ma żadnych herezji.

@izopropanol Za stan wody w budynku odpowiada właściciel lub zarządca. A tu nie zawsze jest tak różowo i kolorowo (albo właśnie jest). Nigdy nie słyszałeś o Johny Walkerze z kranu?

@tosiu no to jest absurd straszny. Liczniki, wodomierze, wszystko regularnie musi być wymieniane i konserwowane, ale w kwestii jakości to tam chuj, płynie to płynie.

@Czokowoko w podróżach po dziwnych krajach zawsze piję kranówę. W Chinach nie miałem żadnych problemów gastrycznych, a stołowałem się w naprawdę nie zachęcających miejscach.

Najbardziej strułem się po wietnamczyku w centrum Warszawy.

@bartek555 jadąc przez Mongolię to masz duży wybór. Albo studnia w wiosce, albo coca cola w sklepie

Tyle, że ja nie jeżdżę na tygodniowe all-inclusive, więc żołądek ma okazję się zaaklimatyzować do nowej flory bakteryjnej.

@globalbus podziwiam. Sam bywam w dziwnych miejscach, kilku znajomych podrozuje duzo i nikt z nas nie ma na tyle odwagi. Ale taka woda ze studni to bezpieczniejsza niz z kranu w hotelu w egipcie. Aczkolwiek w miejscach typu indie to nawet przed butelkowana strach

@baklazan tak mówio w meksyku świeża woda (była, nie wiem jak teraz) prawie niedostępna a coli nawalone wszędzie po sufit.

W mojej gminie wodociągi regularnie ogłaszają tzw. incydenty kałowe czyli ostrzeżenia o zawartości bakterii Coli w wodzie.

Nie chcę się już tym denerwować więc założyłem sobie sterylizator UV na zasilaniu z wodociągów. A jaka jest woda w waszych wodociągach?

Zaloguj się aby komentować