Oglądam sobie ten serial z Korei południowej odnośnie tych 100 najsilniejszych i w sumie to mam bk z wf w Polsce bo to tylko się gra w piłę a tam chyba mają tę formułę japońską, że są jakieś kółka typu zapasy czy łucznictwo i się ludzie na to zapisują a po 20 latach wyglądają jak Greecy Bogowie, a w Polsce? W Polsce jak lesie. Zero uczenia o zasadach jakichkolwiek gier. Zero uczenia o zachowaniu prawidłowej postawy ciała. O odżywiania, wpływu wody i różnych składników na ciało. Wf ma potencjał ale w obecnej formule to jakiś żart XD szkoły wydały kupę hajsu na boiska i co z tego, kilku najlepszych będzie kopać piłkę no super. Zmarnowany potencjał całych pokoleń bo Polskę stać mentalnie tylko na kopanie piły zamiast dać hajs na różnorakie kółka i w nich ćwiczyć uczniów
Komentarze (31)
@Magiczny_michal ale była fajna ta zapaśniczka co odpadła przy statku - nie żeniłbym się bo pewnie jak wypłaci liścia za gapienie się na d⁎⁎y to zęby wypadają na podłogę - ale ładna była i uważam że świetnie się sprawdzała w roli liderki (dwa razy była rzucona na pożarcie czyli dostawała drużynę słabiaków). Kibicowałem

@Magiczny_michal jako, że w mojej klasie w LO było tylko 5 facetów to mieliśmy wf łączony z klasą sportową xD z naszej piątki może jeden wykazywał jakiś talent sportowy, a my raczej potykaliśmy się o włąsne nogi więc wfista zwykle dawał nam klucz do siłowni, piłkarzyków albo ping-ponga i nas tak zostawiał xD zwykle wtedy odrabialiśmy lekcje albo się opierdalaliśmy przez 45 minut. Jedyny plus z tego wszystkiego jest taki, że jak poszedłem do pracy, w której był stół do piłkarzyków to już na starcie za⁎⁎⁎⁎ście grałem.
@Magiczny_michal ale ty zdajesz sobie sprawę, że w tym programie każdy mniej lub bardziej jest jakiś związany ze sportem? Chyba nie sądzisz, że oni zgarnęli 100 pierwszych lepszych ludzi z ulicy Seulu. Przecież edycja polska tego programu wyglądała by identycznie pod względem uczestników, też byś wtedy się podniecał jak to Polska szkoli atletów? Już pomijając fakt, że problem na który zwracasz uwagę dotyczy nie tylko dzieciaków tylko ogólnie społeczeństwa. Bo nic ci nie dadza fikuśne ćwiczenia na wfie jeśli dzieciak ma w domu grubych rodziców którzy zadyszkę mają jak po schodach wchodzą.
Op poruszył ciekawy problem, przydałoby się w Polsce więcej różnorodności na zajęciach wf. Za moich czasów dostawaliśmy piłkę, dwa materace i bawcie się sami. Czasem zdarzały się "egzaminy" ze skoków w dal czy skoku przez kozła, ale jak dzieciak ma osiągnąć w nich dobry wynik, jeśli cały rok jedyne co to grał w piłkę.
@AdamKarolczak02137 właśnie mi o to chodzi by dzieci miały wybór jaki sport chcą uprawiać a nie macie tu piłę i biegajcie w kółko ani też polską edycję że macie tu zapasy i się siłujcie. Chodzi o to by powstało w c⁎⁎j dużo kółek i by się każdy mógł zapisać do jakiego się chcę albo w ogóle zamiast bezsensownego grania w piłę lub kółek zrobić wf, ale bardziej teoretyczny pod odżywianie, postawe jakieś techniki przeciwko bolącym plecą i takich innych bzdetów plus siłka, fitness itd bo właśnie rodziny się nie wybiera a informację skądś to dziecko musi brać. Jak nie z domu to właśnie powinno ze szkoły coś liznąć
Po obejrzeniu tego programu jeśli miałbym wybrać jeden sport na które zapiszę dziecko to byłyby zapasy. Zapasy dają uniwersalną siłę i wytrzymałość. Wszyscy zapaśnicy zdawali się być jednocześnie mili jak i pewni siebie. Do tego sam sport nie jest brutalny, nie powoduje, że twój mózg lata jak galareta jak w boksie. Jedyna wada to chyba te zniekształcone uszy.
Zaloguj się aby komentować

