Oglądam sobie ten serial z Korei południowej odnośnie tych 100 najsilniejszych i w sumie to mam bk z wf w Polsce bo to tylko się gra w piłę a tam chyba mają tę formułę japońską, że są jakieś kółka typu zapasy czy łucznictwo i się ludzie na to zapisują a po 20 latach wyglądają jak Greecy Bogowie, a w Polsce? W Polsce jak lesie. Zero uczenia o zasadach jakichkolwiek gier. Zero uczenia o zachowaniu prawidłowej postawy ciała. O odżywiania, wpływu wody i różnych składników na ciało. Wf ma potencjał ale w obecnej formule to jakiś żart XD szkoły wydały kupę hajsu na boiska i co z tego, kilku najlepszych będzie kopać piłkę no super. Zmarnowany potencjał całych pokoleń bo Polskę stać mentalnie tylko na kopanie piły zamiast dać hajs na różnorakie kółka i w nich ćwiczyć uczniów


