#modelarstwo
Jest ludziska. Jest! Trochę z poślizgiem, bo a to gorsze samopoczucie, a to niechciejstwo. Powiem tak, jesteś piękna mała biblioteczko. Od razu stwierdziłam, że chciałabym się zrobić tycia, aby się przejść po tych schodach.
Budowanie była mega relaksujące i już jakiś czas temu zauważyłam, że takie zajęcie się dziubankami pozwala mi wyczyścić umysł z wewnatrznego monologu. Jedynie moment z kablami mnie zmęczył, ale i to zrobione, bez strat w ludziach.
Z moim partnerem bawiliśmy się w zadymianie i laserki, bo aż się prosiło, a zdjęć nawaliłam co niemiara. Nie moja wina, że to tak epicko wyglądało. XD W komentarzu będzie więcej fotek i w niektórych z nich pozwoliłam sobie na zabawę filtrami. Niczego nie żałuję.
No może tylko tego, że się skończyło. Bardzo bardzo polecam. Zwłaszcza dla tych, co umysł pędzi jak japoński Shinkansen.
PS W jednym zdjęciu, cześć plansz z których wyciągałam elementy. Aż dziw, że tego tyle było. Mogłoby jednak być jeszcze więcej. :D












