Ktoś wrzuca tekst: jest miło, śmiesznie, rozmowa się ciągnie 


Ja wrzucam: "takim tekstem zajebałeś, że mi się nie chce"


Bez terapii i TUS nie ma sensu próbować rozmawiać z ludźmi. Jutro się zapiszę do psychiatry i psychologa z uniwerku bo mam trudności w relacjach i komunikacji.

#tinder #podrywajzhejto #psychologia

67bed123-22d3-4102-a277-9288a1ee256e

Komentarze (42)

Aplikacje randkowe - 2137% szansy na obniżenie twojego poczucia wartości. Nie warto w to iść, a tym bardziej przejmować się jakimś pierwszym lepszym szonem :)

@l100e @bandziorek ludzie z mojego otoczenia mi polecali i mówili, że najłatwiej tam kogoś poznać. Niezależnie czy to mężczyzna czy kobieta. Na żywo mam jeszcze mniejsze szanse na kontakt bo mnie ignorują lub od razu odmawiają. Mam dużo cech autystycznych i się przejmuję.

@Dudleus Ja też mam. Odnośnie tindera - dużo ludzi tak mówi ogólnie ale jak pogadam z kolegami to okazuje się że wszyscy mają takie same problemy z tą apką. Jeśli mogę polecić coś - próbowałeś iść na grupowe lekcje tańca? Ja chodziłem przez kilka miesięcy i doznałem szoku - można poznać masę ludzi i nawet nie trzeba się za bardzo starać. Polecam.

@jajkosadzone @bandziorek tak wiem ja całe życie na siłę, widać tylko desperację po mnie. Muszę latami pracować na terapii by przestać być desperatem. Musisz iść na lekcje tańca.

@jajkosadzone @bandziorek jestem sfrustrowany bo zawsze co zrobię to wszystko źle a dla innych jest proste. Mam listę aktywności od użytkowników Hejto, które muszę robić by było dobrze:

- grać na gitarze

- chodzić z psem po parku

- nauczyć się fryzjerstwa

- gotować specjalnie to co lubią kobiety

- skończyć terapię

- podróżować rowerem

- iść do barbera i fryzjera(mimo, że regularnie się strzygę)

- lekcje tańca

Widać po mnie błędne schematy myślowe, lękowy styl przywiązania, choroby psychiczne, spermiarstwo z 500m, mizoginie. EQ max 5. Tak mi piszą użytkownicy tutejsi. Nawet ten tekst początkowy wziąłem stąd bo usłyszałem od jednego użytkownika

@bandziorek gram na keyboardzie, studiuje, ćwiczę na siłowni, chodziłem na jogę i boks, byłem na wakacjach w Hiszpanii i na łódce na Mazurach, założyłem Tindera, byłem u psychologa. Dla was to wszystko jest złe, nic nie robię i ciągle siedzę w domu. Wasze metody są jedyne słuszne. Każdy strzyże dziewczyny, gotuje im, zagadują go gdy chodzi z psem po parku, uczęszcza na zajęcia z tańca, podróżuje rowerem po Polsce. Tylko ja nie spełniam tych warunków.

@Dudleus Nie mówię Ci żebyś się nauczył tańczyć. Idź na lekcje grupowe, ładnie się ubierz. Jest luźna atomsfera. Jest dużo lasek normalnych które szukają kontaktów z chłopakami. Sam jestem mocno aspołeczny, adhd, asperger, depresja. Przed pierwszą lekcją obleciał mnie strach. Bałem się podejść do klubu na 500 metrów. roztrzęsiony musiałem zadzwonić do kumpla po wsparcie psychiczne. Zebrałem się i poszedłem. I kilka kolejnych miesięcy chodziłem trzy razy w tygodniu i to jedno z lepszych życiowych doświadczeń. Przed lekcjami i po lekcjach laski same podchodziły zagadać. Nie że zawsze i nie że jestem jakiś przystojny tylko się kryguję. Jestem normalnym zwykłym typem z wyglądu. Jak będziesz siedział w domu i marudził na każdą możliwą radę którą dostajesz od ludzi to nic się nie zmieni.

@Dudleus Ja też robiłem dużo różnych aktywności. Wiele z nich podobne do tych które wymieniłeś. Problem polega na tym że siłownia czy joga są ok ale dla ludzi takich jak my nie ułatwiają tak mocno kontaktu. Taniec jest specyficzny bo masz fizyczny kontakt z kobietami. Jak jest dobry prowadzący i są lekcje dla początkujących to jest trochę jak na weselu z wodzirejem - trochę śmiechu, trochę ruchu, łatwiej się otworzyć na kontakt - dlatego to wymieniłem. Pooglądaj filmiki z grup na fb, zastanów się nad tym. Daj szansę.

