Jedna baba w robocie dowiedziała się skąd jestem i ona ma stamtąd znajomą. I od razu k⁎⁎wa poszedł meldunek do znajomej, że ona zna kogoś z jej okolic. A znajoma zna moją starą. To od razu wiadomość do mojej starej, że ona zna babę, która ze mną pracuje i w ogóle tych ludzi z którymi ja pracuję. Po czym temat wrócił do mnie, bo moja matka dostała wiadomość, że jej znajoma mówiła, ze jej znajoma mówiła...


Jakby to miało cokolwiek w którymkolwiek z naszych żyć zmienić. Nie że coś jest nie tak, żeby ostrzec czy coś, tylko żeby dać znać, że oni coś wiedzą i się znają i w ogóle to ja pi⁎⁎⁎⁎lę tego nie rozumiem.


Na c⁎⁎j komu wiedzieć, co, kto, gdzie, z kim i po co? Po c⁎⁎j ten głuchy telefon? Nie wiem czy ja jestem jakiś przewrażliwiony na tym punkcie, czy to jest faktycznie tak zjebane jak mi się wydaje. Jakbym się dowiedział, że ktoś jest z okolicy mojego znajomego, to bym powiedział "Aha, o, mam znajomego" a nie puszczał w ruch upośledzoną słuchawkę głuchego telefonu.


Ale może to faktycznie ja jestem jakiś dziwny.

#wkurw #pracbaza

Rozpierpapierduchacz userbar

Komentarze (38)

@Rozpierpapierduchacz jesteś przewrażliwiony, a to normalne, bo baby tak podtrzymują sieć stosunków towarzyskich

@Rozpierpapierduchacz ja też tego nie rozumiem ale nie przeżywam tego :D


Najważniejsze to zdać sobie sprawę, że nie pasujesz do tego świata, wtedy Cie takie rzeczy nie będą dziwiły :)

@Rozpierpapierduchacz dopóki nie dowiesz się od kogoś czegoś o sobie o czym sam nawet nie wiedziałeś to nie ma co się szczególnie denerwować, choć mnie też takie coś wkurza

@Rozpierpapierduchacz Wiem o czym mówisz. To jest zwyczajne plotkarstwo. Bardzo potężna broń przeciw ludziom.


Jest to o tyle idiotyczne, że wystarczy nieuważnosc w jakiejś sytuacji, wszystkie już wiedzą co i jak, q na koniec sobie same dopowiadają "fakty". Na koniec jesteś gangsterów policjantem z powiązaniami z rządem rosyjskim i szpiegiem przez siedem pokoleń.


Póki nikt nie zachowuje się wobec ciebie źle, to nie ma tu problemu, ale takie siatki plotkarskie bardzo łatwo można wykorzystać do mobbingu.


Albo robisz swój biznes i wtedy to do ciebie przychodzą plotkować donosiciele xD

@Gepard_z_Libii znajoma mojej starej jest znajomą baby z roboty, a znajoma baby z roboty jest znajomą mojej starej. A ja znam wszystkie trzy, co czyni mnie znajomym znajomej znajomej mojej starej. Mam nadzieję, że pomogłem :3

@Prucjusz Dokładnie tak. Znam prezydenta Bidena. Tylko, że dzieli mnie od niego 5 osób w sieci kontaktów, których nie znam.

@Pan_Buk być może tak jest. Twoja nauczycielka w szkole studiowała kiedyś i zna jakiegoś doktora, który zna profesora, a tytuł profesora jest nadawany przez prezydenta. Prezydenci już utrzymują jakieś kontakty.

@Rozpierpapierduchacz ja bym powiedziała, że to jest jakaś pierwotna potrzeba formowania stada, że zapewniają sobie w ten sposób bezpieczeństwo, odczuwając jakąkolwiek przynależność i punkt wspólny.

Na zasadzie podobnej do tego cieszę się, jak widzę samochód na blachach ze stron babci.

Olej to, lub rozpuść jakąś abstrakcyjną plotkę o sobie, która totalnie nic nie zrobi w Twojej pracy, ale już jak dojdzie od znajomej znajomej do mamy (a najlepiej między tymi znajomymi), to już będzie szokować 🤣

@Rozpierpapierduchacz U mnie wiecznie jak przyjeżdżają moje babcie to zaczyna się kto z kim, gdzie od kogo. I zawsze mnie ciekawi skąd tę wiedzę mają, skoro jedna babcia cytuje: "tyle co do pola wychodzi i w niedzielę do kościoła" a druga tylko do rynku raz w tygodniu i do kościoła.

@Rozpierpapierduchacz ludzie światli rozmawiają o ideach. Ludzie przeciętni rozmawiają o wydarzeniach. Ludzie ograniczeni rozmawiają o innych ludziach.

A bo Ty od razu po męskiemu myślisz - jak coś mówisz, to jest jakiś cel, po coś to robisz.

Kobity tak nie działają (w większości). Tam pierwsze skrzypce grają emocje i ich przeżywanie. To, że rozmawiają ze sobą o tym że ktoś kogoś zna, wcale nie oznacza, że coś ma z tego wynikać. Omawiając to dzielą się (albo, kurna, raczej mnożą) emocjami z tym związanymi. To emocje związane z przekazywaniem informacji są celem samym w sobie, a nie skuek ich przekazywania.

Zaloguj się aby komentować