No i się zaczęło, zimówki założyłem wczoraj wieczorem.
#zimonapierdalaj


No i się zaczęło, zimówki założyłem wczoraj wieczorem.
#zimonapierdalaj


@Ravm no i wreszcie normalna pogoda i temperatura :v
Sam jeżdżę od 2 lat na całorocznych, ale pamiętam jak kilka lat temu przeczytałem w internecie tekst autorstwa kogoś, kogo w tamtym czasie darzyłem wirtualnym szacunkiem (teraz nie mam pojęcia kto to był xD), no i w tym tekście padło takie zdanie:
jak w połowie listopada dalej jeździsz na letnich to znaczy że jesteś debilem
Utkwiło mi w pamięci i tego terminu zmiany się sztywno trzymałem XD
@Oczk zimy ostatnimi czasy dupy nie urywają więc też myślałem o całorocznych, dopóki miesiąc po zmianie na zimowe nie przyhaczyłem mocniej krawężnika. podjechałem do moich oponiarzy żeby zerknęli czy wszystko z gumą i felgą w porządku i skończyło się wyważaniem, bo przy uderzeniu zgubiłem ciężarek. Nie czułem nic podczas jazdy, więc może za wiele nie robił, niemniej wolę mieć dwa razy do roku wszystko sprawdzone i wyważone przy okazji wymiany opon. Przy okazji zapytałem ile biorą za samo wyważenie, gdybym chciał mieć np. dwa komplety opon albo właśnie całosezonowe, to była połowa kosztu wymiany, więc doszedłem do wniosku że dopóki mam gdzie opony trzymać to lecę na dwa komplety.
@wonsz ja i tak co roku je rotuję przy okazji serwisu. Plus jest taki, że rotację mogę zrobić w dogodnym momencie i nie czekać w kolejkach albo umawiać się na sztywną godzinę do gumiarza.
Nie jeżdżę autem długich tras (jednym ~25k drugim ~10k rocznie max), mieszkam na zadupiu i wyprawa na zmianę opon to co najmniej godzina stracona, gdzie i tak na nadmiar czasu (nawet nie wolnego) nie narzekam.
@Ravm poznałem ten ból dwa lata temu XD Opony nówki założone dosłownie dwa dni wcześniej, ściąłem krawężnik (skrzyżowanie pośród pól, wąska droga bez pasów, zero domów w okolicy, ale na zakręcie 3-metrowy odcinek chodnika z najwyższym krawężnikiem jaki znam). Oprócz obu opon z prawej strony jeszcze felgi i łożysko do wymiany XD
@dziad_saksonski w głównym aucie mam Goodyear vector 4sesons gen3 i serdecznie polecam - trzymają się idealnie niezależnie od pogody, była okazja i po śniegu pojeździć i w górach, i kompletnie nie mogę na nic narzekać.
W drugim mam Pirelli Cinturato All Season SF3 i tutaj test zimowy przyjdzie dopiero dziś, ale przyznam że na deszczu wypadają gorzej niż Goodyeary, trochę traci przyczepność. Ale to też może wynikać z innej mocy auta i agresywniejszego stylu jazdy.
Generalnie zależy od silnika - mam przy 1.5 etsi 150km i są spoko, ale przy 2.0t 200km tak jak wspomniałem, już jest ciut gorzej. Tzn dalej jestem zadowolony i przy normalnej jeździe nie ma problemów z niczym, ale do mocniejszego auta bym nie ładował całorocznych :D
@BajerOp Wszystko zależy od wymagań użytkownika. Jak ktoś jeździ spokojnie, nie szarżuje, na autostradzie i drogach ekspresowych trzyma się poniżej limitów - to wystarczy mu i tani wielosezon, BYLE NOWY i nieuszkodzony. Co innego jak ktoś szuka wrażeń na drodze - wtedy musi również szukać lepszego i droższego kompletu. Problem właśnie w tym, że taki "narzekacz" chce dobrze i tanio, a wiadomo...
Zaloguj się aby komentować