Jedna strona zaatakowała drugą, morduje kobiety i dzieci i wywołała konflikt zbrojny, którego Europa nie widziała od kilkudziesięciu lat, ale Franciszek nie wie co ma o tym myśleć. Ha tfu na taki symetryzm

Jedna strona zaatakowała drugą, morduje kobiety i dzieci i wywołała konflikt zbrojny, którego Europa nie widziała od kilkudziesięciu lat, ale Franciszek nie wie co ma o tym myśleć. Ha tfu na taki symetryzm

@argonauta bardziej myślałem, że to też odłam chrześcijaństwa i nie chce on robić konfliktu na tym tle. ej ale rzeczywiście masz rację
ocenia się, że ok. 15–20% obywateli Federacji Rosyjskiej uważa się za prawosławnych
wikipedia,
sądziłem, że tam dobre z 70% osób będzie xd dobra, mój argument jest inwalidą.
papież to zwykły kawał penisa i tyle
Tak technicznie rzecz biorąc to ma racje mówiąc że obie strony cierpią i że przydałby się pokój. Ruscy cierpią bo są zbyt zdegenerowani by pogonić kryminalistów z kremla a Ukraińcy cierpią przez zjebanego sąsiada. Za kasę która idzie na wybuchające zabawki można by wybudować drogi, szpitale, uniwersytety itp. Przez lata będziemy mogli narzekać na niewyremontowane drogi, chodniki, inflacje ale za to jakie piękne czołgi będziemy mieć. A jakbyśmy jednak nie chcieli tych czołgów to sąsiad ze wschodu chętnie przyjedzie swoimi na defiladę. I najlepsze że takie rzeczy nie tylko u nas. Ludzkość jest zjebana. Chyba dlatego nie wyginęliśmy jako gatunek bo szybciej się rozmnażamy niż zabijamy nawzajem...
Jego zachowanie jest dziwne, tylko z europocentrycznego punktu widzenia. Tu już ich sytuacja jest stabilnie ch⁎⁎⁎wa - za dużo nie ugrają, ale też co się nałapali to ich. Kto jeszcze został to zostanie do końca.
Za to w Ameryce południowej, albo Afryce? Oooo tam można jeszcze nałapać owieczek, kasy i wpływów. A na tych kontynentach Rosja nie jest wcale widziana, jako 'ten zły' bo raz, że nie mieli z nimi za dużo do czynienia, dwa jest postrzegana jako opozycja do USA, który lubiany specjalnie nie jest.
Pojawiają się widzę argumenty, że papaj patrzy szerzej. Bardziej z punktu widzenia Ameryki Południowej i Afryki, że Europa jest w jego oczach (jak i kościoła liczącego 2k lat stracona). I to są argumenty ale polityczne.
Kościół jednak powinien się kierować chyba zasadami wynikającymi z religii (dekalog, biblia takie sprawy). Jedną z zasad kościoła jest jego powszechność - tzn. kościół jest jeden dla wszystkich wiernych, wierni są razem jednością w kościele.
I patrząc z tej perspektywy to zachowanie papaja jest totalnym skandalem. Kraj-agresor atakuje kolejne już niepodległe państwo (tym razem na pełną skalę), popełnia zbrodnie wojenne, kłamie, deportuje dzieci, atakuje cywilów, stosuje terror a ten c⁎⁎j nie potrafi powiedzieć po której stronie jest zło. Jak mają się poczuć członkowie tego jednego powszechnego kościoła na UA?
Kościół nie jest organizacją religijną, to polityczny gracz, który próbuje zrobić swoje interesy na ogłupionych ludziach. Gardzę.
https://www.youtube.com/watch?v=4q96dOsZSEI
Wrzucam filmik ze świetnego kanału good times bad times, który był już wspomniany powyżej.
@ColonelWalterKurtz Dokładnie tak. W sprawach typu aborcja czy eutanazja jest śpiewka że Kościół niezłomnie kieruje się pewnymi zasadami moralnymi, niezależnie czy są popularne i podobają się publiczności czy nie. Co nawet bym jeszcze kupiła, chociaż mam inne zdanie na te tematy ale szanuję że ktoś ma swoje kategoryczne zdanie na pewne tematy, bo ja też takie mam (chociaż na inne tematy).
No ale w sprawie wojny na Ukrainie to już nagle relatywizowanie, rozmywanie dobra ze złem, prawdopośrodkizm, unikanie nazywania rzeczy po imieniu, lawirowanie żeby spodobać się największej ilości wiernych... żenujące.
@hasashi https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-Ukrainie-czy-na-Ukrainie;16214.html
"Częstość użycia wyrażania w Ukrainie wzrosła po 1991 r., po powstaniu niepodległej Ukrainy. Podobne zjawisko dało się zauważyć w okresie międzywojennym, po powstaniu państwa litewskiego. Przyimek w rzeczywiście zdaje się lepiej podkreślać samoistność polityczną danych obszarów, gdyż łączymy go z nazwami większości państw (z nielicznymi wyjątkami dotyczącymi wschodnich i południowych sąsiadów Polski oraz niektórych państw wyspiarskich). Przyimek na zaś zwykle łączymy z nazwami ziem czy regionów, por. w Polsce, ale na Mazowszu.
Mimo to nie można sprowadzać całego problemu do poprawności politycznej. Na pewno nie wyjaśnia ona wariancji na Litwie – w Litwie w okresie międzywojennym. Nie jest też tak, że „nikt nie pisze w Słowacji”. Owszem, pisze, i to często, proszę sprawdzić w Narodowym Korpusie Języka Polskiego.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski"
@hasashi Po pierwsze, nie wyzywaj innych od półgłówków, tylko dlatego, że używają poprawnej formy, która Ci się nie podoba.
