#naczteryrymy #zafirewallem
Ofca daj mi dyplom za uczestnictwo w hejtopopularitycheck!
a poza tym to chyba trzeba puścić rymy:
Temat: w świecie Króla Lwa
Rymy: rodzi - godzi - Zazu - razu
Zazu to ten ptaszor jest

#naczteryrymy #zafirewallem
Ofca daj mi dyplom za uczestnictwo w hejtopopularitycheck!
a poza tym to chyba trzeba puścić rymy:
Temat: w świecie Króla Lwa
Rymy: rodzi - godzi - Zazu - razu
Zazu to ten ptaszor jest

@vredo ja uwielbialem Rafiki, obadaj ze jest on odzwierciedleniem boga. Jest juz stary ma poczatku i lata nie wplywaja na jego wiek, kazdy bije poklony przed Mufasa a Rafiki go przytula ( nad krolem jest tylko
Bog) a rutual z poczatku jest poganska msza gdzie oddaja czesc nie nowonarodzonemu ksieciu tylko kregowi zycia.
Ja nie pamiętam czy w oryginalnym Królu Lwie, bo innego nie oglądałem, występował jakiś słoń, ale wydaje mi się, że nie. I to byłby kolejny dowód na to, że ta historia, którą wciskają nam w szkołach, nie tyle jest przekłamana, co jest jednym wielkim kłamstwem w ogóle. No bo słonie to wiadomo przecież skąd są:
W kinie Stalin we łzach brodzi
i z porażką już się godzi.
Na ekranie Simba, Zazu,
Wieśka za to - ani razu.
Bo Wiesiek na stepie
mongolskim stal klepie:
plan tworzy radośnie
jak zdobyć by Moskwę.
Skoro tajemnicą poliszynela dla całej naszej kawiarnianej społeczności są "fetysze" pani @UmytaPacha, których naliczyłem do tej pory trzy (słownie: 3)*, to chyba mogę sobie do nich nawiązać bez narażania się na gniew i prześladowania, a poniższe proszę traktować tylko i wyłącznie jako wyraz sympatii. A poza tym, zbieżność imion jest na pewno zupełnie niezamierzona i przypadkowa.
Wielka Szalona Miłość
Pomysł taki mi się (z)rodzi(ł),
(choć śmiać z uczuć się nie godzi):
Paszka w ptaszku zwanym Zazu,
Rozkochała się od razu!
* Fetysze: pierzaste ptaszki, róże, malinowy Kubuś (kolejność przypadkowa)
@UmytaPacha Pochodzę z Wolnego Miasta Radom, i niechęć do wszystkiego co ma "Kielce" w nazwie wyssałem z mlekiem matki. Ale w sumie człowiek dorosły już jest (a przynajmniej za takiego chciałby uchodzić), rozum już częściej górę bierze nad emocjami (a przynajmniej w to chciałbym wierzyć), więc może faktycznie trzeba się przełamać i spróbować chociaż raz w życiu jak taki majonez K... Kie... Kiele.. no ze świętokrzyskiego smakuje... Najwyżej czymś przegryzę.
Zaloguj się aby komentować