Mam 27 lat i w tym roku autokorekta podświetliła mi słowo ,,któzi". Pomyślałam sobie ,,ale dziwnie, nie dodali", a chwilę potem poczułam się jak w Matrixie, bo okazuje się, że nawet google nic o słowie ,,któzi" nie wie.


Jestem z Krakowa, z rodzinną historią zakorzenioną tu od pokoleń.

To już w sumie nie pierwszy przypadek, że dowiaduję się, że jakieś słowo, którego używam całe życie jest regionalizmem.


Czy ktoś z #krakow też tak mówi, albo ma babcię/dziadka, ktory/a tak mówi?


Nie wiem jak to umknęło w całym procesie edukacji, w tym przez jakiś czas w jednym z najlepszych LO w kraju na profilu humanistycznym xD


Może dlatego, że co ciekawe, w zależności od kontekstu używam raz ,,którzy", a raz ,,któzi".

Byłam podświadomie przekonana, że to coś w stylu ,,jakichś" vs ,,jakiś".


Z wielką chęcią dowiedziałabym się więcej na ten temat. To na pewno zmiękczenie. Co interesujące, google znalazł kilka wypowiedzi, gdzie ktoś też tak pisał i wygląda na to, że jedna osoba jest ze Szczecina, a inna może z Gdańska.


 #jezykoznawstwo  #jezykpolski #etymologia

#językoznawstwo

Komentarze (47)

A może to jest regionalizm tak wąski, że tylko Twoja Rodzina tak mówi? Czasem się zdarza, że Prababcia się przejezyczy i potem to zostaje jako słówko rodzinne.

@Lubiepatrzec u mnie w domu tak jest że słowem "lubiałam", mamuśka i babcia ciągle tak mówią, nie zwracam im uwagi bo i tak to nic nie da, ale kurde za każdym razem jak to słyszę to mnie to gryzie :D

@Lubiepatrzec ciekawostka: w językoznawstwie nazywa się to profesjonalnie "familiolekt"

Są jeszcze np. profesjolekty (związane z pracą), a ogólnie takie warianty językowe nazywamy "socjolektami".

@cebulaZrosolu No i teraz będzie problem czy utrzymasz pokoleniową tradycję czy może jednak będziesz chciał mówić prawidłowo i każdy z tych rozwiązań jest na swój sposób dobre i złe jednocześnie 😉

@Wrzoo widzisz, bo ja to jestem taki głupio mądry, w sensie, że jestem głupi, ale czasem wiem rzeczy jakbym był mądry, tylko nie wiem, że je wiem, bo jestem głupi. 🙃

@Lubiepatrzec Wyszło bardzo mądrze, bo możliwe

Nie pomyślałam o tym. Z drugiej strony, ten dialekt krakowski sporo zmiękcza.


Też się zawiesiłam xD

@Wrzoo ech... kiedyś w chaosie opóźnionej roboty powiedziałem klientowi, żeby skurwił czcionki w pliku


Dopiero chwilka ciszy uświadomiła mnie, że on chyba nie używa "fachowego" języka mojej firmy i poprosiłem, żeby zamienił czcionki na krzywe albo curves jak ma angielskojęzyczny soft :]

@Chakvi jeśli nikt Twoich znajomych nie mówi podobnie, to możliwe, że masz swoją własną, piękną, rodzinną, tradycję językową i oto cała tajemnica. 😉

@sireplama tu się nie ma co śmiać, bo ja się niedawno przeprowadziłem w miejsce, gdzie się wychodzi "na pole" a ja całe życie wychodziłem, jak normalny Polak "na dwór" no i czasami łapie zawiechę o co im wszystkim kurwa chodzi ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

@Lubiepatrzec kiedyś za gówniaka nad jeziorem zebrała się grupka z całej polski i w końcu zrobił się podział dwór/pole. Ogólnie konkluzja była, że szlachta wychodzi na dwór, a pospólstwo na pole xD


I tego się trzymajmy

@sireplama Obczaj to - moja babcia kosztowała zupę i mówiła zdecydowanym tonem ,,prawie", po czym ściągała ją z gazu. Jako dziecko się z nią kłóciłam, że jest gotowa/super, a nie prawie, a na UJocie po wielu latach dowiedziałam się, że to regionalizm na właśnie ,,dobra".

@moll no właśnie my nie wychodzimy "na wieś", bo niby po co, ale jak Ty chcesz to droga wolna 😉 Tylko nie plącz mi się między końmi, bo z Panem @sireplama jedziemy za chwilę na łowy 😁

@Chakvi Sam jestem z Krakowa i słyszałem to, choć raczej u starszych osób. Sam nie używałem.


,,jakichś" vs ,,jakiś".

To akurat dwa odrębne i różne słowa.

Moja mama używała słowa _burchel _

Okazało się, że nikt tak nie mówi i nigdzie nie mogłem znaleźć definicji tego słowa. Okazało się, że jest, ale purchel.

Pozdrawiam kolegów od _blomby _

@Olmec Mi się obiła o uszy purchla, nie wiem czy to standard. Czytam, że obwydwie wersje poprawne. Blomba brzmi jak bonk xD

@Chakvi przypomina mi to "Pomóż Ci?" które niemiłosiernie kłuje mnie w uszy.

A co do gwary krakowskiej, to nawet jako Ślązaka skręca mnie jak słyszę wasze "czy" zamiast "trzy".


  • Ile płacę?

  • Czydzieści czy złote

  • Dobry BORze

@GrindFaterAnona Bo ja wiem, "trz" -> "cz" to dosyć popularne zjawisko w całej Polsce, choć występuje w innych słowach. Większość ludzi, kiedy mówi, nie "patrzy" a raczej "paczy", na mazurach nieraz słyszałem "czcina" zamiast "trzcina". Akurat w Krakowie padło na "trzy", ale nie czepiałbym się tego zbytnio.

@Chakvi Kraków, kojarzę i nawet jakbym usłyszał to by mnie nie raziło. Ale to tak bardziej z czasów dzieciństwa i świadomie tak nie mówię - co nie znaczy że gdzieś w słowotoku czasem mi się nie zdarzy, trudno powiedzieć. Na pewno dalej się spotyka.

@Chakvi Kraków here, jak najbardziej, tak się mówi u mnie w rodzinie. Ale do teraz nie zdawałem sobie z tego sprawy. No i na piśmie by mi mózg wybuchł, gdybym tak napisał, z automatu wrzucam "którzy".

...ale jak teraz nad tym myślę, to faktycznie coś jest na rzeczy - bo w sumie mój mózg łapie zwiechę, gdy układam zdanie z tym słowem i sprawdzam, czy dobrze pasuje - ewidentnie jest jakiś red flag, że mówi się inaczej niż pisze i trzeba potwierdzić.


Tymczasem moja teściowa pochodzi z Elbląga a ojca miała warszawiaka i zamiast "tutaj" mówi "tutej" - zauważyłem to też u rodziny z Warszawy, od tego jej ojca właśnie.


Do tego notorycznie ją poprawiam, gdy mówi że wychodzimy "na dwór".

Zaloguj się aby komentować