@bandziorek o to chodzi. Napisałem swoje aktywności, byłem nawet na Hejtopiwie to ciągle jest, że nic nie robię i tylko w domu siedzę. No pójdę na te lekcję tańca żeby w końcu wyjść z domu bo ja całe życie tylko siedzę i marudzę...

@Dudleus jak po trzech wiadomościach dasz sobie spokój z rozmową, bo padaka to spoko, jak w czwartej wchodzisz w tryb wykopka co prostuje baby na tinderze to sam sobie psujesz krwi.

@Deykun no i wszystko widać po tobie wykopka incelu. Pokaż mi wszystkie wiadomości, że widać po mnie wykopka. Jak pisać by nie było widać?

@Dudleus Może to nie z tobą jest coś nie tak, tylko ona nie lubi rurek z kremem, albo jej ojciec jest hydraulikiem i lubi herbatniki w czekoladzie. Albo to dlatego, że nie napisałeś. "Rurki. A propo rurek z kremem, może dałabyś się namówić na kawę i ciastka?" Jakby miała ochotę się spotkać, to by na to poszła. Albo nawet, jakby odmówiła, bo ma ochotę najpierw cię poznać, to by dała ci to do zrozumienia. A jak nie ma ochoty to choćby skały srały, to i tak nie będzie tobą zainteresowana. Tinder to nie korytarz, nie da się przejść drugi raz, gdy ona nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, jak nie zaskoczy od razu to trudno i przewija się dalej. Ale fakt, jakbyś miał na tyle dystansu do siebie, żeby się nie przejmować tym co napisała, to byś odpisał "fakt, powinienem zapytać jakie są twoje ulubione ciastka, żeby właśnie na nie Cię kiedyś zaprosić". Przynajmniej ja bym tak zrobił, ale mnie zweryfikuje życie za jakiś czas, bo na razie to nie zamierzam randkować.

@aarahon z kobietami nigdy nie jest coś nie tak. Tylko ze mną. Widać po mnie choroby psychiczne, desperację, spermiarstwo. Już mnie wyjaśniali wiele razy na Hejto.

Rurki. A propo rurek z kremem, może dałabyś się namówić na kawę i ciastka?"

Dzięki teraz wiem, że trzeba tak pisać. Jak zwykle w każdej wiadomości mnóstwo błędów komunikacyjnych popełniam.

@Dudleus ale ważne, że zauważasz błędy i chcesz je poprawiać, ważne że się nie poddajesz i podchodzisz z dystansem do siebie.

@aarahon nie mam dystansu. Błąd jest taki, że zawsze wszytko robię źle, niezależnie jak napiszę. Nawet jak pisał GPT za mnie czy dawałem innym telefon to efekt był ten sam

@Dudleus masz, tylko go nie dostrzegasz, a wszystkie twoje problemy można rozwiązać poprzez realne zwiększenie pewności siebie. Choć tak, jest to praca ciężka i nie na jedną czy dwie sesje, to ciągłe dowartościowywanie się i walka z tym wewnętrznym krytykiem, który cię ciągnie w dół. Wiem, bo sam z tym walczę.

@Fafalala Mam nadzieję, że zdobędę wiedzę albo chociaż pani powiedziała co jest źle ze mną, chociaż nakierowała na coś a nie usłyszał tylko"młody pan jest, wszystko się ułoży tylko trzeba myśleć pozytywnie","jesteś mizoginem i to dlatego, zacznij ludzi traktować z szacunkiem" . Czytałem książki o komunikacji, miałem z tego zajęcia na studiach i nie ma żadnej poprawy ani w domu ani wśród rówieśników.

@Dudleus nie zniechęcaj się i nie odpuszczaj tylko dlatego że jesteś już w tym tak długo. To jest niekonstruktywne. To tak jakbyś porzucił przyszłość utykajac w przeszłości i teraźniejszości.

A mówienie wprost, że jest źle przez specjalistę nvm jest krzywdzące. Chyba, że to Ty tak to zinterpretowałeś.

Mimo wszystko działaj, bo życie w takim układzie raczej nie bardzo Ci odpowiada.

@Fafalala byłem na NFZ już u specjalistów to psychiatra nawet nie spojrzała na ankietę, którą wypełniałem przed wizytą i pytała o rzeczy, z którymi sobie radzę byłem pierwszy raz to się tak speszyłem, żę nie wiedziałem co mówić. Psycholog na NFZ uznał, że wszytko ze mną w porządku tylko miałem dużo stresu w ostatnim czasie, kiedyś kogoś poznam on np nie ma partnerki i trzeba działać by coś osiągnąć. Boję się, że nie ma żadnego mężczyzny specjalisty do wyboru i że kobieta mnie nie zrozumie ani trochę.