Po drugie jak już wspomniano po 91 roku zmienił się status Ukrainy i język powoli zaczął ewoluować, by podkreślić jej odrębność od ZSSR. Proces znacząco przyśpieszył rok temu, bo nagle wszystkie oczy zwróciły się na ten kraj no i wzrosła potrzeba podkreślenia jego niezależności - język się zmienia i nie widzę tu nic dziwnego.
@janoe myślę, że po części wynika to z tego, że na świecie toczy się obecnie szereg wojen i wbrew pozorom wcale ta ukraińska nie jest dla Kościoła najważniejsza. KRK stoi obecnie na wiernych z trzeciego świata, dla których inwazja ruskich jest mniej więcej tak istotna jak dla nas konflikt w Darfurze czy Jemenie. Co nie zmienia faktu, że fikołki tego typa są obrzydliwe.
@hasashi Józef Unrug przed II WŚ zawsze mówił po niemiecku, w Niemczech miał rodzinę, był po wzięciu do niewoli namawiany na objęcie stołka admirała w Kriegsmarinie. W odpowiedzi w obozie jenieckim porozumiewał się z załogą po polsku, przez tłumacza, bo we wrześniu 39 niemieckiego momentalnie "zapomniał". Język pełni wiele funkcji i pod ich wpływem się zmienia, często momentalnie. BTW, przygotuj się na inbę na Białorusi: Białorusini często są bardzo poirytowani kiedy działania reżymu Łukaszenki określa się jako "Białoruś zrobiła..." itp.
@hasashi Uwielbiam takie wypowiedzi z d⁎⁎y, na temat niezwiązany z postem. Już pierdylion razy każdy z użytkowników Hejto czytał wysrywy na temat poprawności określania "w Ukrainie". I tak naprawdę takie wylewanie frustracji na ten temat nic nie zmieni, a tylko zaśmieca merytoryczną dyskusję pod postem.
@ZBOWiD To nie jest ewolucja tylko dziwne ja wiem korzenie się przed Ukraińcami albo działanie przeciwko Rosji. Inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć. Tak jakbyś powiedział że covid ewoluuje i 25 lutego przestał zagrażać. Nikomu nie bronię tak mówić, ale ci, którzy tak mówią od wybuchu wojny są dla mnie durniami i tyle w temacie.
@grubshy czekamy jeszcze żeby Węgry w końcu docenić jako niezależne państwo.
@ZBOWiD ano ewoluuje ale tego trendu nijak nie rozumiem. Na Ukrainie podkreśla przyjazne stosunki między naszymi kulturami podobnie jak to jest z Węgrami. Jakaś część Ukraińców nie rozumiejąc naszej kultury się na to obraziła i teraz jest wielkie zmienianie w celu podlizywania się im zamist wytłumaczenia jak to u nas działa. Jednocześnie dalej na Ukrainie Bandera jest stawiany jako bohater narodowy i w drugą stronę to już nie działa.
Mnie ten trend irytuje, bo strasznie unaocznia takie zwyczajne frajerstwo z naszej strony.
Żeby nie było to nie to, że z powodu tego Bandery nie powinniśmy Ukrainy wspierać tylko to nieco pokazuje jednostronność relacji między naszymi narodami.
Można mówić, że to starość, albo argentyńskie skrzywienie. W końcu wszystko co przeciw USA w Argentynie jest dobre. Dziwi mnie tylko, że nikt nie próbuje choćby w małym stopniu wpłynąć na Franciszka i na te brednie, które wygaduje.
Kto wie czy jego ostra i zdecydowana reakcja nie mogła by skłonić reszty katolickiego świata do stanięcia po jednej stronie i zakończeniu tego dramatu.
Niech dłużej siedzi w Watykanie i ubolewa nad rozlewem krwi. Dziwne, że jego ręce też już powoli tą krwią przechodzą.
@hasashi Dla mnie ewolucja to też coś długofalowego. Jedni ludzie mówią na, inni w, jeszcze inni raz tak a raz tak, a jeszcze inni mają ból d⁎⁎y o to. Tak jak ty. Dla mnie to naturalne że język się zmienia, dlatego nie mówimy jak przodkowie 1000 lat temu. I sam używasz przecież użyłeś litery v w słowie covid. A litera ta w alfabecie j. polskiego bie występuję.
@Helio09. To państwo może lobbować za swoimi ludźmi, czy to musi być tajny spizek? Bo jedno drugie wyklucza. Poza tym chyba łatwiej 200 inceli z seminarium przekonać do bycia nazistami i popierania sprawy, niż 200 nazistów zmieniać w kleryków
A może nie j*bać się, tylko od razu podbić do biskupów i wpływowych księży (jak realnie III Rzesza zrobiła) - poziom skomplikowania mniejszy, a wpływy w kościele udało się zyskać błyskawicznie. Bo w zasadzie ci klerycy nawet nie doczekaliby święceń przed kapitulacją ekipy akwarelarza z wąsem
Brzmi jak ta stara teoria spiskowa, że sowieci wpuszczali swoich agentów do seminariów i to dlatego KK jest syfem teraz, bo mają tam teraz ważne stanowiska i dzielnie walczą o zwycięstwo komunizmu nad zgniłym Zachodem XD Jakby ciężko było zrozumieć, że po prostu można być księdzem i jednocześnie przekupną szują, nie trzeba do tego być tajnym agentem KGB na super tajnej misji.
Zaloguj się aby komentować