Komentarze (48)
@Ravm no i wreszcie normalna pogoda i temperatura :v
Sam jeżdżę od 2 lat na całorocznych, ale pamiętam jak kilka lat temu przeczytałem w internecie tekst autorstwa kogoś, kogo w tamtym czasie darzyłem wirtualnym szacunkiem (teraz nie mam pojęcia kto to był xD), no i w tym tekście padło takie zdanie:
jak w połowie listopada dalej jeździsz na letnich to znaczy że jesteś debilem
Utkwiło mi w pamięci i tego terminu zmiany się sztywno trzymałem XD
@Oczk zimy ostatnimi czasy dupy nie urywają więc też myślałem o całorocznych, dopóki miesiąc po zmianie na zimowe nie przyhaczyłem mocniej krawężnika. podjechałem do moich oponiarzy żeby zerknęli czy wszystko z gumą i felgą w porządku i skończyło się wyważaniem, bo przy uderzeniu zgubiłem ciężarek. Nie czułem nic podczas jazdy, więc może za wiele nie robił, niemniej wolę mieć dwa razy do roku wszystko sprawdzone i wyważone przy okazji wymiany opon. Przy okazji zapytałem ile biorą za samo wyważenie, gdybym chciał mieć np. dwa komplety opon albo właśnie całosezonowe, to była połowa kosztu wymiany, więc doszedłem do wniosku że dopóki mam gdzie opony trzymać to lecę na dwa komplety.
@wonsz ja i tak co roku je rotuję przy okazji serwisu. Plus jest taki, że rotację mogę zrobić w dogodnym momencie i nie czekać w kolejkach albo umawiać się na sztywną godzinę do gumiarza.
Nie jeżdżę autem długich tras (jednym ~25k drugim ~10k rocznie max), mieszkam na zadupiu i wyprawa na zmianę opon to co najmniej godzina stracona, gdzie i tak na nadmiar czasu (nawet nie wolnego) nie narzekam.
@Ravm poznałem ten ból dwa lata temu XD Opony nówki założone dosłownie dwa dni wcześniej, ściąłem krawężnik (skrzyżowanie pośród pól, wąska droga bez pasów, zero domów w okolicy, ale na zakręcie 3-metrowy odcinek chodnika z najwyższym krawężnikiem jaki znam). Oprócz obu opon z prawej strony jeszcze felgi i łożysko do wymiany XD
@Oczk z tymi krawężnikami to jest chyba jakiś przepis, że przejście dla pieszych musi być przy chodniku. W każdym razie u nas jest pełno takich niespodzianek: 10m chodnika z wysokim krawężnikiem i przejście.
wyprawa na zmianę opon to co najmniej godzina
@Oczk a no to tak. ja mam ziomeczków blisko, zaufanych, to z biegu zostawiam im auto rano i odbieram po południu - używają mojego auta jak zapychacza dziur między umówionymi klientami.
@wonsz Kolego, ale to jest norma przy wielosezonowych i w warsztacie (jak jest dobry) sami powinni Ci zaoferować taki serwis raz na pół roku. Ciężarki odpadają, części się zużywają, a zbieżność się może zmienić z wielu powodów - trzeba to kontrolować jak zęby u dentysty i wszystko będzie ok.
@Ravm a gdzie mniej więcej mieszkasz? Ciekawi mnie kiedy do mnie dotrze to białe zimno. Oby nigdy. Nie cierpię odśnieżać xD
@Ravm ładne tereny, malownicze tak górach samych...ale 2h autem ode mnie.
Ogolnie...WON SIŁA NIECZYSTA! JA CHCĘ WIECZNĄ WIOSNĘ/JESIEŃ. BEZ ŚNIEGU!
@Ravm najdłuższa wioska w Polsce chyba prawda? Jeździłem do Zawoi za gówniaka na Narty same zajebiste wspomnienia.
@Taxidriver najdłuższa i pierdyliard przysiółków po jeszcze większych zadupiach.
Wyciągi na Mosornym i w Widłach nasniezają od poniedziałku.
@dziad_saksonski Ja mam założone yokohama geolandar a/t G015. Mam je trzy lata. Mało śniegu jest u mnie ostatnimi zimami. Ale na mocno ubitym śniegu, takim prawie lodowisku muszę uważać. Ogólnie jestem zadwolony, i raczej nie wrócę do lato/zima.
@dziad_saksonski całoroczne to taki kompromis ani to dobre w zimę ani w lato. Odradzam nokiany próchno i po roku na śmietnik jednosezonowe gówno
@dziad_saksonski mam, i narzekacze to ludzie którzy nie lubią klimy i automatycznych skrzyń biegów xD całoroczne to błogosławieństwo, mało tego, całą Islandię zimą zjechałem na całorocznych.
@dziad_saksonski mam całoroczne i jeździ się normalnie. Dla mnie nie ma różnicy pomiędzy sezonowymi. Żaden kompromis jak co tu próbują niektórzy napisać. Kupuj model premium z top 3 na testach i będziesz zadowolony.
@dziad_saksonski ja mam, 2 rok ten sam model Michelin Cross Climate. Warte swojej ceny. Dają radę na mokrym jak i śniegu.

@dziad_saksonski w głównym aucie mam Goodyear vector 4sesons gen3 i serdecznie polecam - trzymają się idealnie niezależnie od pogody, była okazja i po śniegu pojeździć i w górach, i kompletnie nie mogę na nic narzekać.
W drugim mam Pirelli Cinturato All Season SF3 i tutaj test zimowy przyjdzie dopiero dziś, ale przyznam że na deszczu wypadają gorzej niż Goodyeary, trochę traci przyczepność. Ale to też może wynikać z innej mocy auta i agresywniejszego stylu jazdy.
Generalnie zależy od silnika - mam przy 1.5 etsi 150km i są spoko, ale przy 2.0t 200km tak jak wspomniałem, już jest ciut gorzej. Tzn dalej jestem zadowolony i przy normalnej jeździe nie ma problemów z niczym, ale do mocniejszego auta bym nie ładował całorocznych :D
@BajerOp Wszystko zależy od wymagań użytkownika. Jak ktoś jeździ spokojnie, nie szarżuje, na autostradzie i drogach ekspresowych trzyma się poniżej limitów - to wystarczy mu i tani wielosezon, BYLE NOWY i nieuszkodzony. Co innego jak ktoś szuka wrażeń na drodze - wtedy musi również szukać lepszego i droższego kompletu. Problem właśnie w tym, że taki "narzekacz" chce dobrze i tanio, a wiadomo...
@Ravm Sam zakładam wielosezonowe do aut. Ale nieoszukujmy się są to opony do niewymagających zastosowań nie są tak dobre jak zimówki i letnie.
Update: droga utrzymana na beżowo, trzy koleiny, mijanka z ciężarówką do transportu drewna działa lepiej niż kawa.

Zaloguj się aby komentować