@Dudleus ha to początek zabawy! Z psychiatrami na NFZ jest tak, że od 17 r.ż byłam chyba u 4 i dopiero w wieku 30 lat spotkałam kogoś kto mnie wysłuchał. Polecam ogółem psychiatrów na NFZ w szpitalu Bielańskim.

@Dudleus już ci to ostatnio pisałem: piszesz ciekawiej niż te pustaki po drugiej stronie. to nie z tobą jest coś nie tak tylko z nimi. to jest tinder - miną wieki zanim trafisz na kobietę, z którą można popisać i wcale to nie oznacza ze z tobą jest coś nie tak. minie dwa razy tyle czasu zanim trafisz na taką z którą można popisać sensownie i tryliony lat zanim na spotkaniu poznasz taką, od ktorej nie będziesz miał ochoty uciec. zdrowi ludzie wpadają w kompleksy przez tą apkę. niemniej powodzenia

Swego czasu jak miałem konto na tinderze i Badoo to zdecydowanie lepiej mi szło na tym drugim. Problem w tym, że konto na takich portalach mają głównie desperaci (tak jak ja wówczas) i glony umysłowe.

Też rzuciłem kiedyś jednej takim żarcikiem i po "aha" zrezygnowałem z dalszej konwersacji.

Pół życia szukałem kogoś online, bo uważałem się za gościa, który się wstydzi i nie umie zagadać. Ostatecznie swoją drugą połówkę znalazłem w pracy, była cały czas obok, tylko ja głupi i ślepy byłem.

Gdybym miał coś polecić Ci to skup się na sobie i rób to co lubisz.

@ArmandoNumber5 Zawsze gdy się odzywałem i powiedziałem:"cześć,siema,hej" to słyszałem od razu:" nie mam czasu, daj mi spokój, mam chłopaka, idź sobie".
Albo przykład z studiów: znałem jedną dziewczynę z koła naukowego, trochę tam gadaliśmy, na 2 stopniu jesteśmy razem w grupie i robimy projekty. Jednego dnia będziemy wcześniej zajęcia to jej zaproponowałem by przyszła do mnie skoro wcześniej kończymy to ona:"Co to ma znaczyć?" ja: "Mamy czas, chcę z Tobą pogadać, lepiej Cię poznać" ona:"Nigdy nie będziemy parą". Robię co lubię, co trzeba i nie czuję się dzięki temu lepszym człowiekiem.

Teraz chcę jeszcze z jedną spróbować umówić się na randkę na kawę i jak się nie uda to już nigdy w życiu nie próbować bo nie mam szans. Trudne jest to, że nie znam jej prywatnie tylko mijam w miejscu pracy a wydaje mi się to nietaktowne podrywać w pracy.

@Dudleus


Kiedyś Ci to chyba napisałem - po prostu musisz trafić na odpowiednią osobę.


Gdy w poprzednim związku żartowałem o upośledzeniu umysłowym, była dziewczyna patrzyła na mnie jak na debila.


Moja obecna dziewczyna nie patrzy, bo śmieje się do łez. Ot, po prostu trafiłem na odpowiednią osobę. ; )


Nie ma jednej skutecznej metody na znalezienie kogoś do związku, ponieważ każdy człowiek jest inny.

@cyberpunkowy_neuromantyk myślałem, że w zeszłym roku trafiłem. Wczoraj napisałem na boo do dziewczyny, która ma profil idealny pode mnie i nie odpisała. Wypełniłem wniosek, jutro zaniosę i będę czekał na informacje czy dostanę się do psychiatry i psychologa by dowiedzieć się co jest ze mną nie tak.

@Dudleus


Warto spróbować psychoterapii, żeby ktoś z kwalifikacjami spojrzał na Ciebie i Twoje problemy. Pamiętaj, że to może potrwać - ja zapisałem się do trzeciego w życiu psychoterapeuty, ponieważ czułem, że u poprzednich dwóch osób tylko marnowałem czas.


Na pewno staraj się być wyrozumiały wobec siebie i bądź dla siebie najlepszym przyjacielem.

@cyberpunkowy_neuromantyk z uniwersytetu nie ma terapii. Ale będę musiał iść w przyszłości bo bez tego nie dam rady nic w życiu zrobić.

@Dudleus


Dasz radę, ale to będzie znacznie trudniejsze niż po uporządkowaniu sobie wszystkiego w głowie. Mimo że udana psychoterapia nie jest gwarancją sukcesu, to zdecydowanie może pomóc.

Zaloguj się aby komentować