@Millionth_Visitor i dzięki dwóm ostatnim zdaniom zobrazowana na początku skala i tak idzie do kosza, bo dla przeciętnego Kowalskiego to się staje jeszcze bardziej odrealnione. I to nie że coś źle napisałeś czy coś- niee. Po prostu kwota końcowa jest tak kosmicznie odklejona, że będąc "normalnym", szarym człowiekiem trudno sobie ją zestawić z czymkolwiek, żeby ją sobie uświadomić bo jest po prostu tak abstrakcyjna i niezrozumiała. Szczególnie dla ludzi, którzy żyją od pierwszego do pierwszego.
Walić tam to 100 tysięcy. Patrz na to- Bugatti Chiron Super Sport 300+, taka "szybsza" wersja seryjnego Chirona. 3,9 miliona dolarów. Mnożąc to przez kurs dolara, jeśli tylko google mnie nie okłamało na matematyce, to to jest "drobne" 15228716,10 zł. Ponad. Piętnaście. Milionów. Złotych. Innymi słowy jakbyś CODZIENNIE taki jeden egzemplarz dostawał, to potrzebowałbyś 33 dni, żeby odebrać tę kwotę. W teorii, bo w praktyce i tak byś nie odebrał całości... bo powstało tylko 30 egzemplarzy tego szybszego Chirona. Skala złodziejstwa pisowców już nawet po dzwonku jest tak duża, że nawet producenci supersamochodów nie robią takich ilości modeli, żeby można było całą tę nakradzioną gotówkę porównać do wartości wyprodukowanych aut 1:1.